Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 01:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy

Zamość: Rozmowa z Jerzym Tyburskim, artystą, dyrektorem BWA

Rozmowa z Jerzym Tyburskim, artystą malarzem i dyrektorem Biura Wystaw Artystycznych Galerii Zamojskiej w Zamościu, który świętuje 35-lecie pracy twórczej.
Na zdjęciu Jerzy Tyburski.
Na zdjęciu Jerzy Tyburski.

Autor: Andrzej Szumowski

Założę się, że nie wie Pan, kiedy i jak te 35 lat zleciało... Jak zaczęła się Pana przygoda ze sztuką?

– Czułem to podskórnie już w przedszkolu. Kończyłem laurki kolegów, bo najlepiej mi szło rysowanie. A potem się strasznie śpieszyłem z malowaniem po studiach, bo podczas studiów wróżka wywróżyła mi, że będę żył tylko 42 lata (śmiech). Więc byłem i jestem bardzo pracowity, mimo przeciwności losu.

Jakie malarstwo Pan uprawia?

– Wciąż jest to malarstwo figuratywne o tradycyjnych korzeniach, przedstawiające, po trosze surrealistyczne. W charakterze szeroko rozumianego realizmu magicznego.

Gdzie szuka Pan inspiracji?

– Inspiracje to zwykłe życie, a także życie wewnętrzne i wyobraźnia. Pamiętam jako dziecko, gdy patrzyłem na pejzaż czy na rzecz, to wyobrażałem sobie coś innego. Bawiłem się w wyobraźni obrazami. Często mój obraz to zaskakujące połączenie sprzecznych symboli.

W latach 80. był Pan jednym z uczestnikiem wyprawy rowerowej po wschodnich krańcach ówczesnego województwa zamojskiego, do której powrócił Adam Kulik w swojej najnowszej publikacji „Nostalgia Wschodu. Śladami Unitów”. Jak Pan ją zapamiętał? Czy wśród prac, które znalazły się na wystawie jubileuszowej „Mój teatr”, znalazły się nawiązania do wspomnianej wyprawy?

– To były piękne wyprawy. Wymagające kondycji i zdrowia. Ale byliśmy młodzi. Podróżowaliśmy z Adamem Kulikiem, Henrykiem Szkutnikiem i nieżyjącym już Markiem Terleckim. Podczas jednej z wypraw dojechaliśmy z Adamem na rowerach aż do Ustrzyk Dolnych. Czasem szkicowałem odwiedzane drewniane cerkiewki. Charakter tych rysunków widoczny jest w moich martwych naturach, pierwotnych szkicach do obrazów. Ale to obrazy tzw. wewnętrzne.

Jak dobierał Pan swoje obrazy na wystawę podsumowującą 35-lecie pracy twórczej?

– Na wystawie pokazuję też pierwsze szkice, rysunki z wizerunkami moich córek i bliskich. Ale skupiłem się głównie na ostatnich, najnowszych obrazach, które można podzielić na dwa nurty – groteskowy i liryczny.

Gdzie poza Zamościem można oglądać Pana dzieła?

– Mam stałą współpracę z Domem Aukcyjnym Agra Art w Warszawie. Biorę udział w aukcjach „Sztuka wyobraźni”. Współpracuję też z prywatną Galerią „Raven” w Krakowie.

Czego, oprócz weny twórczej, można Panu życzyć?

– Czego życzyć? Przede wszystkim zdrowia. Zbyt szalone tempo wyczerpuje. Być łaskawym dla siebie. Nie muszę niczego udowadniać i starać się być zauważonym. Nie mniej niż gwiazdy i drzewa mam prawo być tutaj. Być w pokoju z Bogiem.

Jerzy Tyburski urodził się w 1964 r. w Lubaczowie. Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Zamościu. Studia na Wydziale Nauk Humanistycznych, Katedra Historii Sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dyplom w 1989 r. W latach 1986-89 uczęszczał na zajęcia w pracowni malarstwa prof. Mariana Stelmasika i adiunkta Jacka Wojciechowskiego w Instytucie Wychowania Artystycznego na UMCS w Lublinie. Studia podyplomowe SGH Warszawa – dyplom Menadżer Kultury. Dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków. Twórczość w dziedzinie malarstwa i grafiki. Autor wielu wystaw indywidualnych i uczestnik zbiorowych. Od 2002 r. pełni funkcję dyrektora BWA Galerii Zamojskiej. Wystawę jubileuszową „Mój teatr” można oglądać do 9 czerwca. 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JAN Treść komentarza: Takich mankamentów w Zamościu jest ogrom np. przejście na ul Ogrodowa wejście za rogu budynku prosto na przejście to tylko jeden przykład a jest ich mnóstwo za taki stan rzeczy odpowiedzialność ponoszą władze miasta planiści i inne służby którzy co dzień widzą a nie reagują gdzie są wybrani radni z miasta Data dodania komentarza: 21.06.2026, 15:56 Źródło komentarza: Zamość: Radni alarmują: „Znikające pasy” i przejście wymagające „zeza rozbieżnego” Autor komentarza: ZMC Treść komentarza: Nie wstyd tam zatwierdzać pro rosyjskie komentarze?! Data dodania komentarza: 21.06.2026, 14:22 Źródło komentarza: Strzały, śledztwo i zatrzymanie. Kulisy akcji służb po zabójstwie Rosjanina Autor komentarza: 2zł. Treść komentarza: na karcie TV Republika. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Wrzucisz butelkę, a pieniądze pojawią się na karcie. Rewolucja w systemie kaucyjnym Autor komentarza: Obiekty Treść komentarza: Straż miejska i policja ma nielegalne parkowanie daleko w du... Żołnierze mogą parkować na poligonie i w ramach porannej rozgrzewki świński trucht na jednostkę. Łącznik koszary kamienna to miał remontować deweloper który ma stawiać bloki między stokrotka a gko, czy nie taka była mowa na sesji rady miasta?? Data dodania komentarza: 21.06.2026, 13:59 Źródło komentarza: Parkingowy impas na Koszarach. Czy Zamość stać na wielopoziomowy „model z Lublińca”? Autor komentarza: Z Treść komentarza: Przejścia w ogóle powinny być odsunięte od rond, bo usytuowanie ich tuż przy rondach skutecznie niweluje efekt poprawy płynności ruchu, jaki powinno dawać rondo. A na zjeździe w Sadową, żeby bezpiecznie zjechać, wcale nie trzeba mieć zeza rozbieżnego. Wystarczy zachować ostrożność. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:57 Źródło komentarza: Zamość: Radni alarmują: „Znikające pasy” i przejście wymagające „zeza rozbieżnego” Autor komentarza: Odwrotnie . Treść komentarza: Kałem zdradziecka ciemnoto jedziesz na odległość . Data dodania komentarza: 21.06.2026, 11:54 Źródło komentarza: Koniec tajemnicy lekarskich zarobków? Rząd sięga po PESEL
Reklama
Reklama
Reklama