Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 23 maja 2026 04:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wymodlił sobie Tomasovię. Wicestarosta tomaszowski nie wyklucza powrotu na boisko

W czasie studiów wraz z Marcinem Wójcikiem zabawiał towarzystwo w akademiku. Z późniejszą gwiazdą kabaretu Ani Mru-Mru grał „na lewo” w zespole piłkarskim z Ostrowa Lubelskiego. Przed maturą trafił do Górnika Zabrze. Choć strzelał „filmowe gole” w klasie B, to jednak zakończył karierę piłkarską po „czterdziestce”, bo nie mógł pokonać starszego o kilkanaście lat bramkarza Roberta Kulika. Niemal przez całe swoje sportowe życie Jarosław Korzeń związany był z Tomasovią Tomaszów Lubelski, także w roli szkoleniowca. Wicestarosta tomaszowski nie wyklucza powrotu w najbliższym czasie na posadę trenera.
Niemal przez całe swoje sportowe życie Jarosław Korzeń związany był z Tomasovią Tomaszów Lubelski, także w roli szkoleniowca.
Niemal przez całe swoje sportowe życie Jarosław Korzeń związany był z Tomasovią Tomaszów Lubelski, także w roli szkoleniowca.

Koledzy z aktywnie działającego piłkarskiego zespołu oldbojów Tomasovii podkreślają, że Jarosław Korzeń na co dzień nie przypomina siebie samego z szatni. Odkąd poszedł w politykę, w życiu publicznym stał się sztywniakiem, wręcz ponurakiem. 

– Zajmowana przez niego posada wymaga jednak zachowania pewnej powagi – mówią. A nawet ci, którzy mają odmienne poglądy społeczne i polityczne, pozytywnie wypowiadają się o Korzeniu. Dla kompanów z Tomasovii, także tych z drugiej strony polsko-polskiej wojenki, jest postacią wręcz kultową, uwielbianą.

Już ponad pięć lat Korzeń jest wicestarostą tomaszowskim. Wcześniej działał w radzie powiatu. Jest także prezesem Stowarzyszenia Samorządów Powiatu Tomaszowskiego. 

– Ktoś może pomyśleć, że jestem zgorzkniały, gdy niekiedy na sesji wyrzucę z siebie żółć, w walce o jakieś ważne sprawy, w obronie jakichś istotnych interesów społecznych. Później jednak staję się łagodny, jak owieczka. Można mnie głaskać, jak młodego kota – mówi wicestarosta tomaszowski Jarosław Korzeń.

Czymś zupełnie innym jest szatnia zespołu piłkarskiego. W niej można sobie pozwolić na większą swobodę. Bywa to niekiedy nawet konieczne. To właśnie Korzeń jest naczelnym jajcarzem wśród byłych piłkarzy Tomasovii. Choć w tym gronie nie brakuje charyzmatycznych postaci, obdarzonych nieprzeciętnym poczuciem humoru, to jednak wszyscy pozostają w jego cieniu. Zabawne anegdoty płyną z jego ust wartkim strumieniem. Żart goni żart. 

– Tomasovia za moich czasów nie była trzecioligowym potentatem. W III lidze zawsze walczyliśmy o utrzymanie. Cały czas graliśmy z nożem na gardle. Presja była ogromna, a nikt z nas nie chciał zawieść kibiców. Trzeba było jakoś rozładować to napięcie przed meczami w szatni, zdjąć te negatywne emocje, wypchnąć z umysłów gonitwę myśli. Nigdy na to nie ma lepszego sposobu niż dobrze opowiedziany dowcip, czy zabawna historia. Rzeczywiście wiodłem prym w zabawianiu drużyny, ale rozładować napięcie potrafili także inni – Daniel Koczon, Tomasz Ołowniuk, czy Piotr Waśkiewicz – tłumaczy Jarosław Korzeń.

Świetnie Korzeniowi wychodzi parodiowanie trenerów, prowadzących odprawę przed meczem. Kiedyś Wiesław Wieczerzak nakrył go na takim popisie, gdy niepostrzeżenie wszedł do szatni. – Jaru, rób swoje, nie przeszkadzaj sobie – kazał kontynuować swojemu podopiecznemu ówczesny trener Tomasovii.

Szatnia pękała ze śmiechu, a trener Wieczerzak nie musiał już dodawać ani jednego słowa. Przedmeczową odprawę miał już z głowy. Jaki był wynik meczu? Tego nikt już nie pamięta, ale z pewnością tomaszowskiej drużynie grało się z mniejszym obciążeniem, z większym luzem.

Zszedł na „złą” drogę

Jarosław Korzeń miał dobrego nauczyciela. Po ukończeniu technikum budowlanego w Tomaszowie Lubelskim studiował na Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej. Tam zaprzyjaźnił się z Marcinem Wójcikiem, który parę lat później został gwiazdą kabaretu Ani Mru-Mru. Razem mieszkali w akademiku. Wspólnie zabawiali uczelniane społeczeństwo. – Było naprawdę wesoło – śmieje się Korzeń.

Korzeń uzyskał tytuł magistra wychowania fizycznego (później jeszcze ukończył studia podyplomowe z zarządzania oświatą i administracji publicznej). Wójcik wyleciał z AWF, bo znalazł się w gronie studentów, którzy posiadali w indeksie sfałszowane podpisy wykładowcy, przebywającego na zwolnieniu lekarskim. 

– Ja, ręczę swoim honorem, nie miałem żadnego lewego poświadczenia – zapewnia wicestarosta tomaszowski.

Korzeń został nauczycielem wychowania fizycznego (na początku kariery zawodowej, gdy szkoła nie posiadała pełnego etatu dla wuefisty, prowadził także lekcje fizyki, chemii i zajęcia praktyczno-techniczne). Jabbar także był nauczycielem – AWF po tej aferze ukończył z poślizgiem. 

– Marcin pracował przez cztery lata jako wuefista w Szkole Podstawowej nr 33 i Gimnazjum nr 14 w Lublinie. Stwierdził jednak, że to nie jest robota dla niego. Zresztą, już w trakcie pracy w szkole występował na scenie. Założył kabaret Ani Mru-Mru. Świetnie odnalazł się w roli kabareciarza, dziś jest jednym z najlepszych w Polsce – mówi Korzeń.

Obu panów łączyły także wspólne występy w trzecioligowym zespole piłkarskim AZS Biała Podlaska. 

– Ja zostałem karnie zesłany do czwartoligowych rezerw. Podpadłem trenerowi Leszkowi Cicirko. Wspólnie z kolegami z drużyny poszliśmy na piwo i nie wróciliśmy na czas. Zresztą, nie ma o czym opowiadać – ucina temat.

Korzeń w czasie studiów grał także w Cresovii Siemiatycze i Orlętach Łuków. Z tym drugim zespołem wygrał trzecioligową grupę VII, ale nie awansował do II ligi, ze względu na porażkę w barażach ze Stalą Sanok.

 – Przez pewien czas razem z Wójcikiem występowaliśmy „na lewo” w Tajfunie Ostrów Lubelski. Wolałbym jednak przemilczeć ten temat, bo chwały mi nie przynosi – mówi Korzeń.

W lutym 2016 r. kabaret Ani Mru-Mru wystąpił w Tomaszowskim Domu Kultury. 

– Byłem wtedy dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Tomaszowie Lubelskim. Zaprosiłem wówczas wszystkich nauczycieli na ten występ. Kupiłem im bilety za kasę z nauczycielskiego funduszu socjalnego – wspomina Korzeń.

Wójcik już na wstępie swojego występu nawiązał do swojego kolegi ze studiów.

 – Czy na widowni jest taki łysy nauczyciel wuefu, dyrektor szkoły, piłkarz? – zapytał Wójcik ze sceny TDK.

 – Jest! – odpowiedziała chórem publiczność. – To muszę wam powiedzieć, że przez lata ten pan strasznie się zdegenerował w Tomaszowie. Zszedł na złą drogę, a taki był z niego porządny człowiek w akademiku. Jak razem studiowaliśmy, to przynosił mi piwo. A przed dzisiejszym występem dostałem od niego ciasto i książkę o Piłsudskim – żartował Wójcik. – To było naprawdę miłe – przyznaje Korzeń.

Mistrz dośrodkowań, król asyst

Jarosław Korzeń urodził się 16 sierpnia 1974 r. Na świat przyszedł w Rybniku. Ojciec pochodził z miejscowości Podhorce (gm. Tomaszów Lubelski), mama – z Kraśnika. Swego czasu wyjechali na Śląsk „za chlebem”. 

– Miałem kilka lat, jak wróciliśmy do Podhorzec. Tato porzucił pracę w kopalni, żeby zająć się rodzinnym gospodarstwem rolnym – opowiada wicestarosta tomaszowski.

Kilkuletni Korzeń marzył o tym, żeby grać w piłkę nożną w Tomasovii. A to były czasy, w których do zespołów piłkarskich trafiały tylko najzdolniejsze dzieci. Trenerzy nie brali pod swoje skrzydła, jak teraz, każdego, choćby z wielką nadwagą, kto tylko ma ochotę kopać piłkę. 

– Modliłem się o to, by kiedyś zostać piłkarzem Tomasovii. Moje modlitwy zostały wysłuchane. Pewnego dnia tato zawiózł mnie do Tomaszowa na pierwszy trening – wspomina.

W rundzie wiosennej sezonu 1991/1992 17-letni wówczas Korzeń zadebiutował w III lidze, w Tomasovii. Tego samego roku trafił do zespołu juniorów Górnika Zabrze. Ściągnął go tam Zygmunt Kajda, urodzony w Gliwicach były piłkarz Piasta i Tomasovii, a później szkoleniowiec w klubie sportowym z Tomaszowa Lubelskiego. 

– Występujący w ekstraklasie Górnik miał taką pakę, że moje szanse, by do niej się przebić, były niewielkie. Tomasz Wałdoch, Piotr Jegor, Ryszard Staniek i jeszcze paru reprezentantów Polski – to były dla mnie za wysokie progi. Wróciłem do Tomaszowa, znowu grałem w Tomasovii, skończyłem technikum budowlane i po maturze wyjechałem do Białej Podlaskiej na studia – wspomina Korzeń.

W Tomasovii ponownie zagrał w 1998 r. W pierwszym po powrocie sezonie awansował ze swoim macierzystym klubem do III ligi. Kolejny awans na trzecioligowe boiska świętował w 2003 r. z zespołem prowadzonym przez wspomnianego trenera Wieczerzaka. Długo był kapitanem. 

– W systemie „trzy, pięć, dwa” grałem na boku pomocy, byłem prawym lub lewym skrzydłowym. Niekiedy występowałem na środku pomocy. Gdy przeszliśmy na ustawienie „cztery, cztery, dwa”, grałem na pozycji prawego obrońcy. Bramek dużo nie zdobyłem, ale słynąłem z dośrodkowań ze skrzydła na pole karne i zaliczyłem mnóstwo asyst – mówi Korzeń.

Od rundy jesiennej sezonu 2005/2006 Korzeń występował już tylko w klubach z niższych klas rozgrywkowych – w Sparcie Wożuczyn, Grafie Chodywańce i GKS Tarnawatka. Piłkarską karierę zakończył we wrześniu 2016 r.

 – Na boisku w Wieprzowie Ordynackim graliśmy z Duetem Wychody Hubale, w klasie B. W bramce tego zespołu stał wtedy mój przyjaciel, kolega z którym grałem w Tomasovii, Robert Kulik. To były czasy, gdy strzelałem w klasie B „filmowe gole”, a mimo usilnych starań nie byłem w stanie pokonać 53-letniego wówczas Kulika. Skoro nie mogłem strzelić gola takiemu „dziadkowi”, to uznałem, że muszę już dać sobie spokój z graniem w piłkę – śmieje się Korzeń, który dziś występuje już tylko w turniejach oldbojów, czyli piłkarzy w wieku 35 lat i starszych.

Wysoki poziom adrenaliny

Przez lata Korzeń był szkoleniowcem dzieci i młodzieży w Tomasovii. Ze swoimi podopiecznymi wywalczył nawet drugie miejsce w wojewódzkiej lidze juniorów młodszych. Wygrywał też krajowe finały ogólnopolskich rozgrywek „Piłkarska Kadra Czeka”. Wychował liczne grono piłkarzy. W Sparcie Wożuczyn był grającym trenerem. Prowadził też Tomasovię przez cały 2011 r. w III lidze. Przejął drużynę po Zbigniewie Kuczyńskim, oddał ją Bohdanowi Bławackiemu. 

– Brakuje mi bliskości z piłką nożną. Brakuje mi atmosfery szatni, boiska, stadionu. Adrenalinę meczową zastąpiłem adrenaliną polityczną. Emocje są podobne. Jak byłem piłkarzem i trenerem, to w każdej chwili mogłem stracić miejsce w zespole, czy posadę szkoleniowca. Często walczyło się o jakieś konkretne cele – awans, czy uratowanie się przed spadkiem. W samorządzie też trzeba walczyć o ważne dla społeczeństwa i regionu sprawy. Trzeba zabiegać o inwestycje. O środki na ich realizację. A ryzyko utraty stanowiska jest takie samo, jak w piłce nożnej. Emocje rosną zwłaszcza w przededniu wyborów – tłumaczy Korzeń.

Pan Jarosław liczy się z tym, że może wrócić na posadę szkoleniowca zespołu piłkarskiego. 

– Muszę być na to przygotowany. Przecież nikt mi nie zagwarantuje tego, że w kolejnych wyborach dostanę wystarczającą liczbę głosów – mówi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nowy 01.01.2024 15:59
'Wójcik wyleciał ze studiów, bo miał sfałszowane podpisy' ? Co to jest, jakiś Tomaszowski Pudelek? Wójcik wie, że źródła o nim mówią?

Reklama
Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe Cena: 399000 PLNJeśli szukasz miejsca, gdzie możesz żyć spokojniej, mieć własną przestrzeń, ogród, sad lub prowadzić niewielkie gospodarstwo — tanieruchomość daje ogromne możliwości. Spokojna okolica, asfaltowy dojazd oraz duża przestrzeń wokół nieruchomości dają poczucie swobody i prywatności, którego coraz trudniej szukać w bardziej zurbanizowanych lokalizacjach.Na sprzedaż dom murowany położony w miejscowości Prehoryłe, gmina Mircze, usytuowany na dużej działce rolno-siedliskowej o powierzchni 1,5710 ha. To propozycja dla osób, które szukają przestrzeni, prywatności i miejsca z potencjałem do stworzenia własnego stylu życia — od spokojnego domu rodzinnego po agroturystykę czy działalność rolniczą.Podstawowe informacjePowierzchnia mieszkalna domu: 64 m²Działka rolno-siedliskowa: 1,5710 haW tym część zabudowana: około 30 arówPole uprawne: około 1,25 ha w ciągłej uprawieDom konstrukcji murowanejDojazd drogą asfaltowąFront działki ogrodzony siatkąTo miejsce daje dużą swobodę aranżacji — zarówno dla rodziny, jak i osób myślących o własnym gospodarstwie, sadzie czy działalnościagroturystycznej.Układ pomieszczeńPoziom mieszkalny – wyższy parter2 duże, ustawne pokoje po około 17,5 m²wyjście na balkon z jednego pokojukuchnia około 14,5 m²łazienka około 5,7 m²wygodny układ komunikacyjnyprzestronna klatka schodowaPomieszczenia są jasne i funkcjonalne, a dzięki regularnym kształtom łatwe do własnej aranżacji.Poddaszewejście z klatki schodowejmożliwość adaptacji na dodatkowe pokojemożliwość podniesienia dachu i stworzenia pełnowartościowej przestrzeni mieszkalnejWysokie podpiwniczeniedwa pomieszczenia gospodarcze 14 m² i 13 m²w tym jedno pomieszczenie z piecem kaflowymdodatkowa łazienkamiejsce do przechowywania, warsztatu lub pralniStan technicznydom murowany,dach kryty eternitembudynek bez elewacji i ocieplenia — możliwość wykonania według własnegogustu i potrzebnieruchomość do remontu oraz adaptacjiTo dobra baza do stworzenia domu dokładnie takiego, jakiego potrzebujesz — bez konieczności przerabiania cudzych pomysłów.Zabudowania gospodarczeNa działce znajdują się również:- drewniana stodoła- murowana obora około 100 m² - budynek daje wiele możliwości wykorzystania: duży garaż, warsztat, magazyn, zaplecze gospodarcze,przestrzeń pod działalnośćDziałka – ogromna przestrzeń i możliwościCałość to 1,5710 ha powierzchni w tym około 1,25 ha pola w ciągłej uprawie. Teren wokół domu z możliwością urządzenia ogrodu, sadu, warzywnika, miejsca rekreacyjnego lub dodatkowych budynków.Pole można nadal uprawiać, wydzierżawić lub sprzedać. To również świetna opcja dla osób planujących:własne gospodarstwo rolneuprawy warzywnesadownictwohodowlęagroturystykęMediaprąd, woda, światłowódAtuty lokalizacjiPrehoryłe to spokojna, przygraniczna miejscowość położona w malowniczej części gminy Mircze, w pobliżu rzeki Bug. To wyjątkowe miejsce dla osób, które cenią ciszę, naturę i przestrzeń z dala od miejskiego zgiełku. Bliskość Bugu sprawia, że okolica jest szczególnie atrakcyjna dlawędkarzy, miłośników przyrody, osób szukających miejsca do odpoczynku i rekreacji, fanów wycieczek rowerowych oraz spacerów.Rzeka Bug i otaczające ją tereny zielone tworzą wyjątkowy klimat tej okolicy — idealny zarówno do codziennego życia, jak i weekendowegowypoczynku. To miejsce z potencjałem na stworzenie agroturystyki, siedliska lub spokojnego domu dla osób marzących o życiu bliżej natury.Wygodny dojazd do:Mircza - 10 minDołhobyczowa - 10 minHrubieszowa - 25 minOkolica sprzyja spokojnemu życiu, rekreacji oraz prowadzeniu działalności związanej z rolnictwem czy wypoczynkiem.To miejsce, które najlepiej poczuć na żywo — przestrzeń działki, spokojna okolica i potencjał tej nieruchomości robią dużo większewrażenie podczas prezentacji.Zapraszam do kontaktu i obejrzenia nieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 13.05.2026Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe
Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów Cena: 480000 PLNSzukasz miejsca z potencjałem, przestrzenią i spokojem z dala od miejskiego zgiełku? Ta nieruchomość w Dołhobyczowie może stać się zarówno wygodnym domem dla rodziny, jak i świetną bazą pod działalność, gospodarstwo lub inwestycję.Na nieruchomość składa się dom wraz z budynkiem gospodarczym, położone na działce rolno-siedliskowej o łącznej powierzchni około 1,30 ha, z czego część mieszkalna stanowi około 0,35 ha, a pozostałe 0,95 ha to grunt rolny będący obecnie w uprawie (dzierżawa). Dom jednorodzinny, wolnostojący, częściowo do remontu, daje duże możliwości aranżacyjne i adaptacyjne. Murowany budynek gospodarczy może być bazą do stworzenia swojego biznesu.Nieruchomość została wyposażona w instalację fotowoltaiczną o mocy około około 9 kW, zapewniającą dużą niezależność energetyczną i realnie obniżającą koszty utrzymania. Największe atuty nieruchomości: rozległa działka 1,3 ha w jednym kawałku, doskonałe położenie - idealne pod działalność - bezpośrednio przy drodze dojazdowej do Dołhobyczowa na trasie z Hrubieszowaszeroki front działki - umożliwiający swobodne wydzielenie części działki na zjazd i parkingi - bez kolizji z częścią mieszkalną. z  tyłu działki znajduje się własny staw,  sad oraz liczne nasadzenia ozdobne, budynek gospodarczy z możliwością adaptacji na garaż lub warsztat, fotowoltaika produkująca około 8–9 MWh rocznie, sąsiedztwo szkoły - jeśli masz rodzinę i chcesz oszczędzić czas codziennych dojazdów do szkoły - tu dzieci będą zupełnie samodzielne. spokojna lokalizacja z potencjałem do życia i prowadzenia działalności. Dom składa się z: Parter: salon z wyjściem na balkon, kuchnia, sypialnia, łazienka. Piętro: 3  sypialnie, garderoba, łazienka, wyjście na strych. Podpiwniczenie:kuchnia letnia, kotłownia, miejsce na pralnię, pomieszczenia gospodarcze. Informacje techniczne: dach kryty eternitem, okna PCV, ogrzewanie piecem na drewno i węgiel, budynek gospodarczy murowany, kryty eternitem, falownik umieszczony w budynku gospodarczym, możliwość dalszej rozbudowy instalacji fotowoltaicznej.  Działka jest ogrodzona w części mieszkalnej (około 35 arów), równa i dobrze zagospodarowana. Za budynkiem gospodarczym znajduje się sad, a na końcu działki prywatny staw, który tworzy wyjątkowy klimat tego miejsca. Atuty lokalizacji Dołhobyczów to spokojna miejscowość dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą. Okolica sprawdzi się idealnie dla rodziny, rolnika, osób szukających siedliska lub klientów marzących o życiu poza miastem.  W pobliżu znajdują się: sklepy i podstawowe punkty usługowe, szkoła i urząd gminy, tereny zielone i rolnicze, spokojne drogi lokalne zapewniające komfort życia. To miejsce daje możliwość stworzenia prawdziwego domu z klimatem lub inwestycji z potencjałem na przyszłość. Cena: 480 000 zł Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków. Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również: ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości. ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej. ⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości. ⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego. Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 Zamość  Data dodania ogłoszenia: 12.05.2026Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: POlej na druga nóżkę ?Treść komentarza: Nie złapali go na handlu więc mogą mu naskoczyć ! Do użytku własnego !!! Ciekawe ile litrów zaginęło PO drodze do depozytu ??? Weekend , dziś milicja POgłosa PIJE , może i nawet flaszkę dostanie szew w warszawie ?! Wleje gdzie trza :)Data dodania komentarza: 22.05.2026, 12:11Źródło komentarza: Fabryka bimbru w gminie Werbkowice rozbita! W ręce policjantów wpadł 50-latekAutor komentarza: Przeciwko temu draństwu .Treść komentarza: PiSlamu pachołki i przydupasy i nieroby taki jak Piotr Duda robia zamieszanie . Ten bezszczelny czlowiek miał zawsze lewe rece a dzis bierze za nieróbstwo duze pieniadze . A ciemnota jeżdżąc za nim i jego namowa robiac rewolte w kraju gdzie maja honor . Co chodzi o politykę klimatyczna oczywiscie ze trzeba popierac przeciez widac co sie dzieje na swiecie z klimatem związane i chorobami jakie opanują światowe nieszczęścia . Tego trzeba temu zapobiegać czysta energia a nie kopciuchami z kominów ! Ci ludzie tego nie rozumieją i robia celowo przeciwko rządzącym ! Patrza tylko na siebie a nie na przyszlosc młodego pokolenia. Wystarczy spojżeć kto idzie w pochodzie i zamieszaniu.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:23Źródło komentarza: Senat zdecyduje o referendum. Polacy ocenili pytanie prezydentaAutor komentarza: ZTreść komentarza: Podobno nie wydać wszystkiego to wstyd.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:12Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionuAutor komentarza: ZTreść komentarza: Takie niezapowiedziane ćwiczenie doskonale pokazuje, jak wielki jest brak zaufania do miłościwie sprawujących władzę. Przecież, gdyby takie zaufanie było, to jeśli nie wyły syreny i szczekaczki nie ogłaszały alarmu, to nikt by się tymi działaniami nie przejmował.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:09Źródło komentarza: Wojsko wyjaśnia tajemnicze drony i strzały nad HrubieszowemAutor komentarza: latała skakała...Treść komentarza: a gdzie ta paniusia, która tak walczyła onegdaj o szpital?Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:03Źródło komentarza: Kryzys w szpitalu w Hrubieszowie. Ortopedzi złożyli wypowiedzenia, w tle konflikt z dyrekcją i "drugie dno" sprawyAutor komentarza: ZTreść komentarza: Jak dobrze pójdzie, to niedługo i na tranzyt pieszy będzie wymagana przepustka.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Miasto Zamość chce ograniczyć ruch aut na starówce. Trwają konsultacje społeczne
Reklama
Reklama
Reklama