Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 21 sierpnia 2026 01:34
Reklama
Reklama

Werbkowice: Kto zaszyfrował serwery w gminie? Czy wyciekły dane osobowe interesantów?

Śledczy z Hrubieszowa sprawdzali, kto mógł zaatakować serwery werbkowickiego urzędu. Nie znaleźli jednak podejrzanych ani winnych. Materiały w sprawie ataku na serwery z danymi gminnego samorządu przekazano do Urzędu Ochrony Danych Osobowych na wypadek, gdyby doszło do wycieku danych osobowych. Obecne władze gminy Werbkowice twierdzą, że do tej pory nie otrzymały żadnego odzewu w tej sprawie.
Prawie rok temu Urząd Gminy w Werbkowicach zaatakowali hakerzy.
Prawie rok temu Urząd Gminy w Werbkowicach zaatakowali hakerzy.

Przypomnijmy. 21 listopada ubiegłego roku zaatakowana została infrastruktura sieciowa Urzędu Gminy w Werbkowicach. Poprzednia wójt tej gminy, Agnieszka Skubis-Rafalska, która wtedy administrowała danymi osobowymi w urzędzie, oświadczyła na internetowej stronie tego urzędu, że ataku dokonano „przy użyciu oprogramowania szyfrującego”. W konsekwencji ataku hakerów gminni urzędnicy przez niespełna tydzień (do 27 listopada ub.r.) nie mieli dostępu do części systemów informatycznych, a także do baz danych zawierających dane osobowe.

CZYTAJ WIĘCEJ: Urząd w Werbkowicach zaatakowali hakerzy. Utracono dostęp do danych

Winnych nie ustalono

Poprzednia wójt w pierwszym oświadczeniu dotyczącym cyberataku przyznała: „W wyniku tego zdarzenia utraciliśmy dostęp do systemów informatycznych oraz danych. Dane osobowe znajdujące się w naszym administrowaniu uległy zaszyfrowaniu w znaczącej części i trwają prace nad ich przywróceniem”.

Jednocześnie wójt Skubis-Rafalska podkreśliła wtedy, że „Wszystkie dane osobowe znajdujące się w dokumentacji papierowej są dostępne. Naruszenie dotyczy danych w systemach teleinformatycznych. Z przeprowadzonej analizy wynika, że doszło do utraty dostępności. Brak jest wskazań, by doszło do wycieku danych (przejęcia ich przez osoby nieuprawnione), brak również informacji, że dane takie zostały wykorzystane w nieuprawniony sposób. Dotychczasowe czynności nie potwierdziły, by Państwa dane zostały wykorzystane w sposób nieuprawniony” – zaznaczyła w oświadczeniu opublikowanym na internetowej stronie UG w Werbkowicach poprzednia wójt tej gminy.

O ataku hakerów i ewentualnym wycieku danych poinformowano prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a także Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego prowadzony przez szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Hrubieszowie. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożono również w Komendzie Powiatowej Policji w Hrubieszowie. Czynności prowadzone były pod nadzorem hrubieszowskiej prokuratury.

CZYTAJ TEŻ: Gmina Werbkowice: Pierwsza w regionie produkuje wodę w woreczkach

– Postępowanie sprawdzające dotyczyło utrudniania dostępu do danych informatycznych poprzez zainfekowanie serwerów złośliwym oprogramowaniem „Lock.it 2.0” na szkodę Urzędu Gminy w Werbkowicach. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie zostało umorzone wobec niewykrycia sprawców – poinformował nas kilka dni temu szef hrubieszowskiej prokuratury, Jakub Litwińczuk.

Ataki na urzędy są coraz częstsze

O ataki hakerów z wykorzystaniem oprogramowania szyfrującego pytaliśmy Jana Kostrzewę, byłego dyrektora Centrum Cyberbezpieczeństwa w Zamościu.

– O tym, co wydarzyło się w Werbkowicach, nie będę się wypowiadał. Nie znam szczegółów. Ale ataki na infrastrukturę sieciową przy użyciu programu szyfrującego są coraz częstsze. Hakerzy odkryli, że mogą wyłudzać pieniądze od zwykłych ludzi, małych firm i średniej wielkości urzędów. Taki atak nazywa się ransomware. Polega na tym, że szyfruje się dostęp do danych jakiejś firmy lub urzędu. Haker stara się zaszyfrować dane lub wyprowadzić je z systemu informatycznego, a następnie zaszyfrować, by sparaliżować działanie danej firmy lub urzędu. Następnie zwykle żąda okupu w zamian za odszyfrowanie danych – tłumaczył były dyrektor Centrum Cyberbezpieczeństwa w Zamościu.

Hakerzy na kilka sposobów usiłują przenikać do systemów organizacyjnych danej firmy lub urzędu. Najczęściej próbują tego przez skrzynki e-mail. Wysyłają na te adresy bardzo wiele e-maili z fałszywymi linkami i informacjami. Mają one skłonić ich odbiorcę do pobrania wirusa. Przy czym hakerzy stosują różne socjotechniki i poprzez manipulacje nakłaniają do bardziej pobłażliwego potraktowania wymogów cyberbezpieczeństwa.

Był wyciek czy go nie było?

27 listopada zeszłego roku ówczesna wójt gminy Werbkowice poinformowała, że „Przywrócono działanie systemów dziedzinowych, w zakresie wydzielonych obszarów działania urzędu, tj. podatki i opłaty lokalne, kadry i płace, finanse i księgowość. Umożliwia to świadczenie usług w tym zakresie. Mimo przejściowych trudności technicznych mieszkańcy są na bieżąco obsługiwani” – napisała w drugim oświadczeniu poprzednia wójt gminy Werbkowice. „W możliwie najkrótszym czasie trzeba wyjaśnić, czy mogło dojść do wycieku danych osobowych” – napisano w oświadczeniu z 27 listopada zeszłego roku.

PRZECZYTAJ: Poprzednia wójt gminy Werbkowice niewinna. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód oczyścił ją z zarzutów

Obecna wójt gminy Werbkowice, Monika Podolak, informuje, że jeszcze jej poprzednicy przesłali informację do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Ale do tej pory gmina nie otrzymała żadnej odpowiedzi. E-maila z pytaniami dotyczącymi ataku hakerów i ewentualnego wycieku danych osobowych mieszkańców i petentów z gminy Werbkowice wysłaliśmy do rzecznika prasowego UODO, Karola Witkowskiego. Tam poinformowano nas, że pytania przekazano do jednego z departamentów tego urzędu, który przygotuje odpowiedź. – Trudno powiedzieć, kiedy będziemy mogli ją państwu przesłać – usłyszeliśmy w Zespole Prasowym Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Brawo 19.11.2024 07:20
Jak się nudzi w pracy i korzysta z niezabezpieczonych stran to jest bajzel, Pytanie czemu wcześniej tak nie było. bo pracowali i czasu nie mieli. ale ludzie wybrali nieudaczników to sami sobie winni.

Franek 14.11.2024 00:12
Jakby urzędniki nie mieli dostępu do internetów, nie korzystali z prywatnych skrzynek mailowych itp. w czasie pracy nie doszłoby do takiej sytuacji. Wystarczy sprawdzić że już nie 1 urzędnika z gminy konto na FB zostało zchakowane. A oni mają nieograniczone dostępy do sieci jak we własnym domu czy we własnym telefonie na urządzeniach służbowych!

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 29000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 29.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dziewięć tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.900,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 18 września 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 21 września 2026 r. o godzinie 1300 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 20.08.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama