Chór działał we wsi przed wojną. Śpiewał w kościele, a opiekował się nim organista Józef Chojnacki. Organista nie przeżył okupacji hitlerowskiej. Po wojnie do Wożuczyna przyjechał nowy organista – Czesław Misztal. Parafianie zapamiętali go jako rzutkiego organizatora. Skrzyknął ludzi i reaktywował chór. Ludzie rwali się do śpiewania, a Czesław Misztal obdarzony wyjątkowym słuchem muzycznym umiał nimi pokierować. Chór rozrósł się do 60 osób i śpiewał aż na cztery głosy.
Organista Misztal zmarł w latach 80. Zabrakło człowieka z charyzmą, który umiałby go zastąpić. Chór rozsypał się. Jedynie kilka kobiet na czele z Danutą Krajewską nadal śpiewało w kościele.
15 lat temu władze gminy Rachanie postanowiły, że Wożuczyn zostanie gospodarzem dożynek gminnych. Każda z wiosek musiała się jakoś zaprezentować. Kobiety z kościelnego chóru zdecydowały, że stworzą zespół i będą śpiewać także pieśni ludowe. Stanisława Fuk, jedna z założycielek zespołu, a dziś jego kierownik, na poczekaniu wymyśliła nazwę Legenda, aby nawiązać do chóralnych tradycji.

![Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA] Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-morsy-spod-mlyna-morsowali-dla-wosp-zdjecia-1768830220-47.jpg)
![128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA] 128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-128-zatrzymanych-w-dwa-dni-policyjna-akcja-w-woj-lubelskim-zdjecia-1768819124-4.jpg)



















Napisz komentarz
Komentarze