Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 21 sierpnia 2026 01:17
Reklama
Reklama

Powiat hrubieszowski: Marciniuk znowu walczy przed sądem

Sławomir Marciniuk został odwołany ze stanowiska dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Hrubieszowie przez starostę Józefa Kuropatwę. Były dyrektor pozwał kierownictwo hrubieszowskiego pośredniaka. Przed sądem pracy domaga się przywrócenia na stanowisko i 97 tys. zł zadośćuczynienia. A do prokuratury złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, o które obwinia starostę hrubieszowskiego.
W mojej ocenie starosta Kuropatwa szukał jakiegokolwiek pretekstu, aby mnie zwolnić. Podane przez niego powody zostały wyszukane na siłę – mówi były dyrektor PUP Sławomir Marciniuk.
W mojej ocenie starosta Kuropatwa szukał jakiegokolwiek pretekstu, aby mnie zwolnić. Podane przez niego powody zostały wyszukane na siłę – mówi były dyrektor PUP Sławomir Marciniuk.

13 września starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa przesłał ówczesnemu dyrektorowi PUP w Hrubieszowie Sławomirowi Marciniukowi pisemne oświadczenie, że odwołuje go ze stanowiska (wypowiedzenie tej umowy o pracę kończy się 31 grudnia tego roku). Starosta Józef Kuropatwa zaznaczył w piśmie do Marciniuka, że nie ma obowiązku tłumaczyć mu powodów odwołania. Mimo to jednak wskazał, że Marciniuk uchybił „dbałości o wykonywanie zadań publicznych oraz o środki publiczne”.

PRZECZYTAJ: Hrubieszów: Uszczelnianie systemu. Opłaty za śmieci ostro w górę

 Starosta tłumaczył odwołanemu, że ten do obsługi prawnej PUP zatrudnił radcę prawnego, który reprezentował go w poprzednim sporze sądowym z PUP w Hrubieszowie (w 2023 r. Marciniuk został po raz pierwszy odwołany ze stanowiska przez poprzedniego starostę hrubieszowskiego Anetę Karpiuk – sąd pracy przywrócił go na stanowisko i nakazał wypłatę zaległego wynagrodzenia). W piśmie do Sławomira Marciniuka starosta Kuropatwa podaje jeszcze jeden powód odwołania. Otóż – jak tłumaczy starosta w oświadczeniu o odwołaniu Marciniuka – jako dyrektor PUP, zawierając umowę z radcą prawnym, zgodził się na to, by zerwanie tej umowy bez wypowiedzenia kosztowało powiat wypłatę dziesięciokrotnego miesięcznego wynagrodzenia radcy prawnego (czyli ponad 41,5 tys. zł).

Prawdziwe uchybienia czy szukanie pretekstu

– To zupełnie nie tak, jak usiłuje tłumaczyć starosta Kuropatwa. Przed moim powrotem na stanowisko, po poprzednim odwołaniu, obsługujący PUP radca prawny zarabiał 52-53 tys. zł rocznie. A radca, którą zatrudniłem, miała roczne pobory w wysokości ok. 41 tys. zł, czyli o około 12 tys. zł mniejsze. Jest to więc raczej oszczędność dla powiatu. Radczyni była cały czas na miejscu, pracowała, doprowadzała do porządku dokumenty, bo było masę zaległości. A zastrzeżenie w umowie dotyczące odszkodowania na wypadek zwolnienia bez okresu wypowiedzenia jest – według mnie – konieczne dla cywilizowanych sposobów rozstrzygania potencjalnych sporów – tłumaczy Sławomir Marciniuk, odwołany dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Hrubieszowie. 

– W mojej ocenie starosta Kuropatwa szukał jakiegokolwiek pretekstu, aby mnie zwolnić. Podane przez niego powody zostały wyszukane na siłę – mówi były dyrektor PUP.

Pod koniec sierpnia tego roku, a więc jeszcze przed decyzją o odwołaniu Marciniuka, starosta hrubieszowski zwrócił się do Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie z wnioskiem o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z Marciniukiem. „W ocenie pracodawcy, pracownik nie gwarantuje prawidłowego wykonywania powierzonych obowiązków”. Starosta przytaczał obydwa zarzuty wymienione Marciniukowi. „W związku z tym nastąpiła całkowita utrata zaufania wobec niego” – napisał do związkowców starosta Kuropatwa.

CZYTAJ TEŻ: Gmina Trzeszczany: Za piwo omal nie zabił brata. Teraz grozi mu do 20 lat więzienia

Sławomir Marciniuk jest członkiem NSZZ Solidarność w Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie. Jego stosunek pracy podlega szczególnej ochronie. Organizacja związkowa w starostwie odmówiła zgody na zwolnienie Marciniuka z pracy. „Zdecydowanie sprzeciwiamy się działaniom, które mogą spowodować pozbycie się doświadczonego pracownika z długim stażem. Argumenty pracodawcy budzą nasze poważne zaniepokojenie, mają na celu jedynie znalezienie pretekstu do zwolnienia pracownika, co jest niedopuszczalne i stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawa oraz etyką zawodową” – odpisał staroście Marek Szczecina, przewodniczący KM NSZZ „S” w Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie.

Mimo odmowy związków zawodowych starosta odwołał dyrektora PUP. Trzy dni po odwołaniu Sławomir Marciniuk zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Hrubieszowie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jego zdaniem, ma ono polegać na tym, że starosta jako funkcjonariusz publiczny poświadczył nieprawdę w wypowiedzeniu umowy o pracę. Ma to dotyczyć sugerowania, jakoby zerwanie umowy o pracę z mecenasem obsługującym PUP będzie skutkowało wypłatą 10-krotnego miesięcznego wynagrodzenia. 

CZYTAJ: Śmieci w wyrobisku piasku w Strzyżowie. Proces trwa już 4 lata, teraz ślimaczy się w Rzeszowie

Były dyrektor PUP zaznaczył, że starosta hrubieszowski przekroczył swoje uprawnienia, rozwiązując z nim umowę o pracę, ponieważ nie zasięgnął opinii Powiatowej Rady Rynku Pracy w Hrubieszowie i lekceważąc opinię właściwych organów związkowych. „Działania starosty były podyktowane jego partykularnymi interesami osobistymi, co Józef Kuropatwa wyraził 10 lipca w Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie. W obecności dwóch samorządowców powiatowych pomówił dyrektora PUP, że jest on osobą niegodną funkcji dyrektora, gdyż miał składać nieprawdziwe zeznania przeciwko niemu (staroście) w Sądzie Okręgowym w Zamościu w sprawie, w której oskarżonym był ten sam starosta. W odwecie starosta wskazał, że to jest prawdziwa przyczyna rozwiązania umowy o pracę ze Sławomirem Marciniukiem” – czytamy w uzasadnieniu zawiadomienia prokuratury złożonym przez Sławomira Marciniuka.

Śledczy sprawdzają zarzuty stawiane staroście

– Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła w tej sprawie śledztwo. Obecnie postępowanie jest w toku. Przesłuchiwani są świadkowie, wykonywane są czynności zlecone przez prokuratora – poinformowała nas Renata Kulesza, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.

Starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa uważa, że stwierdzenia byłego dyrektora PUP w Hrubieszowie dotyczące jego odwołania są jego osobistymi opiniami, a to, czy został on odwołany zgodnie z przepisami, czy nie, ustali sąd.

– Podobnie jest ze śledztwem. Poza tym, dotarliśmy do nowych dokumentów, które stawiają byłego dyrektora PUP w niekorzystnym świetle – zapewnia starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa.

Poprzedni proces odwołanego po raz pierwszy dyrektora PUP zakończył się w czerwcu 2023 r. Wtedy Sławomir Marciniuk także nie zgodził się ze sposobem, w jaki odwołano go ze stanowiska i zwolniono z pracy w pośredniaku. Zrobił to zarząd powiatu pod przewodnictwem ówczesnego starosty Anety Karpiuk. Marciniuk domagał się przed sądem przywrócenia do pracy. Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł przed Okręgowym Sądem Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Zamościu. Po tym wyroku Sławomir Marciniuk otrzymał zadośćuczynienie i wrócił do pracy na stanowisko dyrektora, do czasu odwołania go przez obecnego starostę Józefa Kuropatwę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ojciec chrzestny Corleone 18.12.2024 06:22
A krześniak Marcinek pracuje nadal w PUP?

kresowiak 17.12.2024 18:09
Coś pan redaktor nie pisze o wizycie nijakiego "dupiarza" w naszym powiecie (Werbkowice Zosin) odbyła się w tajemnicy przed wygwizdaniem.

Obatel 16.12.2024 12:04
Z zawodu dyrektor?

Obywatelka 16.12.2024 13:51
Z zawodu starosta?

obywatel 17.12.2024 14:40
Łon tak.

Mieszkaniec. 14.12.2024 10:15
Zarobki są jakie są ktoś je Marciniakowi ustalił i wypłaca, sam sobie tego nie zrobił. Będzie kolejne przywrócenie do pracy i kolejne odszkodowanie nie z prywatnej kasy Józika tylko z naszej kasy. I tak za prywatne wojenki Józka zapłacimy my wszyscy tak jak już zapłaciliśmy i jeszcze zapłacimy za decyzję Karpiukowej. A swoją drogą to czy Józek i Leszek zwrócili już kasę za szosę Adelina- Mircze? Niema co mówić bardzo bogaty Powiat.

RW 16.12.2024 13:35
Oni zwrócą jak się napiją

kresowiak 13.12.2024 15:00
Czy afera śmieciowa już załatwiona, częściowo zamieciona pod dywan.Ten starosta dba o wszystkich ale najlepiej mu wychodzi dbanie o siebie i swoich przy.... sów.

Mieszkanka 13.12.2024 11:06
Nie rozumiem. Starosta na siłę odwołuje ze stanowiska bo tak chce! To już kolejne bagienko z udziałem p. K. Nie można było poczekać aż umowa na okres pełnienia funkcji wygaśnie? Kolejna Kasa wydana na kolejnego prawnika i na odszkodowanie. A kto poniósł koszt przywrócenia p.Marciniuka na stanowisko? No chyba nie Karpiuk. Tak to jest, wydając publiczne pieniądze.

ABC 13.12.2024 08:49
Cóż. Stanowisko dobrz płatne więc trzeba się trzymać stołka. Gdzie można znaleźć tak dobrze płatną pracę w powiecie? No właśnie. Zero honoru.

czyt 12.12.2024 11:20
Jak czytacie o tych sumach zarobkach To co myślicie? niezłe koryto Żyją sobie co?

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 29000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 29.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dziewięć tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.900,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 18 września 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 21 września 2026 r. o godzinie 1300 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 20.08.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama