Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 31 marca 2026 08:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość
Reklama

Blokowanie treści w sieci. Rząd: Konieczność. Eksperci: Groźne

Urząd Komunikacji Elektronicznej (URE) zamiast sądu. To on miałby decydować o blokowanie treści w internecie. Ten projekt ma wielu krytyków.
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji

Autor: Krzysztof Gawkowski X

Co zakładają przepisy przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji? Że – jak podał „Dziennik Gazeta Prawna”:

  1. prezes UKE będzie mógł wydawać nakazy szybkiego blokowania treści w internecie;
  2. decyzje – bez udziału sądu – mają zapadać w ciągu 2-21 dni;
  3. autorka/autorka wpisu dowie się o tym po jego usunięciu; nie ma zatem gwarancji, że zostanie wysłuchany/wysłuchana.

Te zapisy – dodajmy – znalazły się w nowelizowanej ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Polska musi ją dostosować do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA).

Jakie treści będzie mógł blokować prezes URE?

• Dobra osobiste, 

• prawa własności intelektualnej,

• których rozpowszechnianie wyczerpuje znamiona czynu zabronionego. 

Duże ryzykiem dla wolności słowa w internecie

Wątpliwości wobec tych przepisów maja niektórzy eksperci. Wśród nich m.in. Konrad Siemaszko, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

– Proponowana procedura wiąże się z bardzo dużym ryzykiem dla wolności słowa w internecie – przestrzega w rozmowie z serwisem.

PRZECZYTAJ TEŻ: Szczebrzeszyn: "Kolega" poprosił go o pożyczkę. 27-latek podał kod Blik i stracił 7 tysięcy

Nie wyklucza, że w uzasadnionych przypadkach może pojawić się potrzeba pilnego zablokowania określonych treści.

– Tak daleko idące środki są jednak dopuszczalne tylko w wyjątkowych okolicznościach i zawsze muszą być obudowane odpowiednio silnymi gwarancjami proceduralnymi, mającymi na celu ograniczenie ryzyka arbitralnego i nadmiernie szerokiego stosowania takich kompetencji – podkreśla.

Podobne wątpliwości zgłaszają także inni eksperci.

Co na to autorzy nowych przepisów?

Uzasadnił je na X Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji. 

„Musimy lepiej chronić obywateli na platformach społecznościowych! Demokratyczne wartości i wolność słowa są dla rządu i Ministerstwa Cyfryzacji najważniejszą wartością” – napisał. 

I dalej: „(…) Obecnie nielegalne treści zamieszczane na platformach internetowych oceniane są wyłącznie przez te platformy i to one decydują o ich usunięciu bądź nie. Zmiany w prawie mają spowodować, że można będzie wnioskować o usunięcie nielegalnych treści w procedurze administracyjnej i będzie możliwe odwołanie do sądu”.

Tu treść całego postu.

Wyłącznie ocena legalności treści internetowych

Gawkowski podkreśla, że: „Wolność słowa, choć kluczowa, nie może usprawiedliwiać działań, które naruszają prawa innych osób”.

I zapewnia, że procedura „skupia się wyłącznie na ocenie legalności danej treści, a nie na ustaleniu odpowiedzialności użytkownika, który ją opublikował. Jej celem jest ustalenie, czy treść jest niezgodna z prawem, a nie karanie autora”. 

Dodaje, że projekt przewiduje ochronę wolności słowa. „W sytuacjach, gdy platforma internetowa błędnie usunie treści uznane za nielegalne, polski koordynator ds. usług cyfrowych będzie mógł wydać nakaz przywrócenia tych treści”. 

NIE PRZEGAP:

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Piszę bo chcę 17.01.2025 21:05
Takie to "demokratyczne " obyczaje wprowadzają nam obrońcy demokracji -zamiast złożonego dochodzenia procesu będzie stek uzurpacji władzy kleptodemokracji " Typu - Bo im się wydaje ...

prawda was wyzwoli 15.01.2025 12:50
cenzura prewencyjna już dawno działa w polsce i widać będzie się miała coraz lepiej!

wwwttt 14.01.2025 13:35
Powiedzmy sobie otwarcie z czyjej to winy: Ruskich i rusofili. Ci lubią mieszać, są w tym dobrzy i skutecznie wynajdują tępaków, którzy ochoczo rozpowszechniają ich propagandę.

Polak 15.01.2025 08:13
no. A właśnie oni są u wałdzy

Normalny 16.01.2025 07:45
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Jak tam agencie burak. Wiesz już czym różni się szew od szefa w języku polskim?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: POszustówTreść komentarza: Gdzie 5.19 znowu oszukali kanalie jak 100 bajerów dla frajerów a LEMINGI łykną wszelki KIT by mogli bezkarnie pieski bzykaćData dodania komentarza: 31.03.2026, 07:49Źródło komentarza: Ceny paliw w dół. Z tankowaniem wstrzymaj się do wtorkuAutor komentarza: HahaTreść komentarza: Milicjanci POświęcą kajdanki gaz pałę od święconej nie boliData dodania komentarza: 31.03.2026, 07:45Źródło komentarza: Święconka po nowemu? Ksiądz z osiedla: To dramat [WIDEO]Autor komentarza: KomunaTreść komentarza: Pałują gazują milicjanci rękami TfuSSka dają się wykorzystywać frajery mandatują bu uratować budżet złodziejski to teraz na śięta w rodzinach trzeba złożyć im odPOwiednie życzeniaData dodania komentarza: 31.03.2026, 07:42Źródło komentarza: Po służbie zatrzymał pijanego kierowcę. 51-latek miał ponad 2 promileAutor komentarza: DZIŚTreść komentarza: 5.19 paliwo sukces czy znowu oszuka niemiecData dodania komentarza: 31.03.2026, 07:30Źródło komentarza: CPN, czyli tańsze paliwo. Ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: 10 lat temu wspólnota w identyczny sposób w sądzie dochodziła w sprawie wodomierza PGKiM gdzie był wywiercony mały otwór i zasysał powietrze nabijając licznik taki złodziej monopolista miejscowyData dodania komentarza: 31.03.2026, 07:25Źródło komentarza: „Wojna” o wodomierze. Sąd stawia na mediacje między Hrubieszowską Spółdzielnią Mieszkaniową a PGKiMAutor komentarza: PerfidiaTreść komentarza: Klimczak namieszał błędne testy z placem WORD donosi go prokuratury na ministra kilka tysięcy młodych kierowców nie wie czy mają NEO czy paleo prawo jazdy więc NEO minister likwiduje placData dodania komentarza: 31.03.2026, 07:18Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy
Reklama
Reklama
Reklama