Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Poniedziałek, 15 sierpnia 2022 11:56
Reklama

Klasa okręgowa: Dobra pierwsza „połówka”

Podobać się mogła tylko pierwsza połowa meczu Tura Turobin z Olimpią Miączyn. Oglądanie drugiej było stratą czasu. Goście z Miączyna zapewnili sobie zwycięstwo w Turobinie już przed przerwą, strzelając słabo dysponowanym i borykającymi się z problemami kadrowymi gospodarzom cztery gole, a po zmianie strony wyraźnie spuścili z tonu.
Klasa okręgowa: Dobra pierwsza „połówka”
Zanim Olimpia się rozstrzelała, dwa razy bliscy objęcia prowadzenia byli gospodarze.

– Słabo wyglądaliśmy w tym meczu. Nie podjęliśmy walki, nie realizowaliśmy założeń taktycznych. W drugiej połowie strzeliliśmy jednego gola, a Olimpia też jedną bramką powiększyła swój dorobek, jednak nie była to nasza zasługa, lecz skutek tego, że rywale z Miączyna wyraźnie obniżyli loty. Grali po przerwie naprawdę słabo, a my nie lepiej. Ponieśliśmy zasłużoną porażkę – mówi trener Tura Wojciech Stopa.

Zanim Olimpia się rozstrzelała, dwa razy bliscy objęcia prowadzenia byli gospodarze. Po strzale Mariusza Śledzia z wolnego piłka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką bramki gości. Natomiast po niepewnym wyjściu z bramki Filipa Filipczuka głową przerzucił nad nim piłkę Adrian Woźnica, jednak nieznacznie spudłował.

Cały artykuł przeczytasz w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama