Pani Agnieszka, nasza czytelniczka, śmieje się, że ma rękę do buraczków. Posiane doglądała regularnie, z dumą patrzyła jak rosną. Gdy przyszła już pora uprzątnąć ogród, wyrwać buraczka nie było szans.
Oczami wyobraźni można zobaczyć jak pani Agnieszka i jej rodzina, a nawet zwierzaki ciągną buraczka jak rzepkę bohaterowie wiersza Juliana Tuwima. "Pocą się, sapią, stękają srogo, Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!".
Buraki z ogrodu pani Agnieszki zostały wykopane łopatą. Potem zważone. Największy ważył 4 kilogramy. Drugi nieco mniejszy - 3,5 kg.
Z obu pani Agnieszka przyrządziła coś pysznego, m.in. barszcz czerwony.


![Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA] Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-morsy-spod-mlyna-morsowali-dla-wosp-zdjecia-1768830220-47.jpg)
![128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA] 128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-128-zatrzymanych-w-dwa-dni-policyjna-akcja-w-woj-lubelskim-zdjecia-1768819124-4.jpg)


















Napisz komentarz
Komentarze