Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 07:28
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Piłka nożna

To był owocny sportowy czas. Rozmowa z Anatolem Obuchem

Po kilkudziesięciu latach pełnienia funkcji w zarządzie Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Anatol Obuch podsumował ten czas, w których nie brakował ważnych chwil i sukcesów. Nie kończy on jednak swojej przygody z futbolem. Więcej na ten temat opowiedział w rozmowie z Marcinem Petrukiem.
Po kilkudziesięciu latach pełnienia funkcji w zarządzie Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Anatol Obuch podsumował ten czas, w których nie brakował ważnych chwil i sukcesów.
Po kilkudziesięciu latach pełnienia funkcji w zarządzie Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Anatol Obuch podsumował ten czas, w których nie brakował ważnych chwil i sukcesów.

Marcin Petruk: Trzydzieści lat to bardzo długi czas i z pewnością trzeba by wielu słów i czasu, żeby go podsumować, ale spróbujmy. Jak wspomina Pan sprawowanie funkcji w zarządzie LZPN i jak to wszystko się zaczęło?

Anatol Obuch: Wszystko zaczęło się w marcu 1995 r. podczas zebrania sprawozdawczo-wyborczego i w sumie niespodziewanie, ponieważ na kandydowanie zdecydowałem się z woli delegatów zaledwie dwa dni wcześniej. Ostatecznie, zostałem wybrany prezesem Chełmskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, w którym wcześniej pracowałem w wydziale gier, więc widocznie już wtedy zostałem dostrzeżony i stąd taka propozycja działaczy. Przez tych wiele lat uzbierało się mnóstwo pięknym wspomnień, spotkań i poznanych osób. Niemniej jednak, trzeba to podzielić na działalność w okręgu chełmskim i na tą we władzach Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. A ten drugi w ostatnich latach wyglądał inaczej z uwagi na to, że związki okręgowe nie mogły prowadzić już rozgrywek. Na pewno bardzo dobrze wspomina wszystkie jubileusze, które udało mi się zorganizować, a podczas których była okazja podziękować, zawodnikom, działaczom i klubom, co przynosiło wiele radości, przyjemności i satysfakcji. Gale odbywały się w różnych miejscach, m.in. w Rejowcu, Dorohusku czy Chełmie. Kolejna kwestia to gale piłkarskie, które w sumie stosunkowo późno zdecydowaliśmy się organizować, a trochę "pozazdrościliśmy" ich Zamościowi. Te inicjatywy cieszyły się dużym zainteresowaniem i popularnością, ponieważ wiele osób głosowało na najlepszych sportowców i drużyny. Na pewno miło będę również wspominał czas spędzony na pełnieniu funkcji koordynatora wojewódzkiego turnieju Z podwórka na stadion - o Puchar Tymbarku, i wydaje mi się, że to w niej najbardziej się odnalazłem. Zobaczyłem, ile można przekazać młodym piłkarzom opierając się na własnej pracy oraz doświadczeniu, a następnie patrzeć, jak radzą sobie na murawie i rywalizują z innymi drużynami.

PRZECZYTAJ: Tomasovia Tomaszów Lubelski wygrała z Kłosem Gmina Chełm. "To był mecz bez historii"

MP: Przez ten czas był Pan świadkiem sukcesów, awansów, transferów, ale również porażek. A co osobiście uważa Pan za swój największy sukces podczas działalności w szeregach Lubelskiego Związku Piłki Nożnej?

AO: Tutaj na pewno wspominałbym czas, kiedy organizowaliśmy konferencje trenerskie oraz spotkania z klubami, podczas których gościliśmy znamienite osoby, m.in. dr Jerzego Talagę, Dariusza Dziekanowskiego, Michała Listkiewicza, Janusza Eksztajna czy Lesława Ćmikiewicza. Były to bardzo pożyteczne spotkania, połączone z krótkimi szkoleniami i wymianą doświadczeń. Kolejna kwestia, którą miło wspominam, który okręg chełmski, a byliśmy jednym z najmniejszych okręgów, dostrzeżono w Lublinie i dalszych częściach Polski. Teraz możemy pochwalić się sporą liczbą drużyn dziecięcych i młodzieżowych, a nie ukrywam, że trochę naciskaliśmy na nasze kluby na posiadanie takich zespołów. Zaczęło to przynosić efekty i młodzi piłkarze uczestniczyli w rozgrywkach, niejednokrotnie odnosząc sukcesy. To przy okazji pokazało, że takie szkolenie nowego pokolenia ma pozytywny wpływ na prawidłowy rozwój całego klubu, co również uważam za osiągnięcie nas jako LZPN. 

MP: Kiedy mówimy o osiągnięciach, to sądzę, że warto również powiedzieć o Pana odznaczeniach związanych z działalnością piłkarską.

AO: To może ujmę to dwojako. Niewymiernymi nagrodami podczas mojej obecności w strukturach związku była możliwość wizyt na największych stadionach Europy, m.in. Realu Madryt czy Ajaxu Amsterdam, a tym samym podróżowanie wspólnie z reprezentacją. To piękne wspomnienia, które wynikały ze współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Jeżeli chodzi o odznaczenia natomiast, to powiem nieskromnie, że posiadam wszystkie, łącznie z najwyższą od Ministra Sportu, czyli Złotą Odznaką Zasłużony dla Sportu z PZPN, jak również państwowe krzyże zasługi. Jest tego dużo, ale wiązało się to z ogromem pracy i pasji, ponieważ, jeżeli liczyć również aktywność trenerską, z piłką nożna związany jest przez niemal pół wieku.

MP: Wspomniał Pan wcześniej o Pucharze Tymbarku, jednej z najbardziej prestiżowych imprez piłkarskich dla młodzieży, więc przejdźmy właśnie do młodzieży. Nie żegna się Pan z footballem, ponieważ cały czas pozostaje Pan w strukturach UKS-u Niedźwiadek Chełm, poza tym jest Pan stałym bywalcem meczów na różnych szczeblach i żyje Pan tą dyscypliną. Jak Pana okiem wygląda potencjał naszej młodzieży w piłce nożnej?

AO: Kiedy trenował zespoły seniorów wydawało mi się, że to mnie najbardziej interesuje w sportowej działalności. Później jednak, kiedy zapadła decyzja o powołaniu Niedźwiadka przy Chełmskim Klubie Sportowym, a zasadzie, kiedy otrzymałem propozycja bycia szefem klubu, zgodziłem się, ale postawiłem pewien warunek. A mianowicie taki, że musi powstać szkółka piłkarska, jak ją wtedy nazwaliśmy. Udało się to praktycznie w kilku rocznikach od sześciolatków do juniora młodszego i takie też drużyny powołaliśmy. Nie było łatwo, ponieważ trzeba było założyć zespoły, znaleźć trenerów i pozyskać pieniądze na rozgrywki. Wtedy też moja przygoda z piłką seniorską się skończyła i zacząłem spełniać się jako szkoleniowiec młodego pokolenia piłkarzy. W 2004 r. zanotowaliśmy sukces, czyli zwycięstwo Niedźwiadka w Mistrzostwach Polski. Jakiś czas później klub odłączył się od ChKS-u i działa samodzielnie do dzisiaj, bardzo owocnie zresztą. Nieraz słyszę w dalszych zakątach województwa pozytywne opinie o naszym klubie, w dalszych zakątkach kraju również, więc potencjał na pewno jest. Docelowo chcemy działać w strukturach obecnego ChKS-u, przy którym powstała Akademia Piłkarska, wstępny termin to przyszły sezon. Obserwujemy również rozwój infrastruktury sportowej i jeżeli powstanie odpowiednia bada to jest naprawdę olbrzymia szansa, żebyśmy jeszcze bardziej ruszyli do przodu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Piłkarz Tanwi Majdan Stary najlepszym strzelcem. Mówi, że stać go na więcej

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: puknijcie sięTreść komentarza: Widzę po komentarzach ,że wszyscy tu są znawcami, historykami, specjalistami, ekspertami w każdej dziedzinie, nawet jeśli ich nie było na świecie jeszcze to już wszystko wiedzą najlepiej.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:40Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: Miejscowy .Treść komentarza: Ciemnoto klasy O .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:56Źródło komentarza: Pani wójt na medal. Monika Podolak doceniona przez Wojewodę LubelskiegoAutor komentarza: Emeryt.Treść komentarza: Ciemnoto propagandy widac po Tobie kto Cie zrobil nieuku z pod ciemnej gwiazdy . BRAWO- nieudaczniku.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Coraz mniejsze braki kadrowe w policji. Rośnie zainteresowanie służbąAutor komentarza: Lublin.Treść komentarza: Dziurę nieuku zrobili Twoi mafiozi ktorzy rzadzili blaznie przez 8- lat i nie moga pogodzić sie teraz tym gdyż brakuje im wypasionego koryta . Ale widac po Tobie ze jestes ofiara sekty i piszesz trzy po trzy . Sieroto!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:44Źródło komentarza: Kto zrobi najpiękniejsze palmy w powiecie tomaszowskim? Bełżec ogłasza konkursAutor komentarza: Emerytka.Treść komentarza: Śmieszny jest Ten czlowiek na tym zdjęciu .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:18Źródło komentarza: Były prezydent Zamościa Andrzej Wnuk komentuje kontrolę NIK i sprawę zaginionej teczkiAutor komentarza: Klaudiusz 35.Treść komentarza: Frajerem idioto jestes Ty z pod budki z piwem ochlaptusie PiSuaru.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:13Źródło komentarza: Znaleziono fragmenty niezidentyfikowanego obiektu. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa
Reklama
Reklama
Reklama