Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 31 marca 2026 11:49
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama Baner A1 SMS Zamość
Reklama

Chcą zakazać spowiadania dzieci. Niektórzy posłowie są na TAK

Do Sejmu trafiła petycja obywatelska, której autorzy chcą ustawowych ograniczeń spowiedzi. Argumentują m.in., że księża nie mają przygotowania psychologicznego.
Do Sejmu trafiła petycja obywatelska, której autorzy chcą ustawowych ograniczeń spowiedzi.
Do Sejmu trafiła petycja obywatelska, której autorzy chcą ustawowych ograniczeń spowiedzi.

Autor: Canva

„Nazywa się go sakramentem pokuty, ponieważ jest osobistą i sakramentalną drogą nawrócenia, skruchy, wyznania grzechów i zadośćuczynienia. 

Nazywa się go sakramentem nawrócenia, ponieważ urzeczywistnia w sposób sakramentalny nawrócenie do Boga, drogę powrotu do Ojca, od którego człowiek oddalił się przez grzech. 

Nazywa się go sakramentem przebaczenia, ponieważ przez sakramentalne rozgrzeszenie wypowiedziane słowami kapłana Bóg udziela penitentowi „przebaczenia i pokoju”. 

Nazywa się go sakramentem pojednania, które dokonuje się pomiędzy grzesznym penitentem a miłosiernym Ojcem. 

Najczęściej nazywany jest spowiedzią, ponieważ oskarżenie – spowiedź z grzechów przed kapłanem jest istotnym elementem tego sakramentu. Stwierdzenie: byłem u spowiedzi znaczy przystąpiłem do sakramentu pokuty” – wyjaśnia parafia pw. św Jana Pawła II w Rzeszowie.

A właśnie o spowiedź chodzi w tej sprawie.

W tym czasie wiele osób, w tym dzieci, odwiedza konfesjonał 

Okres przed Bożym Narodzeniem to czas, kiedy więcej wiernych puka do konfesjonałów, żeby wyznać swoje grzechy i prosić o przebaczenie. Wiele z tych osób to dzieci. 

CZYTAJ TEŻ: Postanowili pozwać skarb państwa za smog. Na szali jest 300 tys. zł

Najmłodsi przygotowują się już także do pierwszej komunii i przed nią też będą musieli się wyspowiadać. Po raz pierwszy w życiu. 

Tymczasem w Sejmie posłowie zajmują się petycją dotyczącą tego sakramentu.

Spowiedź tylko dla dorosłych. Autorzy petycji mają swoje argumenty

Jak podaje „Rzeczpospolita”, 12 tys. osób podpisało się pod dokumentem, który głosi: „Jak pokazują wspomnienia wielu osób, spowiedź to doświadczenie upokorzenia i strachu, zdarzenie traumatyczne, paskudne, którego dzieci nie chciały, a przed którym nie potrafiły się obronić”.

Autorzy petycji chcą przyjęcia w Polsce przepisów, które zakazują spowiadania osób poniżej 18 roku życia. Nie tylko w Kościele katolickim, ale także innych, w których obowiązuje ten sakrament.

Za tą akcją stoi artysta, performer Rafał Betlejewski znany m.in. ze swojego krytycznego nastawienia do Kościoła. Uważa on, że w żadnym przypadku dziecko nie może być przesłuchiwane „samo bez nadzoru opiekunów i psychologów”, a księżą nie mają odpowiedniego przygotowania psychologicznego.

Na pewno nie będzie jednomyślności w tej sprawie wśród posłów. Na pewno ci z prawej strony petycji nie poprą. Ale są i tacy, którzy są na „tak”. To posłanka Klaudia Jachira czy poseł Marcin Józefaciuk.

– Komisja do spraw Petycji zajmuje się punktowymi zmianami prawa, więc petycja powinna trafić do merytorycznych komisji w Sejmie. Uważam, że powinniśmy też wystąpić z dezyderatem do rządu – mówi parlamentarzysta.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sebastian 27.01.2025 14:28
Fragment książki Charlesa Chiniquy "Ksiądz, kobieta i konfesjonał". "I końcu nadszedł moment, którego tak bardzo się obawiałem. Uklęknąłem po raz pierwszy u boku mego spowiednika. Całe moje ciało drżało. Zarecytowałem modlitwę wstępną do spowiedzi, nie wiedząc prawie w ogóle, co powiedziałem. Tak bardzo byłem przerażony. Pouczenie, które dano nam przed spowiedzią, przekonało nas, że kapłan był prawdziwym reprezentantem, ba, niemalże personifikacją Jezusa Chrystusa. Efektem tego było to, że wierzyłem, iż moim największym grzechem było drwienie z księdza i, jak to mi powiedziano, właściwym było wyznać najpierw największe grzechy. Zacząłem więc tak: „Ojcze, oskarżam siebie o drwienie z księdza!”. Z trudem wydusiłem z siebie te słowa: „drwienie z księdza”, kiedy ten udawany reprezentant pokornego Jezusa obrócił się w moją stronę i patrząc w moją twarz w celu lepszego poznania mnie, spytał nagle: „Z którego księdza drwiłeś, mój chłopcze?”. Wylałbym raczej wybrać obcięcie mego języka niż powiedzenie mu w twarz, kto nim był." (...) "Kiedy wyznałem wszystkie moje grzechy, które udało się zapamiętać, ksiądz zaczął zadawać mi najdziwniejsze pytania odnośnie spraw, co do których moje pióro musi zachować milczenie… Odpowiedziałem: „Ojcze, nie rozumiem, o co mnie pytacie”. „Pytam ciebie“ — odpowiedział — „o grzechy spowodowane złamaniem szóstego przykazania Bożego”. W Biblii to siódme przykazanie. „Zrób całą spowiedź, mój mały chłopcze, ponieważ pójdziesz do piekła, jeśli z twej winy pominiesz jakąkolwiek rzecz.” Wskutek tego przeciągnął moje myśli w rejony nieprawości, które, dzięki Bogu, były dla mnie dotychczas zupełnie nieznane. Odpowiedziałem mu ponownie: „Nie rozumiem was” oraz „nigdy nie robiłem takich podłych rzeczy”. Wtedy umiejętnie przechodząc do jakichś drugorzędnych spraw, zaraz figlarnie i przebiegle wrócił do swego ulubionego tematu, a mianowicie do grzechów wyuzdania. Jego pytania były tak nieczyste, że zaczerwieniłem się i poczułem mdłości, niesmak i wstyd. Niejeden raz bardzo czegoś żałowałem, kiedy znalazłem się w grupie złych chłopców, ale żaden z nich nie zgorszył mojego poczucia moralności tak bardzo, jak zrobił to ksiądz. Żaden z nich i nigdy nie zbliżył się do cienia rzeczy, z których ten człowiek zdarł zasłonę i które położył przed oczami mojej duszy. Na próżno mówiłem mu, że nie byłem winny tych rzeczy i, że nawet nie rozumiałem, o co mnie pytał, ale on nie mógł mi odpuścić. Jak sęp pochylony nad rozszarpywaniem biednego, bezbronnego ptaka, który wpadł w jego szpony, tak okrutny ksiądz wydawał się być zdeterminowany bezczeszczeniem i rujnowaniem mego serca."

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama