Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 stycznia 2026 07:53
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama Baner A1 SMS Zamość
Są zmuszeni walczyć o swoje

Gm. Dorohusk. Przewoźnicy wrócili na granicę. Dobija ich wojna i "system"

Po nieco ponad roku polscy przedstawiciele branży transportowej powrócili na słynne już skrzyżowanie drogi wojewódzkiej nr 816 z drogą krajową nr 12, aby wyraźnie zakomunikować swoje zaniepokojenie obecną sytuacją gospodarczą w kraju. Przedmiotem troski przedsiębiorców jest zresztą nie tylko ich własny sektor, ale i branża rolna czy wydobywcza. – Problemy nie skończyły się, powracają jak bumerang, ze zdwojoną siłą – podkreślił w momencie rozpoczęcia akcji protestacyjnej Rafał Mekler, prezes Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu.
Po nieco ponad roku polscy przedstawiciele branży transportowej powrócili na słynne już skrzyżowanie drogi wojewódzkiej nr 816 z drogą krajową nr 12, aby wyraźnie zakomunikować swoje zaniepokojenie obecną sytuacją gospodarczą w kraju.
Po nieco ponad roku polscy przedstawiciele branży transportowej powrócili na słynne już skrzyżowanie drogi wojewódzkiej nr 816 z drogą krajową nr 12, aby wyraźnie zakomunikować swoje zaniepokojenie obecną sytuacją gospodarczą w kraju.

Dobija ich wojna i "system"

Polscy przedsiębiorcy z branży transportowej – przede wszystkim ci, którzy prowadzą swoje firmy od kilku dziesięcioleci, zmuszeni są dzisiaj redukować zatrudnienie i „zwijać” z mozołem budowany interes. Twierdzą, że ciężki plecak ich doświadczeń wypełniają dzisiaj wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej, europejskie regulacje i dumpingowa konkurencja, która zajmuje coraz to dalej zakrojone obszary naszego rynku transportowego. Rynku, który generuje ok. 7% polskiego PKB i stanowi swoisty barometr tendencji, które panują obecnie w gospodarce. 

Co więc można odczytać, spoglądając na skalę? Że nie jest dobrze. Zleceń jest coraz mniej, co oznacza, że producenci i hurtownicy towarem obracają rzadko i w małych ilościach. Są ostrożni, liczą każdy grosz. Dzisiaj nikt nie inwestuje dużych pieniędzy. Nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Jak twierdzą, do tego dochodzi niezwykle drapieżna w swoich działaniach, ukraińska konkurencja. Została zaburzona, istniejąca od wielu lat, zdrowa, sprawiedliwa proporcja pomiędzy liczbą przedsiębiorstw i kierowców, którzy obsługują rynek towarowy. 

PRZECZYTAJ: Zamość: 14-latek potrącony na przejeździe rowerowym. Trafił do szpitala

Argumentują, że przed wybuchem wojny za obsługę bieżących zleceń odpowiadało ok. 50% kierowców ukraińskich i polskich. Dzisiaj polscy przewoźnicy odpowiadają za mniej, niż 10% rynku. Powód? Konkurencja gospodarcza, która działa w oparciu o uczciwe zasady, pozwala na zrównoważony rozwój wszystkich podmiotów, uczestników rynku. W momencie, kiedy jeden podmiot uzyskuje wyraźną przewagę nad innymi, o zdrowej konkurencji nie może już być mowy. Zaczyna się, napędzana przez mechanizmy dumpingowe, walka.

- Te niepokojące trendy w gospodarce utrzymują się od dłuższego czasu. Pojazdy ukraińskie wjeżdżają na teren naszego kraju i zabierają ładunki, za których obsługę odpowiadali do tej pory przedsiębiorcy z Lubelszczyzny, Podkarpacia, ale też innych regionów naszego kraju. Dlaczego to wiemy? Otóż ukraiński system e-kolejki, Echerga, pokazuje, że ok. 70% pojazdów, które wjeżdżają na teren Polski z Ukrainy przejeżdża bez żadnego ładunku. Wjeżdżają po to, aby oferować, po dużo niższych stawkach, swoje usługi. Załadowanych jest tylko ok. 30% pojazdów. Ten system obejmuje oczywiście i Polskę i Ukrainę, ale ukraińscy kierowcy mają tę przewagę, że na terenie swojego kraju mogą oczekiwać w komfortowych warunkach, najczęściej w domu i tylko otrzymują powiadomienie w momencie, kiedy przychodzi czas na przekroczenie granicy. Nasi kierowcy muszą oczekiwać tam, na miejscu, a nierzadko dużo dłużej, ponieważ bardzo często dochodzi do sytuacji, w której przed polskim kierowcą pojawia się w systemie nagle w systemie 20, 30 ukraińskich aut. Jak do tego dochodzi? Nie wiem… - mówił o niektórych aspektach problemu Mekler.

Nie są dla Ukrainy żadną konkurencją

Polscy przedsiębiorcy nie są w stanie zejść poniżej określonego, cenowego pułapu. Jest to po prostu niemożliwe. W czasie gdy nasze firmy dwoją się i troją, by przetrwać kryzys, ukraińskie, nieobarczone żadnymi dodatkowymi opłatami i regulacjami, rozwijają się w najlepsze.

- Tych obciążeń, z którymi jesteśmy zmuszeni zmagać się, jest bardzo dużo. To tzw. Polski Ład, to pakiet mobilności. To na nas, a nie na Ukraińcach, wymuszono w końcu wymianę, zupełnie niedawno, sprawnych urządzeń, tachografów, na modele o określonych parametrach. Koszt takiej operacji to ok. 7 tys. zł na jeden pojazd. Po co? Żebyśmy mogli być jeszcze dokładniej kontrolowani. Koszty prowadzenia działalności są po prostu nieporównywalne. Te tachografy mieliśmy wymienić do końca lutego. Teraz brak odpowiedniego urządzenia wiąże się z mandatem w wysokości 12 tys. zł – podkreślał w czasie wystąpienia przedstawiciel branży.

W tym momencie ciężka praca polskich przedsiębiorców przechodzi do historii, ponieważ większość firm jest zmuszona zakończyć swoją działalność albo znacząco zredukować jej skalę.

PRZECZYTAJ: Skandal w Lublinie. Kierowca komunikacji miejskiej załatwił się w pojeździe

- Domagamy się, aby przywrócić ruch bez e-kolejki w Dołhobyczowie i Zosinie. To ten system odpowiada, w dużej mierze, chociaż nie wyłącznie, za tę sytuację. Ukraina bardzo sprawnie wykorzystuje ten system właśnie po to, aby opóźniać wjazd polskich kierowców na teren naszego kraju. Dlatego tak ważne jest przywrócenie tzw. żywej kolejki. W takiej kolejce nie ma możliwości, aby pojawiło się przed nami kilkadziesiąt samochodów. A w kolejce wirtualnej jest to możliwe. Jest to po prostu niesprawiedliwe – zauważył przedsiębiorca.

Kierowcy walczą również o wdrożenie zapisów ustawy UD18, która umożliwi walkę z nieuczciwą konkurencją. W dokumencie mowa jest między innymi o tym, że zleceniodawca może zostać obciążony karą, jeśli powierzy ładunek firmie bez uprawnień. A w przypadku współpracy z ukraińskimi firmami do takich sytuacji dochodzi niestety bardzo często.

- Chodzi też o masę innych zapisów, które obniżą koszty naszej pracy i uproszczą współpracę z przedsiębiorstwami, które powierzają nam ładunki. Te zapisy mają oczywiście charakter czasowy, związany z bieżącą sytuacją, ale to jednocześnie przepisy których potrzebujemy właśnie teraz, na „już” – wyjaśnił Mekler.

Rafał Mekler: "Tracimy ostatnie przestrzenie suwerenności"

Przedsiębiorcy domagają się w końcu, aby Polska zaczęła się w końcu zachowywać jak podmiot, a nie przedmiot we współpracy pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą.

- Oddaliśmy w istocie większość swoich kompetencji, jeśli idzie o strategiczne decyzje. Teraz o wielu gałęziach naszej gospodarki decydują już urzędnicy w Brukseli. Nie mamy na to większego wpływu. Tak też dzieje się w transporcie. Nie decydujemy o sobie w relacjach z Ukrainą. Polityka Unii Europejskiej prowadzona jest w taki sposób, aby ograniczyć rolę państw tej wspólnoty. Decyzje mają zapadać poza tymi państwami – alarmował Mekler.

Marek Okliński, który na rynku ukraińskim działał od przeszło 25 lat zauważył z kolei, że czas oczekiwania w ukraińskiej e-kolejce niesie też za sobą inne skutki.

- Otóż kierowca, który wjeżdża na Ukrainą kilkanaście razy w roku i zmuszony jest za każdym razem oczekiwać przez kilka dni na wjazd, ostatecznie traci pozwolenie na wjazd. Wyczerpuje swój czasowy limit. Więc z punktu widzenia przedsiębiorcy jest bezproduktywny. Mógłby jeździć, ale nie może – uważa Okliński.

Podobne odczucia towarzyszą innemu przedsiębiorcy, Janowi Teteryczowi. On swoją firmę prowadzi od ponad 30 lat.

PRZECZYTAJ: Rolnicy zaprotestują przy Cukrowni „Werbkowice”. Szkody w uprawie buraków są ogromne

- Poprawę sytuacji obiecywał nam i poprzedni rząd, i obecna ekipa rządząca. Mamy poczucie, że nikt nie szanuje naszej pracy. W ramach porozumienia z Unią Europejską ukraińskie przedsiębiorstwa miały tylko wjeżdżać na teren wspólnoty, zabierać ładunki i wracać do siebie. Tymczasem wjeżdżają i poruszają się po Europie nawet 60, 70 dni. Podobne odczuci towarzyszą również naszym kolegom z innych krajów. Ukraińcy są po prostu tani, a dla nas te stawki są nieakceptowalne. Kształtują się poniżej progu opłacalności – podkreślił z kolei Teterycz.

Na granicy pojawiać się będą, w systemie rotacyjnym, przedsiębiorcy z różnych części kraju. Przyjechali także związkowcy z kopalni „Bogdanka”, którzy także alarmują w sprawie niepokojących, w ich opinii, trendów.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Atrakcyjna działka na obrzeżach Werbkowic Cena: 249000 PLNOferujemy na sprzedaż wyjątkowo atrakcyjną działkę budowlaną o powierzchni 0,5645 ha, położoną w Werbkowicach, na południowych obrzeżach miejscowości. Nieruchomość znajduje się w cichej i spokojnej okolicy, w sąsiedztwie terenów zielonych oraz rzeki Huczwy.Działka położona jest przy bocznej drodze gminnej, w otoczeniu zabudowy jednorodzinnej oraz gospodarstw. Lokalizacja zapewnia wygodny i szybki dojazd do centrum miejscowości, a jednocześnie gwarantuje prywatność i spokój.Podstawowe informacje:Numer działki: 925Powierzchnia: 0,5645 haKształt: prostokątWymiary: ok. 60 m x 95 mUkształtowanie terenu: płaskaStan: działka nieogrodzona, obecnie w uprawie rolnejIstnieje możliwość podziału na mniejsze działkiPrzeznaczenie w MPZP:Teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej (przeznaczenie podstawowe). Dopuszczalna zabudowa: budynki mieszkalne jednorodzinne, gospodarcze i garaże, usługi oraz obiekty małej architektury.Media:prąd – słup na działcewodociąg – w drodzeświatłowód – w drodzeDziałka posiada pośredni dostęp do drogi publicznej asfaltowej oraz bezpośredni zjazd na drogę gminną. Natężenie ruchu jest niskie, ograniczone do ruchu lokalnego.Otoczenie i lokalizacja:Nieruchomość położona jest na obrzeżach Werbkowic, wśród niskiej zabudowy jednorodzinnej, pól uprawnych oraz lasów. W niedalekiej odległości przebiega linia kolejowa LHS oraz płynie rzeka Huczwa. Okolica sprzyja spacerom i aktywnemu wypoczynkowi.Atuty nieruchomości:duża powierzchnia i możliwość podziału działkispokojna, zielona okolicabliskość większej miejscowości z pełną infrastrukturą: sklepy, szkoła, przychodnie, Dom Kulturyrozwijająca się strefa podmiejska, atrakcyjna również inwestycyjnieregularny kształt i płaski teren ułatwiający zabudowędostęp do wszystkich mediów umożliwiający szybkie rozpoczęcie budowyTo idealne miejsce dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą, a jednocześnie chcących pozostać w zasięgu pełnej infrastruktury.Nie czekaj – zadzwoń, umów się na prezentację i stwórz tu swój wymarzony dom.Zapraszam!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna Łagoda Tel. 665 750 080Północ nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 15.01.2026Atrakcyjna działka na obrzeżach Werbkowic
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Oj chłopski rozumie czy wiesz że podstawą globalnego ocieplenia będzie zniknięcie prądu zatokowego. Co oznacza w naszym rejonie zimy do czterdziestu kilku stopni mrozu przy jednoczesnym wzroście globalnej średniej temperatury. Kolejny po Dudzie co klimatu od pogody nie odróżnia.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 14:34Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniachAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Jaki mróz teraz jest Bonżur merkosur jak mawiał Rafałek światowy a o tym KT milczyData dodania komentarza: 19.01.2026, 13:45Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniachAutor komentarza: świecidełko dla niegoTreść komentarza: No odkąd "pomarańczowy" rządzi w Ameryce to tam nie jest bezpiecznie, a Polaków na lotniskach trzepią tak jak przestępców. Prowadzą do dużej hali gdzie są setki migrantów takich jak Polacy i sprawdzają telefony, laptopy , dokumenty, traktują jak śmiecie. Mój "sen o Ameryce" prysł jak bańka mydlana.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 10:22Źródło komentarza: Kamizelka kuloodporna i hełm dla każdego PolakaAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Do komunistycznego wypranego mózgu szczur Giertych za 90 mln uciekł do włoch ale cudownie go wyczyścili i jeszcze odszkodowanie dostał NEO praworządnieData dodania komentarza: 19.01.2026, 10:00Źródło komentarza: Byliśmy blisko blackoutu, cyberprzestępcy chcieli wyłączyć w Polsce prąd. Cyfrowe czołgi już tu sąAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Wymienić rząd i będzie koniec kretynizmuData dodania komentarza: 19.01.2026, 09:51Źródło komentarza: 2026 rokiem kolejek. Dowody i prawa jazdy do wymianyAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Jaki to idiota zapewniał nas rok temu że planeta płonie RafałekData dodania komentarza: 19.01.2026, 09:50Źródło komentarza: W Zamościu temperatura spadła do minus 24 stopni. Sprawdź, co nas czeka w kolejnych dniach
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama