Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 18:53
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Gm. Bełżec: 50 lat temu stanęli na ślubnym kobiercu

Krystyna i Adam Jędrzejewscy, Helena i Marian Kaśmierczakowie, Jadwiga i Kazimierz Rykałowie oraz Zofia i Jan Słowikowie byli bohaterami zorganizowanej 20 listopada w Gminnym Ośrodku Kultury w Bełżcu uroczystości złotych godów.
Gm. Bełżec: 50 lat temu stanęli na ślubnym kobiercu
Na uroczystości złotych godów w gminie Bełżec były teraz cztery pary. Od lewej siedzą: Zofia i Jan Słowikowie, Krystyna i Adam Jędrzejewscy, Jadwiga i Kazimierz Rykałowie oraz Helena i Marian Kaśmierczakowie.

Autor: GOK Bełżec

Te cztery pary są już 50 lat po ślubie. Z tej jakże ważnej okazji przygotowano dla nich uroczystość, na której wystąpił zespół Marase, było przyjęcie. A na pamiątkę takiego wydarzenia wójt Andrzej Adamek wręczył jubilatom Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie nadane przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 

A 52 lata temu...

Jakże piękną i ciekawą historię miłości opowiedziała nam jedna z jubilatek – Krystyna Jędrzejewska. Poznała męża na weselu swojego ciotecznego brata, u którego byłą drużką. Wcale nie chciała na nie jechać, bo miała inne plany, ale widać los wiedział, co robi.

NIE PRZEGAP: Wybierz sobie Mikołaja. Zobacz kto w tym roku został Mikołajem i napisz list

Pani Krystyna wspomina, że wesele miało się odbyć 3 stycznia. A ona po świętach pojechała do rodziny na Śląsku i tam planowała spędzić sylwestra. Ciocia uszyła jej już dwie sukienki. Jedną na sylwestra, drugą na studniówkę, która miała być w lutym. Kuzynowi i rodzicom udało się ją jednak przekonać do przyjazdu na wesele. 

 – W noc sylwestrową wsadzili mnie w pociąg. Przyjechałam zła. Sylwester przepadł, ale sukienkę mam. Już trudno, nie było wyjścia. Poszłam więc pomóc przy organizacji wesela. I zobaczyłam wtedy dwóch mężczyzn, jeden całkiem interesujący, ale z wąsem. A ja nie lubiłam wąsów i starszych od siebie chłopaków, tylko takich w swoim wieku. Niedługo potem mój brat przedstawił mi drużbę. Okazało się, że to właśnie ten z wąsami. „Taki stary chłop” rzuciłam wtedy i odwróciłam się na pięcie – mówi pani Krystyna.

Drużba była starszy od niej 4 lata, ale ta różnica zatarła się już w dniu wesela kuzyna.

 – Rano mieliśmy rozstawiać naczynia, a okazało się, że niektóre są brudne. I zaczęłyśmy je myć. Wtedy przyszedł Adam i zapytał „Czy coś nam pomóc?”. Ja się odwracam, a on ma zgolone wąsy i o 4 lata młodziej wygląda – śmieje się nasza rozmówczyni.

Na weselu mieli okazję się lepiej poznać i polubić. Porozmawiać, potańczyć. Na poprawinach jej miało nie być, ale uległa namowom znajomych, zwolniła się z części zajęć w Studium Medycznym i przyszła.

 – Przyszłyśmy z koleżanką na salę weselną, podchodzę do stołu, a do mnie mówią „tu dla ciebie nie ma miejsca”. To ja skierowałam się do wyjścia. Pobiegł za mną Adam i zaraz potem wszyscy przesunęli się na ławce i zostałam. Tańczyliśmy, potem zapytał, czy może mnie zaprosić do kina. Tak się jakoś zrobiło, że do lutego, mimo że już miałam jakiegoś chłopaka umówionego, to poszłam na studniówkę z Adamem – wspomina pani Krystyna.

Przeznaczenie

Łatwo nie było, bo na studniówkę wtedy mogli pójść tylko uczący się, a on pracował, ale się udało. Potem zleciał im rok, a w następnym, 8 lipca 1972 r. brali już ślub. Wcześniej były oczywiście przygotowania do wesela. Narzeczeni pojechali do Krakowa na zakupy. On kupił narzeczonej buty, ona jemu koszulę. Bo jak mówi pani Krysia, taki był wtedy zwyczaj. Suknię ślubną panna młoda kupiła już z mamą, w Zamościu. A jej mąż szył garnitur na zamówienie. Oboje zaskoczyli wyglądem swoich gości.

– Wymarzyłam sobie tę suknię. Nigdy u żadnej panny młodej takiej potem nie widziałam. A mąż miał popielaty garnitur. Wtedy wszyscy nosili czarne lub granatowe. A on powiedział, że idzie do ślubu, cieszyć się trzeba, a nie smucić i dlatego nie założy ani czarnego ani granatowego. Na wesele przyszły babki i siadły na ławkach w remizie, bo mówiły, że muszą go zobaczyć jak tańczy w tym nietypowym garniturze – powtarza pani Krysia.

W dniu ślubu pan młody musiał jeszcze przejść po sąsiadach i ponownie ich zaprosić, żeby się ktoś nie obraził. Młodzi sakramentalne „tak” powiedzieli sobie w kościele w Tomaszowie Lubelskim. Oprócz nich były jeszcze cztery pary.

– Kiedyś były takie zabobony, że kto pierwszy odezwie się przed ślubem, ten całe małżeństwo będzie pierwszy mówił. Pilnowałam, żeby się nie odzywać, ale weszliśmy do kościoła, nie było gdzie usiąść. Przyszła zakonnica i nas pokierowała, a zaraz potem ja do przyszłego męża powiedziałam „posuń się” i już przepadło. Śmieję się, że u nas jest tak, jak mówił ten przesąd, że faktycznie ja się zawsze pierwsza muszę odezwać – opowiada Krystyna Jędrzejewska.

Potem dwa dni tańczyli i biesiadowali z gośćmi. Przygrywała im orkiestra, śpiewali znajomi.

I tak 50 lat minęło

Po ślubie i weselu, co było wtedy rzadkością, pojechali w podróż poślubną do miejscowości Ciche koło Zakopanego. Skorzystali z zaproszenia od znajomych rodziny.

– Kiedyś mój teść razem z pewnym góralem był na robotach w Niemczech. Od tamtego czasu nasze rodziny się przyjaźnią. Jeździmy tam co roku. Zwiedzamy, pokonujemy szlaki. Wtedy po ślubie po raz pierwszy weszłam z nimi na Giewont. Śmiałam się, że Giewont, bo tak miał na nazwisko ten góral, pali papierosa giewonta na Giewoncie. Tak było – mówi. – A potem tak bardzo bałam się wysokości, że nie mogłam zejść. Siedziałam przy krzyżu i wydawało mi się, że zaraz spadnie, a ja razem z nim.

W góry i do przyjaciół państwo Jędrzejewscy wracają regularnie. W życiu dobrze im się ułożyło. Doczekali się dwóch córek, mają czworo wnuków. Dbają o swój ogród, działkę, o siebie. Pan Adam znów ma wąsy, które teraz mniej pani Krysi przeszkadzają. Ona tak jak zawsze jest wulkanem pozytywnej energii, lubi jak dużo się dzieje, lubi być wśród ludzi. Od niedawna jest przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich w Bełżcu I. Jej mąż to domator.

Pani Krystyna zapytana o przepis na szczęśliwy związek, w pierwszej chwili odpowiada, że nie wie. Potem jednak dodaje, że ważne jest wzajemne zaufanie, akceptacja i szczere rozmowy.

– Trzeba sobie wybaczać ludzkie błędy, jeśli się oczywiście da, czasem iść na kompromis, nie gniewać się, tylko rozmawiać i wyjaśniać sobie trudne sprawy i nie narzekać – podpowiada szczęśliwa żona Adama Jędrzejewskiego

I tych złotych rad od złotych jubilatów powinni się trzymać wszyscy, którzy marzą, by kiedyś świętować 50-lecie, a potem kolejne lata małżeństwa. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zawisza Ciemny 01.12.2022 16:29
A tamten łysy to z żoną czy bez ?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafal Treść komentarza: A już myślałem że burmistrz będzie robił lody Data dodania komentarza: 5.06.2026, 15:24 Źródło komentarza: Lody za czerwony pasek także w Szczebrzeszynie. Zapłaci burmistrz Autor komentarza: Hit Treść komentarza: On zrobił? No nie wydaje mi się że ze swojej kieszeni nie wyjął i nie zrobił, a przygotowało to wszystko KGW. Jaka dyrekcja GOKu taki dzień dziecka. My jako kolonia też się dolozylismy i co z tego jak większość było spoza wsi a nawet gminy. Obce dIeci latały, przywiezione. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Dodo Treść komentarza: Wyjątkowo nieprzyjemna kreatura Data dodania komentarza: 5.06.2026, 13:26 Źródło komentarza: Biłgoraj: Dyrektor ZUS-u odwołany Autor komentarza: Taka prawda. Treść komentarza: Jaka jest różnica czlowieku ! Nie wiesz juz teraz ile bys jeden z drugim chciał na tym interesie zarobić! Co moze nie pryskasz przed chwastami bo Ci sie nie chce schylic i wyplenić ręcznie chwasty . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 12:12 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Mieszkaniec 46 L. Treść komentarza: PiSlamu atak w m. Zamosc . Patologia chce byc góra zażarcie . Ludzie bez ambicji w tych stronach ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zamość: Skandal w oświacie i dymisja wiceprezydenta miasta Marka Kudeli Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia
Reklama
Reklama
Reklama