Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 06:51
Reklama
Reklama

Niezwykła promocja w „Padwie”

Robert Horbaczewski i Adam Gąsianowski, nasi utalentowani, redakcyjni koledzy spotkali się w piątek (21 września) ze swoimi czytelnikami oraz miłośnikami historii Zamojszczyzny. Okazją była promocja ich najnowszej książki pt. „Czar starej fotografii z albumów rodzin Zamojszczyzny”.
Niezwykła promocja w „Padwie”

Adaś i Robert opowiadali o swojej wieloletniej pracy (i współpracy), dziejach szacownych zamojskich familii oraz zdjęciach, które – jak tłumaczyli - zawsze należy  „przelewać” na papier (czyli ich formę cyfrową zamieniać na papierową). Tylko wtedy jest szansa, że przetrwają ona dla przyszłych pokoleń i staną się dla nich ważną pamiątką.

– Dzieje zamojskich rodzin uczą także tego, że bardzo trudnej, polskiej historii nie należy postrzegać w sposób czarno-biały. Bo ma ona przecież wiele barw i odcieni  – mówił podczas spotkania Robert Horbaczewski. – Losy i przeróżne decyzję żyjących kiedyś osób często wymykają się dzisiaj jednoznacznej ocenie. Wynikały one ze skomplikowanych uwarunkowań: po prostu trudnych czasów w których nasi przodkowie musieli żyć. Należy to przyjąć ze zrozumieniem i szacunkiem. 

– Dzięki starym fotografiom można spojrzeć naszym przodkom w twarze, zobaczyć ich ubrania, przedmioty, którymi się otaczali – dodał Adam Gąsianowski. – Niestety wiele osób na starych zdjęciach jest dzisiaj anonimowych. Dlaczego? Bo papierowe zdjęcia zawsze trzeba z tyłu podpisać. Pamiętajmy o tym! Ma to ogromne znaczenie. Tylko wtedy, po latach, będzie można odtworzyć losy sfotografowanych osób. Pamięć ludzka jest przecież bardzo zawodna… 

Aby to udowodnić, Adaś i Robert przygotowali w zamojskiej restauracji „Padwa” wystawę kilkudziesięciu starych zdjęć. Są one bardzo piękne, poruszające. Autorzy książki nie zamieścili jednak przy tych fotografiach żadnych opisów. Dlaczego? 

– Chodziło nam o to, żebyście państwo zrozumieli jak ważną czynnością jest podpisywanie fotografii,  jak istotne jest to, aby nasze fotografie nie stały się nieme – tłumaczył Robert Horbaczewski. 
Promocja najnowszej książki Roberta i Adasia oraz wernisaż towarzyszącej jej ekspozycji odbyły się w patio zamojskiej restauracji „Padwa”. Przybyło tam wiele osób (okazało się, że to staromiejskie podwórko było za ciasne dla miłośników rodzinnych opowieści z Zamojszczyzny). Sympatyczni autorzy podczas spotkania podpisywali albumy (niektórzy z przybyłych kupowali po kilka egzemplarzy tej książki), opowiadali o zamojskich dziejach, pokazywali też stare zdjęcia. – To było dla mnie ważne spotkanie. Naprawdę jestem reakcją niektórych osób na naszą książkę bardzo wzruszony – mówił tuż po spotkaniu Adam Gąsianowski. 
 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Oprócz tego, że ktoś może dostać zeza rozbieżnego, to masz rację. Tam wszyscy uważają, ale zawsze może być ten pierwszy raz, że ktoś kogoś rozjedzie. A na Wyszyńskiego to wielu goni nie dlatego, że jest szeroko, ale dlatego, że na tym "rondzie" jest prosto. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: mleko w tym kraju ma najszybszy transport !!! Treść komentarza: Śliwowicę to pije pan Marcin , a konfitury to są dla Elity Rządzącej , oni tam to POpijają mlekiem :) !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Moj dziadek zawsze mi powtarzał ruskiego należy się bać, a od Ukraińca.....spier__ać jak najdalej! Czy coś się zmienilo od tamtej pory?! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach Autor komentarza: Bunny Treść komentarza: Ale to stało się tam coś komuś? Czy tylko wszyscy gadają, że jest niebezpiecznie, a nie jest, bo wszyscy jeżdżą w tamtym miejscu wolno i uważają? Zgadzam się, że projektant ronda odwalił straszną lipę, bo naprawdę miał tam hektar terenu, żeby zmieścić rondo, przejazdy rowerowe dookoła i porządny chodnik, a wyobraźni wystarczyło na ten winkiel i rowerzystów, którzy muszą gonić przez dwa przejazdy i przecinać dwa potoki ruchu, żeby objechać to cudo inżynierii drogowej. Nie zmienia to faktu, że wypadków akurat tam nie pamiętam, a najwięcej się chyba tłuką na Wyszyńskiego, gdzie kierowcy wszystko widzą, ale gonią na strzała jak wściekli, bo jest szeroko. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:52 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Moje zdanie. Treść komentarza: Bandytom drogowym trzeba powiedziec raz na zawsze dosc ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:12 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kierowca zaw. Treść komentarza: Patologia PiSlamu sie odezwała bo im to nie pasuje takie prawo bo sie nie da ćpać i chlać w balandze do białego rana a pozniej siadać za kolko i zabijać niewinnych ludzi jak to sie dzieje dotychczas ! Trzeba w koncu powiedziec dosc bezprawia ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra
Reklama
Reklama
Reklama