Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 02:02
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dyrektor jak władca? „Czarna księga...” odsłania kulisy szkolnych układów

Anonimowe relacje nauczycieli opisują mobbing, układy i nadużycia w szkołach. Dokument nie jest wyrokiem, ale mocnym sygnałem alarmowym.
„Czarna księga nadużyć dyrektorów polskich szkół” nie przesądza, że wszystkie opisane sytuacje rzeczywiście miały miejsce.
„Czarna księga nadużyć dyrektorów polskich szkół” nie przesądza, że wszystkie opisane sytuacje rzeczywiście miały miejsce. Dokument nie jest wyrokiem, ale mocnym sygnałem alarmowym.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Mobbing, zastraszanie, faworyzowanie „swoich”, wykorzystywanie pracowników do prywatnych spraw, fikcyjne zastępstwa i nieprawidłowości przy szkolnych pieniądzach. Taki obraz wyłania się z dokumentu zatytułowanego „Czarna księga nadużyć dyrektorów polskich szkół”.

W wielu szkołach dyrektor ma ogromną władzę nad pracownikiem

To nie jest raport pokontrolny, akt oskarżenia czy sądowy wyrok. Ten dokument to zbiór anonimowych relacji. Nie wskazuje nazwisk, konkretnych szkół ani miejscowości, dlatego każda z opisanych sytuacji wymagałaby osobnej weryfikacji. 

Mimo to jego treść trudno zignorować. Liczba zgłoszeń i powtarzalność mechanizmów pokazują problem, o którym środowisko nauczycielskie mówi od lat: w wielu szkołach dyrektor ma ogromną władzę nad pracownikiem, a nauczyciel często boi się odezwać.

Mobbing, który nie zawsze krzyczy

W dokumencie wielokrotnie pojawiają się określenia „mobbing” i „biały mobbing”. Nauczyciele opisują nie tylko otwarte krzyki, groźby czy publiczne upokarzanie, ale również bardziej subtelne formy nacisku: ignorowanie pracowników, pomijanie ich przy informacjach, odbieranie dodatków, utrudnianie awansu, rozliczanie z drobiazgów albo stopniowe wypychanie z pracy.

W relacjach pojawiają się także opisy komentowania wyglądu, życia prywatnego, rodziny, zwolnień lekarskich czy stanu zdrowia pracowników. Szczególnie mocne są fragmenty dotyczące nauczycieli korzystających z pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej. Autorzy zgłoszeń piszą o wyśmiewaniu takich osób, wypytywaniu o powody „chorobowego” i ujawnianiu wrażliwych informacji innym pracownikom.

„Swoi” mają łatwiej, „niewygodni” milczą

Drugim powracającym motywem jest nierówne traktowanie. Z dokumentu wyłania się podział na pracowników „swoich” i tych, którzy są uznawani za niewygodnych.

Według anonimowych relacji wybrani nauczyciele mieli dostawać więcej godzin, zastępstw, nagród, dodatków motywacyjnych czy możliwości wyjazdów. Inni mieli być pomijani, krytykowani albo obciążani dodatkowymi obowiązkami. Wśród zgłoszeń pojawiają się też zarzuty zatrudniania znajomych, członków rodzin lub osób powiązanych z lokalnym środowiskiem.

CZYTAJ TEŻ: Lubelskie: Rodzina bez kanalizacji, sąsiadka z wychodkiem „pod nosem”. Miasto: Czekamy na sąd...

Autorzy relacji opisują sytuacje, w których osiągnięcia jednych nauczycieli miały być lekceważone, a inni mieli być nagradzani mimo niewielkiego wkładu pracy. Padają też zarzuty dotyczące faworyzowania osób powiązanych z dyrekcją lub lokalnymi władzami.

Prywatne sprawy za publiczne pieniądze?

Część opisów dotyczy wykorzystywania pracowników szkoły do prywatnych spraw dyrekcji. W dokumencie pojawiają się relacje o robieniu zakupów, sprzątaniu domu, remontach, myciu samochodu, załatwianiu prywatnych spraw czy używaniu szkolnego sprzętu poza placówką.

Są też zarzuty dotyczące przywłaszczania wyposażenia kupionego z projektów, korzystania ze szkolnych zasobów do celów prywatnych oraz promowania prywatnych firm przez szkolne kanały komunikacji.

Jeśli takie sytuacje zostałyby potwierdzone, nie byłby to już wyłącznie problem złej atmosfery w pracy. W grę mogłyby wchodzić także kwestie finansów publicznych, odpowiedzialności dyrektora i nadzoru organu prowadzącego.

Fundusz socjalny, zastępstwa i szkolne układy

Osobny blok zgłoszeń dotyczy pieniędzy. W „Czarnej księdze...” pojawiają się opisy nieprawidłowości przy Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych, szkoleniach, wycieczkach, paczkach, imprezach integracyjnych, dodatkach i płatnych zastępstwach.

Nauczyciele piszą m.in. o zawyżaniu kosztów, korzystaniu stale z tych samych firm, fikcyjnych szkoleniach, ograniczaniu dostępu do świadczeń wybranym pracownikom oraz przydzielaniu płatnych zastępstw osobom z kręgu dyrekcji.

W dokumencie pojawiają się również opisy zastępstw wpisywanych w dokumentacji, które w rzeczywistości – według autorów zgłoszeń – nie były realizowane. Są też relacje o klasach kierowanych do świetlicy lub biblioteki zamiast zapewnienia im normalnych lekcji.

Kiedy cierpią uczniowie

Choć dokument opiera się głównie na relacjach pracowników, część opisanych sytuacji dotyczy bezpośrednio uczniów. Chodzi m.in. o pozostawianie klas bez opieki, prowadzenie lekcji przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji, fikcyjne zajęcia, presję na oceny czy ukrywanie problemów wychowawczych.

Autorzy zgłoszeń piszą też o naciskach, by nie wystawiać uczniom ocen negatywnych, zawyżać wyniki lub traktować wybrane dzieci łagodniej ze względu na ich rodziców.

PRZECZYTAJ: Zamość: Kolejna odsłona sporu o przedszkole nr 6 i szkołę nr 8. Prezydent apeluje: "Nie kłóćmy się już"

To jeden z najważniejszych wątków całej sprawy. Jeśli bowiem konflikt między nauczycielem a dyrektorem zaczyna wpływać na organizację lekcji, bezpieczeństwo uczniów albo rzetelność oceniania, problem przestaje być wewnętrzną sprawą szkoły.

Dyrektor ma władzę, nauczyciel ma ryzyko

Dyrektor szkoły decyduje o wielu sprawach, które dla nauczyciela mają bezpośrednie znaczenie: organizacji pracy, przydziale godzin, zastępstwach, dodatkach, nagrodach, ocenie pracy, awansie zawodowym czy atmosferze w placówce.

Teoretycznie system ma zabezpieczenia. Organ prowadzący odpowiada za sprawy organizacyjne i finansowe. Kuratorium sprawuje nadzór pedagogiczny. Państwowa Inspekcja Pracy może kontrolować kwestie pracownicze. W najpoważniejszych sprawach pozostaje sąd.

W praktyce nauczyciel, który chce zgłosić problem, często ryzykuje bardzo wiele. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie szkoła jest częścią lokalnego układu zależności, a dyrektor może mieć silną pozycję w środowisku.

To nie wyrok, ale ostrzeżenie

„Czarna księga nadużyć dyrektorów polskich szkół” nie przesądza, że wszystkie opisane sytuacje rzeczywiście miały miejsce. Nie daje też podstaw do wskazywania konkretnych osób czy placówek. Jest jednak dokumentem, który pokazuje skalę frustracji, lęku i bezradności części środowiska nauczycielskiego.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc tylko: ile z tych relacji da się potwierdzić? Równie istotne jest pytanie, czy system potrafi skutecznie reagować wtedy, gdy nauczyciel zgłasza nadużycia.

Bo jeśli szkoła ma być miejscem bezpiecznym dla uczniów, musi być też miejscem bezpiecznym dla tych, którzy ich uczą. A tam, gdzie pracownicy boją się mówić, problemy rzadko kończą się na pokoju nauczycielskim.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Obserwator 26.05.2026 16:45
A może tak "biała księga" nadużyć nauczycieli, jak to w białych rękawiczkach potrafią niszczyć dyrektorów, dyskredytują ich na każdym kroku, a jak coś chcą ugrać dla siebie to do rany przyłóż. O tym sie nie mówi, tak dyrektor też może być mobingowany.

Nn 22.05.2026 09:09
Zgadza się......jest taka szkoła w Zamościu że Pan dyrektor jest ,, stronniczy i nie obiektywny....,, czyli nie wie co się dzieje w jego placowce.....a sprawy wychowawcze są zamiatane pod ,, dywan,, i to jest szkoła dla uczniów.....czy uczniowie dla szkoly......

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Skończyła się farsa lecimy na MARSA kosmiczne jaja 101 bajerów dla frajerów, czekamy na RUDY 102 budujemy bajkonura Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Hrubieszów: Rekordowe mandaty i 31 punktów karnych! Trzech kierowców straciło prawo jazdy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Masz, Poeto, rację. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Niewybuchy w powiecie zamojskim. Amunicję wykopano na posesji, pocisk znaleziono przy ulicy Autor komentarza: daj dolara daj daj daj Treść komentarza: Ale na wschodzie kraju twierdzą ,że NIE MA ZMIANY KLIMATU !!!! To jak trwoga to do Pana Boga. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: Gmina Zamość: Rolniku, zgłoś szkody po upałach Autor komentarza: asd Treść komentarza: I takich jest wielu. I spotkania takich codziennie się obawiam. A nie tylko Ukraińców i Ukraińców... Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Pijany, bez prawka, pasów i badań technicznych auta, do tego za szybko jechał przez Justynówkę Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Komuny rządu to nieinteresuje teraz wszyscy do więzienia Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:08 Źródło komentarza: Tomaszów Lub.: Radni o suszy. Apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i pomoc dla rolników Autor komentarza: WON Treść komentarza: A będzie znak " Pieszy z palcem w Nosie " ? Proponuję żeby ten znak był wielkości człowieka , od samej ziemi , przy przejściu !!! Przedstawiający pieszego o wyglądzie ministra Gilojada ??? Wincej , albo jeszcze Wincej znaków przy drogach bo stanowczo jest ich za mało tak jak reklam , kierowca się nudzi jazdą bo nie ma co oglądać PO za drogą !!! A swoją droga , ciekawe który to leming zarobi na produkcji i sprzedaży tych znaków ?! Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:07 Źródło komentarza: Patrzysz w telefon na przejściu? Wkrótce może tam stanąć nowy znak
Reklama
Reklama
Reklama