Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 10:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Stryj Stanisław zaginął w powstaniu

Stanisław Kwiatkowski ps. Rolnik, partyzant z Kryszyna, ranny pod Nabrożem trafił na leczenie do szpitala w Solcu w Warszawie. Kilka tygodni później wybuchło powstanie. Od tamtej pory nie dał znaku życia. Rodzinna bezskutecznie próbowała ustalić jego losy.
Stryj Stanisław zaginął w powstaniu

Ostatni list Stanisław Kwiatkowski wysłał z Warszawy 20 lipca 1944 roku. Pisał go ze szpitala. Z listu wynika, że rana została już wyleczona.

 – List ten przechowuję do dziś. List poza użalaniem się na brak żywności zawiera dość istotne zdanie: "Trzeba pójść w okopy", czyli już w lipcu głośno mówiono o powstaniu. To była jednak ostatnia wiadomość, jaką dostała rodzina – wzdycha Henryk Kwiatkowski.

 

Postrzał w twarz

Było trzech braci. Najstarszy Franciszek, potem Józef i najmłodszy Stanisław.

 – Dziadek Antoni zmarł dosyć wcześnie. Mój ojciec Franciszek urodzony w 1909 roku, jako najstarszy z rodzeństwa poszedł na służbę. W ich domu była bieda. Mówiło się, że jeśli przy obiedzie raz ugryzło się kromkę chleba, trzeba ją było zapić trzema łyżkami zupy – opowiada Henryk Kwiatkowski.

W czasie okupacji Franciszek i Stanisław wstąpili do partyzantki – "samo ochrony" jak ją nazywano we wsi. W związku z tym, że Kryszyn był w połowie wioską polsko-ukraińską, ci którzy byli w konspiracji musieli zachowywać niezwykłą ostrożność.

 – Mieliśmy sąsiada Ukraińca. Ojciec więc w dzień krzątał się koło domu w polu, a wieczorem wychodził na akcje. Do organizacji przyjął go Władysław Lis, miejscowy dowódca drużyny. Wkrótce Lis został aresztowany przez Niemców i okupację spędził w obozie  – mówi Henryk Kwiatkowski.

Jego stryjek Stanisław został ranny podczas walk o Nabróż w 19 maja 1944 roku. 

 – W czasie walk o Nabróż stryj Stanisław wraz z Franciszkiem Majewskim tworzyli wysunięty na wschód posterunek obserwacyjny usytuowany na stodole Kwarcianego w Kryszynie. W pewnej chwili ich sytuacja stała się niebezpieczna. Nacierające od strony Kmiczyna oddziały UPA groziły ich odcięciem. Postanowili, zgodnie z wcześniejszym rozkazem wycofać się – opowiada Henryk Kwiatkowski.

Majewski udał się w stronę Dobużka i na Kolonii Nabroskiej koło Dubla (Dubiela) został zabity (jego mogiła znajduje się w "nabroskiej kwaterze" cmentarza w Tyszowcach). Stanisław Kwiatkowski z kolei zatrzymał się na chwilę w rodzimych, opuszczonych już zabudowaniach w Kryszynie. Potem tak jak Majewski postanowił iść miedzą do Dobużka. Kiedy dochodził do dolinki "za Rudką" otrzymał postrzał w twarz. Kula zgruchotała mu szczękę.

 – Kiedy tygodni później oglądałem miejsce, gdzie stryja dopadła kula "striłca" strzelającego z mieszkania Ukraińca zwanego Ściopa. Okazało się, że strykowi do zbawczej dolinki zabrakło kilkunastu metrów – mówi Henryk Kwiatkowski.

Pan Henryk przyznaje, że istnieje kilka wersji, gdzie stryj mógł zostać ranny. Od Mieczysława Karczmarczyka z Kryszyna usłyszał, że największa strzelanina była w okolicy stawów i tu Stanisław mógł być trafiony. Z kolei od Feliksa Stepaniuka (już nie żyje) z Łykoszyna, partyzanta, uczestnika walk o Kryszyn i Nabróż  usłyszał, że stryj został ranny "koło Dyńca", czyli około kilometr od wspomnianej dolinki "za Rudką".

W każdym razie Stanisław Kwiatkowski, w miejscu, gdzie został ranny, porzucił karabin, wcześniej uszkadzając go (znaleziono go po wojnie w strzesze jednej z ocalałych kryszyńskich chałup). Zrobił z koszuli prowizoryczny opatrunek i pod osłoną nocy dotarł do Tyszowiec, gdzie była silna placówka Armii Krajowej. Tu pomocy udzielili mu tyszowieccy partyzanci oraz miejscowy lekarz Józef Bieńkowski. Zakwaterowano go w domu Świerszczów niedaleko kościoła.

 – Byliśmy z babcią odwiedzić stryja w Tyszowcach. Twarz miał całą obandażowaną. Ludzie go wypytywali o różne sprawy, a stryj potwierdzał lub zaprzeczał gestem ręki – wspomina Henryk Kwiatkowski.

Rana była poważna. Akowcy z Tyszowiec załatwili samochód, który zawiózł Stanisława Kwiatkowskiego do szpitala w Zamościu. Ale i tam niewiele mogli mu pomóc. Zasugerowali, że warto by go przewieźć do Warszawy.

 – Przez całą okupację do Kryszyna przyjeżdżała warszawianka, który skupowała tłuszcze i przemycała je do Warszawy. Doskonale znała naszą rodzinę, bo u nas w domu zatrzymywała się na nocleg. Mieliśmy jej adres. Ojciec zwrócił się do niej o pomoc. Zadeklarowała, że zrobi co w jej mocy. Ojciec zawiózł więc pociągiem stryja do Warszawy. Na miejscu ulokować w szpitalu pomogła go nasza warszawianka – mówi Henryk Kwiatkowski.

 

Więcej na ten temat przeczytasz w papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicorette Treść komentarza: "PISowska Góra w Częstochowie będzie gościć prezydenta ? czy on tylko pojawia się dla kiboli-cyt. Nawrockiego do kumpli " pamiętajcie, że ja jestem jednym z was"!!!!. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:41 Źródło komentarza: Z Hrubieszowa do Czestochowy: Tory, wiara i kolejarska tradycja Autor komentarza: Patolu . Treść komentarza: Niech poprosi blazen sutenera Nawrockiego to go poczęstuje ! Data dodania komentarza: 1.11.2026, 09:49 Źródło komentarza: Tajemnicze zaginiecie nad Bugiem, czy rzeka skrywa tajemnicę? Mija rok od zaginięcia Damiana Autor komentarza: Wisła Płock Treść komentarza: Mijają lata , zmieniają się twarze , milicjant wykona , co rudy folksdojcz rozkaże ! Data dodania komentarza: 31.10.2026, 21:30 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Shady Treść komentarza: Dawid Szponar to nasz magik 💚❤️ Data dodania komentarza: 31.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: Uśmiech Fortuny. Olimpiakos wygrał po raz trzeci, a Graf sensacyjnie poniósł pierwszą porażkę Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny zwący siebie Polak, jak rozumiem to jesteś przybocznym GRASANTEM imć Pana Nawrockiego, któren zgodnie z „rycerską” tradycją lubi sprawiać łomot BIAŁOGŁOWOM oraz Kosmitom. Wybacz, ale gdy widziałem jak mężnie jedna BIAŁOGŁOWA stanęła w obronie TK a wobec takiego faktu potem Pan Nawrocki miał się z pyszna, to uważam, że chyba jednak bez stosownych kibolskich atrybutów, to ON sobie nie da rady. Więcej Tobie powiem, każdy Kosmita ma na swym wyposażeniu PIORUNIRATOR ODOROWY tumanizujący dokumentnie adwersarza, więc wybacz, strachu w nas nie ma. To po pierwsze. Po drugie, próbujesz WYZYWACTWA, ale sam musisz przyznać, że jakoś tak nie bardzo ono Tobie wychodzi. Takie ono jakieś nijakie i byle, jakie. Miałkie ono, to twoje WYZYWACTWO i wcale niesoczyste. Widać braki w wykształceniu. Nie żebym się czepiał lub szydził. Teraz jestem jak najdalszy od tego, bo mam nadzieję, że jak trochę literatury zgłębisz, to następnym razem się podciągniesz. Wybacz, ale dziś PAŁA. Po trzecie, Szanowny zwący siebie Seba, cieszę się, że moja forma literacka szyderiady sarkastycznej Tobie przypadła do gustu, ale uczulam Ciebie, że najłatwiej jest równać do najgorszych. To, że Pan Polak wykazał się brakiem kultury, to Ty też chcesz być taki jak On? Zapewniam Ciebie, nie warto i proszę, przemyśl tą sprawę. Teraz zaś pożegnam się i życzę wszystkim pięknych snów. Dobranoc. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 20:06 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Seba. Treść komentarza: Jaki z Ciebie Polak bezczelna gnido smrodzie o parszywym pysku jak i ci ktorych popierasz takiego sutenera i alfonsa z Grand Hotelu w Sopocie . Ten czlowiek nie ma honoru i wstydu za grosz . Pluc wam w oczy a jeden z drugim powiesz ze pada deszcz , a Kosmita napisał sluszna prawde i go popieram a ciebie to zabolalo. A Ty blaznie i prorosyjski patolu z obsrana koszula w zębach przynosisz wstyd stojąc jak śmiec pod brama Trybunału Konstytucji w W-wie . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 17:56 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego
Reklama
Reklama
Reklama