Wszystko ma swój czas..., felieton sportowy Tomka Tomczewskiego
W piątek miną dwa lata od pamiętnego meczu Unii Hrubieszów z Górnikiem Zabrze. Delikatnie siąpił deszcz, a po niebie przetaczały się szarawe chmury. Mimo tego na trybunach nie było nikogo, kto by narzekał. Komplet kibiców wyczekiwał niecierpliwie pierwszego gwizdka. Stojąc tuż przy linii, słyszało się niemal mocno bijące serca graczy gospodarzy. A Dariusz Herbin przeszedł sam siebie, wytworną elegancją bijąc na głowę Marcina Brosza…
01.10.2020 15:28
1
7