Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 18:52
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Brama domu małego Andrzejka

Wyglądają one na tle okolicznych pól majestatycznie i... trochę dziwnie, dość niesamowicie. Są one pozostałością zniszczonego podczas I wojny światowej zespołu pałacowo-parkowego. Było to niezwykle piękne, reprezentacyjne miejsce – dom małego Andrzejka Wydźgi.
Brama domu małego Andrzejka

Pozostałością dawnego założenia pałacowego w Wożuczynie są fragmenty dawnych murów obronnych, tzw. budynek bramny oraz park. Jednak to właśnie dwa obeliski o wysokości kilkunastu metrów górują na tle okolicznych pól. Gdy się jedzie od strony Zamościa, np. do miejscowego kościoła parafialnego, nie sposób ich nie zauważyć. Smukłe sylwetki widać z daleka. 

Wykwintna rezydencja

Teraz są zresztą jeszcze bardziej widoczne niż np. jeszcze rok temu. Dlaczego? Właśnie zostały odnowione i pomalowane na biało i wręcz "świecą" w pełnym słońcu – na tle okolicznych pól i łagodnych pagórków. Remont przeprowadzono na koszt gminy Rachanie. Inwestycja pochłonęła w sumie ok. 45 tys. zł.

– Prace są zakończone. Odbyły się pod nadzorem konserwatora zabytków i ostatecznie zostały przez niego zaakceptowane – mówi Agata Niedziółka, sekretarz gminy Rachanie.

– Naprawdę bardzo cieszymy się, że te roboty zostały wykonane – dodaje Barbara Typek, prezes Stowarzyszenia Miłośników Wożuczyna i Okolic. – Mamy nadzieję, że gmina zadba także o inne zabytki w Wożuczynie. Są one także cenne i ważne. Trzeba zrobić wszystko, żeby je ocalić.

Zespół pałacowo-parkowy wybudowano w miejscu, gdzie istniał wcześniej zamek rodziny Wożuczyńskich. W latach 40. XVIII wieku Wilhelm Mier wybudował tutaj pałac oraz założył okazały ogród włoski. Stały tam rzeźby, altanki oraz m.in. wspaniałe oranżerie. Na pałacowy dziedziniec można było dotrzeć poprzez wjazd z oryginalną bramą, którą stanowiły dwa obeliski. Obok był most zwodzony na fosie oraz kordegarda.

Całe założenie pałacowe na przestrzeni lat zmieniało się. Na początku XX w. przekształcono je w wykwintną, wiejską rezydencję z folwarkiem. To miejsce było sławne i podziwiane z wielu względów. Tomasz Wydźga, ostatni właściciel wożuczyńskich dóbr, był znanym kolekcjonerem, a o jego zbiorach głośno było w kraju. Niestety pałac wraz z cennym wyposażeniem spłonął w 1914 roku podczas działań wojennych.

Właściciel musiał wraz z rodziną uciekać. Zapewne wysokie obeliski bramne, które jakimś cudem ocalały podczas zmasowanego bombardowania, były ostatnim widokiem, który zapamiętał.

Strzelają, pali się!

Tak ucieczkę właścicieli majątku w Wożuczynie opisuje w swoich dotąd nieopublikowanych wspomnieniach Maria Niklewiczowa z domu Wydźga (Tomasz był jej stryjem). Z zapisków pamiętnikarki wynika, że na początku ostrzału artyleryjskiego wszyscy członkowie rodziny ukryli się w piwnicy. Szybko okazało się jednak, że takie schronienie nie gwarantowało bezpieczeństwa.

„Gdy dwór zaczął się walić, uciekali pod kulami. Wreszcie przemykając się wśród wojsk, strzelaniny i pożarów, przedzierali się na wschód, aby u nas (chodzi o majątek w Duboi na Polesiu – przyp. red.) przeczekać, a potem wrócić (...)” – czytamy w zapiskach Marii Niklewiczowej. – „Najmłodszy synek stryja, śliczny, pięcioletni Andrzejek dostał po drodze gorączki. W malignie wciąż powtarzał: strzelają, strzelają albo pali się. Moi rodzice sprowadzili zaraz lekarza z Pińska”.

Lekarz orzekł, że to tyfus. Nie pomogły medyczne zabiegi i troskliwa opieka bliskich. „Stryjostwo nie opuszczali łóżeczka dziecka. To budziła się nadzieja, to gasła, wreszcie po długiej męce dziecka i rodziców Andrzejek umarł. Nie zapomnę jego pogrzebu” – pisała Maria Niklewiczowa.

Kondukt z małą trumienką pokrytą wieńcami szedł po piaszczystym trakcie na cmentarz w Pińsku. „Stryjenka bardzo płakała na pogrzebie. Stryj był spokojny, jego piękna twarz jak gdyby zastygła. Po zamurowaniu trumny i zasypaniu dołu podszedł do ogrodzenia sąsiedniego grobu. Z brwiami zmarszczonymi ze skupienia zaczął wolno, starannie obmacywać słupy i łańcuchy – pisała Niklewiczowa. „Bardzo niewiele już wówczas widział, a chciał móc odnaleźć grób syna”.

Powrót do domu

Po kilku tygodniach pobytu w Duboi Wydźgowie wyjechali do Raciborowic, drugiego majątku rodzinnego. „U nas w domu nastrój był ciężki, Ojciec nie chciał ruszyć się ze wsi, łaknął tylko spokoju” – notowała Maria Niklewiczowa. „Matka i my wszyscy pragnęliśmy wrócić koniecznie do Warszawy (...). Losy wojny wciąż się wahały”.

Zmagania wojenne po kilku latach wreszcie się skończyły. O zmarłym dziecku nie zapomniano. – Mała trumna ze zwłokami 5-letniego Andrzejka została sprowadzona po wojnie do Wożuczyna. Znajduje się w podziemiach miejscowego kościoła parafialnego – zapewnia prezes Barbara Typek.

To symboliczne. Kościół w Wożuczynie znajduje się w sąsiedztwie obelisków bramnych, które są pozostałością rodzinnego domu małego Andrzejka.

bn


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mojamamajestz wożuczyna 25.08.2020 08:41
byłem widziałem , dobra robota, brawo UG Rachanie.

Mieszkaniec 24.08.2020 23:11
Brawo za informację i sygnał o tym pięknym i zapomnianym miejscu

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafal Treść komentarza: A już myślałem że burmistrz będzie robił lody Data dodania komentarza: 5.06.2026, 15:24 Źródło komentarza: Lody za czerwony pasek także w Szczebrzeszynie. Zapłaci burmistrz Autor komentarza: Hit Treść komentarza: On zrobił? No nie wydaje mi się że ze swojej kieszeni nie wyjął i nie zrobił, a przygotowało to wszystko KGW. Jaka dyrekcja GOKu taki dzień dziecka. My jako kolonia też się dolozylismy i co z tego jak większość było spoza wsi a nawet gminy. Obce dIeci latały, przywiezione. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Dodo Treść komentarza: Wyjątkowo nieprzyjemna kreatura Data dodania komentarza: 5.06.2026, 13:26 Źródło komentarza: Biłgoraj: Dyrektor ZUS-u odwołany Autor komentarza: Taka prawda. Treść komentarza: Jaka jest różnica czlowieku ! Nie wiesz juz teraz ile bys jeden z drugim chciał na tym interesie zarobić! Co moze nie pryskasz przed chwastami bo Ci sie nie chce schylic i wyplenić ręcznie chwasty . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 12:12 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Mieszkaniec 46 L. Treść komentarza: PiSlamu atak w m. Zamosc . Patologia chce byc góra zażarcie . Ludzie bez ambicji w tych stronach ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zamość: Skandal w oświacie i dymisja wiceprezydenta miasta Marka Kudeli Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia
Reklama
Reklama
Reklama