W 2019 r. Sąd Okręgowy w Zamościu uznał, że dotację tę przyznano władzom powiatu hrubieszowskiego w wyniku naruszenia przepisów prawa. Pod koniec października 2019 r. ówczesny starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa został skazany na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, a jego zastępca w starostwie – w zawieszeniu na 2 lata.
Obydwaj zostali oskarżeni o fałszowanie dokumentów i wyłudzenie unijnej dotacji, przyznanej na przebudowę drogi powiatowej. Obydwu ukarano również trzyletnim zakazem zajmowania kierowniczych stanowisk w samorządach. Nieprawomocny wyrok zapadł 24 października 2019 r. Dotyczył nieprawidłowości związanych z pozyskaniem unijnej dotacji na przebudowę powiatowej drogi. Po apelacji złożonej przez obrońców oskarżonych i prokuraturę, sąd wyższej instancji uznał winę starosty i jego zastępcy, ale postępowanie warunkowo umorzył. I to ten wyrok się uprawomocnił.
Marszałek upomniał się o zwrot dotacji
Pod koniec 2021 r. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego zawiadomił władze powiatu hrubieszowskiego o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie zwrotu środków przeznaczonych na budowę drogi powiatowej Adelina – Mircze – Kryłów. Kwota przyznanego około 9 lat wcześniej dofinansowania wyniosła ponad 4 mln 68 tys. zł. 9 listopada 2021 r. Biuro Odwołań Regionalnego Programu Operacyjnego wszczęło postępowanie publiczne, a 29 marca 2022 r.
Zarząd Województwa Lubelskiego wydał decyzję pierwszej instancji zobowiązującą Powiat Hrubieszowski do zwrotu środków w wysokości 4 068 669,75 zł wraz z odsetkami. 26 kwietnia 2022 r. powiat hrubieszowski wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. A 23 sierpnia 2022 r. Zarząd Województwa Lubelskiego wydał decyzję utrzymującą w mocy tę zaskarżoną. W połowie września 2022 r. powiat hrubieszowski zwrócił do Urzędu Marszałkowskiego 6 mln 442,5 tys. zł. Należność główna stanowiła 4 068 669,75 zł, a wymagane odsetki na dzień zwrotu sięgały 2 247 293,00 zł.
Powiat próbował ostatnich możliwości, aby odwrócić tę wyjątkowo niekorzystną decyzję dla powiatowego budżetu. Najpierw zaskarżył decyzję wojewody lubelskiego w Wojewódzkim Sądzie Administracyjny w Lublinie. A ten oddalił te skargę powiatu hrubieszowskiego. Sąd uznał, że decyzja organów administracji wojewódzkiej była prawidłowa i to powiat musi zwrócić pieniądze. Sąd Administracyjny nie znalazł przesłanek, które pozwalałyby na unieważnienie decyzji wojewody.
W tej sytuacji Zarząd Powiatu Hrubieszowskiego podjął decyzję o kontynuowaniu sporu. W drugiej połowie stycznia 2026 r. została sporządzona skarga kasacyjna, a pełnomocnicy powiatu złożyli ją do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Złożenie kasacji oznacza, że sprawa nie jest jeszcze prawomocnie zakończona. Powiat do ostatniego tchu walczył to, aby odzyskać kilkumilionową kwotę.
Władze powiatu hrubieszowskiego argumentowały, że błędy w procedurze zamówień publicznych miały charakter formalny, a nie merytoryczny i nie wpłynęły na realne koszty czy jakość wykonanej drogi. „Decyzja o zwrocie całej kwoty jest nieproporcjonalna do skali uchybień. WSA w Lublinie dokonał błędnej wykładni przepisów dotyczących rozliczania środków z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg” – argumentowano w skardze kasacyjnej.
PRZECZYTAJ: Hrubieszów: Strażacy podsumowali pracowity rok. Statystyki ujawniają paradoks
Cudu nie było, NSA oddalił skargę kasacyjną
W ubiegłym tygodniu NSA oddalił skargę powiatu w tej sprawie. To jednak nie kończy definitywnie tej sprawy. W sierpniu ubiegłego roku radny powiatu hrubieszowskiego, jeden z głównych opozycjonistów starosty hrubieszowskiego, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– Faktycznie, takie zawiadomienie wpłynęło do tutejszej prokuratury – poinformował nas wtedy szef hrubieszowskiej prokuratury. – Z tym, że nie dotyczy ono zwrotu dotacji, chociaż faktycznie od tego ta sprawa się zaczęła. Natomiast jest związana z zaniechaniem ubiegania się przez starostwo o zwrot tej dotacji od osób, które faktycznie doprowadziły do tego, że powiat otrzymał dofinansowanie z naruszeniem przepisu prawa, a następnie musiał je zwrócić jako nienależnie przyznane. Postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez starostę hrubieszowskiego, wobec braku znamion czynu zabronionego zostało umorzone pod koniec grudnia zeszłego roku – poinformowano nas w Prokuraturze Rejonowej z Hrubieszowie
Czy starosta Józef Kuropatwa poniesie koszty z własnej kieszeni? Bezpośrednio – nie. Wojewoda nie może wystawić rachunku na jego nazwisko. Istnieje jednak mechanizm tzw. regresu. Może on zostać uruchomiony po ostatecznym przegraniu sprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Umożliwia to ustawa o odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych. Za rażące naruszenie prawa, jeśli zostanie udowodnione, że starosta dopuścił się rażącego niedbalstwa lub umyślnego naruszenia przepisów, powiat reprezentowany przez obecną Radę może domagać się od starosty odszkodowania.
W przypadku nieumyślnej winy, odszkodowanie od funkcjonariusza publicznego jest zazwyczaj ograniczone do wysokości kilkukrotności jego miesięcznego wynagrodzenia. Pełna kwota (ponad 2 mln zł odsetek) jest praktycznie nieściągalna. Za naruszenie dyscypliny finansów publicznych ich rzecznik może nałożyć na starostę hrubieszowskiego karę finansową (naganę lub kara pieniężną) za doprowadzenie do nienależnego pobrania dotacji.
NIE PRZEGAP:

![Tomaszów Lubelski: Bieg Hetmański [ZDJĘCIA] Tomaszów Lubelski: Bieg Hetmański [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/02/09/sm-4x3-tomaszow-lubelski-bieg-hetmanski-zdjecia-1770629706-37.jpg)

![Zamość: 53 hodowców i 670 sztuk gołębi w 40 rasach. Wystawa była udana [ZDJĘCIA] Zamość: 53 hodowców i 670 sztuk gołębi w 40 rasach. Wystawa była udana [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/02/05/sm-4x3-zamosc-53-hodowcow-i-670-sztuk-golebi-w-40-rasach-wystawa-byla-udana-zdjecia-1770276236-2.jpg)

















Napisz komentarz
Komentarze