Dyskusja radnych dotyczyła m. in. sposobu prowadzenia nasadzeń. Janusz Kupczyk (KO) zwrócił uwagę, że na głównych traktach Zamościa trudno znaleźć miejsce, w którym można schronić się przed słońcem. – Przejdźcie się państwo głównymi traktami miasta Zamościa w tej chwili. Czy znajdziecie cień w tym upale, żeby móc spokojnie tym traktem przejść? – pytał radny.
Zwykły zamiast kulistego
Jako przykład wskazywano ul. Piłsudskiego. Rosnące tam klony kuliste są estetyczne, ale ich niewielkie korony nie zapewniają przechodniom odpowiedniej ochrony przed słońcem. Zdaniem radnego przy planowanej przebudowie ul. Peowiaków warto zastanowić się nad wyborem innych odmian drzew. – Tam będą nasadzenia platanów kulistych. Czy jest możliwość zmiany na platan zwykły, a nie kulisty? Te drzewa zupełnie inaczej rosną i inaczej funkcjonują w sferze miejskiej – argumentował Kupczyk.
Jego zdaniem zwykłe platany, przy podobnych kosztach nasadzeń, w przyszłości mogłyby stworzyć nad chodnikami naturalny, rozłożysty parasol.
Nie tylko drzewa
Problemem jest nie tylko dobór gatunków, ale również sposób pielęgnacji zieleni. Wiceszef Rady Miasta Wiesław Nowakowski (Klub Radnych Prezydenta Rafała Zwolaka) zwrócił uwagę na zbyt częste i niskie koszenie traw, szczególnie w okresach suszy. – Trzeba zastanowić się nad częstotliwością wycinania traw. Zbyt częste wycinanie źle służy, bo zostają gołe place. Po trawie śladu nie ma – mówił.
Radny zaproponował również, by na parkingach częściej stosować płyty ażurowe, zamiast szczelnie układać kostkę brukową. Takie rozwiązania pozwalają ograniczyć powierzchnie nieprzepuszczalne i lepiej gospodarować wodą opadową. Nowakowski skrytykował też sposób przycinania drzew, m. in. w rejonie Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Lwowskiej, określając go jako „kryminał”.
Miasto zapowiada
Na zarzuty radnych odpowiedział Tomasz Kosowski, dyrektor Wydziału Rozwoju i Inwestycji Miejskich Urzędu Miasta Zamość. Zapowiedział przygotowanie Miejskiego Programu Adaptacji do zmian klimatu. Dokument ma uporządkować podejście do miejskiej zieleni i wskazać gatunki roślin odpowiednie do lokalnych warunków. Ma również ułatwić miastu pozyskiwanie pieniędzy na tzw. błękitno-zieloną infrastrukturę. – Ten dokument otwiera nam możliwość pozyskiwania funduszy na błękitno-zieloną infrastrukturę. Nasadzenia będą podlegały konsultacjom społecznym. To, czego mieszkańcy będą sobie życzyć, będzie już w każdym kolejnym przetargu – zapowiedział Kosowski.
Potrzebna wysoka zieleń
Co o tym sądzą eksperci? Zdaniem Leszka Pataja, biegłego sądowego z dziedziny dendrologii, zmiany klimatu powinny prowadzić do zdecydowanej zmiany sposobu planowania zieleni w mieście. Jak wskazuje, przy temperaturach zbliżających się niekiedy do 40 stopni Celsjusza, drzewa przestają być wyłącznie elementem dekoracyjnym, a stają się jednym z najważniejszych elementów miejskiej infrastruktury. Pataj szczególną uwagę poświęca ul. Piłsudskiego. Jego zdaniem na liczącym niemal 1,5 kilometra odcinku (od skrzyżowania z Al. Wojska Polskiego do Starego Miasta) jest wiele miejsc, w których można by zwiększyć ilość zieleni wysokiej – przede wszystkim w pobliżu przystanków, przejść dla pieszych i ciągów pieszych.
Wskazuje przy tym na usunięcie części starszego drzewostanu, m. in. jesionów, buka czy brzóz. Krytycznie ocenia także niektóre nowe nasadzenia klonów kulistych, zwracając uwagę, że w jego opinii zostały posadzone w miejscach, gdzie znacznie lepiej sprawdziłyby się drzewa o dużych koronach.
Dendrolog zwraca również uwagę na sposób pielęgnacji młodych drzew (wskazuje m. in. na pozostawione przez lata paliki, brak odpowiedniego zabezpieczenia gleby wokół pni oraz niewystarczającą pielęgnację) oraz stan niektórych starszych drzew i pomników przyrody. Jako przykład podaje m. in. jesiony na terenie „starego” szpitala, które – w jego ocenie – zostały nadmiernie pozbawione konarów.
Każde drzewo ważne
Ekspert dostrzega jednocześnie pozytywne zmiany w Zamościu. Wskazuje m. in. na nowe nasadzenia bylin, krzewów i róż, a także lip na Rynku Wielkim. Jego zdaniem takie działania są potrzebne, ale nie mogą zastąpić drzew. To właśnie wysoka zieleń ma największe znaczenie dla ograniczania skutków miejskich upałów. Drzewa dają cień, zatrzymują wodę, wpływają na wilgotność i temperaturę powietrza, pochłaniają część zanieczyszczeń oraz tworzą warunki sprzyjające ptakom i innym organizmom.
Zdaniem dendrologa przyszłość miejskiej zieleni powinna opierać się na długofalowym planowaniu – osobno dla poszczególnych ulic, ale również w skali całego miasta. Ważne mają być także regularne przeglądy drzew, zwłaszcza tych rosnących przy ulicach, chodnikach, placach i innych miejscach intensywnie uczęszczanych.


Napisz komentarz
Komentarze