ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA. DOSTĘPNE SĄ POD ARTYKUŁEM
Ponad tysiąc osób spotkało się w hali sportowej przy ul. Wyspiańskiego w Tomaszowie Lubelskim, by wspólnie przeżyć kilka godzin, które zostaną w pamięci na długo.
– Zaczynaliśmy ponad 20 lat temu, kiedy w firmie pracowało 40-60 osób. To były małe, rodzinne choinki. Dziś jest nas ponad tysiąc i nie wyobrażamy sobie, żeby tej tradycji zabrakło – mówi Wioletta Kozyra, prezes Fundacji Parasol Roztocza.
Na parkiecie widać było pełen przekrój pokoleń: dziadków, rodziców i dzieci. Animacje, występy artystyczne, jasełka, prezenty i wspólna zabawa stworzyły atmosferę prawdziwego święta. – To wyjątkowe, że w jednej przestrzeni spotykają się całe rodziny pracowników. Widać, że to wydarzenie buduje więź i poczucie wspólnoty – podkreślali uczestnicy.
Firma, która pamięta
Choinka RST Roztocze od lat jest momentem szczególnym dla tych, którzy tworzyli i nadal tworzą historię zakładu: pracowników i emerytów. Całych pokoleń ludzi, których łączy jedno miejsce pracy i wspólna historia. Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia było uhonorowanie tych, którzy przez dziesięciolecia budowali fundamenty firmy.
Na scenę wychodzą pracownicy z najdłuższym stażem. W imieniu wojewody lubelskiego wręczane są pamiątkowe dyplomy i medale okolicznościowe. To symboliczne wyróżnienie, ale emocje są prawdziwe.
– Przez nasze firmy przewinęło się ponad pięć tysięcy osób. Każdemu z nich należą się podziękowania. Przez lata nikt nikomu za pracę nie dziękował. My chcemy to zmienić – mówi Roman Rak, właściciel RST Roztocze.
Jednym z wyróżnionych jest Tadeusz Borowicz, który przepracował w zakładzie 55 lat.
– Więcej życia spędziłem w firmie niż w domu – mówi spokojnie, bez wielkich słów, ale w jego głosie słychać wzruszenie. – Były czasy bardzo trudne. Były momenty, kiedy pracy brakowało, kiedy ludziom mówiono, że są niepotrzebni. Dziś firma wygląda zupełnie inaczej.
Takich historii jest więcej. Ludzie, którzy zaczynali pracę w latach 70., gdy produkowano części do motocykli WSK. Tokarze, ślusarze, technolodzy. Ci, którzy pamiętają czasy, gdy do pracy dojeżdżało się autobusem, który nie zawsze się zatrzymywał, bo był przepełniony.
– To ogromny szacunek, że po tylu latach ktoś o nas pamięta. Że zaprasza się emerytów, że wręcza się dyplomy, że można spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć „dobra robota” – mówi jeden z wyróżnionych.
Podczas ceremonii widać było coś jeszcze: na widowni siedziały dzieci i wnuki nagrodzonych pracowników. Dla nich to nie była tylko akademia. To była żywa lekcja szacunku do pracy.
– W tej firmie pracują całe pokolenia. Dziadkowie, rodzice, dziś często także ich dzieci. Takie spotkania pokazują, że praca ma wartość, a człowiek nie znika w momencie przejścia na emeryturę – podkreśla Rafał Farion, dyrektor Zamojskiej Delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, który wręczał wyróżnienia w imieniu wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego.
Podczas uroczystości uhonorowano najbardziej doświadczonych pracowników – ludzi, którzy oddali firmie dziesiątki lat życia. W imieniu wojewody lubelskiego wręczono im pamiątkowe medale i dyplomy.
PRZECZYTAJ: Tomaszów Lubelski: Bez rekordu, ale od serca. Tyle zebrano w finale WOŚP 2026 [ZDJĘCIA]
Parasol, który chroni ludzi
Fundacja Parasol Roztocza, działająca od ponad 10 lat przy firmie, udowadnia, że społeczna odpowiedzialność nie musi być pustym hasłem.
– Pomagamy naszym pracownikom i ich rodzinom, ale też ludziom z regionu, z kraju i spoza jego granic – mówi Wioletta Kozyra, prezes fundacji.
Choinka to tylko fragment znacznie szerszej działalności.
– Pomagamy lokalnie, w regionie, w kraju, a nawet poza jego granicami. Mamy stypendystów w Polsce i na Madagaskarze, wspieramy dzieci, seniorów, rodziny w kryzysie, reagujemy na klęski żywiołowe, pomagamy Ukrainie – wylicza Wioletta Kozyra.
Jednym z flagowych projektów fundacji jest program stypendialny dla uczniów Zespołu Szkół nr 4 w Tomaszowie Lubelskim.
– W tej chwili mamy ponad 70 stypendystów. To stypendia na dobry start i motywacyjne. Chcemy wspierać młodych ludzi w rozwoju – dodaje prezes fundacji.
Fundacja prowadzi też liczne działania ekologiczne: rozdaje tysiące drzewek, montuje budki lęgowe i domki dla jeży, finansuje ogrody bioróżnorodne. Pracownicy mogą otrzymać granty na drobne inicjatywy w swoich miejscowościach – remont kapliczki, budowę miejsca wypoczynku czy zagospodarowanie przestrzeni publicznej.
PRZECZYTAJ: Seniorzy prosili mikołaja o ciepłe kapcie i koszule. Dostali je za sprawą Fundacji Parasol Roztocza
Szczególną formą wsparcia jest fundusz „Dajesz piątkę, szef dziesiątkę”, w ramach którego pracownicy przekazują co miesiąc 6 zł ze swojego wynagrodzenia, a pracodawca dokłada podwójną kwotę.
– Dzięki temu mamy szybki budżet na leczenie i pomoc w nagłych sytuacjach losowych naszych pracowników i ich rodzin – tłumaczy Kozyra.
Fundacja ma ponad 50 stałych podopiecznych. Reaguje tam, gdzie życie pisze najtrudniejsze scenariusze – gdy rodzi się chore dziecko, gdy rodzina nie ma bieżącej wody, gdy ktoś potrzebuje pilnej pomocy medycznej.
Gdy pada pytanie o plany na przyszłość, odpowiedź jest krótka i szczera: – Pomaganie. Pomaganie. Pomaganie.
Chwila normalności
W wydarzeniu uczestniczyli także goście z Ukrainy – dzieci i opiekunowie polskiej szkoły z Nowego Rozdołu koło Lwowa. Współpraca z Fundacją Parasol Roztocza trwa od ponad 15 lat.
– Dzięki tym zaproszeniom nasze dzieci mogą choć na chwilę zapomnieć o alarmach przeciwlotniczych i poczuć się po prostu dziećmi – mówi Mirosława Tomecka, dyrektor szkoły i prezes organizacji „Wielkie Serce”.
Fundacja od początku wojny intensywnie wspierała ukraińską społeczność, przekazując m.in. generatory prądu i pomoc humanitarną.
– Ta pomoc jest bezcenna. Daje nie tylko realne wsparcie, ale też ogromną nadzieję – podkreśla Tomecka.
Dzieci zaprezentowały przedstawienie jasełkowe – jako symbol wdzięczności.
– To nasz sposób, by powiedzieć „dziękujemy” za pomoc, za pamięć, za serce – dodaje Tomecka.

Wdzięczność, która zostaje
Gdy kończy się oficjalna część, wraca śmiech dzieci i świąteczny gwar. Ale coś już się wydarzyło. Coś ważnego. Ludzie, którzy przez dziesiątki lat przychodzili do pracy, często bez słów uznania, zostali zauważeni.
Ta choinka nie była tylko spotkaniem świątecznym. Była hołdem. Dla rąk, które pracowały przy maszynach. Dla ludzi, którzy zostawili tu kawałek swojego życia. I dla przekonania, że dobra firma to taka, która pamięta o swoich pracownikach – także wtedy, gdy gasną już światła hali produkcyjnej.
LISTA OSÓB WYRÓŻNIONYCH:Bartecki Feliks, Borowicz Tadeusz, Buczak Kazimierz, Budzyński Tadeusz, Bukała Jan, Byś Wiktor, Cichoń Maria, Czapla Stanisław, Czerwiński Jan, Czop Zofia, Fedczyna Łucja, Gozdek Józef, Harbuz Krystyna, Karpowicz Jerzy, Kawalec Krzysztof, Krawczyk Barbara, Krawczyk Tadeusz, Kudlicka Teresa, Kudła Mieczysław, Mucha Zbigniew, Nowicki Ryszard, Prybuła Zofia, Raczkiewicz Celina, Raczkiewicz Eugeniusz, Radkowski Jerzy, Skiba Zbigniew, Swatek Bogumiła, Świątek Antonii, Witkowski Józef, Zawisza Stanisława. |
Trzy pytania do Romana Raka, prezesa zarządu RST Roztocze![]() To już kolejna choinkowa impreza zorganizowana przez Fundację Parasol Roztocza. Jak pan odbiera dzisiejsze spotkanie? To rzeczywiście kolejna taka impreza i, jak zwykle, dopisała frekwencja – przyszły całe pokolenia, od dziadków, przez rodziców i dzieci, po wnuki, które bawią się dziś na animacjach przygotowanych przez Fundację. Nasze spotkanie ma też wymiar podziękowania, wyraz wdzięczności dla pracowników z najdłuższym stażem pracy. Skąd pomysł, by w tak wyraźny sposób uhonorować pracowników? My po prostu musimy nadrobić zaległości trzydziestu paru lat, kiedy nikt nikomu nie dziękował za pracę i włożony wysiłek. To tylko część osób, które mogliśmy w jakikolwiek sposób uhonorować za pomocą dyplomów wojewody lubelskiego. Przez obie firmy WSK Tomaszów i RST Roztocze przeszło łącznie około 5 tysięcy osób i podziękowania należą się wszystkim, a tych 50 dziś to dopiero dobry początek – próbujemy choć w taki sposób ich uhonorować. To nie tylko dyplomy czy medale, najlepszą formą wdzięczności są właśnie te spotkania, które co roku organizujemy, gdzie bawią się całe rodziny pracowników. Choinka, to jedna z wielu imprez integracyjnych – na naszym polu golfowym odbywa się co roku 5-6 spotkań integracyjnych pracowników firm Roztocze i WSK. Myślę, że dbamy o integrację załogi: liczy się nie tylko praca. Jak dziś wygląda załoga i plany rozwoju firmy? Obecnie zatrudniamy łącznie około 1200 osób, a przy takiej liczbie każdy ma swoje problemy i wyzwania, co nie jest łatwą sprawą. Fundacja Parasol Roztocza stara się wychodzić na przeciw oczekiwaniom i wspierać tych, którzy tego najbardziej potrzebują. Problemów jest wiele, ale firma się rozwija i ma dobry grunt do dalszego rozwoju. Gdyby fachowców na rynku było więcej, zatrudnialibyśmy kolejne osoby o wysokich kwalifikacjach, tych niestety na lokalnym rynku brakuje. Nasze plany to ciągły rozwój: inwestycje w park maszynowy, rozwój pracowników, zdobywanie nowych rynków zbytu i dalsze, pozytywne perspektywy dla firmy. |
Trzy pytania do Mirosławy Tomeckiej, prezes polskiej organizacji Wielkie Serce oraz dyrektor szkoły w Nowym Rozdole na Ukrainie.Jak wygląda Wasza współpraca z panem Romanem Rakiem i Fundacją Parasol Roztocza? Nasza współpraca trwa już kilkanaście lat. Bardzo dobrze się znamy – przez wiele lat to oni przyjeżdżali do nas, odwiedzali nas co roku. Niestety, z powodu wojny nastąpiła przerwa w tych wizytach, ale za to my co roku przyjeżdżamy do pana Romana, który nigdy nie zapomina o naszych dzieciach i zaprasza je na Mikołajki i takie święta, jak dzisiejsze. Dzieci zawsze otrzymują prezenty, a w tym roku również zostaliśmy zaproszeni na to piękne wydarzenie. Jesteśmy bardzo wdzięczni – to dla naszych dzieci szansa, by choć na chwilę wyjechać do Polski, odpocząć od wojny i po prostu poczuć się dziećmi. Jak dziś wygląda życie w Waszym mieście na Ukrainie? Mamy to szczęście, że mieszkamy na zachodniej Ukrainie, około 60 kilometrów od Lwowa, bardziej na południe. Alarmy przeciwlotnicze ogłaszane są kilka razy dziennie, zwłaszcza wieczorami. Większość pocisków przelatuje nad naszym miastem w kierunku Lwowa, co jest dla nas bardzo trudne, bo wszystko to słyszymy i przeżywamy. W ciągu ostatnich czterech lat tylko raz rakieta trafiła w elektrownię w naszym mieście – w szkole powybijało wtedy szyby, w salach pospadały lustra. Teraz większość uderzeń kierowana jest na Lwów, ale pociski lecą właśnie przez nasze okolice. Żyjemy w ciągłej niepewności, bo nie wiemy, co może się wydarzyć. Jako dowód wdzięczności zaprezentowaliście dziś jasełka. To już choinkowa tradycja? To, co dziś dzieci pokazały – przedstawienia jasełkowe – jest formą naszej wdzięczności. Przygotowujemy te jasełka właśnie jako znak podziękowania dla pana Romana w pierwszej kolejności, ale też dla całego jego zespołu, który angażuje się w organizację takich uroczystości i w pomoc dla nas. Oni nie tylko zapraszają nas do Polski, ale również wspierają nas finansowo – naszą organizację i naszą szkołę. Gdy tylko wybuchła wojna, od razu zadzwonił do nas pan Roman z pytaniem, czego potrzebujemy, i wysłał do nas dużą pomoc – zarówno dla polskiej społeczności na miejscu, jak i dla szkoły. Dzięki temu mamy choćby zabezpieczone generatory. Ta pomoc jest dla nas ogromnie ważna i jesteśmy za nią bardzo wdzięczni. |
Eugeniusz Raczkiewicz, były pracownik firmy Chciałbym skierować kilka słów i do emerytów, i do obecnych pracowników. Radujcie się, że macie takiego szefa, który co roku organizuje dla was takie uroczystości. My, emeryci, jesteśmy mu szczególnie wdzięczni za to, że zwrócił się do wojewody, by uhonorować nas specjalnymi dyplomami – za tę pamięć serdecznie dziękujemy inżynierowi Rakowi. Dziękujemy mu nie tylko za to, że pamięta o nas w gronie załogi, ale także na szczeblu województwa, gdzie nasze zaangażowanie zostało dostrzeżone. Do obecnych pracowników chciałbym powiedzieć jedno: bądźcie wdzięczni tym, którzy przez lata budowali tę firmę, i pamiętajcie o ich wysiłku. Trzeba tak pracować, aby miejsca pracy były zachowane, żebyście wy mieli satysfakcję z pracy, a właściciel mógł być z was dumny. |
Wioletta Kozyra, prezes Fundacji Parasol Roztocza Mamy bardzo szeroki przekrój naszych działań. Swego czasu otrzymaliśmy Nagrodę Prezydenta za całokształt działalności - doceniono, jak pomagamy i jak szukamy nowych pomysłów na wsparcie. Działamy w wielu obszarach, a jednym z nich jest specjalne źródło finansowania dla naszych pracowników: pod hasłem „Dajesz piątkę, szef dziesiątkę” każdy pracownik przekazuje 5 zł miesięcznie ze swojej pensji, a pracodawca dokłada do tego dwa razy tyle. W ten sposób budujemy budżet wsparcia, który szybko przekształca się w realny fundusz pomocy. Przeznaczamy go na leczenie pracowników, konsultacje lekarskie oraz inne formy pomocy w sytuacjach, gdy pracownik, jego rodzina lub bliscy niespodziewanie znajdą się w trudnej sytuacji. To sprawny mechanizm szybkiej reakcji – dzięki niemu możemy uruchomić finansowanie i zapewnić wsparcie dokładnie wtedy, gdy jest ono najbardziej potrzebne. Nasi pracownicy często sygnalizują także problemy, które dostrzegają w swoich miejscowościach i wśród sąsiadów. Obecnie, dzięki jednemu z takich zgłoszeń, pomagamy rodzinie pozbawionej dostępu do bieżącej wody. Planujemy wesprzeć ich w wykonaniu studni głębinowej, ponieważ dotychczas domownicy muszą codziennie przewozić wodę z odległości kilku kilometrów. Niedawno przygotowaliśmy również wyprawkę dla noworodka ze szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Dodatkowo przekazaliśmy do tamtejszego szpitala specjalny fotel dla rodziców, który pozwala mamie lub tacie po raz pierwszy w komfortowych warunkach kangurować swoje dziecko. Jak podkreślały położne, to wyjątkowy moment – pierwszy kontakt z niemowlęciem ma ogromne znaczenie i buduje bliską więź na całe życie. |
Rafał Farion, dyrektor Zamojskiej Delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego Wojewoda Lubelski przygotował dla uhonorowanych specjalne dyplomy okolicznościowe wraz z medalami. Medale te zostały wykonane z okazji 105-lecia funkcjonowania Urzędu Wojewódzkiego, by docenić osoby najdłużej pracujące w firmie – te najbardziej zasłużone za wielki wkład w jej rozwój, a tym samym w gospodarkę całego kraju. Dzisiejsza uroczystość to coś wspaniałego – takie wydarzenie powinno odbywać się w każdej firmie. Spotykają się tu całe rodziny: dzieci, rodzice obecnie pracujący i dziadkowie, którzy przez pokolenia budowali to miejsce. Frekwencja i atmosfera są dowodem na siłę tych wieloletnich więzi. |
![]() Zofia Prybuła, specjalistka do spraw kadr i płac Mam już 50 lat stażu pracy: 30 lat przepracowałam w WSK i od 20 lat pracuję w RST. Jestem pracownikiem pierwszego kontaktu, dlatego niejednokrotnie poznaję problemy pracowników i razem nimi przeżywam sytuacje jakie ich spotykają. Zawsze staram się im jak najlepiej pomóc. W tej chwili w zakładzie pracuje ponad tysiąc osób, staram się im ułatwiać kontakt z szefem, który jest bardzo dobrym człowiekiem i nigdy nie pozostaje głuchy na ludzką krzywdę. |
![Pracodawca, który łączy pokolenia. Tysiąc osób na choince RST Roztocze i Fundacji Parasol Roztocza [ZDJĘCIA] Tegoroczna choinka firmowa RST Roztocze, zorganizowana przez Fundację Parasol Roztocza, po raz kolejny pokazała, że to coś znacznie więcej niż firmowa impreza.](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xl-pracodawca-ktory-laczy-pokolenia-tysiac-osob-na-choince-rst-roztocze-i-fundacji-parasol-roztocza-1769498557.jpg)


![Tomaszów Lubelski: Choinka Fundacji Parasol Roztocza [GALERIA ZDJĘĆ cz.3] Tomaszów Lubelski: Choinka Fundacji Parasol Roztocza [GALERIA ZDJĘĆ cz.3]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/26/sm-4x3-tomaszow-lubelski-choinka-fundacji-parasol-roztocza-galeria-zdjec-cz-3-1769455893-61.jpg)
![Tomaszów Lubelski: Choinka Fundacji Parasol Roztocza [GALERIA ZDJĘĆ cz.2] Tomaszów Lubelski: Choinka Fundacji Parasol Roztocza [GALERIA ZDJĘĆ cz.2]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/26/sm-4x3-tomaszow-lubelski-choinka-fundacji-parasol-roztocza-galeria-zdjec-cz-2-1769455064-25.jpg)
![Tomaszów Lubelski: Choinka Fundacji Parasol Roztocza [GALERIA ZDJĘĆ cz.1] Tomaszów Lubelski: Choinka Fundacji Parasol Roztocza [GALERIA ZDJĘĆ cz.1]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/26/sm-4x3-tomaszow-lubelski-choinka-fundacji-parasol-roztocza-galeria-zdjec-cz-1-1769454645-89.jpg)

















Napisz komentarz
Komentarze