Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 05:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wielka, zapomniana tułaczka

"Sznury wozów. Na wozach ludzie i cały ich dobytek... Wygnano ich z siedzib, a siedziby spalono. Nie dano pozostać, choćby przy zgliszczach" – pisał 11 sierpnia 1915 r. Józef Wasercug, znany żurnalista "pism codziennych i perjodycznych". "A kiedy chłop polski stanął na progu izby, rozpostarł ręce i z miejsca nie ruszał, pchano go bagnetem kozackim na poniewierkę, na zmarnowanie".
Wielka, zapomniana tułaczka

Autor: Fot. Archiwum

Wasercug rozmawiał z niektórymi wygnańcami. Tak o tym pisał: "Jedzie wóz z dziećmi. Dwoje trzyma ojciec na kolanach, trzecie umieścił w wiadrze, czwarte, starsze powozi: – A gdzie matka? (zapytał autor zapisków owego gospodarza). – Matka jechała z najmłodszym – przy piersi. W drodze się dziecku zmarło. Tośmy je pochowali przy drodze (odpowiedział chłop). – Matka stała długo na tem miejscu i nie dała się ruszyć. Potem zaczęła się śmiać. Kiedyśmy ją ciągnęli do wozu, wyrwała się i uciekła w las. A to było w nocy. Szukaliśmy długo. Gdzieś zginęła. A nam kazano jechać". 
A dalej żurnalista notował: "Jechały tysiące ludu polskiego – we wszystkie strony, bez ładu i celu, nie wiedząc dokąd je gna los okrutny i do czego powrócą? A po drodze marły im dzieci (...). A oto i wozy osobliwe... Żydzi i chrześcijanie pospołu. Usadowili się razem i razem jadą, pomagając sobie wzajemnie w nieszczęściu. Niedolo ludzka, nie znasz wyznań!".

Ich położenie jest rozpaczliwe

"Dzisiaj wieczorem, w drodze do domu, widziałam wielu uchodźców z rejonu radomskiego" – pisała 4 lipca 1915 r. w swoim dzienniku Anna Kahan z Siedlec. "Aleja prowadząca do synagogi, zapchana jest wozami, na których siedzą: kobiety, dzieci i starcy (...). Tłum zebrał się naokoło płaczącego mężczyzny. Jego żona zmarła w drodze, zostawiając go z dziewięciorgiem dzieci (...). Dopiero w chwili katastrofy uświadamiamy sobie jak ci ludzie są nam bliscy".

3 sierpnia 1915 niszczycielskie działania Rosjan zostały złagodzone. Stało się to na skutek rozkazu samego Mikołaja Mikołajewicza Romanowa, naczelnego dowódcy rosyjskiej armii. Od tego czasu starano się raczej "propagować" akcję wysiedleńczą (czyli siano panikę, straszono represjami itd.). Setki tysięcy osób zdecydowały się na ucieczkę. To wszystko przyniosło tragiczne skutki... "Ich położenie jest rozpaczliwe (chodzi o uchodźców)" – zauważył Józef Wasercug. "Jest to jeden z najstraszniejszych obrazów niedoli ludzkiej w historji świata". 

Tułaczka niektórych z owych wygnańców była bardzo daleka i... niezwykła. Przykładem mogą być losy mieszkańców wsi Hostynne (gm. Werbkowice). W 1875 r. istniała tutaj parafia grekokatolicka, która liczyła 858 wiernych (potem unici musieli przejść na prawosławie "w wydaniu" rosyjskim). Ci ludzie, modlili się w miejscowej cerkwi, która najpierw była drewniana, a w XIX w. w jej miejsce postawiono świątynię murowaną. 

W 1915 r. prawosławnym diakonem w Hostynnem był Jan Kotorowicz. Opisał on losy swoich uciekających przed wojenną pożogą parafian na łamach "Wiadomości Krakowskich" (w 1941 r.). Tłumaczenia tekstu z języka ukraińskiego dokonał w 2015 r. Mariusz Sawa. Maszynopis owego dokumentu pt. "Ciernisty szlak Chełmszczyzny" dostępny jest teraz w hrubieszowskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej. 

Wieś zaszlochała płaczem

"Dnia 15 czerwca 1915 roku cała moja wieś, w której byłem diakonem, musiała wyruszyć w daleką, nieznaną drogę, zostawiwszy wszystko, czego udało się dorobić długoletnią i ciężką pracą" – pisał w swoich wspomnieniach ks. Kotorowicz. "Chłopi zabrali ze sobą jedynie inwentarz żywy: konie krowy, nierogaciznę, nawet kury i wszystko, co można było wziąć na wóz. Kto nie miał konia i wozu, musiał obejść się z tym, co mógł wziąć w worek na plecy". 

Uchodźcy nie wiedzieli dokąd będą musieli się tułać i jak długo potrwa ich wędrówka. "Z wielkim smutkiem i płaczem ludzie żegnali się ze swoją cerkwią, przy której żyli i wzrastali" – notował ks. Kotorowicz. "Gdy z dzwonnicy spuszczono dzwony, wieś zaszlochała gorzkim płaczem. Ustępowały ostatnie carskie posterunki i nadchodziły wojska austriackie. Wojskowi popędzali czym prędzej do drogi. Porzucamy wieś. Prawie każdy udaje się na cmentarz, by odwiedzić po raz ostatni mogiły swoich bliskich". 

Uciekinierzy pierwszą noc spędzili w Bogucicach. 20 czerwca dotarli do miejscowości Kamień (w powiecie chełmskim), 2 lipca przybyli do Uhruska, a następnie do Kobrynia (tam wojsko zarekwirowało im krowy). 

"Od Kobrynia jechało się nam nieco lepiej, ale po kilku dniach, z uwagi na wielką masę ludzi i picie wody z różnych, przydrożnych strumieni rzuciła się straszna epidemia – cholera, która wyścieliła cały, ciernisty szlak mogiłkami, rozłożonymi wzdłuż drogi: pod lasami, na łąkach i w rowach" – czytamy we wspomnieniach ks. Kotorowicza. "Na szczęście w naszej grupie były tylko dwa przypadki cholery. Nagle zmarli we wsi Zamszany – Prokop Burda i Anna Ulanicka z Łotowa, zaś inni, słuchając moich porad, tym sposobem uratowali się od okropnej epidemii". 

Mieszkańcy Hostynnego dotarli do stacji Czyplajewo i stamtąd, w dwóch transportach ruszyli – do miasta Samara, a potem do miejscowości Taraz (to dawna Aulije Ata). To były tysiące kilometrów od domu. Wszystko było tam dla nich nowe, nieznane. 

"Jak tylko ludzie wysiedli z wagonów, śpiesznie schowali się do nich z lękiem z powrotem" – pisał ks. Kotorowcz. "Przyczyną tego była delegacja miejscowych Kirgizów (...), która wyjechała nam na spotkanie. Nasi nigdy takiego narodu nie widzieli, nie wiedzieli jak się do niego odnosić. Kirgizi witali nas serdecznie, nakarmili białym chlebem, a nawet wysłali po nas wiele wysokich, dwukołowych  < arb" z jednym koniem". 

Okazało się, że niedaleko była miejscowość o nazwie Michałówka, w której mieszkali... dawni ukraińscy przesiedleńcy. Była tam cerkiew oraz prawosławny ksiądz. Wygnańcy zostali w tej wsi serdecznie przywitani. To nie był koniec ich wędrówki. Po wielu perypetiach trafili do wsi, które także miały dla nich swojskie nazwy. Były to: Pokrowka i Grodkowo. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator. Treść komentarza: Kochani co moge was czytając komentarze poinformować ze prorosyjski typ w jednej osobie wypisuje błazeńskie komentarze ! Oto patologiczny czlowiek pod nazwa - Perfidia,Pokomuna ,Troll piątej kolumny, Brawo oraz Hipokryzja czlowiek bezczelności i nienawisci ktorzy dążą do rozłamu w kraju . To ludzie ktorych trzeba zapamiętać! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: No i masz, i objawił się nam NARODOWIEC bez podstawowej znajomości historii Polski i pobytu w niej STAROTESTAMENTOCÓW. Delikatnie jeno Tobie Szanowny TAK TAK-u, wskażę do zapoznania statut kaliski i stosowne edykty Kazimierza zwanego Wielkim. Skracając sprawę do niezbędnego minimum, to jeszcze należy wspomnieć o polskich szmalcownikach i ich działaniach między 1939-1945 oraz roku 1968. Od tego czasu można już uznać, że jesteście narodem czystym genetycznie. Te promile obcych genetycznie, to są zupełnie nieistotne, prawda?. Wróć, trzeba z waszej historii wyrzucić tych okropnych Panów, takich jak Tuwim, Brzechwa i temu podobnych. Zaś ich wszystkie dokonania na polu języka polskiego, spalić a popiół wrzucić do szamba, gdzie ich miejsce i wtedy będzie GIT. Genetyczna czystość rasowa i językowa, to podstawa POLACKO-KATOLACKIEGO jestestwa każdego Ludziaka mieszkającego między Bugiem a Odrą, od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Teraz na baczność i do hymnu! Jeszcze… Hm… Czy coś pominąłem? Tak, pewnikiem teraz będziecie się chcieli wziąć za Kosmitów, czy się mylę? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 17:31 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Skończyłem . Treść komentarza: Do hmm! Od Pani Wioletty patologio z pranym mózgiem z daleka . Nie dorosles jej blaznie do piet ! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:36 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: idąc Twoim tokiem myślenia to spokojnie można usprawiedliwić wszystko, nawet to że z Polski zrobią Polin uzurpując sobie prawo bo przecież kiedyś ktoś tam pomieszkiwał. teraz to będzie po twojemu. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 15:46 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Spokojnie . Treść komentarza: Trolu i Świnio Putina i bezwstydny blaznie ludzi i prorosyjska analfabeto . Dlaczego tak sie uniosles ? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 14:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Tyszowiak Treść komentarza: Fatalnie. Tak się nie odnawia grobów starych grobów. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:42 Źródło komentarza: Dziedzic Przewala miał rozpadający się grób. Dzięki kweście to się zmieniło
Reklama
Reklama
Reklama