Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 19:37
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Biłgoraj: Ostre przetasowania w Radzie Miasta

Radny Jan Skrok nie szefuje już komisji budżetu. Głosowanie nad zmianami poprzedziła niezwykle ostra dyskusja. Były odwołania do sumień, krzyża i religii.
Biłgoraj: Ostre przetasowania w Radzie Miasta
Jan Skrok uważa, że był dobrym przewodniczącym.

12 października Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Biłgoraja złożył do przewodniczącego rady wniosek o zmianę składu komisji budżetu oraz zmianę składu komisji oświaty i kultury. W wyniku przetasowania funkcję przewodniczącego komisji budżetu miałby stracić Jan Skrok. Zaproponowano, aby został on przeniesiony do komisji oświaty i kultury. Stosowane uchwały trafiły do porządku obrad sesji, która odbyła się 26 października. 

Czym zawinił?

Już na wstępie obrad burmistrz Janusz Rosłan wnioskował o zdjęcie punktów dotyczących zmian w składach komisji. Stwierdził, że uchwała nie zawiera uzasadnienia. – To co zostało przedstawione nie jest uzasadnieniem. To jest jedynie informacja i przywołanie przepisów prawnych. Z analizy uchwał wynika, że chodzi o usunięcie z komisji budżetu jej przewodniczącego Jana Skroka – mówił Rosłan. Wspomniał, że był on szefem jego komitetu wyborczego. Dodał, że zna go bardzo dobrze i chciałby wiedzieć, dlaczego Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości chce pozbyć się go z komisji. –Mieszkańcy powinni wiedzieć, a autorzy powinni mieć odwagę, aby podać uzasadnienie – skomentował. 

O odrzucenie wniosku burmistrza wnioskował przewodniczący Klubu Radnych PiS Łukasz Pracoń. – Wniosek do burmistrza został złożony ponad dwa tygodnie temu, więc był czas, aby się skonsultować. Wiemy, że szukali państwo różnych metod, aby to zablokować – mówił. Dodał, że pomysł taki rodził się, ponieważ Jan Skrok często w swoich wypowiedziach udzielał wywodów politycznych, które nie miały związku z pracami komisji, a nawet pracą rady miasta. Jako przykład podał sytuację, gdy z jego ust padły słowa odnośnie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Miał również "straszyć" mieszkańców ul. Narutowicza i Piłsudskiego, że realizacja innych inwestycji nie pozwoli na wykonywanie remontu ulic. Skrok był również za podnoszeniem wysokości podatków. – To nie godzi w postawę radnego. Jan Skrok często się zagalopował i prowadził dysputy polityczne – skwitował Pracoń.

Ścigany za poglądy po raz drugi

Sam zainteresowany stwierdził, że jego koledzy radni z jednej strony są bardzo pamiętliwi, ponieważ przytaczają sytuację sprzed kilku miesięcy. Z drugiej jednak niezwykle opieszali, ponieważ chcą go odwołać dopiero po tak długim czasie od "przewinień". – Jak kogoś uraziłem to przepraszam – mówił Jan Skrok. Zaznaczył, że był już kiedyś w życiu ścigany za poglądy. – Wydawało mi się, że walczyliśmy o inną Polskę, ale okazuje się, że coś nam się nie udało. Szkoda – skomentował. 

Radny Pracoń ponownie podkreślił, że zdaniem Klubu Radnych PiS Skrok zbyt często wykorzystywał pozycję przewodniczącego. – Wygłaszając opinie komisji, mówił pan wywody polityczne. Część mieszkańców mogła myśleć, że to opinia komisji budżetu – tłumaczył. 

Skrok stwierdził, że jego zdaniem był dobrym przewodniczącym. A doświadczenie ma spore, bo komisji budżetu szefował przez 10 lat. – Zawsze byłem przygotowany, a komisję starałem się prowadzić dobrze – mówił. Podkreślił, że nigdy od kolegów radnych nie usłyszał krytycznych uwag. Dodał, że jeśli wygłaszał jakieś poglądy nie mające związku z pracami komisji, wówczas mówił, że komentuje sytuację jako radny, a nie przewodniczący. 

Dyskusję uspokajał Andrzej Łęcki, przewodniczący rady. –Tu nic się nie dzieje. Dyskusja była gorąca, ale wszystko jest zgodne z regułami demokracji – mówił. 

Wnioski, aby zdjąć z porządku obrad punkty dotyczące zmian składów osobowych komisji zostały odrzucone. Radni głosowali nad trzema uchwałami. Zostały one podjęte. Jan Skrok został "przeniesiony" do komisji oświaty i kultury. Jego koledzy podziękowali mu za lata pracy. W komisji budżetu obecnie zasiadają: Marek Łoński, Jacek Piskorski, Krystyna RóżanieckaAdam SkakujJanusz Wójcik. Spośród tego składu wybiorą przewodniczącego. 

Komu służycie!

Decyzję radnych ostro skomentował burmistrz Janusz Rosłan. Przytoczył historię Jana Skroka, którego mieszkanie w 1985 roku było przeszukiwane, a sam trafił do więzienia. Wśród zarzutów, jakie mu postawiono, było m.in. upublicznianie nielegalnych wydawnictw. Wszystkie te dane znajdują się w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. 

 Dzisiaj my korzystamy z wolności wywalczonej przez takich ludzi jak Jan Skrok, którzy kiedyś mieli odwagę powiedzieć ówczesnej władzy "dość" – nie akceptujemy zamordyzmu, nie akceptujemy cenzury, nie akceptujemy ograniczania wolności. Jan Skrok i dzisiaj ma odwagę, gdy widzi że dzieje się źle, mówić o tym głośno – stwierdził. Dodał, że tej odwagi w wytykaniu błędów, hipokryzji i obłudy nie odbierze mu nikt. – Szkoda, że niektórzy, korzystając z  przywileju sprawowania władzy, łamią wszelkie zasady przyzwoitości. Mnie uczono, żeby ludziom okazywać szacunek – dodał. 

Zdaniem burmistrza, w wypowiedzieć radnych jest wiele hipokryzji i obłudy. – Rada i burmistrz to urzędy publiczne i należy oddzielić je od religii. Jednak wszyscy chcieliśmy, by w sali plenarnej wisiał krzyż po to, aby pomagał nam podejmować dobre decyzje, które nie krzywdzą nikogo – mówił. Jednocześnie pogratulował radnym elastyczności sumień. – Któremu z Panów służycie? Jak dziś będziecie modlić się wieczorem zapytajcie, bo wydaje mi się, że nie temu Panu służycie. Kiedy jesteście sobą? Czy wtedy gdy składacie ręce do modlitwy, czy wtedy kiedy te same ręce podnosicie, by poniżyć drugiego człowieka? Bo jak nazwać to, co uczyniliście panu Skrokowi – pytał burmistrz.

Na słowa włodarza zareagowali radni. Marek Łoński stwierdził, że padły mocne słowa i dobrze, aby każdy je wypowiadający zerkał w lusterko i patrzył na siebie. Łukasz Pracoń zarzucił burmistrzowi wybiórczą pamięć. Przypomniał sytuację z odwołaniem kilka lat temu z funkcji przewodniczącego rady miasta śp. Zygmunta Dechnika. – Starajmy się brać pod uwagę cały okres historii swojej działalności politycznej. Nie możemy wybiórczo traktować tych okresów – mówił. Głos zabrał również Jacek Piskorski, który stwierdził, że słowa burmistrza są górnolotne i wzniosłe, ale trzeba patrzeć w lustro. – Jak radni burmistrza odwoływali  Dechnika, nie miał pan żądnych skrupułów, też nie było podstaw, też zasłużony człowiek dla miasta. Jakoś nie drżała ręka tych, którzy głosowali za jego odwołaniem, też nie patrzyli w swoje sumienia. Tylko dla celów politycznych odwoływał pan – mówił zauważając, że każdy sam powinien spojrzeć w swoje sumienia i zdecydować, czy robi dobrze, czy źle.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kubikTreść komentarza: Często jeżdżę od kilkudziesięciu lat pociągami i ani razu nie spotkałam się z ze strefą niedostępną dla dzieci, natomiast widziałam w Zamościu tablice z "strefa wolna od LGBT" ale to było chyba 3 lata temu.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 14:54Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągachAutor komentarza: WojciechTreść komentarza: Tak dworzec trzeba poprawić budowa plus ochrona mam ludzi więc działajcieData dodania komentarza: 4.02.2026, 13:22Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: ZTreść komentarza: Zaraz, zaraz..., ci policjanci nie wiedzą, że zakaz dożywotni to nic nowego? A dotychczasowi kolekcjonerzy dożywotnich zakazów to tak "bez żadnego trybu" te zakazy dostawali?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 13:09Źródło komentarza: Dożywotni zakaz prowadzenia. Ten przepis już działa. Jest pierwsza „ofiara”Autor komentarza: AntoniTreść komentarza: Skąd macie informacje, ze przyczepa stała w odosobnionym miejscu? Otóż nie, owa przyczepa stoi na terenie prywatnego zakładu, właściciel dokładnie wiedział co sie tam dzieje i w jakich warunkach Ci ludzie bytują. Okoliczni mieszkańcy również to wiedzieli. Dobrze, ze ktos zareagowałData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:45Źródło komentarza: Powiat hrubieszowski: Troje uratowanych przed zamarznięciem. Na suficie przyczepy był lód [ZDJĘCIA]Autor komentarza: tak takTreść komentarza: lokalny kałowiec się odezwałData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:41Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: dygresjaTreść komentarza: pójdźmy dalej dla LPG też osobne wagony zróbcie. a najlepiej tych co przeszkadzają to usypiać przed podróżą i problem z głowy, cisza spokójData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:38Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągach
Reklama
Reklama
Reklama