Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 4 sierpnia 2026 14:01
Reklama
Reklama baner reklamowy

Nieszczęsna siostra króla Stasia

Warto wybrać się na wycieczkę po najpiękniejszych zakątkach gminy Łabunie. Naszym zdaniem zwiedzanie warto zacząć od wyjątkowego pałacu w Łabuniach. Trzeba jednak przygotować się także na wrażenia nie z tego świata. W pobliskim parku nadal błądzi duch Ludwiki Zamoyskiej, siostry króla Stanisława Augusta Poniatowskiego!
Nieszczęsna siostra króla Stasia

„Z nielicznych zachowanych budowli pierwszej połowy XVIII wieku mamy pałac w Łabuniach opodal Zamościa” – pisał Tadeusz Szydłowski w wydanej w 1919 r. pracy pt. „Ruiny Polski”. „Był on niegdyś bardzo okazały. Do głównego korpusu mieszkalnego przylegały ćwierćkoliste skrzydła, które go łączyły z oficynami, stojącymi po bokach. Przed pałacem powstawał w ten sposób (...) obszerny dziedziniec z dużym kobiercem trawnika po środku, do którego prowadziła aleja drzew od gościńca”.

Była to niezwykła sceneria dla wielu opowieści, także paranormalnych.

Biała dama

Barokowy zespół pałacowy w Łabuniach zachwycał pięknem i harmonią. Zbudował go na początku XVIII wieku Jan Jakub Zamoyski, prawdopodobnie według projektu Bernarda Meretyna. Do okazałego pałacu przylegały dwie oficyny, a w sąsiedztwie stała piętrowa budowla zwana kasztelanówką lub kasztelanką. Według jednej z legend miała tam kiedyś mieszkać Ludwika z Poniatowskich, siostra króla Polski Stanisława Poniatowskiego, kasztelanka wileńska, a od 1 sierpnia 1745 r. także żona Jana Jakuba Zamoyskiego. Była to posażna panna. Wniosła Zamoyskiemu w posagu aż 400 tys. zł.

Niestety jej małżeństwo nie było udane. W 1750 r., krótko po przybyciu na świat ich córki Urszuli, małżonkowie znaleźli się w separacji. Według jednej z legend to wówczas Ludwika wybrała sobie łabuńską „kasztelanówkę” na swoją siedzibę. Tam toczyło się jej życie. Często wyjeżdżała także do majątków rodziców: Stanisława Poniatowskiego, kasztelana krakowskiego i Konstancji Czartoryskiej.

Wiadomo, że ostatnie lata swojego życia Ludwika spędziła jednak w Wiedniu (zmarła tam 2 października 1804 r.). Po śmierci zaczęła się co jakiś czas pojawiać w południowej części łabuńskiego parku. Widywano ją tam w księżycowe noce przy starym jesionie.

– Legenda o białej damie przekazywana jest z pokolenia na pokolenie – mówi Adam Kniaź, sołtys Łabuń. – Według jednej z nich ta kobieta miała za życia zdradzić ordynata z pewnym dostojnikiem. Być może stąd wzięły się jej małżeńskie kłopoty.

 – Nie słyszałam wcześniej o tym podaniu i o tym duchu, ale muszę przyznać, że jest ono niezwykle ciekawe – dodaje Elżbieta Kuźma, przewodnicząca Rady Gminy w Łabuniach. 

Łabuński pałac kilka razy zmieniał właścicieli. Po Zamoyskich przejęli go Grzębscy, Tarnowscy, a pod koniec XIX w. – Szeptyccy. Sama budowla była wielokrotnie niszczona. Jeszcze w latach 60. XVIII w. pałac zdewastowali rosyjscy żołnierze, którzy tutaj urządzili sobie kwatery. To właśnie stąd w 1768 r. wyruszał do walki przeciwko konfederatom barskim pułk piechoty rosyjskiej.

Dziury i nadwyrężone dachy

Największe zniszczenia zostały jednak dokonane podczas I wojny światowej. Opisywał je w 1919 r. Tadeusz Szydłowski. Jego niezwykle cenna praca stanowi dokładny „opis szkód wyrządzonych przez wojnę w dziedzinie zabytków sztuki na ziemiach Małopolski i Rusi Czerwonej”. Znalazły się w niej także fotografie zdewastowanych lub rozbitych kulami armatnimi kościołów, cerkwi, klasztorów, zamków, dworów itd. Wśród tych zabytków znalazł się łabuński pałac. Jak wyglądał tuż po I wojnie światowej?

Szydłowski wyliczał: „Zniknęły galerje boczne, zniknęły schody dwuramienne, prowadzące od podjazdu ku wysokiemu parterowi pałacu, a miejsce ich zajął brzydki balkon, spoczywający na czterech filarach (...). „Nad drzwiami znajdowały się piękne supraporty (chodzi o dekoracje: mogły to być sztukaterie, freski itd.), z wcale nieźle malowanymi scenami sielankowymi, które były ujęte w złocone rokokowe ramy. Niestety supraporty te zagrabiono w czasie wojny, jak i podobne w jednym z sąsiednich pokojów”.

Zdewastowano też boazerie, przepierzenia drewniane, które miały tworzyć scenę i kulisy dawnej sali teatralnej oraz ściany garderoby. W ścianach łabuńskiego pałacu straszyły natomiast dziury po pociskach, a dachy, jak wyraził się Tadeusz Szydłowski, zostały „nadwyrężone”. Całość była tylko cieniem dawnej świetności.

W latach 20. Aleksander Szeptycki, ówczesny właściciel łabuńskich dóbr, podarował pałac siostrom Franciszkankom Misjonarkom Maryi, w podzięce za opiekę nad chorą na gruźlicę córką Zofią. Zakonnice przybyły do Łabuń aż z Odessy. W 1941 r. Niemcy wybudowali jednak w Łabuniach lotnisko, a pałac zajęli na sztab dla jednostek lotniczych, szykujących się do ataku na ZSRR. W klasztorze było wówczas 50 sióstr, które opiekowały się 50 dziećmi.

Powstańczy kurhan

Siostry musiały w tej sytuacji przeprowadzić się do klasztoru męskiego w Radecznicy. Mieszkały tam do końca wojny. Gdy po jej zakończeniu wróciły do Łabuń, okazało się, że Niemcy wysadzili w powietrze część zabudowań. Budynki udało się odrestaurować, ale zajęło to siostrom dziesiątki lat. W jednej z oficyn zakonnice prowadzą teraz m.in. dom rekolekcyjny. W parku, obok klasztoru można także oglądać charakterystyczny cmentarz rodzinny usytuowany na planie koła. Znajduje się tam m.in. grób Stanisława Starowieyskiego, męczennika z czasów II wojny światowej, który został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II.

W parku zobaczymy także stary kurhan. To romantycznie wyglądająca mogiła powstańców styczniowych. Wiąże się ją z wydarzeniami, do których doszło 1 maja 1864 r. w okolicach Zamościa. Tam resztka powstańczej jazdy z oddziału majora Rokitnickiego została rozbita przez Rosjan. Polegli powstańcy mieli zostać podobno pochowani w Łabuniach, a na ich wspólnym grobie usypano ziemny kopiec.

Warto obejrzeć również murowany kościół parafialny w Łabuniach (świątynię konsekrowano w 1605 r.), XIX-wieczny pałac w Łabuńkach (dziś hospicjum), budynek drewnianej szkoły w Barchaczowie z drugiej połowy XIX wieku. Na uwagę zasługują  założony w XIX w. cmentarz w Łabuniach oraz prawosławny, a wcześniej grekokatolicki cmentarz w Łabuńkach. W tej miejscowości znajduje się także 20 mogił zbiorowych i 7 indywidualnych z czasów I wojny światowej. Pochowano w nich 100 żołnierzy armii austro-węgierskiej oraz 209 wojaków armii rosyjskiej. Wszyscy polegli w 1914 roku. Leżą teraz zgodnie, tuż obok siebie.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Pozbierane. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 23:15 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najnowsza wersja taka że ukraiński pilot ścigal rakiete ale zawrócił 20 sek przed granicą polski Scigał czy moze wystrzelił?No coraz to wiecej wiadomości! Data dodania komentarza: 3.08.2026, 21:22 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Z Treść komentarza: Z tymi strachami to spokojnie. Rzeczywiście, patrzenie na Słońce bez odpowiedniego zabezpieczenia jest zabójcze dla wzroku, z tym, że na zachodzące Słońce można sobie przez chwilę popatrzeć gołym okiem, a nawet przez lornetkę. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 11:49 Źródło komentarza: Słońce zniknie w 85 procentach. Spektakl nad Polską Autor komentarza: wiek emerytalny ??? Treść komentarza: Ale większość kobiet i mężczyzn i tak pracuje dłużej będąc już emerytem ,tylko nic nie mówią bo mają 2 pensje. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 10:32 Źródło komentarza: Co czwarty Polak popiera pracę bezdzietnych kobiet do 65 lat Autor komentarza: Leszcz Treść komentarza: Zróbcie tak jak sokół.. Kupcie całą drużynę 😂😂😂 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:14 Źródło komentarza: Cosmos Józefów walczy o awans. Trener wskazuje największe problemy sezonu Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Wplyw COVID ? !!! Po co to komu,?!!! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 15:07 Źródło komentarza: Zamość: Stopień doktorski z wyróżnieniem. Beata Zams badała wpływ COVID-19 na serce
Reklama
Reklama
Reklama