Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 22 maja 2026 21:14
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Tomaszowianka, kosmitka, modelka z ZZSK obwodowym. O życiu, depresji, pokonywaniu słabości rozmawiamy z Pauliną Lomber

O sobie mówi „kolorowa kosmitka z ZZSK obwodowym, marzycielka i silna kobieta”. Pochodzi z Tomaszowa Lubelskiego. Nie tak dawno zmagała się z depresją i nerwicą, ale znalazła na swoją nieuleczalną chorobę sposób i powstała jak feniks z popiołów. Dziś jej twarz zdobi okładki światowych magazynów mody, fotografowie zapraszają ją do współpracy, a ona sama pomiędzy zmaganiem się z bólem z uśmiechem mówi „Mogę dużo więcej niż mi się wydaje”. Poznajcie Paulinę Lomber.
Paulina Lomber w kreacji stworzonej dla niej przez Katrin Belen, przed obiektywem Jakuba Kięczkowskiego. Sesja odbyła się w Orłowie w Gdyni.
Paulina Lomber w kreacji stworzonej dla niej przez Katrin Belen, przed obiektywem Jakuba Kięczkowskiego. Sesja odbyła się w Orłowie w Gdyni.

Niebieskie włosy, czerwona szminka na ustach, kolorowe ubrania to znak rozpoznawczy Pauliny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być szczęśliwą osobą. Odważną i szaloną, bo jak inaczej wytłumaczyć jej image. Przy bliższym poznaniu Paulina Lomber okazuje się być delikatną, wrażliwą, a jednocześnie jedną z najsilniejszych kobiet na świecie. Osobą, której zdecydowanie warto poświęcić niejeden artykuł. W rozmowie z nią poruszamy temat niepełnosprawności, przełamywania barier i spełniania marzeń.

– Kim jest Paulina Lomber?

Paulina Lomber: Silną kobietą, marzycielką, kolorowym ptakiem, kosmitką, a także osobą z niepełnosprawnością.

– Dlaczego uważasz się za kosmitkę?

 Jestem niestandardowa, jestem indywidualistką, myślę globalnie, uwielbiam kolory, a moim wielkim zainteresowaniem jest kosmos. Jako dziecko zaglądałam w gwiazdy. Mnie nie interesowało za bardzo to, co na ziemi, tylko to, co jest na niebie. Później zauważyłam, że jestem bardziej tolerancyjna na różnorodność niż moje otoczenie. Nie za bardzo potrafię się wpasować w kanony naszej planety. Dlatego tak sobie wymyśliłam, że nie jestem stąd.

– Jak się żyje kosmitce na Ziemi, na której otaczają ją na co dzień „zwykli, szarzy” ludzie? Jak na ciebie reagują?

 Jest różnie. Po najgorszym okresie mojego życia weszłam w Internet i w tym wirtualnym świecie odbiór jest w większości pozytywny. Ale nie zawsze tak było.

– Mieszkasz w Tomaszowie Lubelskim. Czy to jest twoje miejsce?

 Przez 30 lat, które przeżyłam tutaj, to było moje miejsce na Ziemi. Teraz chciałabym „wypłynąć” dalej, spróbować czegoś nowego. A moim miejscem na Ziemi jest zdecydowanie miejsce blisko wody, morza. Mam pewne plany w tym kierunku.

– Tego nie widać po zdjęciach, po twoich filmach na kanałach społecznościowych. Ale „to” jest. Cierpisz na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK). Czym charakteryzuje się ta choroba?

 Okropnym bólem i sztywnością całego ciała. Człowiek żyjący z ZZSK nie wie co to są poranne godziny, bo doprowadzenie się do stanu funkcjonalności zajmuje kilka godzin, żeby potem móc kilka godzin funkcjonować. Ta choroba chce, żeby kręgosłup zrósł się nam w jedną kość. Ja mam akurat rzut obwodowy, więc też mam zajęte zesztywnieniem stawy. ZZSK jest moją wiodącą chorobą, bo ponadto mam też dyskopatię, Hashimoto, miałam przygodę onkologiczną...

– Kiedy zdiagnozowano u ciebie zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa?

 W grudniu 2020 roku. Dyskopatię wcześniej. Nie wiedzieliśmy co mi jest. Odsyłano mnie od jednych do drugich specjalistów. Na końcu trafiłam we właściwe miejsce, gdzie postawiono diagnozę. Choroba położyła mnie do łóżka. Ja byłam praktycznie zamknięta w domu, leżąca. Męczyło mnie dojście do łazienki. Niestety nie da się tej choroby wyleczyć. Farmakologia jest. Leki maskują objawy i spowalniają jej rozwój. Głównie to leki przeciwbólowe. Możliwe jest też leczenie biologiczne. Wielu ludziom pomaga, ale ja nie mogę z niego na razie skorzystać ze względu na moją historię onkologiczną. Muszę poczekać jakiś czas.

– Z ZZSK walczysz czy je akceptujesz?

Teraz już akceptuję. Teraz wiem, jak z tym żyć, choć jest bardzo ciężko. Wiem co mogę, a czego nie. Wcześniej nie wiedziałam.

– I wtedy miałaś ten najgorszy czas w swoim życiu, gdy zmagałaś się z depresją i nerwicą?

Tak.

– Jak do tego doszło, że się pogodziłaś z tym, co zesłał ci los?

– Było ciężko, bo ja byłam w takim momencie, gdzie sięgnęłam własnego dna. Nienawidziłam świata, nienawidziłam siebie. Zaczęłam mieć czarne myśli. Zastanawiałam się, czy się nie poddać. Po prostu nic nie widziałam poza swoim bólem. I taplając się w tym błocie, zobaczyłam, że to już dno. Położyłam się spać. Obudziłam się następnego dnia z myślą, że nie ma takiej możliwości, żebym się poddała. Że jakoś poradzę sobie, jakoś to udźwignę. Powiedziałam „Ja przestanę z tobą walczyć, będę cię traktować jak trochę przymusowego, ale jednak przyjaciela, bo ze mną pozostaniesz” i stwierdziłam, że zacznę coś robić, wyjdę z tej swojej strefy komfortu, bo zamknęłam się w domu w czterech ścianach. I wtedy założyłam konto na TikToku i zaczęłam działać w mediach społecznościowych. Dostrzegłam, że są ludzie z różnymi chorobami i mówią o tym, więc stwierdziłam, że też mogę to robić. Po tym najczarniejszym czasie otworzyłam się, co nie było łatwe. Zaczęłam sama ze sobą pracować. Byłam dla siebie i pacjentem, i terapeutą, Przepracowałam to i powstałam z popiołów.

– Czytałam wiele komentarzy pod twoimi filmikami na TikToku i Instagramie. Pomogłaś sobie, ale też przypadkiem stałaś się terapeutką dla innych obcych ci ludzi, którzy zmagają się z podobnymi problemami w życiu. Jak się z tym czujesz, że chociaż nie planowałaś, to stałaś się motywacją i nadzieją dla innych?

– To jest mój wielki sukces życiowy. Odbieram mnóstwo wiadomości. „Jesteś silna, dzięki tobie ja wstałam z łóżka, poszłam do lekarza, stwierdziłam że też się da. Dziękuję ci.” Albo „mam niepełnosprawne dziecko. Dzięki tobie się nie poddaję”. Ale najbardziej rozwaliły mnie wiadomości (dostałam takie dwie), w których ktoś napisał mi, że nie popełnił samobójstwa dzięki mnie. I uważam, że dla tego, by tak było, warto robić, to, co robię.

– Niedawno zostałaś modelką. Jak zaczęła się twoja przygoda z fotomodelingiem?

– 1,5 roku temu mój znajomy Jakub Kięczkowski zaproponował mi sesję zdjęciową. Zareagowałam na to śmiechem. Powiedziałam, że nie ma szans, przecież jestem taka niefotogeniczna. Ale później stwierdziłam, że po tym co przeszłam przez ostatnie 4 lata, że co mi szkodzi. To była pierwsza sesja. Po zobaczeniu zdjęć nie dowierzałam, że jestem na nich ja. To był początek.

– Jak ci się pracuje przed obiektywem? Odnalazłaś się w tym?

– Ciężko mi było na początku, ale i Kuba, i Magda, i Edytka, z którymi współpracowałam, mówili mi, że mam w sobie to „coś” i nadaję się do tego. Zaczęłam ich słuchać. Na początku strasznie się stresowałam, a potem otworzyłam. Teraz podobno pozowanie wychodzi mi naturalnie. Dla mnie to ekscytujące, endorfin jest tyle, że momentami zapominam o bólu. Ale czasem jest ciężko. Bo bywa, że ból jest silniejszy.

– Rozumiem, że pod swoją chorobę musisz podporządkowywać wszystko. Zdarza się, że trzeba odwołać np. sesję zdjęciową, bo masz gorszy dzień?

– Mam taką kombinację chorób, jaką mam, więc nigdy nie odgadnę jak się będę jutro czuła. Aczkolwiek troszeczkę przewiduję to po pogodzie – reumatycy tak mają. Pewne jest, że rano zawsze będzie źle, że ból będzie ogromny. Nieco lepiej bywa tylko w okresie letnim. A jeśli wydarzy się taka sytuacja, że zwyczajnie mnie złapie ból podczas robienia zdjęć, to mówię „stop”. Musze wtedy odpocząć. Ci, z którymi współpracuję, są na to bardzo wyrozumiali.

– Mówiłaś mi, że pierwsze zdjęcia były dla ciebie. A jak to się stało, że kolejne znalazły się w światowych magazynach: „Sarze Magazine”, „The Desinger”, „Ylle Magazine”, „Top Posters”?

– Pod koniec 2022 roku odezwała się do mnie projektantka mody Katrin Belen. Porozmawiałyśmy. Specjalnie dla mnie zaprojektowała różową kreację, którą potem sfotografowaliśmy z Jakubem Kięczkowskim. Potem Katrin zapytała, czy chciałabym ubrać się w jej inny strój i też zrobić sesję. Więc to zaczęło się od momentu współpracy z Katrin. Ustaliliśmy, że sesja musi być nad morzem. Zrobiliśmy zdjęcia w maju i już miesiąc później Katrin mi napisała, że będzie publikacja w magazynie. Później dostałam wiadomość, że znaleźliśmy się na okładce. Potem były kolejne takie miłe wieści.

– Co na to twoi bliscy?

– Moi rodzice są ze mnie bardzo dumni. Oni widzieli mnie, gdy byłam wrakiem człowieka., widzą mnie kiedy powstałam. Znajomi, przynajmniej ci, z którymi rozmawiałam, też są dumni.

– Z której publikacji cieszysz się najbardziej?

– Z okładki w "Sarze Magazine", w czerwonej kreacji. To mocne zdjęcie. Moje ulubione. To jest to, co chciałbym kiedyś oprawić w ramkę. Chociaż może pojawi się coś jeszcze innego i lepszego. Sama nie wiem. W tym roku na pewno dużo się wydarzy. Styczeń to tego przedsmak.

– Właśnie. Kto jeszcze spośród naszych czytelników nie wie, to dowie się za naszym pośrednictwem, że właśnie na styczeń zaplanowany jest wernisaż wystawy Agnieszki Korfanty „Piękno jest prawdą, a prawda jest pięknem”. Jesteś główną bohaterką tej wystawy.

– Tak. Sesja powstała w Lublinie. Agnieszka mnie zaprosiła. Robiła zdjęcia wyjątkowym aparatem – na świecie jest tylko 50 sztuk takiego sprzętu, z czego 14 w Polsce. Fotografie wyglądają jak namalowane na płótnie. Tak się zdarzyło, że Agnieszka powiedziała później, że zostałam twarzą wystawy, bo mój portret bardzo jej się spodobał. Cieszę się, to jest miód na serduszko. Radość mam tym większą, że to będzie dla mnie pierwszy wernisaż.

– Dla zainteresowanych dodajmy, że otwarcie wystawy odbędzie się 12 stycznia o godzinie 18 w Domu Kultury „3D-trzy przestrzenie kultury” (Pracownie „Fryderyk”) w Lublinie. Wystawa prezentuje kobiety portretowane na przestrzeni 2023 roku. Co ciekawe fotografka posługiwała się hybrydowym aparatem fotograficznym haruhisacamera zaprojektowanym przez japońskiego fotografika Mistrza Haruhisa Terasaki. Wystawa będzie otwarta tylko do końca miesiąca. Co jeszcze szykujesz w tym roku?

– Oprócz wystawy będzie kolejna publikacja. Tym razem fotografką jest tomaszowianka Edyta Mikuła. Pochwalę się, że współpracuję też z zespołem Skorusa.

– Opowiedz o tym.

– Ze Skorusą, czyli Martą Rawską, poznałyśmy się w dziwnych okolicznościach. Pogadałyśmy. Popatrzyła co robię. Powiedziała: „Ja śpiewam, może ty byś spróbowała mi potowarzyszyć i potańczyć? Wystąpiłam w jej teledysku. Poczułyśmy wspólne flow. I od tamtego czasu występuję z nią na scenie i w teledyskach. Ona śpiewa, a ja z jeszcze jedną tancerką Moniką tańczymy.

– Jesteś tak aktywną osobą, że faktycznie ciężko uwierzyć, że jesteś nieuleczalnie chora. Ludzie zdrowi tak często odkładają tysiące rzeczy na później, bo im się nie chce.

– Ja też tak robiłam, ale teraz łapię chwilę, bo nie wiem co przyniesie przyszłość.

– W jednym z wywiadów mówiłaś, że nie planujesz niczego dalej niż na pół roku.

– Teraz mi się to zmieniło. Wyznaczyłam sobie konkretną drogę, konkretny cel. To wszystko, o czym powiedziałam zrobiłam przez rok. Jestem bardziej aktywna artystycznie niż gdy byłam sprawna, czyli gdy myślałam, że jestem zdrowa, bo choroba nie dała jeszcze o sobie znać. Wszystko odkładałam na później. Na po studiach itd. Okazało się jednak, że po studiach długo nie popracowałam, bo choroba mnie dopadła. Nie mogłam siedzieć przy biurku. To, co teraz robię, ładuje mi baterie. Ktoś kiedyś powiedział, że rozwój i spełnianie się to jest najlepsze lekarstwo na wszystko. I się z tym zgodzę. Inna rzecz, że ruch jest dla mnie lekarstwem przy ZZSK. Opłaci mi się więc wyjść na godzinę ze Skorusą na koncert, nawet jeśli ona kosztuje mnie potem dwa dni większego bólu, bo to mnie napędza.

– Twoje motto życiowe „Możesz więcej niż ci się wydaje” jest aktualne?

– Zdecydowanie. Z rodziną przy wigilijnym stole rozmawialiśmy o minionym roku i stwierdziliśmy, że wielokrotnie sobie udowodniłam, że mogę dużo więcej i każdemu będę to mówiła, że wszystko siedzi w głowie. Jeśli człowiek w siebie uwierzy, to może wszystko.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kris74 31.01.2024 21:49
Silna kobieta

Zawsze prawda 17.01.2024 10:56
Kroniko Tygodnia... stajecie się takim samym niczym jak fakt... Pani w tym artykule ... nawet w samym Tomaszowie nie jest delikatnie mówiąc popularna.... słabe, puste tik toki, kilka naciąganych sesji .. nawet nie pół amatorskich... ;/

Ola Szewczuk 30.01.2024 21:26
Słaby ten twój komentarz, niczego nie wnosi. A ty kim jesteś i jakie osiągnięcia masz na swoim koncie? Aż tak koli w oczy to że ktoś odnosi sukces? Codziennie walczy, motywuje innych. Mam ten zaszczyt znać ją jeszcze ze szkoly podstawowej. Drobna, delikatna a jednocześnie niesamowicie odważna. Słaba a jednocześnie silna. Jest naprawdę niesamowita.. Zamiast wylewać jad anonimowo w internecie idź na spacer i zrób coś pożytecznego...

Jan 28.12.2025 20:36
Pozdrów ją serdecznie, wiem doskonale z czym strasznym się zmaga.

Jan 28.12.2025 20:33
Jesteś żałosny. Dziewczyna sobie jakoś radzi, próbuje cieszyć się z życia. Sam choruje na ZZSK i wiem co ona przeżywa rozumiem jej ból i jestem pod wrażeniem jej pogody ducha!!!

Reklama
Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe Cena: 399000 PLNJeśli szukasz miejsca, gdzie możesz żyć spokojniej, mieć własną przestrzeń, ogród, sad lub prowadzić niewielkie gospodarstwo — tanieruchomość daje ogromne możliwości. Spokojna okolica, asfaltowy dojazd oraz duża przestrzeń wokół nieruchomości dają poczucie swobody i prywatności, którego coraz trudniej szukać w bardziej zurbanizowanych lokalizacjach.Na sprzedaż dom murowany położony w miejscowości Prehoryłe, gmina Mircze, usytuowany na dużej działce rolno-siedliskowej o powierzchni 1,5710 ha. To propozycja dla osób, które szukają przestrzeni, prywatności i miejsca z potencjałem do stworzenia własnego stylu życia — od spokojnego domu rodzinnego po agroturystykę czy działalność rolniczą.Podstawowe informacjePowierzchnia mieszkalna domu: 64 m²Działka rolno-siedliskowa: 1,5710 haW tym część zabudowana: około 30 arówPole uprawne: około 1,25 ha w ciągłej uprawieDom konstrukcji murowanejDojazd drogą asfaltowąFront działki ogrodzony siatkąTo miejsce daje dużą swobodę aranżacji — zarówno dla rodziny, jak i osób myślących o własnym gospodarstwie, sadzie czy działalnościagroturystycznej.Układ pomieszczeńPoziom mieszkalny – wyższy parter2 duże, ustawne pokoje po około 17,5 m²wyjście na balkon z jednego pokojukuchnia około 14,5 m²łazienka około 5,7 m²wygodny układ komunikacyjnyprzestronna klatka schodowaPomieszczenia są jasne i funkcjonalne, a dzięki regularnym kształtom łatwe do własnej aranżacji.Poddaszewejście z klatki schodowejmożliwość adaptacji na dodatkowe pokojemożliwość podniesienia dachu i stworzenia pełnowartościowej przestrzeni mieszkalnejWysokie podpiwniczeniedwa pomieszczenia gospodarcze 14 m² i 13 m²w tym jedno pomieszczenie z piecem kaflowymdodatkowa łazienkamiejsce do przechowywania, warsztatu lub pralniStan technicznydom murowany,dach kryty eternitembudynek bez elewacji i ocieplenia — możliwość wykonania według własnegogustu i potrzebnieruchomość do remontu oraz adaptacjiTo dobra baza do stworzenia domu dokładnie takiego, jakiego potrzebujesz — bez konieczności przerabiania cudzych pomysłów.Zabudowania gospodarczeNa działce znajdują się również:- drewniana stodoła- murowana obora około 100 m² - budynek daje wiele możliwości wykorzystania: duży garaż, warsztat, magazyn, zaplecze gospodarcze,przestrzeń pod działalnośćDziałka – ogromna przestrzeń i możliwościCałość to 1,5710 ha powierzchni w tym około 1,25 ha pola w ciągłej uprawie. Teren wokół domu z możliwością urządzenia ogrodu, sadu, warzywnika, miejsca rekreacyjnego lub dodatkowych budynków.Pole można nadal uprawiać, wydzierżawić lub sprzedać. To również świetna opcja dla osób planujących:własne gospodarstwo rolneuprawy warzywnesadownictwohodowlęagroturystykęMediaprąd, woda, światłowódAtuty lokalizacjiPrehoryłe to spokojna, przygraniczna miejscowość położona w malowniczej części gminy Mircze, w pobliżu rzeki Bug. To wyjątkowe miejsce dla osób, które cenią ciszę, naturę i przestrzeń z dala od miejskiego zgiełku. Bliskość Bugu sprawia, że okolica jest szczególnie atrakcyjna dlawędkarzy, miłośników przyrody, osób szukających miejsca do odpoczynku i rekreacji, fanów wycieczek rowerowych oraz spacerów.Rzeka Bug i otaczające ją tereny zielone tworzą wyjątkowy klimat tej okolicy — idealny zarówno do codziennego życia, jak i weekendowegowypoczynku. To miejsce z potencjałem na stworzenie agroturystyki, siedliska lub spokojnego domu dla osób marzących o życiu bliżej natury.Wygodny dojazd do:Mircza - 10 minDołhobyczowa - 10 minHrubieszowa - 25 minOkolica sprzyja spokojnemu życiu, rekreacji oraz prowadzeniu działalności związanej z rolnictwem czy wypoczynkiem.To miejsce, które najlepiej poczuć na żywo — przestrzeń działki, spokojna okolica i potencjał tej nieruchomości robią dużo większewrażenie podczas prezentacji.Zapraszam do kontaktu i obejrzenia nieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 13.05.2026Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe
Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów Cena: 480000 PLNSzukasz miejsca z potencjałem, przestrzenią i spokojem z dala od miejskiego zgiełku? Ta nieruchomość w Dołhobyczowie może stać się zarówno wygodnym domem dla rodziny, jak i świetną bazą pod działalność, gospodarstwo lub inwestycję.Na nieruchomość składa się dom wraz z budynkiem gospodarczym, położone na działce rolno-siedliskowej o łącznej powierzchni około 1,30 ha, z czego część mieszkalna stanowi około 0,35 ha, a pozostałe 0,95 ha to grunt rolny będący obecnie w uprawie (dzierżawa). Dom jednorodzinny, wolnostojący, częściowo do remontu, daje duże możliwości aranżacyjne i adaptacyjne. Murowany budynek gospodarczy może być bazą do stworzenia swojego biznesu.Nieruchomość została wyposażona w instalację fotowoltaiczną o mocy około około 9 kW, zapewniającą dużą niezależność energetyczną i realnie obniżającą koszty utrzymania. Największe atuty nieruchomości: rozległa działka 1,3 ha w jednym kawałku, doskonałe położenie - idealne pod działalność - bezpośrednio przy drodze dojazdowej do Dołhobyczowa na trasie z Hrubieszowaszeroki front działki - umożliwiający swobodne wydzielenie części działki na zjazd i parkingi - bez kolizji z częścią mieszkalną. z  tyłu działki znajduje się własny staw,  sad oraz liczne nasadzenia ozdobne, budynek gospodarczy z możliwością adaptacji na garaż lub warsztat, fotowoltaika produkująca około 8–9 MWh rocznie, sąsiedztwo szkoły - jeśli masz rodzinę i chcesz oszczędzić czas codziennych dojazdów do szkoły - tu dzieci będą zupełnie samodzielne. spokojna lokalizacja z potencjałem do życia i prowadzenia działalności. Dom składa się z: Parter: salon z wyjściem na balkon, kuchnia, sypialnia, łazienka. Piętro: 3  sypialnie, garderoba, łazienka, wyjście na strych. Podpiwniczenie:kuchnia letnia, kotłownia, miejsce na pralnię, pomieszczenia gospodarcze. Informacje techniczne: dach kryty eternitem, okna PCV, ogrzewanie piecem na drewno i węgiel, budynek gospodarczy murowany, kryty eternitem, falownik umieszczony w budynku gospodarczym, możliwość dalszej rozbudowy instalacji fotowoltaicznej.  Działka jest ogrodzona w części mieszkalnej (około 35 arów), równa i dobrze zagospodarowana. Za budynkiem gospodarczym znajduje się sad, a na końcu działki prywatny staw, który tworzy wyjątkowy klimat tego miejsca. Atuty lokalizacji Dołhobyczów to spokojna miejscowość dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą. Okolica sprawdzi się idealnie dla rodziny, rolnika, osób szukających siedliska lub klientów marzących o życiu poza miastem.  W pobliżu znajdują się: sklepy i podstawowe punkty usługowe, szkoła i urząd gminy, tereny zielone i rolnicze, spokojne drogi lokalne zapewniające komfort życia. To miejsce daje możliwość stworzenia prawdziwego domu z klimatem lub inwestycji z potencjałem na przyszłość. Cena: 480 000 zł Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków. Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również: ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości. ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej. ⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości. ⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego. Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 Zamość  Data dodania ogłoszenia: 12.05.2026Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: POlej na druga nóżkę ?Treść komentarza: Nie złapali go na handlu więc mogą mu naskoczyć ! Do użytku własnego !!! Ciekawe ile litrów zaginęło PO drodze do depozytu ??? Weekend , dziś milicja POgłosa PIJE , może i nawet flaszkę dostanie szew w warszawie ?! Wleje gdzie trza :)Data dodania komentarza: 22.05.2026, 12:11Źródło komentarza: Fabryka bimbru w gminie Werbkowice rozbita! W ręce policjantów wpadł 50-latekAutor komentarza: Przeciwko temu draństwu .Treść komentarza: PiSlamu pachołki i przydupasy i nieroby taki jak Piotr Duda robia zamieszanie . Ten bezszczelny czlowiek miał zawsze lewe rece a dzis bierze za nieróbstwo duze pieniadze . A ciemnota jeżdżąc za nim i jego namowa robiac rewolte w kraju gdzie maja honor . Co chodzi o politykę klimatyczna oczywiscie ze trzeba popierac przeciez widac co sie dzieje na swiecie z klimatem związane i chorobami jakie opanują światowe nieszczęścia . Tego trzeba temu zapobiegać czysta energia a nie kopciuchami z kominów ! Ci ludzie tego nie rozumieją i robia celowo przeciwko rządzącym ! Patrza tylko na siebie a nie na przyszlosc młodego pokolenia. Wystarczy spojżeć kto idzie w pochodzie i zamieszaniu.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:23Źródło komentarza: Senat zdecyduje o referendum. Polacy ocenili pytanie prezydentaAutor komentarza: ZTreść komentarza: Podobno nie wydać wszystkiego to wstyd.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:12Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionuAutor komentarza: ZTreść komentarza: Takie niezapowiedziane ćwiczenie doskonale pokazuje, jak wielki jest brak zaufania do miłościwie sprawujących władzę. Przecież, gdyby takie zaufanie było, to jeśli nie wyły syreny i szczekaczki nie ogłaszały alarmu, to nikt by się tymi działaniami nie przejmował.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:09Źródło komentarza: Wojsko wyjaśnia tajemnicze drony i strzały nad HrubieszowemAutor komentarza: latała skakała...Treść komentarza: a gdzie ta paniusia, która tak walczyła onegdaj o szpital?Data dodania komentarza: 22.05.2026, 10:03Źródło komentarza: Kryzys w szpitalu w Hrubieszowie. Ortopedzi złożyli wypowiedzenia, w tle konflikt z dyrekcją i "drugie dno" sprawyAutor komentarza: ZTreść komentarza: Jak dobrze pójdzie, to niedługo i na tranzyt pieszy będzie wymagana przepustka.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Miasto Zamość chce ograniczyć ruch aut na starówce. Trwają konsultacje społeczne
Reklama
Reklama
Reklama