Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 07:59
Reklama
Reklama
Nazwisko, które zobowiązuje

Jak siekiera, to tylko od Pawłowskiego. Żar kowalskiego paleniska nie wygasł tutaj od 100 lat

Ostre słońce, szum jesiennego wiatru, pęd samochodów. Ruch na wojewódzkiej drodze, którą można dojechać do Wólki Orłowskiej, jak zawsze intensywny. Nagle jednak ta zwykła, wydawałoby się, podróż kończy się, urywa. Za bramą obejścia, w którym króluje wybudowany z opoki młyn, zaczyna się inny świat. Taki, do którego wszyscy chyba po cichu tęsknimy. Taki świat sprzed wieku. Stworzyła go od podstaw kowalska rodzina Pawłowskich. Na straży cennej tradycji pozostał prawnuk założyciela kuźni - Ireneusz Pawłowski.
W siekiery Ireneusza Pawłowskiego zaopatrywali się nawet żołnierze US Army, którzy stacjonowali w Zamościu.
W siekiery Ireneusza Pawłowskiego zaopatrywali się nawet żołnierze US Army, którzy stacjonowali w Zamościu.

Źródło: Ireneusz Pawłowski

Sztuka, która nie umarła

Nagle wszystko ożywa. Nabiera barw. Po podwórku kręcą się terminujący u rzemieślnika czeladnicy. Słychać postukiwanie młotów, polecenia. Z wnętrza kuźni bucha żar. Przyjeżdżają do państwa Pawłowskich okoliczni mieszkańcy – po dobrą siekierę, ostrą, ogrodową gracę albo poradę i pomoc. Bo niektóre rzeczy potrafi i może naprawić tylko kowal. Tutaj trzeba dorobić zawias, ówdzie część do wozu. No i nikt nie zatroszczy się o końskie kopyta tak, jak właśnie kowal. Teraz kiedy odwiedzam Ireneusza Pawłowskiego, spadkobiercę kowalskich, rodzinnych tradycji, wszystko wygląda tak samo. 

Przysadzisty młyn, jak czujny strażnik, zerka oczodołami okien na okolicę. Poskrzypują drzwi do starej piwniczki. Słoneczne światło odbija się na bieli opoki. Nie zmieniło się nic, a obaj wiemy przecież, że niemal wszystko. Pawłowski opiera się o futrynę drzwi i ociera ciemną od pyłu dłonią twarz. Uśmiech. Mocny uścisk wytrenowanej przy stali dłoni. Dzisiaj młot nie pracuje. 

Gospodarczy dzień. Trzeba nieco posprzątać warsztat i przygotować do realizacji kolejnych projektów. Wciąż czekają na zaufanego kowala jego wierni klienci, z którymi spotka się na najbliższym targu. Kuźnia żyje więc, ale już nie tak, jak dawniej. Inaczej. 

Temperatura paleniska wciąż jest wysoka, chociaż pan Ireneusz jest świadomy tego, że czasami bardziej ogrzewa je rzemieślniczy zapał i serce do pracy niż zainteresowanie tradycyjnymi wyrobami. Nie ulega jednak wątpliwości, że nazwisko Pawłowski wciąż znaczy tutaj bardzo wiele. Pojawia się też na każdej siekierze. Kuźnia nie ma swojego firmowego znaku. Bo i po co. 

Pawłowski to Pawłowski. Jakość wykonanych tutaj produktów broni się sama. Od czterech pokoleń.

- Feliks Pawłowski, mój pradziadek, związany był początkowo z Zamościem. Po pewnym czasie rodzina przeniosła się właśnie tutaj, do Wólki Orłowskiej. To podwórze nie zmieniło zasadniczo swojego kształtu. Wszystkie obiekty pamiętają czasy mojego pradziadka. Wspólnie z prababcią wychowali 10 dzieci, z czego osiem osób kontynuowało rzemieślnicze tradycje. Ten mechaniczny młot, który widzi pan we wnętrzu kuźni, to już moja zasługa (śmiech). Sprowadziłem i wyremontowałem starą, kowalską maszynę, dzięki której praca w warsztacie przebiega sprawniej, chociaż wciąż wymaga znacznych nakładów sił i pracy – wyjaśnia pan Ireneusz.

Siekiery na specjalne zamówienie - z toporzyskami wykonanymi z drewna hikorowego, które pozyskiwane jest z orzesznika. To wysoce ceniony i kosztowny materiał 

Chce trwać pomimo wszystko

Nic nie jest już takie jak kiedyś. Palenisko, w którym przygotowywana jest do późniejszej obróbki stal, Pawłowski ogrzewa dokładnie tak jak dziadkowie – koksem. Nie uznaje ani gazu, ani metody ogrzewania indukcyjnego, które wiązałoby się również ze znacznym zużyciem drogiego przecież prądu. Ale i z koksem są już spore problemy. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Wernisaż z pompą, wspomnienia z sercem i premiera albumu „Fotograficzna historia Zamościa” [ZDJĘCIA]

Tego opału nie ma już praktycznie w żadnym z okolicznych składów. Rad nierad, przyzwyczajony do tradycyjnych rozwiązań, pan Ireneusz sięga po komputerową klawiaturę i zamawia paletę koksu aż ze Śląska. 

W Internecie jest przecież wszystko to, co potrzebne i niepotrzebne. Ale czy tak jest lepiej? Kiedyś można było osobiście obejrzeć każdy kawałek stali. Teraz gotowy do obróbki materiał przyjeżdża na palecie. Hurtownia realizuje zamówienie zgodnie z dyspozycjami, które wydaje pan Ireneusz.

 A gdzie jest miejsce na pogawędkę? Wymianę doświadczeń. Gromki śmiech i męski żart? Czegoś jednak żal.

Siekiery większe i mniejsze - do różnych prac przy drewnie

Z tym opałem mam jednak spore problemy. To prawda – koks bardziej brudzi, wszędzie jest pełno pyłu. To zresztą widać po moich dłoniach i twarzy (śmiech). Ale dzięki niemu stal rozgrzewa się dokładnie tak, jak powinna. A trzeba wiedzieć, że każdy materiał, z którego wykuwana jest później siekiera czy inne narzędzie, można bardzo łatwo przegrzać. Doprowadzić do momentu, w którym zaczyna się rozpadać. Decydują często sekundy. Widzi pan – nie mam tutaj żadnego termometru. To kwestia wyczucia, wiedzy i doświadczenia. Kowalstwa nie da się nauczyć z książek. Tylko warsztat i ciężka praca – to przepis na dobry produkt – uważa Pawłowski. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Pasjonaci i poszukiwacze historii z Hrubieszowa. Są jedyni na Zamojszczyźnie

Nic nie jest już takie jak kiedyś. Nawet toporzyska (rękojeści) do siekier. Akacjowe są w stanie wytrzymać tyle, ile sama siekiera. Ale kto dzisiaj sezonuje akacjowe drewno, aby następnie wystrugać z niego odpowiednią dla siebie rękojeść? Mało jest przecież osób, które potrafią pracować siekierą, a jeszcze mniej takich, które byłyby w stanie samodzielnie oprawić taką siekierę na trzonku. Jeśli jednak znajdą się tacy pozytywnie zakręceni pasjonaci, to sięgają najczęściej po gotowy produkt z budowlanego marketu.

-Tak... Kiedyś to był cały rytuał. Pamiętam, że do mojego dziadka przychodziło mnóstwo klientów, którzy zamawiali surową siekierę bez toporzyska. Wychodzili bowiem z założenia, że takie odpowiednie dla siebie, dopasowane do swojej dłoni, muszą przygotować sobie sami. I tak było. Sezonowało się akacjowe drewno. Należało je następnie odpowiednio rozłupać i wybrać najlepszy fragment. To ważne, bowiem taki trzonek pracuje później pod dużym obciążeniem. Jeśli pojawi się jakikolwiek sęk, skaza, to praca siekierą może się skończyć bardzo źle. Złamany trzonek to najmniejszy problem – przestrzega fachowiec.

Jedno z niecodziennych zamówień - skandynawski topór

Kuźnia Pawłowskiego stroni raczej od internetowych forów i popularnych dzisiaj mediów społecznościowych. Owszem, związani z branżą znawcy polecają często jego produkty jako te, którym naprawdę warto zaufać. Wiernych odbiorców swoich wyrobów pan Ireneusz znajduje przede wszystkim na tradycyjnych, „końskich targach”. I nie chciałby nic zmieniać. Uważa, że jest dobrze tak, jak jest. Ceni sobie spokój i przyjemność, jaką czerpie z niespiesznej pracy. Życie nauczyło go, że nie warto gnać na złamanie karku, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie los.

W kuźni odkrył to, co naprawdę ważne

- Kiedyś przesiadywałem w warsztacie do późnych godzin nocnych. Kiedy wracałem do domu, moje dzieci już spały. Nie miałem też czasu, żeby pielęgnować relację z moją żoną. W pewnym momencie okazało się, że jest ciężko chora. Nowotwór. Odeszła, mając 39 lat. Dzisiaj skupiam się na najważniejszych rzeczach. Życie tutaj, w kuźni, oczywiście istnieje, toczy się, ale nie jest już absolutnym priorytetem. Po czasie uświadomiłem sobie, że nie było warto tak bardzo gonić za czymś, co wydawało mi się niezbędne do życia. Żałuję tych chwil, których nie poświęciłem rodzinie – zawiesza głos twardy kowal.

PRZECZYTAJ TEŻ: Ponad 10 tysięcy osób na odsłonięciu pomnika Rzeź Wołyńska. "Nigdy więcej ludobójstwa"

Tego, że na otaczające nas zjawiska należy patrzeć z dystansem, nauczyło go nie tylko osobiste, rodzinne życie. Także wnikliwa obserwacja „znaków czasu”. Kto wie, może historia zatoczy wkrótce koło i artykułem cenniejszym od najnowszego modelu smartfona będzie właśnie... siekiera? 

Kiedy zabraknie dostępu do Internetu i prądu, trzeba będzie znów nauczyć się, jak przygotowywać rozpałkę, zbierać opał i gotować na ogniu. Z perspektywy kuźni Pawłowskiego te wszystkie współczesne znaki zapytania widoczne są dużo bardziej niż gdziekolwiek indziej.

Okazjonalnie pan Ireneusz wykonuje również noże

- Wystarczy sobie wyobrazić, że nawet domowe kotły, które zasilają instalację centralnego ogrzewania, nie będą działały bez dostępu do energii elektrycznej. W momencie tzw. blackoutu stracimy też możliwość gotowania na kuchenkach gazowych i indukcyjnych. Pozostaje oczywiście zasilanie agregatami, ale na jak długo wystarczy nam paliwa? I nagle okazuje się, że zmuszeni jesteśmy powrócić do prostych środków – siekiery i drewna jako tradycyjnego opału. Tak wygląda rzeczywistość. Problem polega jednak na tym, że jesteśmy zbyt uzależnieni od dóbr cywilizacji, aby to sobie uświadomić. Nasi, moi przodkowe, nie mieli tego problemu. Rozpalanie ognia było codzienną, konieczną praktyką. Bez tego nie było ciepła i gorącej strawy. Siekiera była w każdym gospodarstwie. I niemal każdy umiał ją odpowiednio przygotować do pracy, czy naostrzyć – zaznacza pan Ireneusz.

Można więc mieć nadzieję na to, że wszystko się jeszcze odmieni. Że odkryjemy jeszcze, jak potrafi smakować życie. Oby nie za sprawą niszczycielskiego żywiołu wojny. Takich doświadczeń wolelibyśmy wszyscy uniknąć. Niewykluczone jednak, że do drzwi kuźni Pawłowskiego zapukają jednak młodzi czeladnicy – jak dawniej – z prośbą o przyjęcie na „termin”. I znów słychać będzie wesołe pokrzykiwania i miarowe uderzenia młotem. Jak dawniej, jak przed 100 laty...

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Z 17.11.2025 10:55
Kiedy jakieś sześćdziesiąt lat temu, dziadek kupił na targu siekierę Pawłowskiego, zachwytom nie było końca. Teraz sam z powodzeniem używam zestawu, jak na zdjęciu. Do tego, na zasadzie "a to i mnie kup", wyposażyłem w te dzieła sztuki kowalskiej paru znajomych, którzy u mnie mieli okazję je wypróbować. Panie Pawłowski, tak trzymać!!!

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
5-pokojowy dom z zabudowaniami gosp. w Rogalinie! Cena: 510000 PLN Na sprzedaż dom z dużą działką i zabudowaniami gospodarczymi – Rogalin, gm. HorodłoNa sprzedaż dom wolnostojący o powierzchni około 150 m², położony na działce o powierzchni 5071 m² (0,507 ha). W skład nieruchomości wchodzi dom mieszkalny oraz liczne budynki gospodarcze o łącznej powierzchni blisko 425 m², które stwarzają doskonałe warunki do prowadzenia działalności gospodarczej, warsztatu, magazynu lub gospodarstwa rolnego.To atrakcyjna propozycja dla osób poszukujących przestrzeni, prywatności oraz nieruchomości z dużym potencjałem, którą można dostosować do własnych potrzeb.Charakterystyka nieruchomościRogalin, gmina Horodło, powiat hrubieszowskipowierzchnia działki: 5071 m² (0,507 ha)powierzchnia domu: około 150 m²kształt działki: prostokątukształtowanie terenu: lekko pochyłeDziałkapowierzchnia 0,507 ha,częściowo ogrodzona,bezpośredni wjazd z asfaltowej drogi wojewódzkiej,wewnętrzny dojazd po utwardzonej nawierzchni,rozległy ogród z licznymi ozdobnymi drzewami i krzewami, które zapewniają prywatność oraz skutecznie oddzielają dom od drogi,duża ilość wolnej przestrzeni umożliwia swobodne zagospodarowanie terenu lub rozbudowę istniejącej zabudowy.DomDom o konstrukcji murowanej, w pełni podpiwniczony, kryty blachą. Wyposażony jest w okna PCV oraz drewniane. Parter:dwa przestronne pokoje,kuchnia z kaflowym piecem kuchennym,łazienka z prysznicem,,korytarz z zejściem do piwnicy i wejściem na piętro,wejście do domu z rozległego, oszklonego tarasu.Piętro:trzy ustawne i jasne pokoje,toaleta,korytarz z wejściem na strych.Piwnica:kotłownia,pomieszczenia gospodarcze,garaż z bramą wyjazdową.Zabudowania gospodarczeGaraż o powierzchni około 50 m², murowany, kryty eternitem. Posiada betonową posadzkę, doprowadzone media oraz drewnianą bramę. Budynek utrzymany jest w dobrym stanie technicznym.Wysoki budynek gospodarczy o powierzchni około 160 m², murowany, kryty eternitem. Wyposażony w trzy drewniane bramy wjazdowe, idealny na magazyn, warsztat lub działalność gospodarczą.Murowany budynek gospodarczy o powierzchni około 115 m², niepodpiwniczony, z dachem krytym eternitem.Budynek gospodarczy lekkiej konstrukcji o powierzchni około 100 m², niepodpiwniczony, z dachem krytym eternitem.Wszystkie budynki gospodarcze utrzymane są w dobrym stanie technicznym i mogą zostać wykorzystane niemal od razu po zakupie – zarówno do celów prywatnych, jak i prowadzenia działalności gospodarczej.Mediaenergia elektryczna (siła),wodociąg,kanalizacja,światłowód,centralne ogrzewanie.Lokalizacjaspokojna okolica z zabudową jednorodzinną i gospodarstwami rolnymi,bezpośredni dojazd asfaltową drogą wojewódzką zapewniający komfort podróżowania przez cały rok,kościół – około 2 km,szkoła podstawowa i przedszkole – około 2 km,sklepy, poczta i przychodnia zdrowia – około 2,5 km,Hrubieszów – 15 km, Zamość – 57 km, przejście graniczne w Zosinie – 15 km.Najbliższa miejscowość Strzyżów zapewnia dostęp do pełnej infrastruktury, w tym szkoły, przedszkola, przychodni zdrowia, banku, kościoła oraz sklepów. W pobliżu znajduje się również placówka Straży Granicznej, będąca jednym z większych lokalnych pracodawców.Dla kogo?Nieruchomość doskonale sprawdzi się dla rodziny poszukującej przestronnego domu z dużą działką, jak również dla osób planujących prowadzenie działalności gospodarczej. Istniejące zabudowania stwarzają szerokie możliwości wykorzystania – od warsztatu i magazynu, po usługi, produkcję czy niewielkie gospodarstwo.Dom daje możliwość dostosowania wnętrz do współczesnych standardów i indywidualnych potrzeb przyszłych właścicieli, a duża działka zapewnia swobodę zagospodarowania oraz komfort codziennego życia.Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu łąk położonych w bezpośrednim sąsiedztwie nieruchomości – w atrakcyjnej cenie. To świetna propozycja dla osób planujących powiększenie gospodarstwa, hodowlę zwierząt lub inwestycję w dodatkowy grunt.Serdecznie zapraszam na prezentację!Justyna ŁagodaDoradca ds. nieruchomościtel. 665 750 080e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości ZamośćBezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•  Uzyskanie świadectwa energetycznego.    Data dodania ogłoszenia: 28.07.2026 5-pokojowy dom z zabudowaniami gosp. w Rogalinie!
Działka budowlana + 3 działki | Pakiet Cena: 124000 PLN Na sprzedaż atrakcyjny pakiet czterech działek położonych w miejscowościach Wieprzów Tarnawacki i Wieprzów Ordynacki, w gminie Tarnawatka. To propozycja dla osób planujących budowę domu, prowadzenie gospodarstwa lub poszukujących gruntu jako długoterminowej inwestycji.Największy atut ofertyDziałka nr 313/2 – budowlana o powierzchni 2454 m², położona w Wieprzowie Tarnawackim.✔ objęta Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego,✔ media dostępne w drodze,✔ dogodny dojazd,✔ spokojna, zielona okolica sprzyjająca budowie domu.To idealne miejsce dla osób, które chcą rozpocząć budowę bez konieczności oczekiwania na wydanie warunków zabudowy.W skład pakietu wchodzą również:-działka nr 412 – grunt rolny o powierzchni 0,58 ha (klasy RIIIa, RIIIb, RIVa i RIVb),-działka nr 429 – las o powierzchni 0,18 ha (Ls IV),-działka nr 279 – las o powierzchni 0,74 ha (Ls IV). Położona naprzeciwko stacji ORLEN, bezpośrednio przy drodze wojewódzkiej nr 850. Jej doskonała ekspozycja i łatwy dojazd wyróżniają ją na tle typowych gruntów leśnych, zwiększając atrakcyjność całego pakietu.Zakup całego pakietu daje wiele możliwości – od budowy własnego domu, poprzez prowadzenie działalności rolniczej, aż po inwestycję w grunty leśne.Dlaczego warto?-działka budowlana z obowiązującym MPZP,-media w drodze,-zróżnicowany pakiet nieruchomości,-spokojna lokalizacja z dobrym dojazdem do Tomaszowa Lubelskiego i Zamościa,-możliwość zakupu całego pakietu w atrakcyjnej cenie,-doskonała propozycja zarówno dla inwestora, jak i osób planujących budowę oraz zakup dodatkowych gruntów.***Ważna informacja***Cena 124 000 zł dotyczy działki budowlanej nr 313/2 o powierzchni 2454 m² i została wskazana jako cena wywoławcza.Właściciele preferują jednak sprzedaż całego pakietu czterech działek, w skład którego wchodzą:-działka nr 313/2 – budowlana, 0,25 ha,-działka nr 412 – grunt rolny, 0,58 ha,-działka nr 429 – las, 0,18 ha,-działka nr 279 – las, 0,74 ha.Łączna powierzchnia oferowanych nieruchomości wynosi 1,7494 ha.Dla osoby zainteresowanej zakupem całości właściciele są gotowi zaproponować atrakcyjną cenę. To doskonała okazja dla inwestora lub osoby poszukującej większego areału z możliwością budowy domu oraz posiadania gruntów rolnych i leśnych w jednej lokalizacji.Zapraszam do kontaktu w celu uzyskania szczegółowych informacji oraz umówienia prezentacji całej nieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Monika SosnaTelefon: 665-752-210E-mail: [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Ul. Żeromskiego 3, 22-400 Zamość Data dodania ogłoszenia: 28.07.2026 Działka budowlana + 3 działki | Pakiet
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: adhd2 Treść komentarza: Powiedzmy to otwarcie: Ukraińcy radzą sobie ze zwalczaniem celów powietrznych sto razy lepiej niż NATO, a zwłaszcza Polska. Za dużo "z boską pomocą", za wiele "drzwi od stodoły", a za mało konkretnych i szybkich decyzji. We wrześniu też strzelali Holendrzy... Data dodania komentarza: 4.08.2026, 14:46 Źródło komentarza: O krok od zestrzelenia myśliwca sojusznika. Kulisy nocnego incydentu na Lubelszczyźnie Autor komentarza: MVMV Treść komentarza: Wydaje mi się, że to za mało. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 12:03 Źródło komentarza: 31-latek namierzony i ukarany. Pędził 257 km/h na S17, nagraniem „pochwalił się” w Internecie Autor komentarza: Sołtys Tyrawy Treść komentarza: Co to za dwa czopki w granatowych marynarkach ? Czyżby przyszli kombajniści na szkoleniu ?! Ja bałbym się dać im kosy lub sierpy , proponuję stanowisko do młócenia sierpem , wyglądają na takich inteligentnych inaczej więc chyba sobie POradzą !!! Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:59 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Dlaczego przez ok. 7 miesięcy nie przekazanie pieniędzy dla Marysi? Kiedy osoby odpowiedzialne złożą oświadczenie w tej sprawie? Kto odpowiada za opóźnienie w przekazu pieniędzy na ten szczytny cel? Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:56 Źródło komentarza: Sprawa szkolnej zbiórki trafiła do prokuratury. Co stało się z pieniędzmi? Autor komentarza: Z Treść komentarza: Brawo Policja!!! Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:53 Źródło komentarza: 31-latek namierzony i ukarany. Pędził 257 km/h na S17, nagraniem „pochwalił się” w Internecie Autor komentarza: ostrożnie Treść komentarza: no i styrta się już dopala", gorąco ,susza ,wystarczy iskra z traktora lub kombajna. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 10:45 Źródło komentarza: Żniwa w ogniu. Cztery pożary na polach w powiecie zamojskim
Reklama
Reklama
Reklama