Działo się to dzisiaj (1 lutego) w Werbkowicach. Niebezpieczną zabawę dwójki dzieci zauważyli dwaj mundurowi: policjant i strażnik graniczny. Maluchy były same, nie opiekował się nimi nikt dorosły. gdyby coś się stało, nie miałby kto wezwać pomocy. Na szczęście interwencja przyszła w porę. Mundurowi nakazali dzieciom zejść z cienkiego lodu na rzece. Przy okazji wyjaśnili, jak groźne skutki mogło mieć ich zachowanie.
Powinni o tym pamiętać wszyscy, również dorośli. Zwłaszcza, że zbliżają się zimowe ferie. Dzieci będą miały mnóstwo wolnego czasu i mogą im wtedy przychodzić do głowy różne niemądre pomysły na zabawy.
– Ofiarami utonięć w lodowatej wodzie w częściowo zamarzniętych zbiornikach najczęściej są wędkarze, potem dzieci i młodzież, przechodnie skracający sobie drogę i osoby pod wpływem alkoholu – podkreśla Edyta Krystkowiak, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.
I przypomina zasady bezpieczeństwa:
- - nigdy nie wchodź na lód, którego grubość nie została sprawdzona przez profesjonalistów (taką opinię w zasadzie może wydać tylko strażak lub ratownik),
- - pamiętaj, że głębokość zbiornika nie ma żadnego znaczenia! Jeśli wpadniesz do wody, Twoja odzież stanie się ciężka, buty zamienią się w kawałki „betonu”, ciało przeżyje szok termiczny (np. zrobi ci się ciemno przed oczyma) – nie masz większych szans na samodzielne wydostanie się z wody!
- - unikaj wchodzenia na lód zwłaszcza, gdy nie ma z tobą drugiej osoby, która w razie czego zawoła o pomoc.
– Apelujemy także do rodziców i opiekunów, aby pilnowali swoich pociech. Zbliżają się ferie zimowe, głowy najmłodszych są pełne nie zawsze odpowiedzialnych pomysłów. Czasem chwila nieuwagi, roztargnienie, może doprowadzić do nieodwracalnej w skutkach tragedii – mówi policjantka.


Napisz komentarz
Komentarze