Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 09:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

"Jak nie trafiłem do obozu" – wspomnienia mieszkańca Jarosławca

Franciszek Nowak z Jarosławca (gm. Sitno) urodził się 28 kwietnia 1936 r. w Jarosławcu. Gdy rozpoczęła się wojna, miał 3 lata i 4 miesiące.
"Jak nie trafiłem do obozu" – wspomnienia mieszkańca Jarosławca
– Niemcy wysiedlili Stabrów, wysiedlili Szopinek i przyszła kolej na Jarosławiec – wspomina Franciszek Nowak.

Autor: /Franciszek Nowak/Archiwum Państwowe w Zamościu

– Pamiętam jak siedzieliśmy z sąsiadami na tobołkach w piwnicy pod budynkiem gospodarczym – wspomina Franciszek Nowak z Jarosławca (gm. Sitno). 

– To był taki loch, gdzie 200-220 ton ziemniaków mogło się zmieścić. Ten budynek zaczął się w pewnej chwili palić i zaczęliśmy uciekać. Wszyscy pobiegli do szosy Zamość-Hrubieszów, pod którą był duży przepust. Kule świstały. Tam się skryliśmy. Na koniec przyszedł mój ojciec, Ignacy, wziął mnie na kolana, a ja go prosiłem, żeby się tylko jedna stodoła spaliła, nie więcej. Jakby to od ojca zależało… Budynek spłonął. Niemcy celowo go podpalili nabojami zapalającymi. Pamiętam, że jak siedzieliśmy w tym przepuście, to nadszedł rowem Niemiec. Widział nas, ale nie zareagował. Nie wiem, który to był rok. Takie mam wrażenia z pierwszych dni wojny.

Później Niemcy spalili pozostałe budynki gospodarcze i został im tylko drewniany dom. Ojciec pana Franciszka chciał odbudować przynajmniej jeden budynek. I odbudował, ale zanim się to stało, świnie hodował w mieszkaniu. 

– Bo dom był niewykończony i w drugiej jego części ojciec zrobił zagrodę dla świń – opowiada nam 86-latek.

Przyszły wysiedlenia. 

Franciszek Nowak

– Niemcy wysiedlili Stabrów, wysiedlili Szopinek i jeszcze jakąś wioskę – wspomina pan Franciszek. – Ma przyjść kolej na Jarosławiec. Ojciec, nie czekając, spakował na wóz najpotrzebniejsze ubrania i produkty żywnościowe, jak np. kaszę czy mąkę, a następnie wybrał się w drogę do Feliksówki, bo tam mieszkała mamy siostra i była mowa, że tam nie będzie wysiedleń. Wcześniej Niemcy zabrali nam ogiera i została tylko kobyła ze źróbką (źrebakiem – przyp. red.). Oprócz matki Katarzyny, która została w domu pilnować gospodarstwa, byliśmy wszyscy na wozie: najstarsza siostra Janina, która była pasierbicą matki, siostra Lucyna i brat Janek, czyli dzieci mamy z pierwszego małżeństwa, a na końcu ja i moja młodsza siostra Krystyna, która miała wtedy dwa latka. Przez Pniówek, Rachodoszcze i Suchowolę mieliśmy dojechać do Feliksówki. Bardzo błotna była droga, kobyła ledwo ciągnęła wóz. Ja siedziałem na pierwszej wiązce z bratem, ojciec szedł z boku i popychał wóz. Był już wieczór, kiedy przednie koło wpadło w dół, brat spadł z wozu i prawie się wtoczył pod tylne koło. Gdyby go ojciec w ostatniej chwili nie wyciągnął, zginąłby na miejscu.

Zrobiło się ciemno, ojciec pana Franciszka nie chciał dalej ryzykować. 

– Zadecydował, że musimy zanocować – kontynuuje starszy pan. – U jakiegoś gospodarza w Ruszowie znaleźliśmy miejsce, położyliśmy się do snu na słomie w kuchni. W nocy podniesiono alarm: „Wysiedlają Ruszów!”. Ojciec tłumaczył Niemcowi, że tylko przejazdem znalazł się w Ruszowie, ale Niemca to nie obchodziło. Nasz wóz został z dobytkiem w Ruszowie, a nas załadowano na stojący w pogotowiu wóz „forszpantowy” (podwoda z miejscowym furmanem – przyp. red.) i ruszyliśmy z Ruszowa przez Pniówek w kierunku Zamościa. Niemiec siedział na co którejś furmance.

Gdy składający się z kilkudziesięciu wozów korowód dojechał do Nowego Miasta w Zamościu, w furmance, która z Niemcem jechała za nimi, spadło koło. 

– Wszystkie furmanki, które jechały za nią, zatrzymały się, a nasza – już jako ostatnia – pojechała za tymi z przodu. Na Nowym Rynku było dużo ludzi, wóz jechał wolno, więc ojciec najpierw kazał zejść z wozu i wtopić się w tłum siostrze Lucynie, później Janinie, a następnie ja z bratem Jankiem zsiedliśmy i wskoczyliśmy na jakiś inny wóz. Na koniec okręconą w dwa koce siostrę Krysię ojciec przerzucił na jadącą w drugą stronę furmankę, z którą się wymijaliśmy, krzycząc: „Basaj, łapcie, to dziecko!”. Bo to ojca znajomy z Jarosławca jechał, Basaj się nazywał. Tym sposobem nie trafiliśmy do obozu przy ul. Okrzei w Zamościu. Ojciec na sam koniec uciekł z tego wozu. Wróciliśmy do Jarosławca, ale już w swoim domu nie nocowaliśmy, tylko chodziliśmy na noc do stabrowskiego folwarku i spaliśmy na strychu owczarni. Za tydzień, może półtora tygodnia wysiedlili i Jarosławiec. Nasze gospodarstwo zajął volksdeutsche ze Stabrowa, a myśmy trafili do Szopinka. Było tam jedno bardzo duże pomieszczenie, gdzie mieszkaliśmy my i 8-osobowa rodzina Jasiewiczów z Jarosławca. Wszystkim było ciężko, nie było co jeść, bieda była niesamowita. Pamiętam, jak raz matka zrobiła zupę z gotowanym kartoflem. Bardzo niedobra była, ale słowa matce nie powiedziałem, że mi nie smakuje. Do naszego domu wróciliśmy dopiero po wycofaniu Niemców. Wkrótce zaczęły się żniwa. Kosami i sierpami żęliśmy żyto zasiane prze tego volksdeutscha.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Nowoczesne Mieszkanie | ul. Rolnicza Cena: 1770 PLNNowoczesne Mieszkanie po Remoncie – ul. Rolnicza, Tomaszów LubelskiSzukasz komfortowego miejsca, w którym wszystko pachnie nowością? Mam do wynajęcia jasne, przytulne mieszkanie o powierzchni 38 m², położone przy ul. Rolniczej w Tomaszowie Lubelskim.Mieszkanie znajduje się na drugim piętrze i przeszło właśnie generalny remont. Jest gotowe do zamieszkania od zaraz – będziesz jego pierwszym lokatorem po odnowieniu!Układ Mieszkania:Pokój dzienny: Przestronny i ustawny, z wyjściem na balkon.Oddzielna kuchnia: Nowoczesna zabudowa, w pełni wyposażona w nowy sprzętAGD.Łazienka: Stylowo wykończona, wyposażona w pralkę i wygodną kabinęprysznicową.Przedpokój: Z miejscem na odzież wierzchnią.Piwnica: Do dyspozycji najemcy.Standard i Wyposażenie:Mieszkanie zostało wykończone z dbałością o detale. W kuchni i łazience znajduje się pełne, nowe wyposażenie AGD (lodówka, płyta grzewcza, piekarnik, pralka).Pod blokiem znajduje się przestronny i bezpłatny parking do dyspozycji mieszkańców.Lokalizacja i Okolica:Ulica Rolnicza to świetny punkt na mapie Tomaszowa. Łączy w sobie spokój z bliskością miejskich udogodnień: W zasięgu krótkiego spaceru znajdują się sklepy spożywcze, punkty usługowe oraz apteki. W pobliżu znajdziesz zielone tereny idealne na spacer. Dobra komunikacja z centrum miasta oraz szybki wyjazd w stronę obwodnicy.Koszty:Odstępne: 1770 zł / miesiącOpłaty: Czynsz administracyjny + media (prąd, woda, gaz według liczników)Kaucja: 3000 złZainteresowane osoby zapraszam do kontaktu telefonicznego!Chętnie odpowiem na pytania i umówię się na prezentację mieszkania.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!PAULINA [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomościul. Żeromskiego 3, 22-400 ZamośćBezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Data dodania ogłoszenia: 17.04.2026Nowoczesne Mieszkanie | ul. Rolnicza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RomekTreść komentarza: Chełm to stan umysłuData dodania komentarza: 21.04.2026, 07:41Źródło komentarza: Lubelskie: Agresywny 38-latek znieważył sokistów. Odpowie przed sądem za atak na funkcjonariuszyAutor komentarza: tokerTreść komentarza: BrawoData dodania komentarza: 20.04.2026, 14:56Źródło komentarza: Zamojskie Zawody Modeli Balonów. Najmłodszy uczestnik zmagań miał 7 lat, najstarszy – 77Autor komentarza: podziwiamTreść komentarza: Ja się tylko dziwię - po co pielęgniarkom studia, przez tyle lat wystarczyło tylko Liceum medyczne i były perfekt wyszkolone, nie raz zastępowały nawet lekarza bo miały doświadczenie i wiedzę lepszą niż niektóry lekarz, wielki szacun dla nich.Data dodania komentarza: 20.04.2026, 13:58Źródło komentarza: Czarny tydzień w szpitalach powiatowych zacznie się 20 kwietnia Chodzi o pieniądzeAutor komentarza: awdTreść komentarza: To jest podejście: Bo ja jadę! Ale ja jadę!!!Data dodania komentarza: 20.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Kierująca osobówką nie spowodowała kolizji. Sąd Okręgowy uniewinnił ZamościankęAutor komentarza: ZTreść komentarza: Oprócz przepisów, policji, sądów, i czego tam jeszcze, jest jeszcze coś takiego, jak instynkt samozachowawczy. Niestety, znalezienie się na kursie kolizyjnym z rozpędzoną ciężarówką świadczy, że akurat tego jakby zabrakło.Data dodania komentarza: 20.04.2026, 09:40Źródło komentarza: Kierująca osobówką nie spowodowała kolizji. Sąd Okręgowy uniewinnił ZamościankęAutor komentarza: RodzTreść komentarza: Nie wiedziałem że w tej szkole wykładają prawo. Awans tych osób nie ma żadnego związku z poziomem nauczania w tej szkole.Data dodania komentarza: 20.04.2026, 08:52Źródło komentarza: Hrubiszów: Uczeń Staszica, Krystian Mikita, w ogólnopolskim finale olimpiady o prawie
Reklama
Reklama
Reklama