Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 27 lutego 2026 15:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Wracamy do tematu budżetu

Łaszczów: Radni chcą złapać oddech. Spór o miliony i wizję rozwoju gminy, w tle kino i droga

Śladem naszej ostatniej publikacji wracamy do tematu budżetu gminy Łaszczów, który w ostatnich tygodniach stał się zarzewiem ostrego konfliktu na linii burmistrz – Rada Miejska. Do naszej redakcji zgłosili się radni, którzy zechcieli przedstawić swoją wizję finansów gminy oraz wytłumaczyć powody odrzucenia części planowanych inwestycji, w tym remontu dawnego kina „Strumyk” i drogi w Hopkiem. Nie zgadza się z nią burmistrz, remontu chcą też mieszkańcy.
Radni mają swoje zdanie, burmistrz swoje. Pracownicy GOK-u zbierają podpisy, które mają skłonić tych pierwszych do zmiany decyzji, by nie stracić szansy na remont starego kina Strumyk. Czy radni się ugną pod społeczną presją?
Radni mają swoje zdanie, burmistrz swoje. Pracownicy GOK-u zbierają podpisy, które mają skłonić tych pierwszych do zmiany decyzji, by nie stracić szansy na remont starego kina Strumyk. Czy radni się ugną pod społeczną presją?

Kontekst sporu to już prawie utracone dotacje i cięcia w inwestycjach. 

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Łaszczów: Miliony przepadają, radni blokują inwestycje, a przewodniczący RM składa mandat

Przypomnijmy, że podczas sesji 30 stycznia radni z gminy Łaszczów, po głębokich zmianach, uchwalili budżet na 2026 rok, wykreślając z niego dwa kluczowe zadania, na które gmina miała już przyznane środki zewnętrzne. Pierwszym z nich był remont dawnego kina „Strumyk” (inwestycja rzędu 1,4 mln zł z dotacją z Ministerstwa Kultury), a drugim przebudowa drogi w Kolonii Hopkie (z dofinansowaniem blisko 900 tys. zł z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg). Burmistrz Mariusz Zając nie krył swojego rozczarowania i dzielił się swoimi refleksjami m.in. w mediach społecznościowych. W rozmowie z nami mówił zrezygnowany:

– Radni nie zgodzili się nawet na tak niewielki wkład własny. W mojej głowie takie decyzje się nie mieszczą. Nie umiem sobie wytłumaczyć takiego toku myślenia radnego.

Radni głosujący „za” rezygnacją z dotacji i wspomnianych inwestycji, co prawda próbowali wyjaśnić na sesjach powód takiej decyzji, ale po sesji i publikacji naszego artykułu pt. „Miliony przepadają, radni blokują inwestycje” najwyraźniej uznali, że „narracja” burmistrza ma większą siłę przebicia, dlatego też postanowili skontaktować się z naszą redakcją, by dokładniej uzasadnić swoje działanie.

„Łapią oddech na przyszły rok”

W imieniu większości radnych rozmawiał z nami Adrian Kucharski.

Podkreślił, że główną motywacją większości rady jest chęć zahamowania niebezpiecznego wzrostu zadłużenia:

– Na chwilę obecną mamy zadłużenie gminy na poziomie prawie 18 milionów złotych, a przy budżecie, który Rada uchwaliła końcem stycznia, prognozuje się, że kwota długu na koniec roku wyniesie około 17 milionów 400 tysięcy.

Radny zestawił to z propozycją burmistrza:

– W budżecie, który odrzucaliśmy w listopadzie i w grudniu, prognozowano, że kwota długu ukształtuje się na poziomie 22 milionów 391 tysięcy 000 – mówił radny Kucharski.

Według radnego rezygnacja z niektórych zadań nie jest wyrazem niechęci do inwestowania, lecz koniecznością finansową.

– Nie tyle, że rada nie chciała inwestycji, tylko chcieliśmy po prostu zrobić sobie taki rok przerwy, żeby złapać tak zwany oddech, żebyśmy w kolejnych latach nie zablokowali innych inwestycji, bo nie pozwoli nam to już na wzięcie kolejnego kredytu.

Nasz rozmówca wskazał również na inne priorytety, takie jak infrastruktura drogowa, i zapewnił, że takie inwestycje będą w przyszłości, ale radzie zależy na tym, by gmina pozyskiwała większe dofinansowania niż tylko 50-procentowe.

CZYTAJ TEŻ: Miliony na wsparcie rodzin. Łaszczów i Telatyn stawiają na świetlice środowiskowe

– Na drogę w Hopkiem było tylko 50 proc. dofinansowania. To za mało przy takich finansach gminy. Poza tym są na terenie naszej gminy drogi, które bardziej potrzebują remontu – dodał.

Zauważył też, że gmina boryka się z problemami demograficznymi:

– Gmina się wyludnia, żeby zatrzymać młodych, musiałby powstać zakład pracy. No i przede wszystkim dobre zarobki. Sala, gdzie raz na jakiś czas wyświetli się film, który już jakiś czas temu miał premierę, nikogo tu nie zatrzyma.

Nie kinem żyją tu ludzie

Radni przekazali również obszerne stanowisko na piśmie, w którym punktują błędy w komunikacji burmistrza dotyczące m.in. remontu dawnego kina. Poniżej publikujemy najważniejsze fragmenty pisma, pod którym podpisali się radni: Elżbieta GirgielSławomir SwatowskiGrzegorz BednarzPaweł BajMarta WróbelBarbara Parol, Adrian Kucharski, Paweł OzdobaDonat JaskułaEdwin Sobczuk i Lucyna Winnicka:

„W ocenie radnych przekaz zaprezentowany przez burmistrza zawierał niepełne dane dotyczące kosztów, jakie gmina poniosłaby w związku z renowacją budynku dawnego kina w Łaszczowie, co mogło wprowadzać opinię publiczną w błąd. W wystąpieniu [chodzi o kilkuminutowe nagranie, które burmistrz po sesji budżetowej zamieścił na swoim profilu na Facebooku – dop. red.] wskazano, że całkowity koszt po stronie gminy wyniesie 268 tys. zł. Informacja ta nie obejmuje jednak wszystkich obciążeń finansowych, w szczególności podatku VAT w wysokości 23 proc. od kwoty ok. 2 mln zł, co oznaczałoby dodatkowy koszt rzędu ok. 400 tys. zł. Należy również uwzględnić przyszłe wydatki związane z funkcjonowaniem obiektu, w tym koszty zatrudnienia pracowników oraz bieżącego utrzymania, które obciążałyby budżet gminy.”

Radni w swoim piśmie prostują także doniesienia o charakterze samej inwestycji:

„Zgodnie z założeniami inwestycji planowano utworzenie sali widowiskowej, natomiast organizacja regularnych seansów filmowych nie była elementem projektu. W związku z tym pojawiające się stwierdzenia sugerujące utratę milionowych środków w wyniku decyzji Rady Miejskiej są w ocenie radnych nieuzasadnione”.

Radni o kosztach w urzędzie

Zdaniem większości radnych możliwości inwestycyjne ogranicza też wzrost kosztów administracyjnych. W oficjalnym stanowisku piszą oni:

„Od początku objęcia funkcji burmistrza przez pana Mariusza Zająca nastąpił wzrost zatrudnienia w strukturach gminy o kilkanaście etatów, co generuje dodatkowe koszty w wysokości ok. 1 244 880,63 zł rocznie (średnio ok. 7 893 zł miesięcznie na etat). Dodatkowo utworzono 2,5 etatu w obszarze promocji gminy, podczas gdy wcześniej zadania te były realizowane przez obecnych pracowników urzędu bez konieczności tworzenia nowych stanowisk. Bez tego wydatku sprawa sali widowiskowej byłaby bezprzedmiotowa”.

Radni kończą swoje pismo deklaracją dalszej walki o transparentność i zapewniają, że będą nadal „konsekwentnie podejmować działania służące stabilności finansowej gminy i transparentności decyzji samorządowych”.

GOK zbiera podpisy, burmistrz tłumaczy

Poprosiliśmy burmistrza Mariusza Zająca o odniesienie się do zarzutu, że na wspomnianym filmiku podał niepełną kwotę, jaką gmina miałaby dopłacić do remontu dawnego kina „Strumyk”. Burmistrz przypuszcza, skąd wzięły się wyliczenia radnych i twierdzi, że to pomyłka.

PRZECZYTAJ: Matcze: 14 strażaków, 3 godziny walki o życie jelenia, który wpadł do Bugu [ZDJĘCIA]

– Już tłumaczę, skąd się to bierze. W listopadzie był ogłoszony przetarg i niższa kwota była odrzucona, bo formalnie źle był złożony wniosek, natomiast z wyższej kwoty przetargowej wynikało, że trzeba by było więcej zapłacić za ten przetarg. To nie zmienia faktu, że będziemy ogłaszać przetarg po tych kwotach, które są w umowie podpisanej z Ministerstwem Kultury, jeżeli oczywiście radni przyjmą ten wniosek – mówi, po czym dodaje:

– Zapłaciliśmy wcześniej za audyt energetyczny i projekt. Te koszty już nie mogą się po raz kolejny znaleźć w budżecie. Dofinansowanie wynosi dokładnie 1 mln 120 tys. 840 zł i 23 grosze, a wkład własny to 263 tys. 943 zł i 27 gr. I to wynika z podpisanej umowy. Jeżeli to nie będzie przyjęte przez radnych, nie będziemy ogłaszać nawet przetargu – podkreśla burmistrz.

Od razu informuje, że po remoncie kina „Strumyk” nie trzeba byłoby nikogo nowego zatrudniać. Obsługą tego miejsca zajmą się dotychczasowi pracownicy GOK-u, bo to miejsce dla nich i dla osób, które korzystają z tego, co GOK organizuje.

Pracownikom GOK-u zależy na tej inwestycji, dlatego zbierają podpisy wśród mieszkańców, które miałyby nakłonić radnych do zmiany stanowiska i przyjęcia inwestycji. Już zebrano grubo ponad 500 podpisów.

CZYTAJ: Susiec organizuje powiatowe eliminacje do Festiwalu w Kazimierzu Dolnym

Burmistrz Łaszczowa ze spokojem odpowiada też na zarzuty o mnożeniu etatów. Wyjaśnia:

– Zatrudniliśmy cztery osoby w niedawno otwartym żłobku, kolejne cztery osoby są zatrudnione w brygadzie remontowo-budowlanej, jedna osoba w Biurze Obsługi Interesanta, elektryk i kierowca. Pozostałe to naturalne zmiany kadrowe wynikające z tego, że ktoś idzie na emeryturę, ktoś na macierzyński i wtedy trzeba zatrudniać osoby na zastępstwa – wyjaśnia burmistrz Mariusz Zając.

W tym tygodniu planowana jest sesja Rady Miejskiej. Najpewniej dojdzie na niej do wyboru przewodniczącego, ponieważ po ostatniej sesji radny Jacek Zwolak zrzekł się mandatu. Prawdopodobnie podniesiony zostanie też temat odrzuconych wcześniej inwestycji. Jak mówił nam wcześniej burmistrz, aby nie stracić dotacji, trzeba działać natychmiast.

– Jeśli chodzi o kino, inwestycja miała być zakończona do końca marca. Istnieje możliwość przedłużenia do końca czerwca, ale te decyzje musiałyby zapadać już – twierdzi Mariusz Zając.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: 111Treść komentarza: Nie ślady kół tylko ślady stóp butów bo do garażu nie ma wjazdu samochodem także nie ślady kół i ślady nóg intuicję policjant miał naprawdę prawdopodobnie dobrą tylko nie nie umiał określić co to są ślady kół a ślady stóp nie umie rozróżnić ślady stóp a ślady kół i to trzeba wyjaśnićData dodania komentarza: 27.02.2026, 11:50Źródło komentarza: Werbkowice: Kryjówka w garażu nie uchroniła pijanej sprawczyni kolizjiAutor komentarza: ghsTreść komentarza: Widzę ,że wasz rejon wschodni żyje "paskami TV Republiki". gratuluję , mądrość was ściga ale wasza głupota jest szybsza,Data dodania komentarza: 27.02.2026, 10:40Źródło komentarza: Według sondażu IBRiS większość Polaków chce podpisu prezydenta pod ustawą o SAFEAutor komentarza: Mieszkanka.Treść komentarza: Jaki burmistrz tacy ludzie tutaj mieszkają i nie ma sie co dziwic.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 09:38Źródło komentarza: Krótka instrukcja obsługi… ubikacji. PUK Tyszowce upomina użytkowników kanalizacjiAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Tak Szanowny „BEZ JAJ”, Panowie Wincenty Witos, Władysław Kiernik, Kazimierz Bagiński, Józef Putek, to byli najpodlejsze komuchy. Zaś tych 400, to słusznie zastrzelono, tak dla przykładu. Żeby wiedziano w przyszłości, jak należy za mordę brać nieposłusznych Ludziaków. W takim razie niesłusznie została postawiona kwestia rehabilitacji skazanych interpelacjami poselskimi V i VI kadencji Sejmu RP. Chociażby jak to miało miejsce po raz pierwszy 8 grudnia 2005 r., gdy poseł Stanisław Żelichowski wraz z grupą posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego złożył interpelację do ministra sprawiedliwości w sprawie kasacji wyroku w stosunku do skazanych w procesie brzeskim Ciekawe, dlaczego 25 maja 2023 r. skład orzekający Izby Karnej Sądu Najwyższego rozpoznał kasację wniesioną w 2020 roku przez Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara i uchylił wyroki sądów obu instancji zapadłe w latach 1932–1933. W rezultacie po 91 latach wszyscy politycy oskarżeni i skazani w procesie brzeskim zostali uniewinnieni. Przedstawiając uzasadnienie wyroku, przewodniczący składu orzekającego sędzia SN Michał Laskowski stwierdził: „Można byłoby tutaj podejść do sprawy formalistycznie: stwierdzić niedopuszczalność kasacji, umorzyć postępowanie i można to uzasadnić jurydycznie. Ale takie rozwiązanie nie byłoby sprawiedliwe. Któż jak nie SN miałby wydać orzeczenie sprawiedliwe i zrealizować w ten sposób podstawową zasadę demokratycznego państwa prawnego. Śledztwo i proces w rozpoznawanej sprawie stanowiły przykład instrumentalnego wykorzystania prawa i sądów do prześladowania przeciwników politycznych. Jednocześnie do wywarcia efektu zastraszenia wobec polityków opozycji, ale i wyborców. Jest to nadużycie prawa który jest niemożliwy do zaakceptowania nie tylko dziś, ale i w świetle obowiązujących w 1930 roku przepisów i standardów. Należało więc te wyroki wyeliminować z obrotu prawnego. Dzisiejsze orzeczenie stanowi też pewne zadośćuczynienie dla skazanych. Ta sprawa powinna stanowić lekcję na temat roli prawa i sądów w państwie. I to lekcję nie tylko dla sędziów, ale także dla przedstawicieli władzy wykonawczej, ustawodawczej, dla nas wszystkich. Sprawa ta powinna stanowić przestrogę przed pokusą zwalczania przeciwników politycznych za pomocą instrumentów państwa i prawa. Podejmowaniu działań wbrew prawu i konstytucji dla poszerzania zakresu władzy. Poza sprawiedliwością i zadośćuczynieniem, choćby symbolicznym, skazanym w procesie, w tym właśnie wyraża się aktualność problematyki, której dotyczy dzisiejsza rozprawa. Dlatego orzeczono jak w sentencji”. Cytaty za internetem.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 09:22Źródło komentarza: "Podła komunistka" czy "wybitna działaczka"? Patryk Jaki w Zamościu starł się z magistratem ws. Róży LuksemburgAutor komentarza: ZTreść komentarza: Łżesz!!! Posłowie z PPS, PSL "Wyzwolenie", PSL "Piast", ChD, SCh, to nie komuniści.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 09:20Źródło komentarza: "Podła komunistka" czy "wybitna działaczka"? Patryk Jaki w Zamościu starł się z magistratem ws. Róży LuksemburgAutor komentarza: ZTreść komentarza: Tu widać jak zaraźliwe są fobie Naczelnika.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 09:12Źródło komentarza: Według sondażu IBRiS większość Polaków chce podpisu prezydenta pod ustawą o SAFE
Reklama
Reklama
Reklama