Wielkie epidemie wielokrotnie przewalały się przez dawną Polskę i Zamojszczyznę. Była to dżuma, cholera, tufus czy bardzo groźna hiszpanka. Te straszne choroby pochłonęły setki tysięcy ofiar. Pozostawiły też trwały ślad w naszym postrzeganiu świata i całej kulturze. Na szczęście miały one również jedną wspólną cechę. Odchodziły.
W dawnej Rzeczpospolitej choroby zakaźne nazywano zarazami, morem lub powietrzem. Były to głównie szalejące epidemie dżumy, ale także tyfusu, ospy, grypy, a nawet malarii. Pojawiały się one zwykle po "chudych latach" nieurodzaju, głodu oraz podczas wojen, które powodowały m.in. migrację ludności.
Medycy robili co mogli, aby powstrzymać każdą epidemię. Kiedyś uważali, że z chorobami zakaźnymi można wygrać przez okadzanie pomieszczeń ziołami, rozpalanie ogni na rogatkach miast, modlitwy i bicie w kościelne dzwony. Ich działania dawały znikome rezultaty.
Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

![Spotkanie opłatkowe w DPS w Tyszowcach zorganizowane przez Stowarzyszenie "Samarytanin" [ZDJĘCIA] Spotkanie opłatkowe w DPS w Tyszowcach zorganizowane przez Stowarzyszenie "Samarytanin" [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/20/sm-4x3-spotkanie-oplatkowe-w-dps-w-tyszowcach-zorganizowane-przez-stowarzyszenie-samarytanin-zdjecia-1768900871-12.jpg)

![Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA] Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-morsy-spod-mlyna-morsowali-dla-wosp-zdjecia-1768830220-47.jpg)

















Napisz komentarz
Komentarze