Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 03:28
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Fotografie z Zabytowa

W albumie rodzinnym Henryka Szkamruka jest wiele fotografii, a każda to osobna historia.
Fotografie z Zabytowa

Jan Szkamruk, dziadek Henryka, był gawędziarzem. Odpalał skręta z tabaki i opowiadał jak służył w carskim wojsku w Woroneżu. Przytaczał anegdoty, opowiadał o strachach. I o tym, jak z carską orkiestrą wojskową grał w cyrku. W jego domu w Zabytowie zawsze było tłoczno.

Do dziadka przychodziło wielu chłopów, bo dziadek potrafił naostrzyć brzytwę. Schodzili się, gadali, wspominali. Co na wsi po wojnie można było wieczorami robić? Jako dziecko przysłuchiwałem się tym rozmowom – mówi Henryk Szkamruk, wnuk Jana.

Dziadek Jan fachowo ostrzył brzytwę. Najpierw na kamieniu, a potem na "marmurku", aby doszlifować tzw. żądło brzytwy. Następnie pociągał brzytwę po znoszonym pasku skórzanym, a potem doszlifowywał na dłoni. Dobrze naostrzona brzytwa to był skarb, jeszcze do lat 60.

Jan Szkamruk (ur. 1888-1970) jako młody chłopak został powołany do carskiej armii.  Trafił do Woroneża nad Donem, miasta położonego pół tysiąca kilometrów za Moskwą.  Razem z nim służyli ludzie z całego imperium rosyjskiego. Kozacy, Gruzini, Polacy, Rusini. Wspominał, że przez jakiś czas stacjonował przy granicy z Finlandią.  

 – Dziadek opowiadał, że grał w orkiestrze wojskowej na waltorni. Czasami grywali też w cyrku, który przejeżdżał do Woroneża, bo cyrk nie miał własnych muzyków – mówi jego wnuk.

W armii carskiej Jan służył także kiedy wybuchała I wojna światowa. Trafił na front. Brał udział w walkach. Wspominał, jak jego kolega i jakiś Austriak podczas walki wręcz jednocześnie przebili się bagnetami i skonali obok siebie. Kiedy front dotarł w okolicę jego rodzinnej wioski i uformował się nad przepływającą obok rzeką Wolicą, Jan Szkamruk którejś nocy postanowił uciec. Wiedział jak iść i jak się schować. Udało się. Dotarł do rodzinnej wsi.

 – Z dziadkiem służył jego kolega z Zabytowa. On został i zginął potem podczas walk w Karpatach – opowiada pan Henryk, pokazując zdjęcie dziadka w mundurze.

Po zakończeniu wojny Jan poślubił sąsiadkę – Annę Sołowiej. Urodziła im się trójka synów. Najstarszy Bolesław (1919 r., ojciec pana Henryka) potem Wincenty i Hipolit (po II wojnie światowej wyjechali z Zabytowa). Jan uprawiał niewielki skrawek ziemi i dorabiał stolarką i bednarką. Był złotą rączką. Potrafił zrobić beczki, szafliki, półki, a nawet drewniane koło.

 – Kiedyś dziadek Jan znalazł małego liska i postanowił go oswoić – wyciąga kolejne zdjęcie Henryk Szkamruk.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ja 08.05.2025 09:56
Dzień dobry, w którym numerze Kroniki Tygodnia znajdę pełny artykuł?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafal Treść komentarza: A już myślałem że burmistrz będzie robił lody Data dodania komentarza: 5.06.2026, 15:24 Źródło komentarza: Lody za czerwony pasek także w Szczebrzeszynie. Zapłaci burmistrz Autor komentarza: Hit Treść komentarza: On zrobił? No nie wydaje mi się że ze swojej kieszeni nie wyjął i nie zrobił, a przygotowało to wszystko KGW. Jaka dyrekcja GOKu taki dzień dziecka. My jako kolonia też się dolozylismy i co z tego jak większość było spoza wsi a nawet gminy. Obce dIeci latały, przywiezione. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Dodo Treść komentarza: Wyjątkowo nieprzyjemna kreatura Data dodania komentarza: 5.06.2026, 13:26 Źródło komentarza: Biłgoraj: Dyrektor ZUS-u odwołany Autor komentarza: Taka prawda. Treść komentarza: Jaka jest różnica czlowieku ! Nie wiesz juz teraz ile bys jeden z drugim chciał na tym interesie zarobić! Co moze nie pryskasz przed chwastami bo Ci sie nie chce schylic i wyplenić ręcznie chwasty . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 12:12 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Mieszkaniec 46 L. Treść komentarza: PiSlamu atak w m. Zamosc . Patologia chce byc góra zażarcie . Ludzie bez ambicji w tych stronach ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zamość: Skandal w oświacie i dymisja wiceprezydenta miasta Marka Kudeli Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia
Reklama
Reklama
Reklama