Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 13 października 2026 08:37
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Wywiad

Zakorzeniony w Roztoczu. Jarosław Korzeń: "Żeby odnosić sukcesy, cały powiat musi być drużyną"

Urodził się na Śląsku, wychował na Roztoczu, a dziś mówi o pracy w powiecie tomaszowskim jak o meczu, którego nie da się wygrać w pojedynkę. Jarosław Korzeń – wicestarosta i prezes Stowarzyszenia Samorządów Powiatu Tomaszowskiego – opowiada o dwóch światach, które go ukształtowały. O piłce, która nauczyła go walczyć do końca, i o ludziach, dla których codziennie stara się budować lepszy powiat. A przede wszystkim o tym, że prawdziwe zwycięstwo to spokój, rodzina i nadzieja, zwłaszcza tuż przed Świętami Wielkanocnymi.
– Moim największym apelem do młodych ludzi jest: zostańcie w Polsce. Nawet jeśli wyjeżdżacie do większych miast, pamiętajcie o korzeniach, to bardzo ważne – podkreśla wicestarosta.
– Moim największym apelem do młodych ludzi jest: zostańcie w Polsce. Nawet jeśli wyjeżdżacie do większych miast, pamiętajcie o korzeniach, to bardzo ważne – podkreśla wicestarosta.

– Pochodzi pan z rodziny związanej z ziemią tomaszowską, ale urodził się pan w Rybniku. Jak ta mieszanka Śląska i Lubelszczyzny ukształtowała pańskie spojrzenie na region?

– Urodziłem się w Rybniku ale mieszkałem tam tylko dwa lata, więc niewiele pamiętam z tego pięknego Śląska. Zawsze były mi bliskie opowieści mamy i taty o tamtych stronach. Miałem tam rodzinę, często bywałem na Śląsku, grałem też przez rok w Górniku Zabrze. Później wracałem tam jeszcze, żeby zobaczyć, jak Śląsk zmieniał się w latach 90. Zawsze coś mnie tam ciągnęło.

Do dziś mam z nim kontakt – chociażby przez syna, który służy w armii w Gliwicach. Śląsk kojarzy mi się z jednej strony z bogactwem i porządkiem, a z drugiej – z brudem, szczególnie tym z lat 90. Pamiętam, jak jako zawodnik Górnika dojeżdżałem z Tychów do Zabrza – przy koksowni Makoszowy, czy przy przystankach w pobliżu kopalń, kiedy autobus otwierał drzwi, w powietrzu unosiły się tumany kurzu. To było naprawdę ciężkie powietrze. Ale ludzie mieli pracę, dobrze zarabiali i byli w jakimś sensie spokojni o swoją przyszłość.

Dzisiaj Śląsk jest czysty, nowoczesny, ale wiele kopalń zostało zamkniętych i pojawił się problem pracy. Mimo wszystko to ogromna aglomeracja z wielkim potencjałem. No i historycznie – przecież Piastowie śląscy, to też nasze korzenie.

Mówię często: urodziłem się na Śląsku ale ukształtowała mnie jednak wschodnia Polska. Ten wschodni zaśpiew słychać w moim głosie. To też inne podejście do wiary, do ziemi. Pochodzę z rodziny rolniczej, jestem synem chmielarza – ojciec założył plantację, więc ja się w tym chmielu dosłownie „wychowałem”. Może dlatego dziś lubię czasem napić się piwa.

Czuję się człowiekiem „na dwóch nogach” – widziałem wielkie miasta, aglomeracje, ale wychowałem się na wsi. I choć rozumiem jedno i drugie, to wieś jest mi bliższa – ten roztoczański system wartości: blisko rodziny, blisko Kościoła, blisko tradycji.

CZYTAJ: Sołtysi z wyróżnieniami. Powiatowe obchody Dnia Sołtysa w Tomaszowie Lubelskim [ZDJĘCIA]

– Gdyby odjąć politykę i samorząd, kim byłby dziś Jarosław Korzeń jako człowiek piłki?

– Myślę, że byłbym trenerem. Nie wiem, w jakiej lidze i gdzie, ale moje życie to była piłka – jako zawodnik, trener, działacz. Zawsze to kochałem. Pewnie kręciłbym się gdzieś wokół szkoły – jako nauczyciel wychowania fizycznego, może dyrektor. I myślę, że byłbym niezłym trenerem, bo pracując z młodzieżą miałem sukcesy.

Życie potoczyło się jednak inaczej – szkoła, dyrektorowanie, później samorząd. Nie żałuję, bo tu też można zrobić wiele dobrego. Ale brakuje mi tego piłkarskiego drylu, treningów, emocji i stresu meczowego.

Z drugiej strony – trener nie ma życia prywatnego. Czytałem niedawno wywiad z Jürgenem Kloppem – mówił, że przez 25 lat pracy był dwa razy na weselu, w tym raz na swoim, a do kina poszedł dopiero po zakończeniu kariery. To pokazuje, jak bardzo ten zawód pochłania. Wszystko odbywa się kosztem rodziny.

Dzisiaj mam jednak więcej czasu na swoje pasje.

– Koledzy mówią, że w starostwie jest pan poważnym urzędnikiem, a w szatni był pan naczelnym żartownisiem. Co trudniej udźwignąć – ciężar urzędu czy atmosferę szatni przed ważnym meczem?

– Paradoksalnie mecz trwa tylko 90 minut, a stres potrafi być ogromny. Czasem aż wywołuje… głupawkę. U nas nigdy nie było meczów „o nic” – zawsze graliśmy o awans albo o utrzymanie. Ten stres był codziennością.

Ja starałem się go rozładowywać. Trochę żartem, trochę dystansem. Miałem też taką swoją „specjalność” – robiłem odprawy przed odprawami trenera. Naśladowałem go, rozbawiałem chłopaków. Raz trener Wieczerzak wszedł w trakcie mojej „odprawy” i stwierdził, że jego już nie potrzeba – i wyszedł. Mecz wygraliśmy, więc obyło się bez konsekwencji.

Jako kapitan drużyny czułem odpowiedzialność za atmosferę. Wiedziałem, że chłopaków trzeba czasem rozluźnić, bo stres był naprawdę duży.

CZYTAJ: Co za zmiana! Tak wyglądają nowe pomieszczenia w szpitalu w Tomaszowie Lub. [ZDJĘCIA]

– Czego z boiska nauczył się pan na całe życie i wykorzystuje dziś w samorządzie?

– Przede wszystkim tego, że wszystko jest procesem. Samorząd to nie jest jeden sukces – wybudowanie drogi czy szpitala. To ciągła praca. Podpisujesz niejako „kontrakt” na kilka lat, jak zawodnik czy trener, i robisz swoje.

Nie ekscytuję się nadmiernie sukcesami, ale też nie rozpamiętuję porażek. W sezonie masz 30–40 meczów – nie da się wszystkich wygrać. Najważniejsze to umieć się podnieść.

Piłka nauczyła mnie też walki do końca i pracy zespołowej. To gra drużynowa – i tak samo jest w samorządzie. Tworzymy zgrany zespół. Naszym liderem jest starosta Henryk Karwan, który został samorządowcem roku. I choć to jego wyróżnienie, to wszyscy czujemy, że to sukces całej drużyny.

– Czy znajduje pan dziś czas na aktywność fizyczną? I czy wróci pan jeszcze na boisko?

– W moim wieku to już raczej oldboje (śmiech). Pasje trochę się zmieniły – motocykl, strzelectwo sportowe. Niedawno zdobyłem licencję strzelca sportowego, niedługo będę miał pozwolenie na broń.

Wracam też do nart – ostatnio zjechałem z dwóch najtrudniejszych tras na Kasprowym Wierchu. Do tego jogging, siłownia. No i praca fizyczna – mam dużą działkę, lubię drewno, robię meble. W końcu nazywam się Korzeń – nazwisko zobowiązuje.

– Jakiej decyzji będzie pan bronił za 10 lat, mówiąc: to naprawdę zmieniło powiat?

– Bez wahania: budowy centralnego bloku operacyjnego, czyli nowego serca naszego szpitala. To jedna z największych inwestycji w regionie.

Drogi, boiska, świetlice są ważne – ale zdrowie jest najważniejsze. Bez tej inwestycji szpital w obecnej formie mógłby nie przetrwać. Dziś mamy praktycznie nową jednostkę, a stare budynki zyskają nowe funkcje – geriatria, rehabilitacja.

Chciałbym, żeby mieszkańcy to docenili. Problemem pozostaje niedofinansowanie z NFZ, ale wierzę, że to się unormuje.

– Co powiedziałby pan młodym ludziom, którzy zastanawiają się, czy zostać w powiecie?

– Przede wszystkim: zostańcie w Polsce. To najważniejsze. Wiem, że młodzi wyjeżdżają – nawet moje dzieci pewnie wyjadą. Ale chciałbym, żeby nie opuszczali kraju.

Powiat się wyludnia – to fakt. Rodzi się coraz mniej dzieci. Bez rozwiązań systemowych tego nie zatrzymamy.

Widzę jednak ludzi, którzy wracają – po latach w korporacjach, często wypaleni. Wracają z pieniędzmi, ale zmęczeni psychicznie. Tu może żyje się skromniej, ale spokojniej, z większym sensem.

– Jakie są dziś największe wyzwania powiatu?

– Demografia i praca. To nas najbardziej uderza. Z ponad 100 tysięcy mieszkańców zeszliśmy do około 74 tysięcy. To ogromny spadek.

Za chwilę może zabraknąć kobiet w wieku produkcyjnym. To naprawdę poważne zagrożenie. Bez działań na poziomie państwa nie damy sobie z tym rady.

– Czego oczekuje pan od dużej polityki?

– Jednej konkretnej rzeczy: infrastruktury. Drogi są krwioobiegiem. Droga S17 nas przybliży do Lublina i Warszawy.

Ale prawdziwą szansą byłby Centralny Port Komunikacyjny. Dla takiego powiatu jak nasz – to byłoby okno na świat, szczególnie dla rolnictwa i eksportu żywności. I tego najbardziej żal, jeśli rzeczywiście ten projekt nie powstanie.

– Po co samorządom Stowarzyszenie Gmin Powiatu Tomaszowskiego, któremu pan przewodzi? Co możecie zrobić razem, czego nie dałoby się osobno?

– To stowarzyszenie powstało ponad 20 lat temu z bardzo konkretnego powodu – samorządy chciały wspólnie wybudować wysypisko śmieci w Rogóźnie. To się nie udało, ale sama struktura została.

Zrzesza wszystkich wójtów i burmistrzów z powiatu. Z urzędu prezesem jest wicestarosta, więc ta funkcja przypadła też mnie. I powiem szczerze – wcześniej to stowarzyszenie funkcjonowało różnie. Nie do końca było wiadomo, w którą stronę powinno iść.

Postanowiłem to uporządkować. Zaczęliśmy pisać projekty, szukać środków w fundacjach, instytucjach, firmach. I ruszyliśmy – głównie w kierunku działań patriotycznych i ekologicznych.

PRZECZYTAJ TEŻ: 

– Które z tych projektów uważa pan za najbardziej namacalne i ważne?

– Jedną z najważniejszych inicjatyw jest nasz piknik historyczny, organizowany co roku w sierpniu. To wydarzenie, które przyciąga blisko tysiąc osób i jest żywą lekcją historii.

Tam historię chłonie się wszystkimi zmysłami – nie tylko przez rekonstrukcje, ale też przez smak, zapach, muzykę, jedzenie, rękodzieło. To nie jest „sucha” historia z podręcznika, tylko doświadczenie. Dlatego ta impreza ma swoją wartość i na stałe wpisała się w kalendarz.

Została nawet zgłoszona do „Diamentów Kultury Województwa Lubelskiego”, więc jest szansa, że wyjdzie szerzej poza powiat.

– Wspominał pan też o działalności wydawniczej.

– Tak, to dla mnie bardzo ważna część działalności stowarzyszenia. Wydajemy książki i publikacje historyczne.

Z ostatniego roku wymieniłbym dwie. Pierwsza to komiks „Opowiedz mi dziadku o żołnierzach wyklętych”. Napisałem do niego wstęp. To bardzo osobista historia – opowiada o moich dziadkach.

Jeden z nich był żołnierzem wyklętym – został zamordowany na zamku w Lublinie, odarty z honoru. Drugi walczył w Wojsku Polskim, szedł na Berlin, rozminowywał Warszawę. Bohater – ale w zupełnie innym kontekście historycznym.

Dwóch ludzi, dwa życiorysy, a jeden wspólny mianownik – walka o Polskę. I to chcieliśmy pokazać.

Druga publikacja to efekt konferencji naukowej – książka o grodach czerwieńskich. To nasz ogromny, często niedoceniany skarb.

Te grody to była kiedyś strategiczna przestrzeń – kto nimi rządził w X–XI wieku, ten miał władzę i pieniądze. To był ważny szlak handlowy. Centrum znajdowało się w Czermnie – w Czerwieniu.

Mamy w muzeum skarb o światowej wartości, a same grody wciąż nie są do końca odkryte. Ta książka pokazuje ich znaczenie – czym były, jak funkcjonowały, jak wyglądało życie w tamtym czasie.

– Dużo mówicie też o edukacji młodych.

– Bo to dla mnie bardzo ważne – byłem nauczycielem, dyrektorem szkoły i to we mnie zostało.

Zorganizowaliśmy powiatowe konkursy wiedzy o Janie Pawle II – z okazji rocznic jego urodzin i śmierci. Wzięło w nich udział ponad 250 uczniów. Najlepszych 50 zabraliśmy do Krakowa, Wadowic i Łagiewnik.

Podobnie było z konkursem o Bolesławie Chrobrym – w związku z 1000-leciem koronacji. Tu uczestniczyło już ponad 300 uczniów. Najlepsi pojechali do Lublina, do marszałka województwa.

To są rzeczy, z których jestem naprawdę dumny.

– No i Łuk Zwycięstwa – inwestycja, która budziła emocje.

– Tak, ale dziś mogę powiedzieć jedno: łuk stoi i nikogo się nie boi (śmiech).

To nasze wspólne dziecko – starosty, posła i stowarzyszenia. Były trudności, były kontrole, były emocje, ale wszystko się obroniło.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tomaszów Lubelski: Łuk Zwycięstwa powstał legalnie. Prokuratura umorzyła postępowanie

Dziś mamy jedyny taki łuk w Polsce. I co ciekawe – wokół niego zaczęły powstawać kolejne inwestycje. W odległości około 100 metrów mamy nowy blok operacyjny szpitala i Powiatowe Centrum Sportu.

Trochę żartuję, że ten łuk „promieniuje” inwestycjami. Ale coś w tym jest – najpierw kultura, potem przychodzą pieniądze.

– Jakie plany ma stowarzyszenie na najbliższy czas?

– Bardzo ambitne. W tym roku chcemy zorganizować duży zlot motocyklowy „Przez Roztocze do niepodległości”.

To będzie nawiązanie do historii – do momentu, gdy Józef Piłsudski w 1901 roku przekroczył granicę zaborów nad Tanwią. To był symboliczny moment, który zapoczątkował jego działalność niepodległościową.

Zrobimy rekonstrukcję tego wydarzenia – pokażemy, jak Piłsudski z żoną przeprawiał się przez rzekę. Chcemy, żeby historia była żywa.

Planujemy też drugą część komiksu „Opowiedz mi dziadku” – o dzieciach i wnukach żołnierzy wyklętych. O ich wyborach, często bardzo trudnych, w latach 70., 80. i 90.

– W statucie stowarzyszenia jest zapis o „wspólnym działaniu na rzecz rozwoju powiatu”. A w praktyce – gdzie ścierają się interesy gmin?

– Na początku tej kadencji było trochę napięcia. Polityka gdzieś tam się pojawiała, niektórzy wójtowie podchodzili do mnie z dystansem.

Ale z czasem się dotarliśmy. Zobaczyli, że to działa – że projekty przynoszą konkretne efekty i trafiają do wszystkich gmin.

Dziś mamy pełną współpracę – wszystkie 13 gmin jest w stowarzyszeniu. Uchwały nie zawsze są jednogłośne, bo to normalne, ale jest zaufanie i wspólny cel.

Ja mam komfort pracy.

I chcę podziękować zarządowi – wiceprezesowi Dariuszowi Kozłowskiemu, skarbnikowi Piotrowi Pasiecznemu, Jackowi Wiśniewskiemu i Robertowi Bondyrze. To ludzie, z którymi naprawdę można robić dobre rzeczy. I działamy razem. Bo tylko razem ma to sens.

– Panie starosto, na zakończenie – czego życzy pan czytelnikom „Kroniki Tygodnia” i mieszkańcom powiatu tomaszowskiego z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych?

– Przede wszystkim spokoju. Bo dzisiaj wszyscy gdzieś pędzimy, jesteśmy zabiegani, często zmęczeni codziennością. Życzę, żeby te Święta Wielkanocne były czasem zatrzymania się – dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych.

Życzę zdrowia, bo ono jest najważniejsze – dopiero jak go brakuje, naprawdę to rozumiemy. Życzę też nadziei i optymizmu, bo Wielkanoc to przecież czas odrodzenia i nowego początku.

Niech to będzie czas spotkań przy wspólnym stole, rozmów, pojednania. Żebyśmy potrafili być razem – mimo różnic, mimo codziennych problemów.

Wszystkim mieszkańcom powiatu tomaszowskiego i czytelnikom „Kroniki Tygodnia” życzę spokojnych, rodzinnych, pełnych wiary i nadziei Świąt Wielkanocnych.

 – Dziękuję za rozmowę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Dom z agroturystyką, Monasterz, gm. Horyniec-Zdrój Cena: 480000 PLN Dom przy lesie z garażem i domkiem letniskowymNa sprzedaż nieruchomość położona w Monasterzu, gm. Horyniec-Zdrój, w wyjątkowo spokojnym miejscu, bezpośrednio przy lesie. To propozycja dla osób szukających domu z dala od miejskiego zgiełku, z dużą ilością zieleni i dodatkową przestrzenią do wykorzystania.DOMBudynek mieszkalny o powierzchni ok. 105 m², posiadający 3 kondygnacje. Dom daje możliwość dostosowania wnętrza do własnych potrzeb - zarówno jako miejsce do stałego zamieszkania, jak i nieruchomość wypoczynkową.Ogrzewanie zapewnia piec węglowy. W kuchni znajduje się tradycyjna kuchnia węglowa, a do codziennego gotowania można korzystać również z kuchenki gazowej zasilanej gazem z butli.DZIAŁKA I ZABUDOWANIADom znajduje się na działce o powierzchni ok. 14 arów. Na posesji znajdują się również:garaż,domek letniskowy, który może służyć jako dodatkowe miejsce dla rodziny lub gości,przestrzeń rekreacyjna otoczona zielenią.Dodatkowo do nieruchomości przynależy druga działka o powierzchni ok. 5 arów.Łącznie nabywca otrzymuje więc około 19 arów gruntu.Największym atutem nieruchomości jest jej położenie tuż przy lesie. Zieleń, cisza i kameralne otoczenie tworzą bardzo dobre warunki zarówno do codziennego życia, jak i wypoczynku.Nieruchomość sprawdzi się dla osób szukających domu na Roztoczu, miejsca na weekendowe wyjazdy, własnej bazy wypoczynkowej lub nieruchomości z potencjałem do dalszego zagospodarowania.Najważniejsze informacje: dom ok. 105 m², 3 kondygnacje, działka ok. 14 arów + dodatkowe 5 arów, garaż, domek letniskowy, ogrzewanie piecem węglowym, kuchnia węglowa oraz gazowa na butlę, a przede wszystkim bezpośrednie sąsiedztwo lasu.Monasterz, gm. Horyniec-Zdrój  - miejsce dla tych, którzy zamiast sąsiadów za płotem wolą mieć las.Zadzwoń i umów się na prezentację.Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3 Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Oferta została przygotowana przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Data dodania ogłoszenia: 10.10.2026 Dom z agroturystyką, Monasterz, gm. Horyniec-Zdrój
Atrakcyjne siedlisko, Gołębie, gm. Dołhobyczów Cena: 250000 PLN Siedlisko 0,9 ha z zabudowaniami - GołębieNa sprzedaż siedlisko położone w miejscowości Gołębie, gm. Dołhobyczów, idealne dla osób poszukujących domu z dużą działką i zabudowaniami gospodarczymi. Nieruchomość daje sporo możliwości - zarówno do zamieszkania, prowadzenia gospodarstwa, jak i stworzenia spokojnego miejsca wypoczynkowego z dala od miejskiego zgiełku.DOMBudynek mieszkalny o powierzchni do ok. 240 m², wymagający odświeżenia i dostosowania do własnych potrzeb. Duża powierzchnia oraz dodatkowe pomieszczenia w podpiwniczeniu dają możliwość wygodnego zagospodarowania domu dla większej rodziny.Na półpiętrze znajdują się:3 pokoje,kuchnia.W podpiwniczeniu:2 dodatkowe pokoje,kuchnia wyposażona w tradycyjną kuchnię węglową.DZIAŁKA I ZABUDOWANIANieruchomość położona jest na dużej działce o powierzchni ok. 0,9 ha. Na podwórku, poza domem mieszkalnym, znajdują się również duża stodoła, obora oraz kurnik. To propozycja szczególnie interesująca dla osób, które potrzebują przestrzeni gospodarczej, chcą prowadzić niewielkie gospodarstwo lub szukają siedliska z potencjałem.Atutem nieruchomości jest przede wszystkim duża powierzchnia działki, komplet zabudowań gospodarczych oraz atrakcyjna cena. Dom nie jest prezentowany jako nieruchomość po generalnym remoncie - wymaga odświeżenia, ale daje możliwość urządzenia wnętrza według własnego pomysłu.Lokalizacja: Gołębie, gm. DołhobyczówPowierzchnia działki: ok. 0,9 haDom: do ok. 240 m²Zabudowania: stodoła, obora, kurnik, ziemiankaAtrakcyjna cena : 250 000 zł-  nieruchomość dla osób szukających dużego siedliska z potencjałem.Zapraszam do kontaktu i umówienia prezentacji.Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3 Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Oferta została przygotowana przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Data dodania ogłoszenia: 10.10.2026 Atrakcyjne siedlisko, Gołębie, gm. Dołhobyczów
Działki | Niemirówek - Kolonia Cena: 180000 PLN Szukasz spokojnego miejsca na budowę domu, inwestycję lub rekreację w malowniczej okolicy? Oferujemy na sprzedaż trzy sąsiadujące ze sobą działki o łącznej powierzchni aż 1,32 ha w miejscowości Niemirówek Kolonia.Całość dostępna jest w niezwykle atrakcyjnej cenie: 180 000 zł za wszystkie działki! Szczegóły nieruchomości:Działka nr 319 (pow. 42 ary):Dojazd: Bezpośredni dostęp do publicznej drogi asfaltowej.Media i udogodnienia: Na działce znajduje się skrzynka z prądem oraz studnia z wodą.Zagospodarowanie: Postawiono tu blaszany garaż, a teren ozdabiają owocujące nasadzenia borówki amerykańskiej.Działka nr 442 (pow. 45 arów):Dojazd: Drogą gruntową.Potencjał: Duża powierzchnia z możliwością zabudowy.Działka nr 443 (pow. 45 arów):Dojazd: Drogą gruntową.Potencjał: Sąsiadująca z działką 442, dająca ogromne możliwości aranżacji przestrzeni.Dlaczego warto?Możliwość zabudowy: Doskonała opcja pod budowę wymarzonego domu jednorodzinnego lub jako lokata kapitału.Gotowe udogodnienia na start: Działka nr 319 posiada już prąd, wodę oraz blaszak, co znacznie ułatwia organizację prac budowlanych lub rekreację od pierwszego dnia.Przestrzeń i natura: Łączna powierzchnia 1,31 ha daje mnóstwo swobody, a istniejące nasadzenia borówek to miły dodatek dla miłośników ogrodnictwa.Atrakcyjna cena: Tylko 180 000 zł za pakiet trzech dużej wielkości działek!Cena za całość: 180 000 złLokalizacja: Niemirówek KoloniaZapraszam do kontaktu w celu uzyskania dodatkowych informacji oraz umówienia się na prezentację działek w terenie!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!PAULINA [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomościul. Żeromskiego 3, 22-400 Zamość Data dodania ogłoszenia: 09.10.2026 Działki | Niemirówek - Kolonia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Parodia Treść komentarza: Rutkowski na KOnferencji by diler narkotyków sam się zgłosił na POlicję, totalny kretynizm, bo Kołodziej nie wie od kogo i czy jednego kuPOwał wiele razy, to dowód że szykują 10 POdstawionych pseudo dilerów by zdyskredytować zeznania kobiet POszkodowanych jakie to ewidentne. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 06:56 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: Frajery PO Treść komentarza: Detektyw Rutkowski będzie bronił zboka Kołodziejka to blamaż wszelkiego bezwymiaru NEOniesprawiedliwości dno dna jak 100 bajerów dla frajerów rudego niemca. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:23 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: biłgorajka Treść komentarza: Młodzi nie szkoda wam zdrowia i życia Data dodania komentarza: 12.10.2026, 20:51 Źródło komentarza: Audi dachowało w Woli Dużej. Ranny kierowca zabrany śmigłowcem do szpitala w Lublinie Autor komentarza: Seba . Treść komentarza: Uśmiechnięty i zadowolony patologi blazen bo nie mozna inaczej powiedziec widocznie wykorzystuje dla zaspokojenia pieska czesto pisze w komentarzach. Bo kto by takiego zwyrodnialca chciał zaspokoić , tylko pozostał zwierzak i śni mu sie nocami ze az zwariował i obraza na przykładzie siebie innych . Data dodania komentarza: 12.10.2026, 18:48 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: Bareja Treść komentarza: czerwony podpasek- ty nie wiesz kim jest folksdojcz ? A kogo codziennie oglądasz w tefałenie i masz na ścianie obraz ? Data dodania komentarza: 12.10.2026, 18:45 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: KałO i PO kale Treść komentarza: O następny lewak co myśli tylko o gófnie jak marszałek o SRANIU !!! Co Wy lewaki z peło macie z tym sraniem ?! Data dodania komentarza: 12.10.2026, 18:38 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce
Reklama
Reklama
Reklama