Punktem zwrotnym była data 1 stycznia 1946 r., kiedy to zaczęły obowiązywać przepisy dekretu z 25 września 1945 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego. Rejestrację urodzeń, małżeństw i zgonów powierzono wówczas urzędnikom państwowym. W odniesieniu do zawierania małżeństw zrezygnowano ze zwykłej rejestracji w urzędzie na rzecz wprowadzenia uroczystej ceremonii podobnej do formy kościelnej, jednak odbywającej się przed urzędnikiem stanu cywilnego.
Zaraz po wojnie
„Szukali akurat do gminy kogoś, kto by śluby udzielał. Niby był sekretarz od dawania ślubów, ale odkąd wojna się skończyła, pobrało się wszystkiego może ze trzy, cztery pary w gminie, a tak dalej żenili się w kościele. Choć prawnie ślub w gminie był tak samo ważny jak w kościele i tak samo mógł być człowiek szczęśliwy albo nieszczęśliwy po takim ślubie gminnym, jak i po kościelnym. A prócz tego konia z UNRRA (UNRRA była organizacją międzynarodową niosącą w latach 1943-1947 pomoc ludności poszkodowanej podczas II wojny światowej – przyp. red.) łatwiej przydzielili, jak ktoś w gminie się ożenił, czy budulec na dom, czy ziarno na siew. No i rozwieść się można było, choćby i na drugi dzień, jakby co nie wyszło. Nie to, co po kościelnym, że klamka zapadła i amen, bo co Pan Bóg związał, tego człowiek nie rozwiąże, i żyj potem z jakąś zgagą całe życie” – wspominał Szymek Pietruszka, główny bohater powieści „Kamień na kamieniu” Wiesława Myśliwskiego, który w końcu zgodził się na pracę w USC, a co za tym idzie – „dawał śluby”.
Na początku chętnych do pobierania się przed urzędnikiem było jak na lekarstwo, ale z czasem śluby cywilne stały się normą. W praktyce małżonkowie ślubowali sobie dwa razy – w USC i w kościele.
Taki stan utrzymał się do 1998 r., gdy wprowadzono śluby konkordatowe (na mocy umowy podpisanej między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską ślub kościelny uznano za równoważny z cywilnym, co wyeliminowało konieczność osobnego zawierania obu ceremonii).
Najstarsze księgi
Przed 1 stycznia 1946 r. na obecnych ziemiach polskich rejestracji urodzeń (chrztu), ślubów i śmierci dokonywano w księgach metrykalnych prowadzonych dla poszczególnych wyznań, np. prawosławnego, ewangelickiego, rzymskokatolickiego czy mojżeszowego.
– Akta kościelne sporządzano już od soboru trydenckiego (1543-1563), przy cerkwiach unickich od synodu zamojskiego w 1720 r., choć notowane są także nieco starsze, np. w Potoku Górnym od 1686 r. czy w Szczebrzeszynie od 1719 r. – wyjaśnia Józef Niedźwiedź, zamojski archeolog i regionalista, a także genealog amator.
Najstarsze, łacińskie akta były stosunkowo lakoniczne i zawierały niewiele danych. W przypadku urodzeń były to: nazwisko i imiona rodziców oraz nazwiska i imiona rodziców chrzestnych, miejsce zamieszkania rodziców oraz data urodzenia.
W przypadku małżeństw, oprócz imienia i nazwiska oraz miejsca zamieszkania, także wiek zaślubionych, a w przypadku śmierci – miejsce zamieszkania i wiek zmarłego. Nieco szersze dane dotyczyły osób szlacheckiego pochodzenia.
PRZECZYTAJ: Tadeusz Wicherek żegna się z Orkiestrą Namysłowiaków. Stworzył markę rozpoznawalną na światowych scenach
Urzędy stanu cywilnego zostały utworzone w 1809 r. w Księstwie Warszawskim. Od tamtej pory duchowni chrześcijańscy (najczęściej rzymskokatoliccy) zaczęli sporządzać akta bardziej obszerne, zawierające więcej danych i oprócz dat (urodzeń, małżeństw i zgonów) podawali także wiek, imiona i nazwiska świadków, imiona i nazwiska zaślubionych, ich wiek oraz imiona i nazwiska rodziców, miejsce urodzenia, zamieszkania i zawód oraz imię, nazwisko i funkcję autora aktu.
Do 1825 r. w księgach tych notowano także ludność niechrześcijańską (np. żydowską), dla której w 1826 r. ustanowiono odrębnych urzędników rezydujących przy gminach. Księgi sporządzano w dwóch egzemplarzach, z których jeden (unikat) pozostawał w parafii, a drugi (duplikat) był przechowywany w sądzie pokoju.
Najstarsze zachowane księgi metrykalne na Zamojszczyźnie dotyczą parafii łacińskich (rzymskokatolickich) ze Starego Zamościa (od 1603 r.), Duba (od 1636 r.), Łabuń (od 1643 r.), Skierbieszowa (od 1643 r.), Szczebrzeszyna (od 1650 r.), Grabowca (od 1665 r.) i Tomaszowa Lubelskiego (od 1665 r.). Akta parafii unickich są młodsze i najczęściej rozpoczynają się dopiero w drugiej połowie XVIII w.
Korzystając z ksiąg metrykalnych, należy pamiętać o latynizacji imion w najstarszych księgach sporządzanych w języku łacińskim, gdzie przykładowo Adalbertus to nasz Wojciech, Laurentus – Wawrzyniec, a Georgius – Jerzy. Natomiast w XIX w. notuje się zruszczanie (rusyfikację) imion – tak Grzegorz staje się Hryciem, Eustachy – Ostapem, Agata – Ahatią, a Ewa – Eufemią.
Aż do połowy XVIII w. akta metrykalne były sporządzane w języku łacińskim, potem w języku polskim, a w latach 1869–1915 w języku rosyjskim. Od końca 1915 r. akta są sporządzane wyłącznie w języku polskim.
Biała bez Jezusa
W Białej Podlaskiej najwięcej aktów urodzenia sporządzono w 1986 r. – wówczas przyszło na świat 2 537 dzieci.
– Lata 80. to w naszym urzędzie były lata wyżu – przyznaje Iwona Małgorzata Kaliszuk, kierownik USC w Białej Podlaskiej. – Co roku było powyżej 2 tys. urodzeń. Spadek zaczął być widoczny po 1988 r.
Ten trend utrzymuje się do dziś. W latach 2017-2020 rodziło się ok. 1 500 dzieci, w latach 2021-2022 – ok. 1 300, a po 2023 r. – ok. 1 100. W ubiegłym roku w mieście zarejestrowano 1 079 nowych obywateli. Wśród dziewczynek królowały Heleny i Alicje, a wśród chłopców najpopularniejsi byli Nikodem i Mikołaj. Kilka lat temu w urzędzie odmówiono rodzicom nadania synowi popularnego w Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej imienia Jezus, kierując się dobrem dziecka.
CZYTAJ TEŻ: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 roku
Inni sami występują o zmianę imienia córce bądź synowi. – Na podstawie art. 70 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego zmiany imienia nadanego dziecku można dokonać w ciągu pół roku od sporządzenia aktu urodzenia. Są to raczej rzadkie przypadki, na przykład z dwóch nadanych imion pozostaje jedno, drugie imię staje się pierwszym bądź jedno imię zostaje zastąpione zupełnie innym – informuje kierownik bialskiego USC.
Najwięcej związków małżeńskich w Białej Podlaskiej zawarto w 2010 r. – 553. W zeszłym roku było 317 ślubów. Pani kierownik pamięta też dziewczynę w białej sukni czekającą na swojego narzeczonego, który dopiero po jej telefonie „przypomniał” sobie o własnym ślubie, po czym przyjechał na uroczystość ubrany w… dres. Nie przeszkadzało to jednak jego wybrance i ślub się odbył.
Od 2023 r. umiera rocznie średnio 1 300 Bialczan (w ubiegłym roku wydano 1 239 aktów zgonu). Rekord zgonów padł w 2021 r. podczas pandemii Covid-19 – zmarły wtedy 1 724 osoby.
Urząd obsługuje miasto i gminę Biała Podlaska.
Tysiąc zgonów rocznie
W Chełmie najwięcej urodzeń było w 1985 r. – 2 220, a zgonów w 2021 r. – 1 657. Najwięcej małżeństw zawarto w 2008 r. – 677, a najwięcej rozwodów odnotowano w 2024 r. – 203. W zeszłym roku urodzeń było tylko 479, za to zgonów – 1 169. Zawarto 207 małżeństw, a 165 par postanowiło się rozwieść.
W 1980 r. wśród Chełmian królowały Marty, Agnieszki i Anny oraz Tomasze, Pawły i Dariusze. Najpopularniejsze imiona w zeszłym roku to Maja, Michalina i Marcelina oraz Nikodem, Antoni i Ignacy.
USC w Chełmie obsługuje miasto Chełm oraz gminy Chełm i Kamień.
W Zamościu urodziło się w zeszłym roku 748 dzieci, ale sporządzono 972 akty urodzenia – 748 w trybie zwykłym (dzieci urodzone na terenie miasta i gminy Zamość) oraz 224 w trybie szczególnym (wpisywanie zagranicznych aktów).
Najpopularniejsze imiona żeńskie to: Zuzanna, Oliwia, Alicja, Michalina i Julia, a męskie – Aleksander, Marcel, Nikodem, Antoni oraz Ignacy. Pojedynczo nadawano dzieciom oryginalne imiona, takie jak Noemi, Florentyna, Anabel, Filomena czy Rita dla dziewczynek oraz Hugo, Kilian i Aaron dla chłopców.
CZYTAJ: Kary finansowe w Kościele. Duchowni i świeccy zapłacą za herezję czy profanację
Na ślubnym kobiercu stanęły 432 pary, czyli o 45 więcej niż rok wcześniej. Odnotowano 161 rozwodów (o 33 więcej) i sporządzono 1 574 akty zgonów (o 26 więcej).
Jeśli chodzi o urodzenia, najwięcej dzieci przyszło na świat w Zamościu w 1981 r. – 2 488. Najwięcej par pobrało się w 2007 r. – 735, a rozeszło się w 2023 r. – 198.
W 1991 r. po raz pierwszy przekroczono w mieście tysiąc zgonów. Najmniej zgonów zarejestrowano w Zamościu w 1953 r. – było ich 337.
Do potęgi czwartej
W zamojskim USC pamiętają „ślub do potęgi czwartej”, który odbył się 12 grudnia 2012 r. o godz. 12. Na obrączkach jubiler wygrawerował parze od wewnętrznej strony „124” (chodzi o cztery „dwunastki” w dacie: dzień, miesiąc, rok i godzinę ślubu).
Dla porównania – 11.11.2011 r. (11.11.11) nie było w USC żadnego ślubu, bo 11 listopada urząd był nieczynny, natomiast 10.10.2010 r. (10.10.10) na ślubnym kobiercu stanęła tylko jedna para. W Hrubieszowie okazji z zapisania w swojej dacie ślubu trzech „siódemek” (07.07.07) nie wypuściły z ręki blisko 19 lat temu aż cztery pary.
Czego jeszcze ciekawego możemy dowiedzieć się w USC? Na przykład, że obecnie mieszka w Zamościu sześć osób, które ukończyły 100 lat, a kolejne sześć mają szansę w tym roku przekroczyć „setkę”. Najstarszy mieszkaniec Zamościa skończy niedługo 105 lat. I że USC co roku organizuje uroczystości z okazji długoletniego pożycia małżeńskiego.
Warto na koniec dodać, że za ustalonymi w aktach prawnych zasadami oraz za monitorami komputerów znajdują się ludzie, którzy w codziennym zmaganiu dokładają starań, aby każdy akt urodzenia, małżeństwa i zgonu był sporządzony z należytą starannością. W kierowanym przez Magdalenę Tłuczek USC w Zamościu, który ma pod swoimi skrzydłami miasto i gminę Zamość, pracuje sześć osób.

![Jarmark Kaziukowy w Zamościu [ZDJĘCIA] Jarmark Kaziukowy w Zamościu [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/02/27/sm-4x3-jarmark-kaziukowy-w-zamosciu-zdjecia-1772198875-2.jpg)
![14 strażaków, 3 godziny walki o życie jelenia, który wpadł do Bugu [ZDJĘCIA] 14 strażaków, 3 godziny walki o życie jelenia, który wpadł do Bugu [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/02/27/sm-4x3-horodlo-1772185089-1.jpg)
![Biłgoraj: Leżeli na płonącej kanapie, tylko policjantom zawdzięczają życie [ZDJĘCIA] Biłgoraj: Leżeli na płonącej kanapie, tylko policjantom zawdzięczają życie [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/02/26/sm-4x3-bilgoraj-lezeli-na-plonacej-kanapie-tylko-policjantom-zawdzieczaja-zycie-zdjecia-1772113271-0.jpg)















Napisz komentarz
Komentarze