Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 00:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Nazwisko, które zobowiązuje

Jak siekiera, to tylko od Pawłowskiego. Żar kowalskiego paleniska nie wygasł tutaj od 100 lat

Ostre słońce, szum jesiennego wiatru, pęd samochodów. Ruch na wojewódzkiej drodze, którą można dojechać do Wólki Orłowskiej, jak zawsze intensywny. Nagle jednak ta zwykła, wydawałoby się, podróż kończy się, urywa. Za bramą obejścia, w którym króluje wybudowany z opoki młyn, zaczyna się inny świat. Taki, do którego wszyscy chyba po cichu tęsknimy. Taki świat sprzed wieku. Stworzyła go od podstaw kowalska rodzina Pawłowskich. Na straży cennej tradycji pozostał prawnuk założyciela kuźni - Ireneusz Pawłowski.
W siekiery Ireneusza Pawłowskiego zaopatrywali się nawet żołnierze US Army, którzy stacjonowali w Zamościu.
W siekiery Ireneusza Pawłowskiego zaopatrywali się nawet żołnierze US Army, którzy stacjonowali w Zamościu.

Źródło: Ireneusz Pawłowski

Sztuka, która nie umarła

Nagle wszystko ożywa. Nabiera barw. Po podwórku kręcą się terminujący u rzemieślnika czeladnicy. Słychać postukiwanie młotów, polecenia. Z wnętrza kuźni bucha żar. Przyjeżdżają do państwa Pawłowskich okoliczni mieszkańcy – po dobrą siekierę, ostrą, ogrodową gracę albo poradę i pomoc. Bo niektóre rzeczy potrafi i może naprawić tylko kowal. Tutaj trzeba dorobić zawias, ówdzie część do wozu. No i nikt nie zatroszczy się o końskie kopyta tak, jak właśnie kowal. Teraz kiedy odwiedzam Ireneusza Pawłowskiego, spadkobiercę kowalskich, rodzinnych tradycji, wszystko wygląda tak samo. 

Przysadzisty młyn, jak czujny strażnik, zerka oczodołami okien na okolicę. Poskrzypują drzwi do starej piwniczki. Słoneczne światło odbija się na bieli opoki. Nie zmieniło się nic, a obaj wiemy przecież, że niemal wszystko. Pawłowski opiera się o futrynę drzwi i ociera ciemną od pyłu dłonią twarz. Uśmiech. Mocny uścisk wytrenowanej przy stali dłoni. Dzisiaj młot nie pracuje. 

Gospodarczy dzień. Trzeba nieco posprzątać warsztat i przygotować do realizacji kolejnych projektów. Wciąż czekają na zaufanego kowala jego wierni klienci, z którymi spotka się na najbliższym targu. Kuźnia żyje więc, ale już nie tak, jak dawniej. Inaczej. 

Temperatura paleniska wciąż jest wysoka, chociaż pan Ireneusz jest świadomy tego, że czasami bardziej ogrzewa je rzemieślniczy zapał i serce do pracy niż zainteresowanie tradycyjnymi wyrobami. Nie ulega jednak wątpliwości, że nazwisko Pawłowski wciąż znaczy tutaj bardzo wiele. Pojawia się też na każdej siekierze. Kuźnia nie ma swojego firmowego znaku. Bo i po co. 

Pawłowski to Pawłowski. Jakość wykonanych tutaj produktów broni się sama. Od czterech pokoleń.

- Feliks Pawłowski, mój pradziadek, związany był początkowo z Zamościem. Po pewnym czasie rodzina przeniosła się właśnie tutaj, do Wólki Orłowskiej. To podwórze nie zmieniło zasadniczo swojego kształtu. Wszystkie obiekty pamiętają czasy mojego pradziadka. Wspólnie z prababcią wychowali 10 dzieci, z czego osiem osób kontynuowało rzemieślnicze tradycje. Ten mechaniczny młot, który widzi pan we wnętrzu kuźni, to już moja zasługa (śmiech). Sprowadziłem i wyremontowałem starą, kowalską maszynę, dzięki której praca w warsztacie przebiega sprawniej, chociaż wciąż wymaga znacznych nakładów sił i pracy – wyjaśnia pan Ireneusz.

Siekiery na specjalne zamówienie - z toporzyskami wykonanymi z drewna hikorowego, które pozyskiwane jest z orzesznika. To wysoce ceniony i kosztowny materiał 

Chce trwać pomimo wszystko

Nic nie jest już takie jak kiedyś. Palenisko, w którym przygotowywana jest do późniejszej obróbki stal, Pawłowski ogrzewa dokładnie tak jak dziadkowie – koksem. Nie uznaje ani gazu, ani metody ogrzewania indukcyjnego, które wiązałoby się również ze znacznym zużyciem drogiego przecież prądu. Ale i z koksem są już spore problemy. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Wernisaż z pompą, wspomnienia z sercem i premiera albumu „Fotograficzna historia Zamościa” [ZDJĘCIA]

Tego opału nie ma już praktycznie w żadnym z okolicznych składów. Rad nierad, przyzwyczajony do tradycyjnych rozwiązań, pan Ireneusz sięga po komputerową klawiaturę i zamawia paletę koksu aż ze Śląska. 

W Internecie jest przecież wszystko to, co potrzebne i niepotrzebne. Ale czy tak jest lepiej? Kiedyś można było osobiście obejrzeć każdy kawałek stali. Teraz gotowy do obróbki materiał przyjeżdża na palecie. Hurtownia realizuje zamówienie zgodnie z dyspozycjami, które wydaje pan Ireneusz.

 A gdzie jest miejsce na pogawędkę? Wymianę doświadczeń. Gromki śmiech i męski żart? Czegoś jednak żal.

Siekiery większe i mniejsze - do różnych prac przy drewnie

Z tym opałem mam jednak spore problemy. To prawda – koks bardziej brudzi, wszędzie jest pełno pyłu. To zresztą widać po moich dłoniach i twarzy (śmiech). Ale dzięki niemu stal rozgrzewa się dokładnie tak, jak powinna. A trzeba wiedzieć, że każdy materiał, z którego wykuwana jest później siekiera czy inne narzędzie, można bardzo łatwo przegrzać. Doprowadzić do momentu, w którym zaczyna się rozpadać. Decydują często sekundy. Widzi pan – nie mam tutaj żadnego termometru. To kwestia wyczucia, wiedzy i doświadczenia. Kowalstwa nie da się nauczyć z książek. Tylko warsztat i ciężka praca – to przepis na dobry produkt – uważa Pawłowski. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Pasjonaci i poszukiwacze historii z Hrubieszowa. Są jedyni na Zamojszczyźnie

Nic nie jest już takie jak kiedyś. Nawet toporzyska (rękojeści) do siekier. Akacjowe są w stanie wytrzymać tyle, ile sama siekiera. Ale kto dzisiaj sezonuje akacjowe drewno, aby następnie wystrugać z niego odpowiednią dla siebie rękojeść? Mało jest przecież osób, które potrafią pracować siekierą, a jeszcze mniej takich, które byłyby w stanie samodzielnie oprawić taką siekierę na trzonku. Jeśli jednak znajdą się tacy pozytywnie zakręceni pasjonaci, to sięgają najczęściej po gotowy produkt z budowlanego marketu.

-Tak... Kiedyś to był cały rytuał. Pamiętam, że do mojego dziadka przychodziło mnóstwo klientów, którzy zamawiali surową siekierę bez toporzyska. Wychodzili bowiem z założenia, że takie odpowiednie dla siebie, dopasowane do swojej dłoni, muszą przygotować sobie sami. I tak było. Sezonowało się akacjowe drewno. Należało je następnie odpowiednio rozłupać i wybrać najlepszy fragment. To ważne, bowiem taki trzonek pracuje później pod dużym obciążeniem. Jeśli pojawi się jakikolwiek sęk, skaza, to praca siekierą może się skończyć bardzo źle. Złamany trzonek to najmniejszy problem – przestrzega fachowiec.

Jedno z niecodziennych zamówień - skandynawski topór

Kuźnia Pawłowskiego stroni raczej od internetowych forów i popularnych dzisiaj mediów społecznościowych. Owszem, związani z branżą znawcy polecają często jego produkty jako te, którym naprawdę warto zaufać. Wiernych odbiorców swoich wyrobów pan Ireneusz znajduje przede wszystkim na tradycyjnych, „końskich targach”. I nie chciałby nic zmieniać. Uważa, że jest dobrze tak, jak jest. Ceni sobie spokój i przyjemność, jaką czerpie z niespiesznej pracy. Życie nauczyło go, że nie warto gnać na złamanie karku, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie los.

W kuźni odkrył to, co naprawdę ważne

- Kiedyś przesiadywałem w warsztacie do późnych godzin nocnych. Kiedy wracałem do domu, moje dzieci już spały. Nie miałem też czasu, żeby pielęgnować relację z moją żoną. W pewnym momencie okazało się, że jest ciężko chora. Nowotwór. Odeszła, mając 39 lat. Dzisiaj skupiam się na najważniejszych rzeczach. Życie tutaj, w kuźni, oczywiście istnieje, toczy się, ale nie jest już absolutnym priorytetem. Po czasie uświadomiłem sobie, że nie było warto tak bardzo gonić za czymś, co wydawało mi się niezbędne do życia. Żałuję tych chwil, których nie poświęciłem rodzinie – zawiesza głos twardy kowal.

PRZECZYTAJ TEŻ: Ponad 10 tysięcy osób na odsłonięciu pomnika Rzeź Wołyńska. "Nigdy więcej ludobójstwa"

Tego, że na otaczające nas zjawiska należy patrzeć z dystansem, nauczyło go nie tylko osobiste, rodzinne życie. Także wnikliwa obserwacja „znaków czasu”. Kto wie, może historia zatoczy wkrótce koło i artykułem cenniejszym od najnowszego modelu smartfona będzie właśnie... siekiera? 

Kiedy zabraknie dostępu do Internetu i prądu, trzeba będzie znów nauczyć się, jak przygotowywać rozpałkę, zbierać opał i gotować na ogniu. Z perspektywy kuźni Pawłowskiego te wszystkie współczesne znaki zapytania widoczne są dużo bardziej niż gdziekolwiek indziej.

Okazjonalnie pan Ireneusz wykonuje również noże

- Wystarczy sobie wyobrazić, że nawet domowe kotły, które zasilają instalację centralnego ogrzewania, nie będą działały bez dostępu do energii elektrycznej. W momencie tzw. blackoutu stracimy też możliwość gotowania na kuchenkach gazowych i indukcyjnych. Pozostaje oczywiście zasilanie agregatami, ale na jak długo wystarczy nam paliwa? I nagle okazuje się, że zmuszeni jesteśmy powrócić do prostych środków – siekiery i drewna jako tradycyjnego opału. Tak wygląda rzeczywistość. Problem polega jednak na tym, że jesteśmy zbyt uzależnieni od dóbr cywilizacji, aby to sobie uświadomić. Nasi, moi przodkowe, nie mieli tego problemu. Rozpalanie ognia było codzienną, konieczną praktyką. Bez tego nie było ciepła i gorącej strawy. Siekiera była w każdym gospodarstwie. I niemal każdy umiał ją odpowiednio przygotować do pracy, czy naostrzyć – zaznacza pan Ireneusz.

Można więc mieć nadzieję na to, że wszystko się jeszcze odmieni. Że odkryjemy jeszcze, jak potrafi smakować życie. Oby nie za sprawą niszczycielskiego żywiołu wojny. Takich doświadczeń wolelibyśmy wszyscy uniknąć. Niewykluczone jednak, że do drzwi kuźni Pawłowskiego zapukają jednak młodzi czeladnicy – jak dawniej – z prośbą o przyjęcie na „termin”. I znów słychać będzie wesołe pokrzykiwania i miarowe uderzenia młotem. Jak dawniej, jak przed 100 laty...

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Z 17.11.2025 10:55
Kiedy jakieś sześćdziesiąt lat temu, dziadek kupił na targu siekierę Pawłowskiego, zachwytom nie było końca. Teraz sam z powodzeniem używam zestawu, jak na zdjęciu. Do tego, na zasadzie "a to i mnie kup", wyposażyłem w te dzieła sztuki kowalskiej paru znajomych, którzy u mnie mieli okazję je wypróbować. Panie Pawłowski, tak trzymać!!!

Reklama
Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2 Cena: 160000 PLNSzukasz gotowego do zamieszkania lokum w spokojnej okolicy, które łączy nowoczesny styl z domowym ciepłem? To mieszkanie w miejscowości Wożuczyn-Cukrownia czeka właśnie na Ciebie!Kluczowe informacje:Powierzchnia: 51,33 m²Piętro: 1. piętroCena: 160 000 zł do negocjacjiUkład pomieszczeń:Mieszkanie zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnej funkcjonalności i przestrzeni:Kuchnia z jadalnią: Serce domu, idealne na wspólne posiłki.Salon: Przestronny i jasny, idealny do odpoczynku.Pokój: Ustawna sypialnia lub pokój dla dziecka.Duża łazienka: Komfortowa przestrzeń, która pomieści wszystko, czego potrzebujesz.Przedpokój: Komunikacja łącząca pomieszczenia.Standard wykończenia:Mieszkanie po remoncie, dzięki czemu prezentuje się bardzo świeżo i nowocześnie:Sufity: Efektowne, nowoczesne sufity podwieszane, które nadają wnętrzu charakteru.Podłogi: Praktyczne połączenie paneli (w pokojach) oraz płytek (w kuchni i łazience).Okna: Nowoczesne okna PCV (plastikowe), zapewniające dobrą izolację cieplną.Ogrzewanie: Dwa niezależne źródła ciepła – wydajny piec na ekogroszek oraz klimatyczny kominek, który stworzy wyjątkowy nastrój w zimowe wieczory.Media i udogodnienia:Mieszkanie jest w pełni uzbrojone i gotowe do eksploatacji:Wodociąg miejskiKanalizacjaInstalacja elektrycznaDlaczego warto?Miejscowość Wożuczyn-Cukrownia to lokalizacja dla osób ceniących spokój, a jednocześnie wymagających pełnej infrastruktury technicznej. Niskie piętro (1.) jest ogromnym atutem dla rodzin z dziećmi oraz osób starszych. Mieszkanie nie wymaga nakładów finansowych na start – wchodzisz i mieszkasz!Cena: 160 000 zł do negocjacjiZapraszam do kontaktu i na prezentację mieszkania!Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Data dodania ogłoszenia: 29.04.2026Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2
Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy Cena: 2600000 PLNGotowy biznes inwestycyjny w sercu Roztocza – KrasnobródCena - 2 600 000 zł brutto (w tym 23% Vat)Na sprzedaż dochodowa nieruchomość położona w atrakcyjnej turystycznie miejscowości Krasnobród, w regionie Roztocze. To idealna propozycja dla inwestora szukającego gotowego biznesu pod wynajem krótkoterminowy.Najważniejsze atuty nieruchomości:dom w konstrukcji szkieletowej, wybudowany przez właściciela – specjalistę w tej dziedziniewykonanie w wysokim standardzie, z dbałością o detale i trwałośćbudynek zaprojektowany od początku jako obiekt pod wynajem (odkurzacz centralny, oddzielna pralnia)7 niezależnych apartamentów o zróżnicowanej powierzchnikażdy apartament wyposażony w aneks kuchenny i prywatną łazienkęsprzedaż obejmuje pełne, wysokiej klasy wyposażenienieruchomość gotowa do generowania dochodu od pierwszego dniaUdogodnienia dla gości:przestronna, zadbana działkaaltana wypoczynkowaboisko do siatkówkistoły i ławki zewnętrzneklimatyczny leśny zakątekhamaki i strefy relaksuDodatkowy potencjał inwestycyjny:możliwość dokupienia ok. 20 arów działki budowlanejopcja rozbudowy (np. dodatkowe domki pod wynajem) lub powiększenia części rekreacyjnejInformacje formalne:sprzedaż jako gotowy biznesfaktura VAT 23%To nieruchomość, która łączy świetną lokalizację, przemyślany projekt i realny potencjał dochodowy — idealna inwestycja w rozwijającym się regionie turystycznym.Działka i budynek posiadają wszystkie media.Zainteresowany? Zapraszam na prezentację, w trakcie której można zobaczyć potencjałnieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakupnieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepszeoferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytaniadotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:• Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości• Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej• Rzetelne oceny wartości nieruchomości• Uzyskanie świadectwa energetycznegoNie zwlekaj – zadzwoń już dziś!Paweł WyszyńskiDoradca ds. nieruchomościtel. 781 812 827e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości ZamośćData dodania ogłoszenia: 24.04.2026Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Białoruski reżim ?W Polsce reżim Tuska!!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 21:00Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Regionalny kibicTreść komentarza: No to są jaja! Sezon się kończy a kluby będą potrzebować punktów więc Pan Jacek zapewne będzie skóry do rozmów i posypią się karteczki i karneData dodania komentarza: 30.04.2026, 20:30Źródło komentarza: W III lidze występował w trzech zespołach. Dziś jest szkoleniowcem Orkana BełżecAutor komentarza: AMBER GOLDTreść komentarza: Wy tępe lemingi na prawdę myślicie że ten sopocki POdawacz płaszczów coś w sprawie pana Poczobuta zrobił ?! Tacy jesteście naiwni ??? Przecież to oszust ! Jego ten polak tyle obchodzi co oszukani ludzie w Amber Gold !!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:26Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Z Hrubieszowa.Treść komentarza: Ciebie za to co napisales powinni Cie zgwałcić pała po d.pie zeby Ci mozg zboczeńcu z pranym mózgiem zebys zapamiętał do konca zycia . Oczywiscie za obrażanie stróżów prawa ! Ciemnoto PiSlamu.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:03Źródło komentarza: Hrubieszowska drogówka odbiera prawa jazdy jedno po drugim!Autor komentarza: Z Laszczowa.Treść komentarza: Typowy stary przydupas ludzi patologi ktora kradła gdzie tylko sie dało któremu zrobiono pranie mozgu i dał sie sprzedac za miskę ryzu . Ślepy z nienawisci i nic nie widzi jak teraz oszuści uciekli za granice na Węgry . Pochodze z tych stron i wstyd mi za Ciebie ze jestes taki naiwny .Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:32Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: mięso armatnieTreść komentarza: kto na koszarach nie może znaleźć miejsca parkingowego? mieszkańcy czy pracownicy wojska? wszystkie osiedla dookoła jednostki są zastawiane przez samochody pracowników wojska. wojsko to zakład pracy chronionej ? spora część pracowników ma ewidentny problem ze wzrokiem? nie widzi znaków drogowych, czy jednak ma problem ze zrozumieniem ich? badania lekarskie jakim cudem przechodzą? przecież tu ewidentnie albo wzrok albo głowa chora jest.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długa
Reklama
Reklama
Reklama