Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 20 sierpnia 2026 23:33
Reklama
Reklama
W zbiorach Przemysława Jóźwiaka są unikatowe zegarki

Zaczęło się od Rakiety. Tysiąc zegarków kolekcjonera spod Werbkowic

W czasach, gdy czas sprawdza się głównie na smartfonie, a u zegarmistrza zwykle tylko wymienia się baterię w zegarku, taka pasja, jaką ma Przemysław Jóźwiak spod Werbkowic, jest hobby rzadkim i wyjątkowym. Zebrana przez niego kolekcja liczy kilkaset zegarków. Są w tych zbiorach czasomierze unikatowe.
Najpierw zacząłem zbierać tylko zegarki produkcji rosyjskiej, ukierunkowałem się na te marki „Rakieta”. Produkowała je Petrodworcowa Fabryka Zegarków – wspomina Przemysław Jóźwiak.
Najpierw zacząłem zbierać tylko zegarki produkcji rosyjskiej, ukierunkowałem się na te marki „Rakieta”. Produkowała je Petrodworcowa Fabryka Zegarków – wspomina Przemysław Jóźwiak.

Przemysław Jóźwiak ma 48 lat. Mieszka w miejscowości Łysa Góra (gmina Werbkowice). Od kilkunastu lat pasjonuje się historią zegarmistrzostwa, zwłaszcza radzieckiego przemysłu zegarkowego. Jednym z owoców tej pasji jest książka „Czas pod czerwoną gwiazdą”, której premierę zaplanowano na maj tego roku. Przemysław Jóźwiak jest inżynierem ochrony środowiska. Od 2019 r. publikował artykuły na stronie Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków (KMZiZ), koncentrując się na historii radzieckiego zegarmistrzostwa.

 Podczas zbierania materiałów odkrył, że w języku polskim niemal nie ma informacji o większości fabryk zegarków ZSRR. To skłoniło go do napisania książki pt. „Czas pod czerwoną gwiazdą”, która wypełnia tę lukę, dokumentując historię przemysłu zegarkowego w Związku Radzieckim. Prace nad nią trwały około 5-6 lat. Książka powstała przy dużym wsparciu Władysława MelleraAdama Zawadzkiego oraz Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków.

Przemysław Jóźwiak odkrył w sobie pasję do kolekcjonowania zegarków jakieś 12 lat temu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Hrubieszowski Wolontariusz Roku 2024. Wiemy kto zasłużył na ten tytuł

– Moja córka była wtedy jeszcze mała. Pamiętam, że znalazła zepsuty mechaniczny zegarek dziadka, często nim się bawiła. No i ten zegarek trafił w moje ręce. To był zegarek marki „Rakieta”. Wtedy jeszcze nic nie wiedziałem o tych zegarkach produkowanych w ZSRR. Zacząłem szukać informacji. Trafiłem na forum miłośników zegarów. Tam zyskałem dużo informacji. Zostałem na tym forum na kolejne lata. Tam zacząłem publikować swoje materiały – wspomina kolekcjoner czasomierzy z gminy Werbkowice.

Rakieta i Wostok – zegarki nieznane i zapomniane

Początkowo Przemysław Jóźwiak pisał głównie o radzieckich zegarkach marki „Rakieta”. Okazało się, że tak naprawdę niewiele było wiadomo o żadnej z marek zegarków produkowanych w ZSRR. A przecież w okresie PRL-u nosili je w naszym kraju niemal wszyscy.

– A to, co ukazuje się na temat tych zegarków w języku polskim, to głównie powielane wpisy, głównie z Wikipedii. Czasami ktoś doda coś od siebie albo kopiuje poprzednika – tłumaczy kolekcjoner zegarków.

Przemysław Jóźwiak nadmienia, że należy do pokolenia, które w szkole uczyło się języka rosyjskiego. Dlatego dzisiaj bez większych problemów dociera do źródeł publikowanych w tym właśnie języku.

– Wchodzę na rosyjskojęzyczne strony internetowe i szukam źródeł u producentów zegarków. Dawniej był to Leningrad, a obecnie znów jest to Petersburg. Trzy fabryki zegarków były w Moskwie. Do tej pory działa fabryka w Petersburgu. Nie jest już w rosyjskich rękach. Wykupił ją chyba jakiś szwajcarski producent. Ale nadal działa pod tą samą marką, wciąż produkuje zegarki i z powodzeniem je sprzedaje. Poza tą jedną marką jest jeszcze tylko Wostok. Produkuje zegarki od początku II wojny światowej. Został podzielony na trzy mniejsze zakłady, ale nadal produkują zegarki – opowiada Przemysław Jóźwiak.

Cyferblat prawie jak pismem Braille'a

Kolekcjoner ma w swoich zbiorach dość pokaźny zestaw zegarków dla osób niewidomych.

– Najpierw zacząłem zbierać tylko zegarki produkcji rosyjskiej, ukierunkowałem się na te marki „Rakieta”. Produkowała je Petrodworcowa Fabryka Zegarków. Mieściła się na przedmieściach Leningradu, a obecnie Petersburga. Ten producent słynął również z tego, że produkował zegarki dla niewidomych. Powstało kilka różnych modeli. Zacząłem więc zbierać te „Rakiety” dla niewidomych, później zbierałem inne zegarki dla niewidomych, już nie tylko rosyjskie, ale i szwajcarskie, niemieckie, francuskie – opowiada kolekcjoner hobbysta.

PRZECZYTAJ TEŻ: Szczebrzeszyn: 50 lat w poszukiwaniu skarbów. Historia życia małżeństwa z Roztocza [ZDJĘCIA]

Przemysław Jóźwiak nie potrafi powiedzieć, ile zegarków w sumie liczy obecnie jego kolekcja.

– Nie liczyłem... ta liczba jest dość płynna – zaznacza. – Ale można powiedzieć, że w zbiorach mam kilkaset zegarków. Gdyby jeszcze dołożyć te do naprawienia, w sumie zebrałoby się pewnie ponad tysiąc – dodaje po chwili zastanowienia.

Kolekcjoner najbardziej zadowolony jest z zegarków, które trafiają się wyjątkowo rzadko.

PRZECZYTAJ TEŻ: Równi i równiejsi w Powiatowym Urzędzie Pracy w Hrubieszowie. Co wykazała kontrola PIP?

– W kolekcji mam „Rakiety” z kamienną tarczą. Było kilka różnych modeli. Ja mam trzy egzemplarze z kamienną tarczą. Nie mam wszystkich modeli, były jeszcze takie z kamienną kopertą. Oprócz tego mam dwie „Rakiety”, różne modele w drewnianych kopertach, fabrycznie produkowane – wymienia Jóźwiak.

W zbiorach Przemysława Jóźwiaka są zegarki z metalowym cyferblatem, wyprodukowane z myślą o osobach niewidomych. Na cyferblacie są wypukłe oznaczenia, pozwalające niewidzącym odczytać, która jest godzina.

– Bardzo cieszą mnie te rosyjskie zegarki z lat 40. i 50. zeszłego wieku. Właśnie taki model ze stalową, niczym nie pomalowaną tarczą z wypukłymi oznaczeniami godzin. To jest bardzo rzadki zegarek, w Polsce praktycznie nie do zdobycia. Gdy go kupiłem, nie znałem w Polsce żadnego kolekcjonera, a znam ich wielu, który miałby taki zegarek w swojej kolekcji – podkreśla Przemysław Jóźwiak. – Tak naprawdę do tej pory nie wiem, czy ktoś jeszcze taki ma. Te późniejsze z malowanymi tarczami kilku zbieraczy ma. Ale ten z metalowym cyferblatem chyba nadal jest jedyny w Polsce – przypuszcza Przemysław Jóźwiak.

Nie każdy zegarek trzeba naprawiać

Tego wyjątkowego zegarka dla niewidomych Przemysław Jóźwiak nie kupił w Polsce.

– Kupiłem go przez pośrednika od kogoś na Ukrainie albo w Rosji. Dokładnie nie pamiętam, miałem kilka takich zakupów. Kupił go dla mnie ktoś, kto wtedy był na miejscu, od kogoś, kto nie chciał wysłać zakupionego zegarka, tylko kazał go odebrać na miejscu – relacjonuje kolekcjoner.

– Staram się naprawiać zepsute zegarki, ale nie wszystkie, bo jeśli zegarek jest w pełni oryginalny i widzę, że nie był naprawiany, nikt go nie rozkręcał, to ja także tego nie robię. Zostawiam go w oryginalnym stanie, bo to również jest jakaś historia – tłumaczy Przemysław Jóźwiak.

Oprócz sowieckich czy rosyjskich zegarków dla niewidomych, w kolekcji Przemysława Jóźwiaka są czasomierze szwajcarskie, francuskie i niemieckie. Jeden z niemieckich zegarków jest cały ze srebra. Gdy pytam o luksusowy zegarek Patek Philippe, dzieło jednej z najsłynniejszych szwajcarskich manufaktur, Przemysław Jóźwiak uśmiecha się i odpowiada: – No Patka to u mnie nie ma, za wysoka półka. Bardzo wysoka.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 29000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 29.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dziewięć tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.900,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 18 września 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 21 września 2026 r. o godzinie 1300 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 20.08.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama