Wszystko zarejestrowały kamery
Znieczulica w Zamościu. Ani piesi, ani kierowcy nie wezwali pomocy do potrąconego człowieka. On nie przeżył
Zamościanie szykują się do świąt Bożego Narodzenia. Robią prezenty, pewnie wybierają się na miejską wigilię, żeby się integrować. Tylko czy o to w świętach chodzi? W tej całej spektakularnej oprawie zapomina się o człowieku i o zwykłej pomocy potrzebującemu. W poniedziałek 1 grudnia w Zamościu kierowca hondy potracił pieszego. Uciekł z miejsca wypadku i dopiero później przyjechał na Policję. A potrącony? Leżał bez żadnej pomocy. Na monitoringu widać ludzi, którzy idą dalej, kierowców, którzy też nie pomagają. Żadnego telefonu na 112, nic. Zareagował dopiero patrol. Niestety, 74-letni zamościanin zmarł w szpitalu.
08.12.2025 10:45