Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 lipca 2026 23:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama

Daniel Koczon: Piłką trzeba się pasjonować

Wychowanek MOKiS Szczebrzeszyn Daniel Koczon grał w ekstraklasie w jednym zespole z Kamilem Glikiem i Kamilem Wilczkiem. Twierdzi, że nie spełnił się jako piłkarz. Cztery lata temu rozpoczął karierę trenerską. Ma nadzieję, że jako szkoleniowiec osiągnie więcej niż jako zawodnik.
Daniel Koczon: Piłką trzeba się pasjonować
Daniel Koczon mówi, że piłka nożna jest dla niego bardzo ważna, bo z niej żyje, ale nieporównywalnie większe znaczenie ma rodzina.

Na początku listopada minęły trzy lata od ostatniego ligowego występu Daniela Koczona. Na zakończenie rundy jesiennej w klasie A Motor II Lublin z wychowankiem MOKiS Szczebrzeszyn w składzie wygrał na wyjeździe z LKS Skrobów 3:1 (1:1). Piłkarz rodem ze Szczebrzeszyna w 82 minucie zawodów strzelił ostatniego gola w swojej karierze, rozpoczętej jeszcze w poprzednim wieku na boiskach Zamojszczyzny. 

Obok Glika i Wilczka

– W 2019 r. po odejściu z trzecioligowej Avii Świdnik związałem się z Motorem Lublin. Zostałem szkoleniowcem grup młodzieżowych w Akademii Piłkarskiej tego klubu. Nie planowałem już wychodzić na boisko w roli piłkarza, ale drugi zespół Motoru walczył o awans do klasy okręgowej, a w końcówce rundy jesiennej brakowało chłopaków do gry, więc zostałem poproszony o pomoc – wspomina 40-letni Daniel Koczon.

Piłkarz ten występował w ekstraklasie w Piaście Gliwice, w jednej drużynie z takimi piłkarzami, jak Kamil Glik i Kamil Wilczek, jednak największe przeżycia – jak sam twierdzi – ma właśnie z lubelskim Motorem. 

– W 2007 r. awansowałem z Motorem do II ligi, czyli obecnej I ligi. To był najprzyjemniejszy moment w mojej karierze piłkarskiej, ponieważ długo wygrzebywaliśmy się z Motorem z trzecioligowego marazmu i kilka kolejnych prób wejścia do wyższej ligi skończyło się niepowodzeniem. W końcu zaiskrzyło w zespole, stworzył się fajny kolektyw, poszliśmy w górę, ale awans rodził się w bólach. Mieliśmy taką ekipę, że moglibyśmy się bić nawet o ekstraklasę, jednak w Motorze brakowało wtedy funduszy. Nie to, co teraz – jest kasa, tylko wyników brak – mówi Koczon.

MOKiS Szczebrzeszyn

Zaczynał w MOKiS Szczebrzeszyn. Klub ten powstał w 1998 r. po blisko trzyletnim braku seniorskiej piłki nożnej w tej miejscowości. W pierwszym sezonie młody zespół ze Szczebrzeszyna, oparty na zawodnikach z rocznika 1992, z 17-letnim wówczas Koczonem w składzie, wygrał zamojską grupę klasy B i awansował na wyższy szczebel w ligowej hierarchii. W klasie A, już w Roztoczu Szczebrzeszyn (taką nazwę przyjął MOKiS) Koczon długo jednak nie pograł. Po kilku meczach ligowych trener Jan Złomańczuk ściągnął go do trzecioligowej Tomasovii Tomaszów Lubelski, która okazała się trampoliną do dalszej kariery utalentowanego napastnika rodem ze Szczebrzeszyna.

 – Z sentymentem wracam pamięcią do swojego pierwszego zespołu, czyli MOKiS Szczebrzeszyn. Było w nim wielu utalentowanych, bardzo młodych piłkarzy. Przebywaliśmy na boisku niekiedy od rana do wieczora, żyliśmy piłką. Dlaczego mnie się udało wybić, a innym nie? Często się nad tym zastanawiam, zwłaszcza w kontekście tego, że niewielu zawodnikom nawet z Tomasovii udało się wejść na wyższy poziom ligowy. Może miałem więcej szczęścia niż inni? – zastanawia się Koczon.

Do Szczebrzeszyna teraz rzadko przyjeżdża. 

– To wszystko przez natłok obowiązków. Mieszkam w Lublinie. Pracuję z dziećmi w Akademii Piłkarskiej Motoru. W IV lidze prowadzę Opolanina Opole Lubelskie. Do tego sam mam dwoje małych dzieci – tłumaczy się Koczon.

Niespełniony zawodnik

Wiosną 2004 r. został piłkarzem Motoru. Potem często zmieniał kluby. Występował w Górniku Zabrze (tylko w Pucharze Ekstraklasy), Piaście Gliwice (ekstraklasa), Wiśle Płock, Olimpii Elbląg, Stali Rzeszów, Siarce Tarnobrzeg, Avii Świdnik i Motorze II Lublin. Do kilku zespołów powracał. Niewielu piłkarzom z Zamojszczyzny udało się osiągnąć więcej w krajowym piłkarstwie, ale Koczon twierdzi, że czuje się niespełniony jako zawodnik.

 – I to bardzo! – podkreśla. – Nie mogę wygodnie usiąść w fotelu i stwierdzić, że wszystko wyszło tak, jak planowałem i na co liczyłem. Byłem w stanie dużo więcej wycisnąć ze swojej kariery. Zabrakło mi pewnej wisienki na torcie. Mogłem zajść o znacznie dalej, ale zapewne dokonałem wielu niewłaściwych wyborów w swojej piłkarskiej przygodzie. Czasy były jednak znacznie trudniejsze niż teraz, w dobie Internetu i rozwoju mediów. Dziś młodzi piłkarze mają o wiele łatwiej, o ile tylko chcą się wybić. Muszą jednak te możliwości poprzeć ciężką pracą. W czasach mojej młodości bardzo ciężko pracowaliśmy na treningach, ale to nie starczało. Trzeba jeszcze było mieć poparcie, pomoc menedżera, kogoś, kto pomoże, poleci innym. Do tego dziś jest mnóstwo materiałów i informacji, dostępnych w sieci. My nie mieliśmy takiej wiedzy i świadomości, jaką mają teraz młodzi zawodnicy i ich szkoleniowcy. Muszą jednak mieć pasję. Jeśli młodzież trenuje tylko dlatego, że liczy na łatwe życie piłkarza, albo rodzice realizują przez swoje dzieci niespełnione marzenia o byciu sportowcem, to nic z tego nie będzie. I nawet dobrze wypromowany zawodnik, ale nie posiadający pasji, szybko zniknie z firmamentu – tłumaczy Koczon.

Obecną formą promocji zawodników do wyższych klas rozgrywkowych Koczon jest zdegustowany. I nie ukrywa tego.

Lepszy szkoleniowiec

 – Kłuje mnie to, że dziś młody zawodnik raz, czy dwa razy dobrze kopnie piłkę przed siebie, a już wzbudza zainteresowanie menedżerów i innych klubów. Wszystko piłkarze mają podane na tacy. My musieliśmy się wykazać naprawdę wysokimi umiejętnościami, a i tak nie zawsze dostawaliśmy szansę, by się wybić – wzdycha.

Koczon ma nadzieję, że jako szkoleniowiec osiągnie więcej niż jako zawodnik. 

– Moja praca zawodowa związana jest tylko z piłką nożną, dlatego nie stawiam na nic innego. Może wkrótce otrzymam propozycję pracy w wyższej klasie rozgrywkowej, a wtedy z pewnością skorzystam z takiej szansy – mówi Daniel Koczon.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ryki 03.09.2023 21:07
Trzymam kciuki Koczi.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Audyt Energetyczny, świadectwo charakterystyki energetycznej Cena: 250 PLN Wojewodzstwo lubelskie Wykonuję audyty energetyczne sprawnie CZYSTE POWIETRZE terminowo i profesjonalnie. Każde zlecenie realizuję z należytą starannością oraz zgodnie z obowiązującymi wymaganiami. Dbam o sprawny kontakt, jasne zasady współpracy i rzetelne przygotowanie dokumentacji. Dzięki doświadczeniu oraz specjalistycznej wiedzy technicznej zapewniam wysoką jakość usług i indywidualne podejście do każdego klienta. Sprzedajesz lub Wynajmujesz Nieruchomość? Nie Pozwól, aby Brak Jednego Dokumentu Opóźnił Transakcję Kupujący jest zdecydowany. Najemca gotowy do podpisania umowy. Wszystko dopięte na ostatni guzik... Aż nagle pojawia się pytanie o świadectwo charakterystyki energetycznej. Nie ryzykuj niepotrzebnych opóźnień, stresu i nerwowych telefonów. Zamów świadectwo już teraz i miej pewność, że kiedy pojawi się klient, będziesz gotowy. Realizacja nawet w 24 godziny Minimum formalności Obsługa online na terenie całej Polski Dokument zgodny z obowiązującymi przepisami Kiedy potrzebujesz świadectwa? Sprzedaż mieszkania lub domu Wynajem nieruchomości Odbiór nowo wybudowanego budynku Zakończenie budowy i zgłoszenie do użytkowania Formalności związane z nieruchomością Dlaczego właściciele nieruchomości działają wcześniej? Bo wiedzą, że czas sprzedaży często decyduje o sukcesie transakcji. Bo wolą mieć komplet dokumentów niż tłumaczyć się kupującemu z braków formalnych. Bo spokój i pewność są warte więcej niż odkładanie sprawy na później. Co zyskujesz? Oszczędność czasu Bezpieczeństwo formalne Szybką realizację Profesjonalne wsparcie Pewność, że dokument będzie gotowy wtedy, gdy go potrzebujesz To prostsze niż myślisz Wysyłasz podstawowe informacje. Ja zajmuję się resztą. Otrzymujesz gotowe świadectwo. Bez kolejek. Bez urzędów. Bez zbędnych komplikacji. Napisz wiadomość już teraz. Nie czekaj, aż brak dokumentu zatrzyma sprzedaż, wynajem lub odbiór Twojego budynku. Im wcześniej zadbasz o świadectwo, tym spokojniej przeprowadzisz całą procedurę. 5*7*6*8*2*0*4*0*2 Wojewódzstwo lubelskie Data dodania ogłoszenia: 23.07.2026 Audyt Energetyczny, świadectwo charakterystyki energetycznej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: nauczyciel Treść komentarza: Jak na to patrzę to dochodzę do wniosku że ci ludzie traktują Polske jako żerowisko!nie tylko w Bilgoraju Data dodania komentarza: 22.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: Zawrotne podwyżki dla władzy w Biłgoraju, choć miasto ma ponad 51 mln zł zadłużenia Autor komentarza: Ciszy nocnej nie ma!! Treść komentarza: Jaka cisza nocna gdzie??te wyjące motory i samochody po 22 I to miedzy blokami Data dodania komentarza: 22.07.2026, 13:40 Źródło komentarza: Zamość: Turystyczna wizytówka czy „miasto-sypialnia”? Starówka w ogniu sporu o ciszę nocną Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: POdwyżki teraz nazywają nowymi cenami hiPOkryzja Data dodania komentarza: 22.07.2026, 12:02 Źródło komentarza: Hrubieszów: Nowe opłaty za śmieci i ścieki Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Takie kominy KORYTO+ też w Hrubieszowie Data dodania komentarza: 22.07.2026, 12:00 Źródło komentarza: Zawrotne podwyżki dla władzy w Biłgoraju, choć miasto ma ponad 51 mln zł zadłużenia Autor komentarza: HiPOkryzja Treść komentarza: Dyktatura Tfusska zafundowała kominy płacowe i prywatyzacyjny upadek szpitali. Szykują dla emerytów i ręcistów uchwałę by mogli przechodzić na czerwonym co zmniejszy o 90% wydatki budżetu Data dodania komentarza: 22.07.2026, 11:57 Źródło komentarza: Szokujące kulisy pracy na SOR-ach Autor komentarza: Mm Treść komentarza: Patrz w lusterka, motocykle 150km/h+ są wszędzie. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 22:32 Źródło komentarza: Zamość: Motocyklistka uderzyła w tył audi. 33-latka trafiła do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama