Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 19:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Biega, liczy, gotuje. Aleksandra Beńko – lekkoatletka Agrosu Zamość

Sport, a zwłaszcza biegi sprinterskie, matematyka i kulinaria – to pasjonuje Aleksandrę Beńko. Lekkoatletka Agrosu Zamość mówi, że już nie wyobraża sobie życia bez udziału w treningach i zawodach na bieżni tartanowej.
Aleksandra Beńko
Aleksandra Beńko

 – Jak uczyłam się w klasie sportowej o profilu narciarstwo i rolkarstwo w Szkole Podstawowej nr 3 w Tomaszowie Lubelskim, to ze sportu robiliśmy wszystko, nie tylko jeździliśmy na rolkach i nartach. Pani wuefistka Beata Kulczyńska zabierała mnie na szkolne zawody lekkoatletyczne. Muszę przyznać, że w bieganiu byłam jedną z najlepszych w klasie. Pani Małgorzata Gdańska starała się pomagać naszej ekipie w przygotowaniu się do tych zawodów. Któregoś dnia zaprowadziła mnie razem z Amelią Kuźniarz na zajęcia w sekcji lekkoatletycznej, prowadzonej przez jej męża pana Andrzeja Gdańskiego. Byłam wtedy chyba w szóstej klasie. Zaczęłam systematycznie trenować biegi krótkie. Bardzo mnie to wciągnęło. Ekscytowało mnie to, że coś dobrego mi w życiu wychodzi – mówi Aleksandra Beńko (ur. 17 marca 2005 r. w Tomaszowie Lubelskim).

Istotną rolę odegrał trener Andrzej Gdański. 

– Od samego początku odpowiadała mi współpraca z trenerem Gdańskim. Przede wszystkim ma indywidualne podejście do każdej swojej zawodniczki. Zawsze tworzy wspaniałą atmosferę. Nawet gdy nam się nie powiedzie w zawodach, to jest dla nas miły, cierpliwy i wyrozumiały – mówi Aleksandra Beńko.

W mistrzostwach Polski, w konkurencjach indywidualnych sportsmenka Agrosu nie osiągnęła jeszcze „medalowych” sukcesów. Mówi, że o miejscu na podium w biegach sprinterskich nie myśli, bo konkurencja jest bardzo duża. Liczy za to na sukcesy w sztafecie. 

– W poprzednim sezonie letnim poprawiłam rekordy życiowe we wszystkich biegach – na 100, 150 i 200 m. W tegorocznym sezonie halowym uzyskałam nowe „życiówki” na obu dystansach, na których startowałam – 60 i 200 m. Jeśli poprawiam swoje najlepsze wyniki w karierze, to wiem, że moja kariera idzie w dobrym kierunku. Wiem, że wtedy jest OK bez względu na to, które miejsce zajmę w zawodach. „Życiówki” dają mi największą motywację do dalszej pracy na zajęciach szkoleniowych. Nie nastawiam się na jakieś wielkie sukcesy indywidualnie, bo poziom rywalizacji jest bardzo wysoki, a osiągane przeze mnie wyniki jeszcze nie są na miarę krajowej czołówki. Myślę za to głównie o sztafecie. Wszystko jej staram się podporządkować, całe przygotowania do sezonu. W końcu chciałabym razem z dziewczynami zdobyć ten upragniony medal – mówi Aleksandra Beńko.

Najlepsze osobiste wyniki sprinterki z Tomaszowa Lubelskiego na otwartym stadionie wynoszą 12.55 (100 m), 20.68 (150 m) i 26.93 (200 m). W ubiegłorocznych halowych mistrzostwach Polski U20 w Rzeszowie, w biegu na 60 m uzyskała 23. wynik eliminacji (8.34). W kolejnej edycji mistrzostw, we Wrocławiu, pobiegła trochę szybciej (8.24), ale jednak osiągnęła rezultat na miarę 26. pozycji w kwalifikacjach. Pod koniec stycznia tego roku, a więc kilkanaście dni przed wrocławskimi mistrzostwami Polski, uzyskała w Spale „Personal Best” w tej konkurencji – 8.10. 

– Liczyłam na to, że w mistrzostwach Polski wejdę do finału B, ale mi się nie powiodło. W eliminacjach przypadł mi tor obok Oliwii Zimoląg. Trochę mnie to zdeprymowało. Stresowałam się tym, że słabo wypadnę na tle tak szybkiej zawodniczki. W trakcie biegu zgubiłam rytm. Zresztą, już na starcie nie poszło mi najlepiej. Potwierdziło się, że niezbyt dobre wyjście z bloku nadal jest moją bolączką. To nie były dla mnie udane mistrzostwa, choć cały sezon halowy uważam za nie najgorszy w moim wykonaniu – twierdzi Aleksandra Beńko.

Szansę na medal w sztafecie 4 razy 100 m podczas najbliższych mistrzostw Polski U20 w Radomiu sprinterki zamojskiego klubu będą miały bardzo dużą. Przede wszystkim ich atutem będzie zgranie. 

– Wszystkie ze składu sztafety mówimy, że bardzo się lubimy, ale to szczera prawda. Jesteśmy ze sobą zżyte, dobrze się rozumiemy, choć mamy odmienne charaktery. W ostatnim czasie spędzałyśmy ze sobą bardzo dużo czasu. Nie tylko na obozach szkoleniowych. Spotykamy się nawet po treningach i szkole. Lubimy ze sobą rozmawiać. Zdarza się, że trener Gdański popędza nas do rozpoczęcia treningu, bo przed zajęciami nie możemy się ze sobą nagadać – mówi Aleksandra Beńko.

Tegoroczne mistrzostwa Polski U20 mogą być dla dziewcząt z klubowej sztafety ostatnią szansą na wspólny sukces. Aleksandra Beńko szykuje się do matury. Planuje studia w Rzeszowie. Chciałaby się kształcić na Politechnice Rzeszowskiej, na kierunku finanse i rachunkowość.

 – Trudno nam będzie razem trenować, jeśli dostanę się na studia w Rzeszowie. Będę wtedy rozważała przejście do klubu z tego miasta. Bardzo lubię matematykę, pasjonuje mnie, poświęcam jej mnóstwo czasu. Chciałabym się jak najlepiej przygotować do matury. Zamierzam zdawać egzamin w programie rozszerzonym. Ukończenie studiów w zakresie finansów i rachunkowości da mi duże możliwości zawodowe – tłumaczy Aleksandra Beńko.

Sportsmenka nie wyklucza jednak studiów w Lublinie, by pozostać w składzie sztafety. – Żal mi będzie opuścić grupę dziewczyn, z którymi tak dużo mnie łączy. Wiele będzie zależało od tego, jak wypadniemy w Radomiu. Tam zapowiada się ciekawa rywalizacja. Być może będziemy konkurowały ze sztafetą Tomasovii. Mam nadzieję, że Martyna Seń wyzdrowieje i pod dobrą ręką trenera Gdańskiego powróci do formy, jaką prezentowała przed kontuzją. Z nią w składzie będziemy mogły walczyć nawet o złoto. Zresztą, medal nie jest tak ważny, jak zdrowie Martynki – mówi Aleksandra Beńko.

Sprinterka zdaje sobie sprawę z tego, jak ważną rolę w życiu sportowca odgrywa dieta. Sama o nią potrafi najlepiej zadbać. – Bardzo lubię gotować. Najbardziej kręci mnie eksperymentowanie w kuchni. Ciekawi mnie wymyślanie nowych potraw, by nie było nudno dla podniebienia i kubków smakowych. Lubię jeść smaczne potrawy, ale wszyscy, którzy mnie znają, potwierdzą, że najbardziej smakuje mi makaron w najrozmaitszych postaciach. Gotowanie to trzecia z moich największych pasji – mówi Aleksandra Beńko.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy CKZiU
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafal Treść komentarza: A już myślałem że burmistrz będzie robił lody Data dodania komentarza: 5.06.2026, 15:24 Źródło komentarza: Lody za czerwony pasek także w Szczebrzeszynie. Zapłaci burmistrz Autor komentarza: Hit Treść komentarza: On zrobił? No nie wydaje mi się że ze swojej kieszeni nie wyjął i nie zrobił, a przygotowało to wszystko KGW. Jaka dyrekcja GOKu taki dzień dziecka. My jako kolonia też się dolozylismy i co z tego jak większość było spoza wsi a nawet gminy. Obce dIeci latały, przywiezione. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Dodo Treść komentarza: Wyjątkowo nieprzyjemna kreatura Data dodania komentarza: 5.06.2026, 13:26 Źródło komentarza: Biłgoraj: Dyrektor ZUS-u odwołany Autor komentarza: Taka prawda. Treść komentarza: Jaka jest różnica czlowieku ! Nie wiesz juz teraz ile bys jeden z drugim chciał na tym interesie zarobić! Co moze nie pryskasz przed chwastami bo Ci sie nie chce schylic i wyplenić ręcznie chwasty . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 12:12 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Mieszkaniec 46 L. Treść komentarza: PiSlamu atak w m. Zamosc . Patologia chce byc góra zażarcie . Ludzie bez ambicji w tych stronach ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zamość: Skandal w oświacie i dymisja wiceprezydenta miasta Marka Kudeli Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia
Reklama
Reklama
Reklama