Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 05:37
Reklama
Reklama

Ze skrajności w skrajność. Przepis na smakowite flaki

Flaki, obok rosołu, barszczu czerwonego i żurku, są w elitarnej grupie najpopularniejszych polskich zup. I jak żadna inna potrawa serwowana jako pierwsze danie budzi skrajne emocje. Zwolenników i przeciwników tej potrawy można podzielić mniej więcej po równo.
Ze skrajności w skrajność. Przepis na smakowite flaki

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jedziemy w długą trasę, po drodze chcemy coś zjeść. Zajeżdżamy do przydrożnej restauracji, karczmy czy zajazdu, otwieramy kartę dań i co? Wśród zup mamy do wyboru rosół, żurek i flaki. W punkcie gastronomicznym B to samo, podobnie jak w punkcie C. Przypomniała mi się pewna zabawna historia, kiedy to do pewnej bardzo popularnej amerykańskiej restauracji fast food przyjechał mój znajomy wraz z ojcem. Starszy jegomość na pytanie co chce zjeść, odpowiedział: – Weź mi flaczki...

No cóż, bezduszni Amerykanie nie zapałali miłością do flaków i zamiast nich serwują w swoich restauracjach hamburgery i inne frytki. Nie wiedzą co tracą.

O żurku opowiadałem przy okazji Świąt Wielkanocnych, a na rosół z wiejskiej kury przyjdzie jeszcze czas. Dziś będzie o flakach, które zdołały przebić się w polskiej kuchni mimo niezaprzeczalnych przeciwności losu. Już sama nazwa jest niezbyt zachęcająca. Trudno też mówić o przyjemności gotowania tej potrawy, skoro w całej kuchni – przynajmniej na początku – unosi się niezbyt zachęcający zapach. 

Flaki to nic innego jak podroby. Pokrojone w paski wołowe żołądki są bogatym źródłem żelaza i szczególnie poleca się je osobom zmagającym się z anemią. Co innego kwestie zdrowotne, a co innego stereotypy, które z flakami się łączą. Znam osoby, które tej potrawy absolutnie nie tkną. Nie mam zamiaru nikogo na siłę nawracać, ale zapewniam, że odpowiednio przyrządzone mięso może skruszyć nawet największego przeciwnika.

Wołowe podroby przyrządza się w całej Polsce, ale sposób ich obróbki już różni się w zależności od regionu. Na Śląsku na przykład gotuje się je w bulionie wołowo-wieprzowym z cebulą i dużą ilością przypraw korzennych. Na Podlasiu z kolei dodaje się dużo papryki. Ciekawie, choć niekoniecznie w moim guście gotuje się flaki w rejonie Babiej Góry. Odniosłem wrażenie, że podroby nie były płukane i stąd ich kleistość i brak jakiegokolwiek aromatu.

Flaki po zamojsku znane są w całej Polsce dzięki bogactwu składników. Żadnych półśrodków, żadnych ograniczeń. W telegraficznym skrócie można określić je jako: dużo mięsa, dużo warzyw. 

Najpierw zaczynamy od przygotowania flaków. Zachęcam do kupna gotowych pokrojonych żołądków wołowych. Są one dostępne w każdym niemal sklepie w postaci schłodzonej lub mrożonej. Wymagają one wstępnego obgotowania i to dwukrotnego. To wtedy wydziela się ów nieprzyjemny zapach, ale myślę, że żadna to przeszkoda. Podroby gotujemy przed kilka minut, następnie wrzucamy na durszlak, płuczemy pod bieżącą wodą i znów przerzucamy do garnka z czystą, zimną wodą. Czynność powtarzamy.

Następnie tak przygotowane flaki wrzucamy do garnka z zimną wodą i pozostałymi dodatkami. Ja wrzuciłem udko z kurczaka, ale równie dobrze może to być inny drób lub kawałek wieprzowego i wołowego mięsa z kością. Do tego marchewka, pietruszka, seler, zielony groszek, liść laurowy, łyżeczka soli, a także pozycja obowiązkowa, czyli majeranek. Dużo majeranku. 

Całość zamknąłem w szybkowarze na dobrą godzinę, gdzie na wolnym ogniu wszystkie składniki spokojnie przechodzą swoim aromatem. W zwykłym garnku gotujemy pod przykryciem do czasu aż flaki będą miękkie.

Po tym czasie wyjąłem udko po czym oddzieliłem mięso od kości, drobno pokroiłem i z powrotem wrzuciłem do garnka. W razie potrzeby doprawiamy jeszcze solą i pieprzem.

Na koniec możemy flaki zagęścić zasmażką z masła i mąki. W tym momencie pozostawiam Państwu wybór. Zupa będzie rzadka, ale za to mniej kaloryczna, bo nie ukrywam – zasmażka znacznie podniesie wartość energetyczną naszej potrawy. Jeśli ktoś jest miłośnikiem zawiesistych zup, powinien sięgnąć po patelnię.

PO, fot. Piotr Orzechowski

FLAKI

* 1 kg krojonych flaków

*1-2 udka z kurczaka

* 2 duże marchewki,

* 1 pietruszka

* pół selera

* 1 puszka groszku konserwowego

* 2 łyżki masła,

* 2 łyżki mąki pszennej

* sól, pieprz czarny, ziele angielskie, liść laurowy, słodka mielona papryka, majeranek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Oprócz tego, że ktoś może dostać zeza rozbieżnego, to masz rację. Tam wszyscy uważają, ale zawsze może być ten pierwszy raz, że ktoś kogoś rozjedzie. A na Wyszyńskiego to wielu goni nie dlatego, że jest szeroko, ale dlatego, że na tym "rondzie" jest prosto. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: mleko w tym kraju ma najszybszy transport !!! Treść komentarza: Śliwowicę to pije pan Marcin , a konfitury to są dla Elity Rządzącej , oni tam to POpijają mlekiem :) !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Moj dziadek zawsze mi powtarzał ruskiego należy się bać, a od Ukraińca.....spier__ać jak najdalej! Czy coś się zmienilo od tamtej pory?! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach Autor komentarza: Bunny Treść komentarza: Ale to stało się tam coś komuś? Czy tylko wszyscy gadają, że jest niebezpiecznie, a nie jest, bo wszyscy jeżdżą w tamtym miejscu wolno i uważają? Zgadzam się, że projektant ronda odwalił straszną lipę, bo naprawdę miał tam hektar terenu, żeby zmieścić rondo, przejazdy rowerowe dookoła i porządny chodnik, a wyobraźni wystarczyło na ten winkiel i rowerzystów, którzy muszą gonić przez dwa przejazdy i przecinać dwa potoki ruchu, żeby objechać to cudo inżynierii drogowej. Nie zmienia to faktu, że wypadków akurat tam nie pamiętam, a najwięcej się chyba tłuką na Wyszyńskiego, gdzie kierowcy wszystko widzą, ale gonią na strzała jak wściekli, bo jest szeroko. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:52 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Moje zdanie. Treść komentarza: Bandytom drogowym trzeba powiedziec raz na zawsze dosc ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:12 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kierowca zaw. Treść komentarza: Patologia PiSlamu sie odezwała bo im to nie pasuje takie prawo bo sie nie da ćpać i chlać w balandze do białego rana a pozniej siadać za kolko i zabijać niewinnych ludzi jak to sie dzieje dotychczas ! Trzeba w koncu powiedziec dosc bezprawia ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra
Reklama
Reklama
Reklama