Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 11:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Więcej wspomnień "Starego doktora"

Warszawski Ośrodek Karta przygotowuje się do wydania kolejnej edycji dzienników Zygmunta Klukowskiego. Tym razem ma ona zostać rozszerzona o ok. 150 stron i będzie nosić tytuł "Klukowski. Zamojszczyzna 1918-1959". Potrzebne jest jednak wsparcie na wydanie tej cennej książki.
Więcej wspomnień "Starego doktora"

Doktor Zygmunt Klukowski to jedna z najbarwniejszych, najbardziej zasłużonych postaci Szczebrzeszyna. Urodził się 23 stycznia 1885 r. w Odessie. Jego ojciec był właścicielem apteki. Gdy Zygmunt miał 11 lat, Klukowscy przenieśli się do Moskwy, gdzie stali się jednymi z najznamienitszych działaczy polonijnych (Julian, starszy brat Zygmunta, był m.in. współzałożycielem fundacji Polskiej Biblioteki w Moskwie). 
 
Podsumowanie drogi i pasji
W 1904 r. Klukowski zdał maturę i rozpoczął w stolicy Rosji studia medyczne. Już po roku przeniósł się na Wydział Medyczny do Krakowa. Dyplom lekarski nostryfikował w Kazaniu, po czym znalazł zatrudnienie w niewielkich, prowincjonalnych szpitalach w okolicy Mińska. Potem był m.in. lekarzem w rosyjskim wojsku. Zdemobilizowano go w 1918 r. Wtedy przyjechał do Polski. Skierowano go do Krasnobrodu. Pracował tam ponad rok. Następnie trafił do szpitala w Szczebrzeszynie, gdzie przez wiele lat był dyrektorem. 

W tym miejscu uczynił sobie "punkt obserwacyjny" i z kronikarską dokładnością opisywał burzliwe dzieje naszego regionu. Są one m.in. wstrząsającym świadectwem hitlerowskiego terroru. Klukowski w swoich zapiskach notował także tragiczne dzieje miejscowych Żydów. 
Los autora także był skomplikowany. Podczas niemieckiej okupacji trzykrotnie zamykano go w więzieniu (także w zamojskiej Rotundzie), a potem UB więziło go aż cztery razy. Ostatni raz, za działalność konspiracyjną skazano go na 9 lat więzienia. Wyszedł na wolność po czterech latach. Podupadł wówczas na zdrowiu... Zygmunt Klukowski zmarł w 1956 r.  
Zapiski "Starego doktora" wydawano w czasach PRL-u kilka razy, ale w bardzo okrojonej wersji. W 2007 r. warszawski Ośrodek Karta wydał w dwóch tomach znacznie obszerniejszą, dwutomową edycję dzienników Klukowskiego. 
"Dzieło, które przedstawiamy jest spóźnione o pół wieku (...). Jest podsumowaniem jego (Klukowskiego) drogi i pasji" – pisał we wstępie tej publikacji Zbigniew Gluza z Ośrodka Karta. 

Był to wnikliwy wybór wspomnień z lat 1918-1939, dziennika z lat 1939-1947, wspomnień z lat 1950-1951 i 1952-1954 oraz listów z ostatnich dwóch lat życia. Ponadto znalazły się tam również publikowane po raz pierwszy w oryginale dzienniki i wspomnienia z lat 1945-1954. Udało się je odnaleźć aż w Tajlandii, u wnuka autora. 

"Dzieło Zygmunta Klukowskiego jest jednym z największych w polskiej literaturze faktu" – zauważył Zbigniew Gluza. – Autor nie był pisarzem, nie tworzył świata słowami. Odwrotnie, starał się jedynie oddać to, co postrzegał". 
 
Potrzebne wsparcie
Okazało się, że potrzeby są jeszcze większe. W tej publikacji znalazły się wprawdzie wspomnienia Klukowskiego z czasów II Rzeczpospolitej, ale zdaniem wielu Czytelników (w tym autora tego tekstu były za bardzo okrojone). To się teraz zmieni. 
W przygotowywanej przez Ośrodek Karta publikacji pt. "Klukowski. Zamojszczyzna 1918-1959" znajdzie się znacznie więcej wspomnień z tego okresu. W ten sposób książka rozrośnie się o ponad 150 stron. W sumie będzie miała 694 strony (plus 92 strony tzw. wkładek zdjęciowych). 

Kłopot w tym, że nie ma jeszcze wszystkich pieniędzy potrzebnych na wydanie tej książki. Są one gromadzone przy pomocy portalu: polakpotrafi.pl (w zakładce "nowe wydanie Zamojszczyzny Klukowskiego"). 

"Na wydanie książki brakuje nam 7000 zł (...). Ośrodek Karta, jako organizacja pożytku publicznego, nie dysponuje własnymi środkami pozwalającymi na sfinansowanie nowego wydania" – czytamy w tym portalu. "Zależy nam jednak, żeby nowe rozszerzone wydanie trafiło do wszystkich zainteresowanych czytelników. Premiera książki będzie miała miejsce na Festiwalu Stolica Języka Polskiego w dniach 6-12 sierpnia w Szczebrzeszynie, gdzie odbędą się liczne wydarzenia (m.in. gra miejska, panel dyskusyjny) związane z postacią Zygmunta Klukowskiego". 

Warto tę inicjatywę poprzeć. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Ocena . Treść komentarza: Zagłosuj na bezszczelna konfederacje i Brauna dobrze wtedy Ci zrobi ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionu Autor komentarza: Dzieci Treść komentarza: No ale Dzień Dziecka to ładny zrobił,na bogato , brawo , a gmina daleko w tyle byle jak . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:09 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Yfs Treść komentarza: Likwidacja cerkwi w okresie międzywojnia. Ot, taka tam polska niewinność. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 09:45 Źródło komentarza: Historyczny dzwon odkryty podczas budowy drogi w Hostynnem. Może to ślad po cerkwi Autor komentarza: Gibi Treść komentarza: Raczej syn pisiora Data dodania komentarza: 5.06.2026, 06:17 Źródło komentarza: W Zamościu rusza proces 36-letniego Damiana M. Jego ofiara zmarła po pobiciu Autor komentarza: JAN Treść komentarza: Najwyższy czas na zmianę w wyborach takich posłów i posłanek oraz senatorów z partii PO i PIS może POLSKA stanie się POLSKĄ dla ludzi PRACY Data dodania komentarza: 4.06.2026, 18:28 Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionu
Reklama
Reklama
Reklama