Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 13:27
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
To miał być protest 69-latka

Zamość: Emeryt rozebrał się w sądzie do bokserek. Takiego numeru nie pamiętają najstarsi pracownicy…

Na sali rozpraw rozebrał się prawie jak do rosołu. To miał być protest przeciwko „obdarciu go z poczucia sprawiedliwości i dumy”, bo sąd nie zgodził się na udostępnienie nagrań z monitoringu. Interweniowała ochrona. 69-letni emeryt z gminy Zamość nie uważa, że zrobił coś złego. Mało tego, to on czuje się pokrzywdzony, bo podczas interwencji ucierpiała nie tylko jego duma, ale i prawy bark. Innego zdania jest sąd.
69-letni emeryt z gminy Zamość nie uważa, że zrobił coś złego. Mało tego, to on czuje się pokrzywdzony, bo podczas interwencji ucierpiała nie tylko jego duma, ale i prawy bark. Innego zdania jest sąd.
69-letni emeryt z gminy Zamość nie uważa, że zrobił coś złego. Mało tego, to on czuje się pokrzywdzony, bo podczas interwencji ucierpiała nie tylko jego duma, ale i prawy bark. Innego zdania jest sąd.

11 marca przed południem 69-latek pojawił się w Sądzie Rejonowym w Zamościu w charakterze obwinionego o popełnienie dwóch wykroczeń: używania słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym oraz zakłócania spokoju i porządku publicznego. – Przed sądem nie było wolnego miejsca, więc zaparkowałem samochód pod Leclerkiem i poszedłem na salę rozpraw – opowiada emeryt, który zgłosił się do naszej redakcji.

Bokserki, skarpetki, pantofle

Pod koniec rozprawy mężczyzna zaczął się rozbierać. – Sąd nie chciał udostępnić nagrań z monitoringu, poczułem się obdarty z poczucia sprawiedliwości – relacjonuje. – Powiedziałem: „Jeżeli odbieracie mi wszystko, to weźcie sobie jeszcze moje ubrania, a ja idę na ulicę żebrać”.

Został w bokserkach, skarpetkach i pantoflach. Z jego relacji wynika, że opuścił sąd i rozpoczął marsz w stronę samochodu. Przyodziany w bokserki, skarpetki i pantofle zamierzał pokonać parking sądowy, a następnie przejść na światłach na drugą stronę ulicy, by znaleźć się na parkingu przy swoim aucie. Wyliczył, że udało mu się zrobić 70 kroków. Na parkingu sądowym mieli dogonić go ochroniarze, a następnie – po wykręceniu rąk – powalić na „glebę”. – Przecież to rozbój w biały dzień! – denerwuje się nasz rozmówca. – Moja wolność została naruszona! We czterech na emeryta? Zalały mnie poty i chyba straciłem przytomność. Prawy bark strasznie mnie bolał, wezwano pogotowie i pojechałem do szpitala.

PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: Sąd: "Kara nie jest ani rażąco łagodna, ani rażąco surowa". Myśliwy został prawomocnie skazany

W bokserkach? – Nie, ktoś przyniósł z sądu ubrania i wrzucił je do karetki – dopowiada emeryt.

Trafił na SOR zamojskiego szpitala „papieskiego” ze skręceniem i naderwaniem stawu barkowo-obojczykowego. Z karty informacyjnej wynika, że podczas wywiadu zgłaszał ból prawego barku. „Jak twierdzi, dolegliwości bólowe pojawiły się po siłowej interwencji ochroniarzy w okolicach sądu. Poza tym nie zgłasza dolegliwości” – czytamy.

W szpitalu zrobiono mu badania, podano leki, wystawiono skierowanie do poradni urazowo-ortopedycznej i wypisano do domu. – Nie mogę prawą ręką ruszać, a ja jestem praworęczny – mówi. – Cały czas mnie boli bark, chodzę do ortopedy. W głowie mi się kręci. Stała mi się krzywda!

Ja prowadzę się uczciwie

Taki przebieg zdarzenia podaje 69-latek. Sąd przedstawia nieco inną wersję. „Obwiniony nie żądał udostępnienia zapisu z monitoringu, tylko składał wniosek dowodowy o dostarczenie kamer ze sklepu Biedronka, który to wniosek został przez sąd oddalony” – przekazał nam wiceprezes Sądu Rejonowego w Zamościu, Konrad Łaszkiewicz.

Dodaje, że po ogłoszeniu postanowienia mężczyzna faktycznie rozebrał się do bokserek. Ale to nie koniec. „W momencie kiedy obwiniony próbował zdjąć bokserki, na sali rozpraw pojawiła się ochrona, która wyprowadziła obwinionego z sali rozpraw z uwagi na naruszenie powagi sądu” – czytamy w mejlu od wiceprezesa sądu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość po 400 latach doczekał się biskupa. Wzruszający ingres Jana Śrutwy [ZDJĘCIA]

Różnią się również wersje 69-latka i policji na okoliczność popełnienia wykroczeń, za które emeryt odpowiada przed sądem. Obwiniony opowiada, że 6 grudnia ubiegłego roku wieczorem podjechał autem pod market Biedronka przy ul. Lipskiej w Zamościu. – Wtedy pod samochód weszła mi dziewczyna z telefonem przy uchu – opowiada 69-latek. – Zahamowałem, nic jej się nie stało, ale ja się przestraszyłem i krzyknąłem, żeby gówniara uważała, bo nie jest „świętą krową”.

Na tym się miało skończyć. – Zrobiłem zakupy, a gdy wróciłem, policjanci na mnie czekali. Chciałem, żeby sprawdzili monitoring w Biedronce, bo nie czułem się winny, ale nie chcieli pójść, tylko chcieli mnie ukarać mandatem. Odmówiłem przyjęcia, dlatego mam sprawę w sądzie. Podczas tej interwencji wyzywano mnie przez świadków od pijaków i narkomanów, a ja prowadzę się uczciwie: nie piję, nie palę – mówi emeryt.

Mundurowi przyznają, że 6 grudnia o godz. 16.50 otrzymali zgłoszenie, że na parkingu przy ul. Lipskiej mężczyzna awanturuje się i „zaczepia zgłaszającą oraz jej córkę”. – Zadysponowani do obsługi interwencji policjanci ustalili, że 14-latka, stojąc przed budynkiem sklepu od strony parkingu, rozmawiała przez telefon komórkowy, co utrudniło przejazd samochodem. Z uwagi na to, mieszkaniec gm. Zamość, używając słów wulgarnych i obraźliwych, zwrócił uwagę nieletniej, aby odeszła z miejsca, w którym stała – relacjonuje podkom. Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy zamojskiej policji.

Nastolatka go posłuchała, a następnie poskarżyła się matce, a ta zadzwoniła na numer alarmowy 112. W czasie interwencji – według policji – 69-latek miał być „agresywny, pobudzony i używał wulgaryzmów”. Widzieli i słyszeli to klienci sklepu. – Lekceważył również naszych funkcjonariuszy, którzy kilkukrotnie wzywali go do uspokojenia się i zaprzestania używania słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym – dodaje rzeczniczka.

PRZECZYTAJ: Intercity podniesie cenę biletów, żeby nie być konkurencją. Apelują o to samorządy

Za popełnienie dwóch wykroczeń, czyli używania słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym oraz zakłócania spokoju i porządku publicznego, policjanci zaproponowali mandaty karne na łączną kwotę 600 zł, ale 69-latek odmówił ich przyjęcia. Wobec odmowy skierowano wniosek o jego ukaranie do sądu.

Czekając na finał

W styczniu 69-latek został skazany wyrokiem nakazowym na grzywnę w wysokości 300 zł (to o połowę mniej od kwoty mandatów karnych zaproponowanych przez policjantów – przyp. red.), ale wniósł sprzeciw i obecnie sprawa jest rozpoznawana na zasadach ogólnych. Po rozebraniu się do bokserek na pierwszej rozprawie – z uwagi na naruszenie powagi sądu – mężczyzna został ukarany karą porządkową w kwocie 3 tys. zł. – Ja nic złego nie zrobiłem, a prawda jak na dłoni leży: wystarczyło przejrzeć monitoring – uważa nasz rozmówca, który ma żal do sędziego i ochroniarzy. – Świadkowie zdarzenia spod Biedronki zeznali, że ja podczas cofania omal nie potrąciłem tej dziewczyny, co jest nieprawdą. Chciałem to udowodnić, dlatego żądałem nagrań z monitoringu. Nie z kamer, tylko z monitoringu! A jeśli chodzi o sąd, to Konstytucja nie zabrania protestowania, a ja rozebrałem się na znak protestu.

Z naciskiem podkreśla, że się rozebrał, a nie obnażył.

Sąd dysponuje zapisem z monitoringu ze zdarzenia w dniu 11 marca, a interwencja stróżów prawa w mikołajki była rejestrowana za pomocą policyjnych kamer nasobnych. Na rozprawie w dniu 3 kwietnia obwiniony złożył wniosek dowodowy o zabezpieczenie monitoringu ze sklepu Biedronka, który sąd uwzględnił. Jak nas zapewnił, złoży też zażalenie na nałożoną karę porządkową.

Bez względu na to, jak ostatecznie zakończy się jego sprawa, emeryt spod Zamościa przeszedł już do historii. Nikt przed nim nie paradował po sali rozpraw w bokserkach.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wyborca 12.11.2025 18:25
Dziadziu wiej na Węgry

Jerzy 12.11.2025 11:30
Nagrania byłyby uczciwsze , świadków zawsze można podstawić . Sędzia zle się zachował nie uwzględniając wniosku emeryta .

ciekawy 29.04.2025 20:56
sprawdzili w końcu te nagrania? moze trzeba by je sprawdzic w końcu?

xmen 28.04.2025 13:02
bardzo mądry ten wiceprezes, szkoda że nie ma empatii w sobie, mógł doradzić dziadziowi jak napisać dobrze sformułowany wniosek, skąd dziadzio maił wiedzieć że "kamera" to nie zapis z monitoringu ? głupi by się domyślił o co chodziło dziadkowi!! ale trzeba grać mądrzejszego od wszystkich!! jak się mają ustalenia policji do monitoringu z biedronki? dziadziu na przyszłość dzwonić jako pierwszy na policję i mówisz że chciała samobója strzelić wchodząc pod samochód, pojedzie do radecka na tydzień to ją wyleczą. dziwne jest to że policja wieży tylko zgłaszającym.

! 12.11.2025 13:07
policja wieży?policja wierzy to to tak Idż do szkoły

Torek 27.04.2025 07:09
Współczuję temu Panu, ale takie mamy niestety w Polsce teraz sądy, wystarczy zapoznać się z tzw raportem Ministra Bodnara na temat wypadku Pani Szydło i kierowcy Seicento - kto mataczył, kto ukrywał i kto nie dopuszczał dowodów? Inna sprawa adw z Łodzi ten od "jezdzacych trumien na drogach". Podobnie wielu dowodów sad nie uwzględnił, a na koniec stał się niejako obrońca oskarżonego. Wstyd. Koniec końców facet za zabójstwo dwoch kobuet na drodze w wypadku został skazany w pierwszej instancji tylko na 2,5 roku więzienia, pomimo 10 innych karjeszcze nie prawomocnie, wiec sie zapewne jeszcze wybroni i nadal jest adwokatem! Tak jak policjanci i prokuratorzy od sprawy nadal pomimo falszerstw klamst i niedopuszczania dowodów nadal pełnią swoje obowiązki! Tylko czy My Polacy nadal chcemy byc tak traktowani i ponizani?

Pytający 26.04.2025 17:29
Skandal w Sądzie jak miał się bronić bez dopuszczenia dowodów kiedyś takie metody stosowali tak zwane sądy kapturowe

Prosto w oczy 26.04.2025 08:24
Psiarnia wykorzystuje każdy pretekst aby łoić słone mandaty a kasta ochoczo i bezkrytycznie to przyklepuje. W sądach kasciarze robią wszystko aby cię skazać utrudniając obronę i odrzucając wnioski dowodowe. Mnie np sedzioloszka zabroniła korzystania z kartki na której miałem w pktach wypisane co podnieść i przedstawic jako dowód.

Lhr 25.04.2025 15:07
Wiadomo zamość, słoma z butów...

Magda 24.04.2025 23:30
Te krukowska opanuj się, spokojnie kobieto, luz

MIESZKANKA 24.04.2025 21:26
No i będzie łyso jak sprawdzą nagrania ale komu

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama