Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 21:44
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama
Portret na boisku

Michał Kot: grał w III lidze, teraz wybrał Hetmana Zamość. Ma być jego "trampoliną"

Michał Kot był na testach w Leicester City FC i Legii Warszawa. Zagrał w I lidze w ŁKS Łódź. Każdy z trzech ostatnich sezonów zakończył ze swoimi zespołami, czyli Świtem Nowy Dwór Mazowiecki i KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, rozgrywki w III lidze na czwartym miejscu. Wybrał grę w czwartoligowym Hetmanie Zamość, a ten klub ma być dla niego „trampoliną” do wybicia się na wyższy poziom.
W trzech ostatnich sezonach Michał Kot przywykł do czwartego miejsca w III lidze. Na tej pozycji kończył rozgrywki nie tylko wspomniany Świt, ale też dwa lata z rzędu KSZO.
W trzech ostatnich sezonach Michał Kot przywykł do czwartego miejsca w III lidze. Na tej pozycji kończył rozgrywki nie tylko wspomniany Świt, ale też dwa lata z rzędu KSZO.

Bramkarz Michał Kot rozegrał jeden mecz w I lidze. W listopadzie 2021 r. wystąpił w bramce ŁKS Łódź, w przegranym na wyjeździe 0:3 (0:2) meczu z Odrą Opole. Trenerem łódzkiego zespołu był wówczas Hiszpan José Antonio Vicuña, a pierwszym bramkarzem – Arkadiusz Malarz, który jednak nie grał od pewnego czasu z powodu kontuzji, więc ogłosił zakończenie kariery.

Michał Kot nie ukrywa, że chciałby wrócić do I ligi. – Myślę, że Hetman może być dla mnie „trampoliną” do drugiej ligi, a może nawet do pierwszej. Najlepiej by było, gdybym mógł awansować właśnie z Hetmanem – mówi nam bramkarz zamojskiego klubu Michał Kot (ur. 23 listopada 2002 r. w Łukowie).

O II ligę Michał Kot mógłby walczyć już w tym sezonie. Po zakończeniu poprzednich trzecioligowych rozgrywek opuścił jednak KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, by strzec bramki zespołu czwartoligowego. Dziś zespół z Ostrowca zajmuje top tabeli trzecioligowej grupy IV, a Hetman dopiero ubiega się o awans do III ligi. 

– Czasem piłkarz musi zrobić krok do tyłu, by później mógł pójść dwa a nawet trzy kroki do przodu – wyjaśnia Michał Kot.

Bramkarz nie wahał się z przyjęciem propozycji występów w zamojskim zespole, choć nieco oddalił się od III ligi, w której występował w ŁKS II Łódź, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki i we wspomnianym KSZO. 

PRZECZYTAJ TEŻ: Piłkarska 4 liga: Derby dla Hetmana Zamość

– Tylko w Świcie grałem regularnie. Walczyliśmy o awans do II ligi, ale ostatecznie uplasowaliśmy się na czwartym miejscu. W KSZO nie występowałem już tak często, a ja potrzebowałem systematycznej gry, żeby się rozwijać, a nie siedzieć na ławce – tłumaczy Michał Kot.

Do wychowanka Akademii Młodego Piłkarza AMPlus Łuków i Orląt Łuków pierwszy z zamojskiego klubu zatelefonował nowy szkoleniowiec, były bramkarz Łukasz Gieresz.

 – Najwyraźniej trener Gieresz zapamiętał mnie z dobrej strony z meczów KSZO z prowadzoną wówczas przez niego Świdniczanką w III lidze. Opowiedział mi o ciekawym projekcie, budowanym w Zamościu. Stwierdził, że chciałby, abym w nim uczestniczył. Spodobał mi się ten plan. Zdecydowałem się pomóc Hetmanowi w awansie do trzeciej ligi, a następnie – mam taką nadzieję – w awansie do drugiej. W KSZO była przygotowana dla mnie oferta przedłużenia kontraktu, ale ja wolałem odejść do Hetmana, żeby grać w każdym meczu, a nie tylko w niektórych – mówi Michał Kot.

Dlaczego trener Łukasz Gieresz postawił właśnie na bramkarza rodem z Łukowa? 

– Wspólnie z dyrektorem Piotrem Welczem doszliśmy do wniosku, że Patryk Dobromilski potrzebuje mocnego konkurenta do gry w bramce. Potrzebowaliśmy bramkarza, który wzmocni rywalizację o miejsce na tej pozycji. Zdecydowaliśmy się na bramkarza o ugruntowanej pozycji w trzeciej lidze, bo właśnie do tej klasy rozgrywkowej zmierzamy. Uważnie obserowałem Michała w trzeciej lidze, gdy obserwowałem kolejnych rywali Świdniczanki. Tak się złożyło, że graliśmy w lidze kolejno z tymi zespołami, z którymi tydzień wcześniej mierzył się KSZO. Uznałem, że Michał podniesie poziom naszej drużyny, bo zdobył już sporo trzecioligowego doświadczenia, a swoją grą zapewni naszej defensywie więcej boiskowego spokoju. Wychował się na Lubelszczyźnie, więc dobrze zna markę Hetmana. Dzięki temu łatwiej było mi go przekonać do naszego zamojskiego projektu. Michał jest bramkarzem kompletnym na trzecią ligę, bardzo mocnym ze względu na warunki fizyczne, niezłym motorycznie, technicznie i taktycznie – mówi trener Łukasz Gieresz.

Michał Kot nie szczędzi ciepłych słów pod adresem zamojskiego klubu. 

PRZECZYTAJ: Otwarcie stadionu na piątkę. Hetman Zamość pokonał Lubliniankę

– W Hetmanie mam bardzo duże możliwości rozwoju. Klub zbudował profesjonalny i liczny sztab szkoleniowy. Trener Gieresz ma do pomocy asystenta, trenera bramkarzy, kierownika drużyny, trenera przygotowania motorycznego i dwóch fizjoterapeutów. Proszę mi wierzyć, że w czwartej lidze większość klubów wciąż nie zatrudnia szkoleniowca bramkarzy, a to – moim zdaniem – jest już niedopuszczalne w półprofesjonalnej piłce nożnej. Nawet w trzeciej lidze grałem z wieloma drużynami, które nie miały tak zbudowanego sztabu szkoleniowego, jaki pracuje w Zamościu. Duże znaczenie dla mnie w wyborze Hetmana miało zarządzanie tym klubem, a także dostępna infrastruktura sportowa. Hetman jest jednym z niewielu klubów czwartoligowych, które mają pod tym względem tak szerokie możliwości. Dziś nie jest takie oczywiste, że zespół piłkarski, nawet z wyższej klasy rozgrywkowej, ma do dyspozji taki kompleks boisk treningowych. Zwiedziłem już wiele klubów w Polsce. I wiem, że sporo z nich ma problemy z miejscem do trenowania. My zaś w Zamościu mamy pełen komfort szkoleniowy – mówi Michał Kot.

Bramkarz twierdzi, że Hetman zbudował ciekawą drużynę, która już w tym sezonie może awansować do III ligi. 

– Hetman postawił na swoistą mieszankę zawodników rodzimych, z czwartoligowym doświadczeniem, piłkarzy pozyskanych, głównie pochodzących z Lubelszczyzny, ogranych w trzeciej lidze, oraz kilku wartościowych obcokrajowców. Uważam, że kadra Hetmana została idealnie „skrojona” na potrzeby czwartoligowe, by jak najszybciej zagrać w trzeciej lidze – mówi Michał Kot.

Hetman usadowił się na pierwszej pozycji w ligowej tabeli. 

– Sytuacja powoli zaczyna się klarować. Tworzy się liga dwóch prędkości. Myślę, że jest sześć, może siedem zespołów „szybszych”, a pozostałe będą walczyć co najwyżej o środek tabeli lub utrzymanie się w lidze. Ważnym sprawdzianem były dla nas mecze z Lublinianką, Ładą i Lewartem, a więc z trzema zespołami, zdradzającymi trzecioligowe aspiracje. W tych trzech meczach zdobyliśmy komplet dziewięciu punktów, a to miało ogromne znaczenie w weryfikacji możliwości naszej drużyny – mówi Michał Kot.

W Świcie Michał Kot grał razem z Jarosławem Jampolem

PRZECZYTAJ: Piłkarska 4 liga: Derby dla Hetmana Zamość

– Dobrze się stało, że Jampol do nas dołączył. W trzecioligowym Świcie był jedną z głównych postaci – podkreśla bramkarz Hetmana.

Michał Kot szybko opuścił rodzinny Łuków i tamtejsze Orlęta. Miał 15 lat, gdy został zawodnikiem BKS Lublin. Rok później trafił do Wisły Kraków. W zespołach z Lublina i Krakowa występował w Centralnej Lidze Juniorów. 

– Miałem okazję trenować z pierwszym zespołem Wisły, prowadzonym przez trenera Macieja Stolarczyka. To też dało mi pewne doświadczenie i przyczyniło się do wzrostu moich umiejętności bramkarskich – mówi Michał Kot.

W trzech ostatnich sezonach Michał Kot przywykł do czwartego miejsca w III lidze. Na tej pozycji kończył rozgrywki nie tylko wspomniany Świt, ale też dwa lata z rzędu KSZO. 

– Mam nadzieję, że jeśli Hetman awansuje do trzeciej ligi, to nie zatrzyma się w tej klasie rozgrywkowej – wzdycha Michał Kot.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Z 01.10.2025 09:20
A niech się wybija. Razem z Hetmanem.

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama