Świąteczny TeamPuls

  • 20.12.2016, 10:30 (aktualizacja 22.12.2016, 12:32)
  • Leszek Wójtowicz
Świąteczny TeamPuls
Pochodzą z Machnowa Nowego w gm. Lubycza Królewska, ale na swoją popularność pracują daleko od domu, a konkretnie w Anglii. Mowa o braciach Pawle i Sylwestrze Litkowcach, którzy na scenie występują pod szyldem TeamPuls.

35-letni Paweł od 12 lat przebywa z rodziną w Anglii. Pracuje jako mechanik elektryk w fabryce warzyw. W Lubyczy Królewskiej ma dom, do którego – jak zapewnia – kiedyś wróci. Zawód wyuczony – piekarz. Przed wyjazdem za granicę pracował jako magazynier w hurtowni owoców w Lubyczy Królewskiej.

Sylwester jest o 5 lat młodszy. Z zawodu jest technikiem żywienia. Po wyjściu z wojska pracował trochę w Lublinie, do Anglii pojechał w 2008 r., wkrótce po swoim weselu. Nad Tamizą sprawdza się jako operator maszyn w fabryce mebli.

Z muzyką za pan brat

Od dzieciństwa kręciła ich muzyka. – Gdy byliśmy dziećmi, a gdzieś w okolicy odbywała się zabawa taneczna, to chodziliśmy pod świetlicę i słuchaliśmy tego, co grały zespoły, a po powrocie do domu próbowaliśmy zagrać to samo – wspomina Paweł Litkowiec, który gra na gitarze i śpiewa.

Bo już wtedy mieli swój zespół. Grał z nimi jeszcze 33-letni dziś brat Piotr (organy, perkusja). Choć nie skończyli żadnej szkoły muzycznej, to od najmłodszych lat byli z muzyką za pan brat. – Nasz tata (Ryszard Litkowiec – przyp. red.) gra na akordeonie, a wujkowie na różnych innych instrumentach – opowiada Sylwester Litkowiec, klawiszowiec i wokalista.

Do Anglii wyjechali w poszukiwaniu pracy. I lepszego życia. Pomysł na TeamPuls pojawił się w 2010 r. Obaj przyjechali do Polski na urlop. – Zebraliśmy się wtedy na rodzinnej imprezie u Pawła w Lubyczy Królewskiej, chwyciliśmy za instrumenty i zaczęliśmy wspólnie grać – wspomina Sylwester. – Dobrze nam to wychodziło. W pewnym momencie brat rzucił hasło, że po powrocie do Anglii kupujemy sprzęt i zakładamy zespół.

Tak też się stało.

Pozytywna energia

Obecnie TeamPuls występuje w najlepszych polskich klubach w stolicy Anglii i okolicach. Grają w każdy weekend, występując nierzadko z tuzami muzyki disco polo znad Wisły. Mają dobry kontakt m.in. z zespołami Boys, After Party czy Piękni i Młodzi. – Kochamy to, co robimy, na scenie czujemy, że żyjemy, cieszymy się, że możemy grać dla ludzi lubiących to samo, co my, czyli dobrą muzykę – mówi Paweł Litkowiec. – Publiczność daje nam pozytywną energię.

Ich największy hit to "Zabiorę cię do gwiazd", aktualnie promują singiel "Teraz jest nasz dzień". W planach mają wydanie płyty. – Na imprezy z naszym udziałem przychodzą Polacy, którzy chcą się dobrze pobawić w rytmie muzyki disco polo, ale nie brakuje też innych narodowości chcących zobaczyć, jak bawią się Polacy – wskazuje młodszy z braci Litkowców. – Naszym celem jest rozwijanie kariery muzycznej w Polsce i za granicą, więc czekamy również na propozycje występów w naszym ojczystym kraju.

Obecnie przygotowują się do festiwalu muzyki disco polo, który w lutym odbędzie się w stolicy Anglii. Oprócz nich wystąpi na imprezie 6 zespołów z Polski. Imprezę poprowadzi Maciej Smoliński, prezenter stacji Polo TV.

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.

Zobacz także: 

Zamojska formacja Mus! swoim przebojem próbuje wedrzeć się na szczyty polskiej sceny rockowej!

Leszek Wójtowicz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zawisza Ciemny
Zawisza Ciemny 23.12.2016, 06:45
Aha. To kresowe discopolo

Pozostałe