Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 03:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

"Stary doktor" po nowemu

W zamojskich księgarniach ukazało się nowe, rozszerzone wydanie dzienników doktora Zygmunta Klukowskiego – bibliofila i zasłużonego kronikarza naszego regionu. Wydane przez Ośrodek Karta wspomnienia noszą tytuł "Zamojszczyzna. 1918-1959". Co w tej publikacji jest nowego?
"Stary doktor" po nowemu

Po raz pierwszy znalazły się tam obszerne wspomnienia Klukowskiego z okresu międzywojennego (dotychczas były w różnych wydaniach znacznie okrojone). "Dodaliśmy też kilkanaście zapisów dziennych z lat 1945-1946, które w poprzedniej edycji zostały niesłusznie pominięte – informuje we wstępie do tej publikacji Zbigniew Gluza z Ośrodka "Karta". 

"Kronika Tygodnia" wspomnienia doktora Klukowskiego przytaczała wielokrotnie. Obszernie pisaliśmy też o pasjach i zasługach tego niezwykłego człowieka. Z nowej edycji "Zamojszczyzny" wybraliśmy kilka fragmentów dotyczących m.in. Krasnobrodu, Szczebrzeszyna i Zamościa. 

Miłość doktora Zygmunta Klukowskiego do książek była motorem wielu jego działań. Gdy w 1918 r. rozpoczął swoją praktykę lekarską w Krasnobrodzie, często zaglądał do miejscowej, podominikańskiej biblioteki klasztornej. Ten zbiór stanowił wówczas tylko cień swojej dawnej świetności...  

"W nigdy niewietrzonym i w zimie nieopalanym pokoju stały na półkach i leżały na podłodze i gdzie się tylko dało stare księgi" – notował Klukowski. "Oprócz nich pełno było tu rozmaitego rupiecia i rekwizytów kościelnych oraz jakichś szpargałów (...). Wszystko pokryte grubą warstwą kurzu i pajęczyny niczym omszałe butelki starego wina. Wszędzie widoczne były ślady myszy". 

Gryzonie niszczyły stare woluminy i archiwalne dokumenty. "W paru leżących, pozbawionych przedniej okładki, grubych foliałach porobiły (...) gniazda w kształcie szerokiego leja zwężającego się ku tylnej okładce i wypełnionego miazgą z pogryzionych kart" – pisał z żalem doktor. "Wszystkie księgi, z bardzo małymi wyjątkami były treści teologicznej. Trafiały się i szlachetne inkunabuły z XV wieku i druki z pierwszych lat XVI wieku, oczywiście wszystkie w języku łacińskim. Z późniejszych nieco lat były i druki polskie". 

Jak zauważył autor pamiętników, w tej osobliwej bibliotece były też tajemnicze skrzynie. Nie udało mu się ustalić, co było na ich spodzie. Jednak w ich "górnych warstwach" natknął się na rachunki dawnych, klasztornych folwarków oraz różne pokwitowania. Ile z tych bezcennych skarbów przepadło? Trudno dzisiaj ustalić... 

"Znajdował się też tutaj rękopis z połowy XIX wieku jakiegoś księdza, który trawiony przez namiętności staczał ze sobą ciężkie walki, zapisywał swoje przeżycia moralne i snuł na ten temat długie rozważania" – notował Klukowski. "Do dziś nie mogę odżałować, że w tych czasach nie byłem jeszcze uświadomionym bibliofilem. Nie wiedziałem, że nawet biskup Załuski i sam Tadeusz Czacki niejedną księgę świstawit (świsnął, czyli ukradł – przyp. red.) w zaniedbanych bibliotekach klasztornych. Tym sposobem uratowali oni od niechybnej zagłady wiele cennych druków. Przyznaje się do swoistego grzechu, że nie buchnąłem wówczas ani jednej książki, co mogłem wówczas uczynić z największą rozkoszą". 

Krasnobród był miejscem od wieków narażonym na zakusy złych mocy. Tutaj znajdował się słynący z cudów i łask obraz Matki Boskiej Krasnobrodzkiej. Kierowane do niego modlitwy pokrzyżowały zapewne wiele piekielnych planów i knowań. Nic dziwnego, że miejscowi duchowni byli narażani na szczególne niebezpieczeństwa i zasadzki (oraz pokusy) zdesperowanych złych mocy.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: puknij sięTreść komentarza: Rozumiem ,że twoja TV Republika nie pokazuje jak pomagamy bezdomnym ludziom w Polsce. Rozumiem ,że chciałbyś być na miejscu Ukrainców , to zamień się z nimi.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:47Źródło komentarza: Generatory jadą na Ukrainę. Tysiące Polaków przekazało już miliony złotychAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: HAŃBA I JESZCZE RAZ HAŃBAData dodania komentarza: 2.02.2026, 11:39Źródło komentarza: Generatory jadą na Ukrainę. Tysiące Polaków przekazało już miliony złotychAutor komentarza: SędziaTreść komentarza: Odpowie. Właśnie jest informacja że Milicja dobiera mu się do kupra i zapłaci 1500zł. + 15 pk. , jak by miał Honor ( ale to nie o takich ludzi tu akurat chodzi ) to by dawno zapłacił i przeprosił ! Ale to l..........Data dodania komentarza: 2.02.2026, 10:50Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasęAutor komentarza: wiemTreść komentarza: Sluczajcie co wam mówia tzw experci to że bez wielu dawek szczepionek Polaku nie przeżyjesz? Taki teraz swiat nam fundujecie ?tylko że ja juz sie na to nie nabieram A wy jak chcecie Szczepcie sięData dodania komentarza: 2.02.2026, 09:46Źródło komentarza: Nowe szczepienia dla dorosłych w aptekach od wczoraj już dostępneAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: 38 już ofiar mrozu w POlsce to kto POtrzebuje POmocy a gdzie ukradzione miliardy $ przez oligarchów nie POmagająData dodania komentarza: 2.02.2026, 09:31Źródło komentarza: Generatory jadą na Ukrainę. Tysiące Polaków przekazało już miliony złotychAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: POlacy nie uciekają od zimy uciekają od cen naszych do tańszych kurortów za granicą. POlecam Turcję na narty za 3 tys tydzień all inklusive z przelotem zaPOmnijcie przeżyć za tą kasę u nas w jakimkolwiek ośrodkuData dodania komentarza: 2.02.2026, 09:25Źródło komentarza: Gdzie Polacy jadą na ferie 2026? Ciepło wygrywa ze śniegiem
Reklama
Reklama
Reklama