Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 19:41
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Problem braków kadrowych

100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-ach

Kontrakty dla lekarzy sięgają nawet 100 tys. zł miesięcznie. A mimo to wciąż brakuje chętnych do pracy na SOR-ach. Powód? Między innymi ogromne obciążenie psychiczne.
Kontrakty dla lekarzy sięgają nawet 100 tys. zł miesięcznie. A mimo to wciąż brakuje chętnych do pracy na SOR-ach. Powód? Między innymi ogromne obciążenie psychiczne.
Kontrakty dla lekarzy sięgają nawet 100 tys. zł miesięcznie. A mimo to wciąż brakuje chętnych do pracy na SOR-ach. Powód? Między innymi ogromne obciążenie psychiczne.

Autor: Canva

Szpitale publikują ogłoszenia, w których proponują lekarzom bez specjalizacji stawki od 260 do 330 zł za godzinę, co przekłada się na miesięczne wynagrodzenie od ok. 52 do ponad 79 tys. zł. W zależności od liczby przepracowanych godzin. 

Osoby w trakcie specjalizacji mogą liczyć na jeszcze wyższe stawki – nawet do 450 zł za godzinę, czyli do 108 tys. zł miesięcznie. 

Ogromny stres, długie dyżury, nieprzewidywalne sytuacje

Mimo tak kuszących wynagrodzeń, wielu lekarzy nie decyduje się na pracę na oddziale ratunkowym. Jak tłumaczą, praca na SOR-ze wiąże się z ogromnym stresem, długimi dyżurami i nieprzewidywalnymi sytuacjami. 

CZYTAJ: 59 drużyn w sportowo-pożarniczej rywalizacji. MDP Łaszczów górą! [ZDJĘCIA]

Jacek Zachariasz, dyrektor szpitala w Iławie, w rozmowie z Medonetem podkreśla, że to nie tylko fizycznie wymagające zajęcie, ale także ogromne obciążenie psychiczne. Zachowanie pacjentów i ich rodzin często prowadzi do rezygnacji lekarzy z pracy na SOR-ze, a nawet do sytuacji, w których nie chcą oni rozmawiać o podwyżkach, ale po prostu odchodzą.

Pogłębia się problem braków kadrowych

Szef szpitala w Iławie przyznaje, że oferuje konkurencyjne stawki, a jego personel nie zgłasza wygórowanych żądań finansowych. Jednak jego zdaniem, ustalony ryczałt na SOR-ze jest zbyt niski, a różnica między izbą przyjęć a oddziałem ratunkowym niewielka. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Starosta Tomaszowski Henryk Karwan Samorządowcem Roku 2025! Nagrodę wręczył wicemarszałek Sejmu

Zwraca uwagę, że szpital nie jest w stanie przyjąć nieograniczonej liczby pacjentów, a nadmierne obciążenie jednej osoby prowadzi do wypalenia zawodowego.

Obecnie w Polsce działa 251 SOR-ów, a specjalizację z medycyny ratunkowej ma około 1200 lekarzy. Nie wszyscy z nich pracują na oddziałach ratunkowych, co dodatkowo pogłębia problem braków kadrowych. Lekarze podkreślają, że praca na SOR-ze to nie tylko adrenalina i wyzwania medyczne, ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność i ryzyko, którego nie rekompensują nawet najwyższe stawki.

Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym

Medycyna ratunkowa w Polsce jest specjalizacją deficytową. Liczba miejsc szkoleniowych w tej dziedzinie zazwyczaj przewyższa liczbę chętnych – podkreśla Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, w rozmowie z serwisem.

Jego zdaniem, to specjalizacja dla osób, które lubią pracę w dużym stresie i adrenalinę. 

PRZECZYTAJ: Tomaszów Lub.: Zaczęła się przebudowa starej części szpitala powiatowego. Lecznica pracuje normalnie [ZDJĘCIA]

Kosikowski zauważa, że wielu studentów medycyny nie rozważa tej ścieżki kariery, a część lekarzy wybiera ją tylko na początek zawodowej drogi.

Praca na SOR-ze wiąże się z nietypowym trybem pracy – dyżury trwają często 24 godziny, a lekarze pojawiają się w pracy 8-10 razy w miesiącu. Taki system utrudnia zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. A to dla wielu osób jest decydującym argumentem przeciwko tej specjalizacji. 

Dlatego część lekarzy wybiera mniej stresujące miejsca pracy, żeby zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Nawet jeśli oznacza to niższe zarobki.

Specjalizacja dobra na początku kariery

Wielu lekarzy traktuje pracę na SOR-ze jako ciekawe doświadczenie na początku kariery. Z czasem decydują się jednak na zmianę specjalizacji. 

Kosikowski dodaje, że wraz z wiekiem i rosnącym doświadczeniem coraz mniej osób chce kontynuować pracę w tak wymagających warunkach. Wskazuje, że realia pracy na oddziale ratunkowym – specyfika pacjentów, duże obciążenie i ryzyko zawodowe – sprawiają, że niewielu lekarzy decyduje się pozostać w tej specjalizacji na stałe.

Braki kadrowe na SOR-ach wynikają również z faktu, że specjalizacja z medycyny ratunkowej została wprowadzona stosunkowo niedawno, żeby przygotować lekarzy do pracy na oddziałach ratunkowych i w pogotowiu. Wcześniej te zadania wykonywali głównie chirurdzy i interniści, a czasem także lekarze innych specjalności. 

Obecnie, mimo wysokich zarobków, liczba specjalistów wciąż nie odpowiada potrzebom systemu.

Poradnie przy SOR-ach? To jest jakiś pomysł

Szpitalne oddziały ratunkowe są miejscem, do którego trafiają nie tylko pacjenci w stanie zagrożenia życia, ale także osoby, które nie mogą uzyskać pomocy w inny sposób. Często są to przypadki, które mogłyby zostać zaopatrzone w poradni specjalistycznej lub u lekarza rodzinnego, ale długie terminy oczekiwania na wizytę sprawiają, że pacjenci kierują się na SOR.

CZYTAJ: SOR-y biją rekordy w liczbie przyjętych pacjentów. Zastępują lekarzy rodzinnych

Zdarza się, że na SOR trafiają pacjenci wymagający niemal planowej diagnostyki, co nie powinno mieć miejsca na oddziale ratunkowym. Jeden z anonimowych szefów SOR-u przyznaje, że coraz częściej prowadzi się tam diagnostykę kardiologiczną czy onkologiczną, co dodatkowo obciąża personel i wydłuża czas oczekiwania na pomoc dla osób w stanie nagłym.

Tymczasem wzrost liczby pacjentów na jednego lekarza przekracza możliwości bezpiecznej pracy. Zwiększa ryzyko popełnienia błędu i prowadzi do rezygnacji personelu. Dyrektorzy szpitali często próbują rozwiązać problem, podnosząc stawki, jednak nie przynosi to oczekiwanych rezultatów.

Dlatego – jak podkreśla Jakub Kosikowski – konieczne są zmiany systemowe, takie jak tworzenie przy SOR-ach dodatkowych poradni, np. ortopedycznych, które przejmowałyby pacjentów z urazami. 

Jego zdaniem, pozwoliłoby to oddziałom ratunkowym skupić się na ratowaniu życia i zdrowia w sytuacjach nagłych, a nie na leczeniu przypadków, które powinny być obsługiwane w innych placówkach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Moje zdanie. 03.03.2026 19:31
To przesada zeby tyle zarabiać i wymagać. PiSlam typy patologi robia im zamęt w głowie , a przeciez wiadomo jak były ZADLUZONE szpitale i jak zarabiali lekarze i pielęgniarki wychodząc co jakis czas na ulice.

TOLEK 03.03.2026 18:16
A może w kamasze

pacjent 03.03.2026 18:08
Im to nawet 500 tys / msc to by było za mało. Trudno się dziwic czemu system nie wytrzymuje skoro im ciagle mało. Ktos to musi ukrócić

bezrobotny 03.03.2026 12:15
to niech idą pracować za minimalną jak tak im źle..

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Skończyła się farsa lecimy na MARSA kosmiczne jaja 101 bajerów dla frajerów, czekamy na RUDY 102 budujemy bajkonura Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Hrubieszów: Rekordowe mandaty i 31 punktów karnych! Trzech kierowców straciło prawo jazdy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Masz, Poeto, rację. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Niewybuchy w powiecie zamojskim. Amunicję wykopano na posesji, pocisk znaleziono przy ulicy Autor komentarza: daj dolara daj daj daj Treść komentarza: Ale na wschodzie kraju twierdzą ,że NIE MA ZMIANY KLIMATU !!!! To jak trwoga to do Pana Boga. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: Gmina Zamość: Rolniku, zgłoś szkody po upałach Autor komentarza: asd Treść komentarza: I takich jest wielu. I spotkania takich codziennie się obawiam. A nie tylko Ukraińców i Ukraińców... Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Pijany, bez prawka, pasów i badań technicznych auta, do tego za szybko jechał przez Justynówkę Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Komuny rządu to nieinteresuje teraz wszyscy do więzienia Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:08 Źródło komentarza: Tomaszów Lub.: Radni o suszy. Apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i pomoc dla rolników Autor komentarza: WON Treść komentarza: A będzie znak " Pieszy z palcem w Nosie " ? Proponuję żeby ten znak był wielkości człowieka , od samej ziemi , przy przejściu !!! Przedstawiający pieszego o wyglądzie ministra Gilojada ??? Wincej , albo jeszcze Wincej znaków przy drogach bo stanowczo jest ich za mało tak jak reklam , kierowca się nudzi jazdą bo nie ma co oglądać PO za drogą !!! A swoją droga , ciekawe który to leming zarobi na produkcji i sprzedaży tych znaków ?! Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:07 Źródło komentarza: Patrzysz w telefon na przejściu? Wkrótce może tam stanąć nowy znak
Reklama
Reklama
Reklama