Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 kwietnia 2026 22:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Prohibicja plus. Zakaz sprzedaży alkoholu nie tylko nocą, ale i rano

Poranna prohibicja. Trwają prace nad projektami wydłużającymi zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach porannych. Swój wniosek chce też złożyć były szef PARPA.
1 czerwca w Warszawie zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych między godz. 22 a 6.
1 czerwca w Warszawie zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych między godz. 22 a 6.

Autor: Canva

1 czerwca w Warszawie zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych między godz. 22 a 6. Nocna prohibicja – dodajmy – obowiązuje już w ponad 170 gminach – większych i mniejszych. A to jeszcze nie koniec.

Chcą wydłużenia prohibicji na godziny poranne

Tymczasem w Sejmie – jak czytamy na rządowej stronie gov.pl – trwają prace nad poselskimi projektami nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ich autorzy chcą wydłużenia godzin, w których gmina może ograniczyć sprzedaż alkoholu. 

PRZECZYTAJ: Miał 2,5 promila alkoholu. Wpadł w Rogóźnie, w miejscu wskazanym na KMZB

Propozycje obejmują zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, nocne ograniczenia sprzedaży w sklepach, całkowity zakaz reklamy, w tym piwa) oraz zaostrzenie sankcji.

Jeden z projektów proponuje przedział czasowy między godz. 22 a 9, a drugi – między 21 a 9. 

W Polsce trzeba wprowadzić ograniczenia administracyjne

To nie wszystko, bo swój wniosek – jak powiedział w rozmowie z Tokfm.pl – złoży także Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Jako „strona społeczna”.

Polityka alkoholowa to jest sztuka wojny. Tu się dzieje wiele rzeczy na różnych polach. Nie ma jednego zaklęcia czy ruchu, który spowodowałby, że będziemy trzeźwiejsi, jeśli chodzi o stosunek do alkoholu. Składa się na to wiele elementów: poza edukacją i profilaktyką, o których wszyscy mówią, a są drogie i średnio skuteczne, trzeba wprowadzić w takim kraju jak Polska ograniczenia administracyjne  przekonywał.

Mieszkańcy gmin z prohibicją chwalą sobie ten zakaz

Zwolennicy prohibicji przywołują statystyki z tych gmin, w których taki zakaz sprzedaży alkoholu już wprowadzono.

CZYTAJ: Zamość: Przyłapany na gorącym uczynku. 49-latek odpowie za oszustwa na szkodę operatora sieci komórkowej

W analizach samorządowych powtarza się teza, że – jak podaje PAP – po ograniczeniu nocnej sprzedaży mieszkańcy zgłaszają mniej hałasu przed blokami, mniej osób pijących przed sklepami, spokojniejsze osiedla, mniej zaśmiecania przestrzeni publicznej.

Na przykład w Krakowie po wprowadzeniu prohibicji od północy do 5.30 ratusz podał, że w godzinach obowiązywania zakazu odnotowano 47 proc. mniej interwencji policji blisko 30 proc. mniej interwencji straży miejskiej w porównaniu z analogicznym okresem sprzed wejścia uchwały. 

Nieco mniejsze, ale także spadki, odnotowano we Wrocławiu.

Rolnicy i branża piwowarska powołują się na ekonomię

Natomiast prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, w tym nad możliwym zakazem reklamy piwa, wzbudzają sprzeciw branży piwowarskiej i rolników. Obie grupy obawiają się negatywnych skutków ekonomicznych.

Branża piwowarska, związki i rolnicy ostrzegają: regulacje mogą uderzyć w piwa „zero”, browary i zatrudnienie. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama