Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 21:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Padwa górą! Zwycięstwo na przekór przeciwnościom (DUŻO ZDJĘĆ)

Za takie mecze kibice kochają Padwę Zamość! Żółto-czerwona armia generała Marcina Czerwonki wypowiedziała wojnę KPR Legionowo i wygrała ją 32:27 (14:17).
Padwa górą! Zwycięstwo na przekór przeciwnościom (DUŻO ZDJĘĆ)

Autor: Tot. tomt

Przed meczem z pozycji faworyta startowali przyjezdni, Padwa natomiast była ledwie pretendentem do sprawienia niespodzianki. I pierwsze fragmenty pojedynku zdawały się to potwierdzać. Tym bardziej, że kontuzji tuż przed meczem doznał Krzysztof Bigos, a po kwadransie podobna przykrość spotkała Pawła Puszkarskiego. Na lewym skrzydle musiał więc z konieczności pojawić się… Szymon Fugiel. Często jednak bywa tak, że jeżeli przeciwko zespołowi sprzęgają się nieszczęścia, to wyzwala to dodatkową porcję adrenaliny. I tak właśnie było w niedzielnym starciu.

Ekipa Krzysztofa Lipki od początku była bardziej konkretniejsza i wyszła na kilkubramkowe prowadzenie. Inna sprawa, że zamościanom brakowało też przysłowiowego łutu szczęścia. Piłka więc odbijała się kilkukrotnie od słupków i spojenia, a do bramki za nic wpaść nie chciała. Po kwadransie goście prowadzili więc 9:6, ale w 23 min. było już 11:11. Przed przerwą zespół z Mazowsza zdołał jednak wykorzystać kilka błędów zamościan i schodził do szatni, prowadząc 17:14.

- Musimy w drugiej połowie po prostu się z nimi bić. Na pewno tego nie wytrzymają – przewidywał w przerwie Jakub Kłoda, pełniący rolę kierownika drużyny.

Choć Marcin Czerwonka się zarzeka, że w menu tego nie było, to po zmianie stron żółto-czerwoni sprawiali wrażenie, jakby w szatni spożyli właśnie solidną porcję surowego mięsa. Szymon Fugiel i spółka byli ogromnie zdeterminowani, walcząc o piłkę… nawet sekundy po gwizdku.

Ekipa z Legionowa miała natomiast potworne trudności ze sforsowaniem agresywnej defensywy gospodarzy i w ciągu 20 minut drugiej połowy zdobyła ledwie sześć bramek. Ogromna w tym zasługa Patryka Plaszczaka, który ze stoickim spokojem bronił po kilka rzutów z rzędu. Żółto-czerwoni w ataku byli natomiast bezlitośni. Bardzo ważne trafienia z drugiej linii zaliczył Tomasz Sałach i w 45 minucie Padwa prowadziła już 25:21. Niesieni ogromnym dopingiem gospodarze poszli za ciosem i na 10 minut przed końcem prowadzili już 29:23. W tym momencie było już po meczu, a przyjezdni sprawiali wrażenie pogodzonych z porażką! W końcowych minutach skutecznie zagrali jeszcze Łukasz Orlich i Hubert Obydź, zapewniając Padwie zasłużone i pewne zwycięstwo.

- Mimo niesprzyjających okoliczności, kontuzji i urazów czuliśmy, że jesteśmy mocni. W przerwie więc powiedzieliśmy sobie, że wychodzimy i walczymy. Te trzy punkty zdobyte w takich okolicznościach ogromnie mnie cieszą. W końcu pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną i kiedy wygrywamy, i kiedy przegrywamy. Oczywiście pomógł nam ósmy zawodnik. To naprawdę dodawało skrzydeł – skomentował mecz Marcin Czerwonka.

Jednym z bohaterów spotkania był Tomasz Sałach, który rzucił kIlka ważnych bramek.

- Moje trafienia to bardziej zasługa chłopaków z drużyny, którzy ładnie wyprowadzili mnie do rzutu. Ja tylko zrobiłem swoje – skromnie przyznał Tomasz Sałach.

W sobotę o 18.00 Padwa zagra kolejny mecz na szczycie. Tym razem czeka ją wyprawa do lidera z Białej Podlaskiej. Patrząc na zainteresowanie szczypiorniakiem w Zamościu, tylko czekać, jak biura podróży będą w ramach wycieczek organizować wyjazdy na mecze.

MKS Padwa Zamość – KPR Legionowo 32:27 (14:17)

MKS Padwa: Plaszczak, Proć, Wnuk – Sz. Fugiel 6, Sałach 5, Orlich 5, Obydź 4, Skiba 4, Adamczuk 3, Szymański 2, T. Fugiel 2, Puszkarski 1, Gałaszkiewicz, Misalski, Pomiankiewicz, Teterycz.

Sędziowali: Sebastian Pelc / Jakub Pretzlaf (Rzeszów)

Kary: 14 minut – 4 minuty

Karne: 3 (2) – 2 (2)

Widzów: 800.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kubikTreść komentarza: Często jeżdżę od kilkudziesięciu lat pociągami i ani razu nie spotkałam się z ze strefą niedostępną dla dzieci, natomiast widziałam w Zamościu tablice z "strefa wolna od LGBT" ale to było chyba 3 lata temu.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 14:54Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągachAutor komentarza: WojciechTreść komentarza: Tak dworzec trzeba poprawić budowa plus ochrona mam ludzi więc działajcieData dodania komentarza: 4.02.2026, 13:22Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: ZTreść komentarza: Zaraz, zaraz..., ci policjanci nie wiedzą, że zakaz dożywotni to nic nowego? A dotychczasowi kolekcjonerzy dożywotnich zakazów to tak "bez żadnego trybu" te zakazy dostawali?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 13:09Źródło komentarza: Dożywotni zakaz prowadzenia. Ten przepis już działa. Jest pierwsza „ofiara”Autor komentarza: AntoniTreść komentarza: Skąd macie informacje, ze przyczepa stała w odosobnionym miejscu? Otóż nie, owa przyczepa stoi na terenie prywatnego zakładu, właściciel dokładnie wiedział co sie tam dzieje i w jakich warunkach Ci ludzie bytują. Okoliczni mieszkańcy również to wiedzieli. Dobrze, ze ktos zareagowałData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:45Źródło komentarza: Powiat hrubieszowski: Troje uratowanych przed zamarznięciem. Na suficie przyczepy był lód [ZDJĘCIA]Autor komentarza: tak takTreść komentarza: lokalny kałowiec się odezwałData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:41Źródło komentarza: Minister Żurek i… przejście dla pieszych. Będzie mandatAutor komentarza: dygresjaTreść komentarza: pójdźmy dalej dla LPG też osobne wagony zróbcie. a najlepiej tych co przeszkadzają to usypiać przed podróżą i problem z głowy, cisza spokójData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:38Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągach
Reklama
Reklama
Reklama