Wyrok przed Sądem Okręgowym w Zamościu zapadł 20 stycznia. Sąd podkreślił, że sprawstwo oskarżonego nie budzi wątpliwości. Za zabójstwo byłej żony Wiesław H. został skazany na 25 lat więzienia, natomiast za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budynku – na 3 lata. Jako karę łączną sąd orzekł karę 26 lat pozbawienia wolności. Wiesław H. ma dodatkowo zapłacić po 100 tys. zł tytułem zadośćuczynienia dla czworga członków rodziny ofiary, w tym dla córki, a także pokryć koszty procesu w kwocie ponad 95 tys. zł.
Tragedia przy Kościuszki
Do tragedii doszło 3 lipca 2024 r. w jednym z budynków mieszkalno-usługowych przy ul. Kościuszki w Biłgoraju. Zaniepokojona rodzina 57-letniej Anny H. powiadomiła policję, gdy kobieta przestała odpowiadać na telefony. Na miejscu funkcjonariusze natknęli się na przerażający widok – ofiara została wielokrotnie ugodzona nożem, a w mieszkaniu wyczuwalny był zapach benzyny oraz ulatniający się gaz z odkręconego zaworu piecyka. Policja zabezpieczyła trzy noże. Ranny 58-letni Wiesław H., który miał próbować odebrać sobie życie, trafił do szpitala w Lublinie i tam został aresztowany pod zarzutem zabójstwa żony ze szczególnym okrucieństwem.
CZYTAJ TEŻ: Gm. Józefów: Matka właściciela prywatnego domu opieki znęcała się nad seniorami. Jest wyrok
W toku śledztwa ustalono, że Anna i Wiesław H. przez lata prowadzili w Biłgoraju prężne interesy i dorobili się niemałego majątku. Kilka lat temu się rozwiedli. Wszystko wskazuje na to, że motywem zbrodni były rozliczenia majątkowe i najprawdopodobniej zazdrość.
Co ustalili śledczy?
W czerwcu ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Wiesławowi H. Oskarżono go o popełnienie dwóch przestępstw: zabójstwa byłej żony oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budynku.
– Pierwszy z zarzutów dotyczy zdarzenia, w którym 58-letni Wiesław H., działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Anny H., co najmniej sześćdziesięciokrotnie zadał jej ciosy ostrym i ostro zakończonym nożem w okolice szyi, tułowia oraz kończyn górnych i dolnych. Kanał jednej z ran szyi przechodził przez tchawicę, a kanały kilku ran tułowia przechodziły m.in. przez żebra, mostek, worek osierdziowy, obie komory serca i prawy przedsionek, aortę oraz miąższ obu płuc, co skutkowało krwotokiem zewnętrznym i wewnętrznym, a następnie śmiercią pokrzywdzonej – wyjaśniał prokurator Rafał Kawalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
PRZECZYTAJ: Nożownik z Zamościa przed sądem. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu dożywocie
Drugi zarzut dotyczył sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru, zawalenia się budowli oraz eksplozji materiałów łatwopalnych, które zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
Podczas śledztwa ustalono, że Wiesław H. odkręcił zawór pieca gazowego znajdującego się w szafie wnękowej w korytarzu wejściowym do budynku mieszkalno-usługowego, a także rozlał w piwnicy budynku benzynę.
Będzie apelował
58-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i na początkowym etapie postępowania złożył wyjaśnienia opisujące swój udział w zdarzeniach będących przedmiotem postępowania. Wskazał na istnienie konfliktu pomiędzy nim a byłą żoną. Przebiegu zdarzenia od pewnego momentu miał jednak nie pamiętać, natomiast po zdarzeniu zamierzał odebrać sobie życie, lecz został powstrzymany przez córkę.
W zakresie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy Wiesław H. nie przyznał się do popełnienia czynu, wskazując, że piecyk gazowy musiał mieć usterkę techniczną.
CZYTAJ TEŻ: Zamość: Kibic odpalił race w trakcie meczu. Natychmiast trafił przed sąd i już usłyszał wyrok
Wyjaśnienia na późniejszym etapie ulegały modyfikacjom, a ostatecznie oskarżony skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Z opinii psychiatrów i psychologa wynika, że w czasie popełniania zarzucanych mu czynów Wiesław H. miał zachowaną zdolność rozumienia znaczenia swoich działań, natomiast zdolność kierowania swoim postępowaniem była u niego znacznie ograniczona.
W ocenie sądu to nie było zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, ale podkreślono, że oskarżony nie przyznał się do zabicia żony i nie wyraził żadnej skruchy ani żalu. Wyrok, który zapadł przed zamojskim sądem, nie jest prawomocny. Wiesław H., któremu za zabicie żony groziło od 10 do 30 lat pozbawienia wolności albo dożywocie, zapowiedział apelację.

![Spotkanie opłatkowe w DPS w Tyszowcach zorganizowane przez Stowarzyszenie "Samarytanin" [ZDJĘCIA] Spotkanie opłatkowe w DPS w Tyszowcach zorganizowane przez Stowarzyszenie "Samarytanin" [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/20/sm-4x3-spotkanie-oplatkowe-w-dps-w-tyszowcach-zorganizowane-przez-stowarzyszenie-samarytanin-zdjecia-1768900871-12.jpg)

![Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA] Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-morsy-spod-mlyna-morsowali-dla-wosp-zdjecia-1768830220-47.jpg)

















Napisz komentarz
Komentarze