Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 13:53
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Dominik Kopeć najlepszym sportowcem na Zamojszczyźnie. Sprinter Agrosu Zamość znów na szczycie

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Dominik Kopeć jest najlepszym sportowcem na Zamojszczyźnie, to ów sprinter Agrosu Zamość znów je rozwiał.
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Dominik Kopeć jest najlepszym sportowcem na Zamojszczyźnie, to ów sprinter Agrosu Zamość znów je rozwiał.
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Dominik Kopeć jest najlepszym sportowcem na Zamojszczyźnie, to ów sprinter Agrosu Zamość znów je rozwiał.

Autor: PZLA

Wychowanek trenera Andrzeja Gdańskiego, szkolony obecnie przez trenera Piotra Maruszewskiego podczas niedzielnego mityngu w Dortmundzie zajął trzecie miejsce w biegu na 60 m, a – co najważniejsze – uzyskał czas 6.57. To rezultat lepszy od wymaganego przez PZLA minimum na halowe mistrzostwa świata, które rozgrywane będą od 20 do 22 marca (piątek – niedziela) w Toruniu. Związkowy wskaźnik na mistrzostwa świata wynosi 6.59.

„Popis polskich sprinterów w Dortmundzie” – tak internetowy serwis Polskiego Związku Lekkiej Atletyki zatytułował relację z rozegranych w niedzielę w Niemczech zawodów Sparkassen Indoor Meeting, zaliczanych do World Athletics Indoor Tour Bronze, czyli cyklu imprez klasy brązowej.

W kwalifikacjach Dominik Kopeć był najszybszy. Uzyskał czas 6.61. Był to jego najlepszy wynik w tym sezonie, ale jednak gorszy od rekordu życiowego, osiągniętego w marcu 2023 r. w Turcji (6.53). Na drugim miejscu uplasował się Oliwer Wdowik (czas 6.63). Sprinter Resovii Rzeszów już 25 stycznia (niedziela) w Łodzi podczas kolejnej edycji dorocznego mityngu Orlen Cup w imponującym stylu zapewnił sobie prawo reprezentowania Polski w mistrzostwach świata w Toruniu. Uzyskał wtedy dokładnie tyle, ile było trzeba, czyli 6.59. W niedzielę potwierdził dobre przygotowanie do tegorocznych startów w zawodach halowych. Wygrał bieg finałowy, pokonując dystans 60 m w czasie 6.55. To nowy rekord mityngu. To także czwarty wynik w polskich tabelach historycznych – szybciej w hali biegali jedynie Marian Woronin (6.51), Marcin Krzywański (6.53) i nasz Dominik Kopeć (6.53).

Drugie miejsce w Dortmundzie zajął Dominik Illovszky. Węgier pobiegł w czasie swojej nowej „życiówki” – 6.56. A na trzecim miejscu uplasował się właśnie pochodzący z Łuszczacza (gm. Susiec) zawodnik zamojskiego Agrosu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Lekkoatletyka: Opóźniony zapłon. Dominik Kopeć zajął 6 miejsce w finałowej ósemce

W biegu na 60 m wśród kobiet najszybsza była Ewa Swoboda. Zawodniczka Podlasia Białystok uzyskała czas 7.24. Do wypełnienia minimum na halowe mistrzostwa świata zabrakło jej zaledwie czterech setnych sekundy.

Najlepszy w biegu mężczyzn na 60 m przez płotki okazał się Damian Czykier. Płotkarz Podlasia Białystok pokonał ten dystans w czasie 7.58, wyrównując dotychczasowy rekord mityngu. Minimum na halowe mistrzostwa świata Czykier wypełnił już wcześniej. W styczniu, w Luksemburgu uzyskał czas 7.59, a następnie w Łodzi 7.57 i w Ostrawie 7.60 (wskaźnik PZLA wynosi 7.65).

Na liście zwycięzców mityngu w Dortmundzie znalazł się też Maciej Wyderka, który podczas styczniowego halowego mityngu w Ostrawie ustanowił nowy halowy rekord Polski w biegu na 800 m. Zawodnik AZS AWF Katowice zakończył w Czechach rywalizację na drugim miejscu z czasem 1.44.07, poprawiając o ponad pół sekundy rezultat Adama Kszczota (RKS Łódź) z 2012 r. z Liévin we Francji. W Niemczech Wyderka do mety dotarł w czasie 1:45.81 (mimimum PZLA na halowe mistrzostwa świata wynosi 1:45.90).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama