Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 lipca 2026 03:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Drugie życie zdjęć. W Muzeum Starej Fotografii w Zamościu powiększa się kolekcja

O blisko 1,2 tys. ciekawych fotografii wraz z opisami wzbogaciło się Muzeum Starej Fotografii w Zamościu. Zbiory po swoich przyjaciołach, czyli związanej z Teatrem im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach aktorce oraz GOPR-owcu i podróżniku, który pod koniec lat 80. był członkiem Polskiej Wyprawy Antarktycznej, przekazała mieszkanka Mysłowic na Śląsku.
O blisko 1,2 tys. ciekawych fotografii wraz z opisami wzbogaciło się Muzeum Starej Fotografii w Zamościu.
O blisko 1,2 tys. ciekawych fotografii wraz z opisami wzbogaciło się Muzeum Starej Fotografii w Zamościu.

– Najpierw przyszła paczka, w której znajdowało się 736 opisanych fotografii, a po niej kolejna z 442 zdjęciami – opowiada uśmiechnięty od ucha do ucha Adam Gąsianowski, który na zamojskich podcieniach prowadzi Muzeum Starej Fotografii. – Jestem przeogromnie wdzięczny pani, która przysłała te zdjęcia. Na pewno dostaną u nas swoje drugie życie.

Ocalić od zapomnienia

Tą panią jest Janina Parusel, emerytowany leśnik z Mysłowic na Śląsku. Postanowiliśmy się z nią skontaktować. – To zdjęcia, które zostały po dwójce moich przyjaciół – powiedziała nam pani Janina. 

– Przez wiele lat nie wiedziałam, co zrobić z tymi zbiorami, a w końcu z Programu II Polskiego Radia dowiedziałam się o Muzeum Starej Fotografii w Zamościu. Po wysłuchaniu audycji nie miałam wątpliwości, że to najlepsze miejsce, aby tym fotografiom dać drugie życie.

Janina Parusel przyjaźniła się z Teresą Kałudą (1936-2016), absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Łodzi, która na początku swojej kariery występowała na deskach Teatru Powszechnego w Łodzi i Teatru Ludowego w Nowej Hucie, a później – do końca swoich dni – związana była z Teatrem im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

 – Tereska przekazała mi przed śmiercią swoje zbiory – wspomina pani Janina. – Na zdjęciach jest uwieczniona ona, ale też jej koleżanki koledzy z teatru zarówno podczas prób, jak i spektakli.

Pod koniec lat 80. do Stanów Zjednoczonych wyjechał Stefan Toczek, którego Janina Parusel poznała podczas pracy w Babiogórskim Parku Narodowym. Pan Stefan był członkiem Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR), a na przełomie 1988/1989 r. Polskiej Wyprawy Antarktycznej (w Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego pracował w laboratorium geofizycznym). Przed wyjazdem do USA, zostawił u znajomej m.in. sprzęt alpinistyczny oraz zdjęcia. Po wyjeździe kontakt się urwał. 

– Próbowaliśmy nawiązać kontakt z jego rodziną, ale bezskutecznie, dlatego przekazane nam dawno temu zdjęcia trafiły do Zamościa, a ze sprzętem alpinistycznym dalej nie wiemy co zrobić – opowiada nasza rozmówczyni.

Pan Stefan robił zdjęcia zarówno podczas pracy w Babiogórskim Parku Narodowym, jak i wyprawy do Polskiej Stacji Antarktycznej. Uwieczniał swoich kolegów oraz zwierzęta, w tym pingwiny i uchatki. – Przekazując zbiory do zamojskiego muzeum, kamień spadł mi z serca. W Zamościu byłam kilka razy. Przy kolejnej wyprawie na pewno odwiedzę Muzeum Starej Fotografii.

Nie palić zdjęć!

Adama Gąsianowskiego przygoda z fotografią zaczęła się, gdy miał 8 lat. Zniszczył wtedy podczas zabawy starą fotografię. Było to zdjęcie jego babci Zofii Herc oraz jej brata Jana. Mam na niego nakrzyczała, ale dzięki temu zdarzeniu zrozumiał wartość starych zdjęć. Zaczął je gromadzić. Najpierw zbierał fotografie, później sam zajął się fotografowaniem i uzupełnianiem kolekcji o aparaty fotograficzne, lampy błyskowe i wszystko, co związane było z fotografowaniem. 

W końcu postanowił otworzyć muzeum, gdzie zgromadził dziesiątki tysięcy zdjęć, ponad tysiąc aparatów fotograficznych (najstarsze wyprodukowano przez II wojną światową) oraz wszelakiego rodzaju sprzęt fotograficzny. To nie koniec, bo jest też współautorem publikacji: „Czar starej fotografii z albumów rodzin Zamojszczyzny”, „Czar starej fotografii w obiektywie Teofila Jaśkiewicza z Harasiuk”, „Czar starej fotografii z albumów Róży i Jana Zamoyskich”, „Skarb znaleziony na strychu” oraz kilkudziesięciu wystaw archiwalnych fotografii.

Cały czas apeluje, aby nie palić starych zdjęć i nie wyrzucać ich do śmietnika. – Każde zdjęcie to jakaś historia – mówi właściciel Muzeum Starej Fotografii w Zamościu. – Zdarzają się sytuacje, że ktoś przez przypadek na starej fotografii odnajduje po wielu latach kogoś bliskiego. I ta stara fotografia staje się dla niego czymś wyjątkowym, pamiątką, która przetrwała w starym kredensie, pudełku na strychu czy pod podłogą.

Niedawno w muzeum pojawił się Waldemar Wilkołek z lubelskiego Kabaretu Ani Mru Mru i na jednej ze starych fotografii odnalazł podczas zwiedzania swoją babcię, byłą mieszkankę Harasiuk...

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: Mogą żenić się z samym sobą jak Joanna Racewicz z TVN Buhahaha Data dodania komentarza: 7.07.2026, 18:05 Źródło komentarza: Coraz więcej singli i par bez dzieci. To najbardziej zmienia Polskę Autor komentarza: ale jaja Treść komentarza: Ministrzyca Granda banda i w szpitalu serial Daleko od noszy od noszy najdalej Data dodania komentarza: 7.07.2026, 18:01 Źródło komentarza: Kilkuminutowe zabiegi, milionowe rachunki. NFZ i CBA zajęło się grupą neurochirurgów Autor komentarza: Z Zamościa . Treść komentarza: Na kogo ten bezszczelny czlowiek składa zawiadomienie ! Juz dawno powinien ogladac SWIAT zza krat na odosobnieniu . Data dodania komentarza: 7.07.2026, 16:26 Źródło komentarza: Bąkiewicz składa zawiadomienie na urzędników Zamościa. Chodzi o sesję Rady Miasta Autor komentarza: Mieszkaniec powiatu Treść komentarza: Co za brednie. Mieszkaniec miasta będzie mógł jechać autem pół km i parkować na godzinę darmowo, a osoby z powiatu aby załatwić sprawę w wydziale komunikacji to już muszą płacić. Gdybym miał urząd 500m od domu a pracę do 2km to chodziłabym pieszo. Nawet turyści kasę muszą wyciągać. Szykuje się kolejne Zakopane. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 15:57 Źródło komentarza: Zamość: Zmiana w płatnym parkowaniu. Godzina będzie za darmo, ale nie dla wszystkich Autor komentarza: Emeryt. Treść komentarza: Bezszczelnosc premiera ps. Pinokio nie znała granic pastwiła sie na kazdym kroku . To jest nie do pomyślenia zeby szpitale to była studnia bez dna a jego ludzie zarabiali 26000 zł na godzinę . Gdzie maja ludzie tej organizacji pod wodza czlowieka mlaskacza z Żoliborza honor . Brak slow ! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 15:48 Źródło komentarza: Kilkuminutowe zabiegi, milionowe rachunki. NFZ i CBA zajęło się grupą neurochirurgów Autor komentarza: Ludzie hańby i wstydu . Treść komentarza: Tepota patologi PiSlamu nie zna granic . Skad pochodze ciemnota dała sie sprzedac tym oszustom za miskę ryzu , a Ci smieja sie im w żywe oczy aby tylko dostać sie do wypasionego koryta ktorego im nie ktorym teraz brakuje. Ci ludzie nie maja zadnego wstydu i honoru za grosz , pluc im w oczy a powiedza ze pada deszcz . Tej chamocie skompromitowanej trzeba powiedziec dosc bezprawia ! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 15:35 Źródło komentarza: Kilkuminutowe zabiegi, milionowe rachunki. NFZ i CBA zajęło się grupą neurochirurgów
Reklama
Reklama
Reklama