Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 23:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Bibliotekarka z Hrubieszowa zwiedziła Japonię

Z Hrubieszowa do Japonii – podróż z marzeń i potrzeby serca. "Miasta pełne są kontrastów"

W Japonii były przez 2 tygodnie we wrześniu zeszłego roku. Leciały samolotem, nie bez obaw, czy zastany na miejscu obraz nie zniszczy ich wyobrażeń o Kraju Kwitnącej Wiśni. Lekki niepokój budziły także zapowiedzi dużego trzęsienia ziemi, a to mogło nadejść w każdej chwili albo nawet za 20 lat. Hrubieszowianka i jej koleżanka z Wadowic wróciły pełne zachwytu i dobrych wspomnień.
Uliczka w Parku w Narze. Fot. Anna Zadora
Uliczka w Parku w Narze. Fot. Anna Zadora

Paula Pirogowicz jest rodowitą hrubieszowianką. Ponad 3 lata temu skończyła studia na anglistyce, a obecnie pracuje jako bibliotekarka w Miejskiej Bibliotece Publicznej – Hrubieszowskim Centrum Dziedzictwa w Hrubieszowie. Decyzja o podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni we wrześniu ubiegłego roku była dla niej bardzo spontaniczna.

– Ale była to również wycieczka, o której marzyłam całe życie. Japonia jest krajem, do którego od zawsze bardzo mnie ciągnęło. Podczas studiów miałam taką kulminację – oglądałam jakieś vlogi o Japonii i poczułam wyjątkowo mocno, że chcę tam wreszcie dotrzeć. Wtedy to nie było możliwe z powodów finansowych. Aż jakiś rok temu moja serdeczna przyjaciółka, która uczyła się japońskiego na studiach, zaproponowała mi, że chętnie wybrałaby się do Japonii i czy byłabym chętna zrobić to razem z nią. Nawet się nie zastanawiałam... od razu powiedziałam: jasne, że tak – wspomina Paula Pirogowicz z Hrubieszowa.

Anna Zadora z Wadowic ukończyła studia azjatyckie na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Tam uczyła się języka japońskiego.

– Przez całe studia nie udało mi się wyjechać do tamtej części świata, nawet gdy pisałam pracę magisterską dotyczącą Hokkaido. Brakowało mi takiej podróży. Mogłabym w realiach skonfrontować wiedzę nabytą podczas studiów i własne wyobrażenia na temat Japonii i tamtej części świata – tłumaczy wadowiczanka.

Z Paulą Pirogowicz z Hrubieszowa poznały się jeszcze w czasach liceum przez internet – na Twitterze.

– Przyjaźnimy się kilka lat. Wiem, że ona bardzo interesuje się japońską kulturą, w taki bardziej prywatny i amatorski sposób. Gdy usłyszała, że rozważam podróż do Japonii, od razu zaznaczyła, żebym broń Boże nie poleciała bez niej – wspomina Anna Zadora.

Niespodzianki na każdym kroku

Hrubieszowianka tak tłumaczy swoją fascynację Japonią:

– To zupełnie odmienny kraj, bardzo egzotyczny i pełen różnych kontrastów. To się potwierdziło na miejscu. Japońskie miasta pełne są takich kontrastów. W jednym miejscu są wysokie wieżowce i nowoczesne budynki, jakby z jakiejś futurystycznej rzeczywistości, a gdy się odwrócisz, widać – na przykład – jakąś małą świątynię shintoistyczną. I to mnie właśnie zawsze szczególnie urzeka w Japonii, że jest pełna takich różnych niespodzianek – mówi Paula Pirogowicz. – Mam wrażenie, że to był pierwszy kraj z kilku, w których byłam, gdzie moje wyobrażenia pokryły się z tym, co naprawdę zastałam na miejscu. W ogóle nie rozczarowałam się, wręcz przeciwnie. W całej Japonii wszystko wyglądało tak, jak zapamiętałam to z filmów, jak widziałam na różnych zdjęciach. Żadnego rozczarowania – opowiada hrubieszowianka.

Tokio zrobiło na mieszkance małego Hrubieszowa ogromne wrażenie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Nowa trasa InterCity „Hetman”. Na podróżnych jadących do Wrocławia czekają przykre niespodzianki

– Wspięłyśmy się na budynek tokijskiego urzędu miasta, tam na szczycie jest punkt widokowy z 50. piętra... I gdy patrzy się na Tokio, trudno sobie uzmysłowić, jak jest ogromne. Tak naprawdę, jakby było nieskończone, sięga aż po sam horyzont. Dla mnie to było wyjątkowo niesamowite przeżycie – mówi Paula Pirogowicz.

Jej koleżanka z Wadowic chciała także zobaczyć, jak żyją Japończycy w mniejszych miejscowościach.

– Znalazłyśmy kilka mniejszych miasteczek, a wręcz wsi, żeby być tam chociaż przejazdem lub z jednodniową wycieczką. Czasem udawało nam się zanocować. Taki mniejszy wymiar Japonii i jej codziennego życia, zupełnie innego niż w wielkich aglomeracjach, to trochę inaczej wygląda – tłumaczy Anna Zadora.

Zderzenie kulturowe

Paula Pirogowicz wspomina także o różnicach kulturowych i zupełnie innej mentalności.

– Japończycy zachowują się zupełnie inaczej niż Polacy czy Europejczycy. Na przykład w metrze albo na stacji kolejowej parę minut przed przyjazdem pociągu lub metra wszyscy ustawiają się w kolejkę. Nikt się nie wpycha. Każdy czeka, nawet jeżeli nie ma rezerwacji, a miejsca są nienumerowane i jest wielkie prawdopodobieństwo, że nie wszyscy się zmieszczą i nie wszyscy usiądą. Ale Japończycy i tak grzecznie stoją w kolejce. Potrafią też godzinami stać w kolejce do restauracji. Mają numerek sto ileś, czekają nawet, jeżeli nie ma pewności, czy uda im się dotrzeć do zarezerwowanego stolika – zaznacza hrubieszowianka.

Paula Pirogowicz opowiada o wielkim zaskoczeniu, jakie w Japonii sprawiła im pogoda.

PRZECZYTAJ TEŻ: Z Hrubieszowa w świat. Agnieszka Kicun odwiedziła ponad 60 krajów. Ma apetyt na kolejne podróże

– Nie spodziewałam się, że na początku września i zarazem początku jesieni będzie tam tak upalnie. Większość ludzi, myśląc o Japonii, nie wyobraża sobie aż takiego tropikalnego klimatu. A tam było strasznie gorąco i wilgotno. Temperatura sięgała 35 st. C, ale odczuwało się jakieś 45 st. C, dlatego że nie było nawet lekkiego wietrzyku. Było jak w szklarni – opowiada hrubieszowianka. – A jesiennie w Japonii zaczyna się robić dopiero w połowie października – dodaje Paula Pirogowicz.

Niektórym Japonia nierozerwalnie kojarzy się także z trzęsieniami ziemi.

– Gdy leciałyśmy do Japonii, też trochę się bałyśmy trzęsienia ziemi. Ściągnęłyśmy sobie aplikacje, które miały nas ostrzegać ewentualnie przed jakimś kataklizmem. Parę tygodni przed naszym wylotem japoński rząd czy jakaś tamtejsza organizacja ogłosiła, że w przeciągu iluś tam lat w Japonii na pewno się wydarzy ogromne trzęsienie ziemi. Z tym, że nie wiadomo kiedy dokładnie. To może być jutro, a może za 20 lat, ale na pewno będzie – opowiada hrubieszowianka.

Jak wyglądała komunikacja z Japończykami?

– Japończycy nie lubią mówić po angielsku. Gdy próbowałam do nich mówić w tym języku, jakoś tego nie podchwytywali i wciąż mówili po japońsku. Angielski to jest dla nich zupełnie inny język, inny alfabet. Na przykład w sklepach sprzedawcy nie umieli rozmawiać po angielsku. Przez 2 tygodnie tylko jeden sprzedawca zagadał do mnie po angielsku. A codziennie robiłyśmy zakupy w kombi, takich jak nasza Żabka. To mały sklepik, w którym można kupić wszystko – tłumaczy Paula Pirogowicz.

Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Wspólne zdjęcie na terenie kompleksu świątynnego. Fot. Anna Zadora

Jaki obraz Japonii przywiozła do Hrubieszowa?

– Japonia jest bardzo kolorowym krajem, pełnym różnych kontrastów, a jednocześnie bardzo dobrze zorganizowanym. Wszędzie jest bardzo czysto, a co ciekawe, na chodnikach przy ulicach nie ma koszy na śmieci. Kiedyś był tam zamach terrorystyczny, ktoś włożył do kosza bombę, dlatego Japończycy pozbyli się koszy na śmieci. Każdy chodzi ze swoimi śmieciami w jakimś woreczku, ale wszędzie jest naprawdę bardzo, bardzo czysto – opowiada Paula Pirogowicz.

Zwykle podróże do egzotycznych krajów kojarzą się z perturbacjami zdrowotnymi po jedzeniu.

– Wydawałoby się, że po wyjeździe do takiego dalekiego kraju można mieć problemy żołądkowe, a tam człowiek czuje czysto i lekko po ich jedzeniu. Nie dziwię się, że oni tak długo żyją. No, jedzą dietetycznie. Jedna z potraw mnie zaskoczyła, jeśli dobrze pamiętam, to nazywa się tokoroten. Nie pamiętam, z czego jest zrobione, to jest coś w rodzaju zimnych klusek, makaronu na słodko, w formie zupki. Naprawdę bardzo mi smakowało. W życiu bym się nie spodziewała, że jakieś zimne kluski na słodko mogą mi smakować. Nasza znajoma z Japonii była ciekawa, jak to przyjmiemy, bo to się albo kocha, albo nienawidzi – tłumaczy hrubieszowianka. – Natomiast na pewno nie spróbuję już natto, to kiszone nasiona soi. Miały konsystencję jakiegoś gluta, a wyglądem przypominały – powiem szczerze – wymiociny – dorzuca Paula Pirogowicz.

Dzięki koleżance z Wadowic i jej studiom hrubieszowianka poznała kilkoro Japończyków.

PRZECZYTAJ: W Hrubieszowie są schrony, ale z czasów zimnowojennej komuny

Z Japonkami płynną polszczyzną

– Co ciekawe, rozmawiałam z nimi po polsku, są absolwentkami polonistyki. Płynnie mówią w naszym języku. Jedna z Japonek studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim. Chyba nawet robiła doktorat z polskiego – dodaje Paula Pirogowicz.

– Rzeczywiście otrzymaliśmy od nich spore wsparcie. Dobrze było mieć w Japonii znajomych, którzy doradzą, gdzie podróżować, podpowiedzą, jakimi środkami transportu się przemieszczać oraz jakie miejsca najlepiej odwiedzić w danym mieście. Na przykład jedna znajoma ze swoim mężem Polakiem zaproponowali nam nocleg w Tokio. Tam zaczynałyśmy i kończyłyśmy naszą japońską wyprawę – mówi Anna Zadora.

Okazało się, że jest takie małe miasteczko nad jeziorem, niecała godzina drogi od centrum Kioto. Plaża wyglądała wystarczająco atrakcyjnie. Po drodze wspaniałe widoki – przejście od wielkiego, wielowiekowego miasta przez powoli przetaczające się krajobrazy do coraz mniejszych zabudowań typu wiejskiego. Pojawiły się rozległe zielone pola, zazielenione wzgórza, a wszystko było bajecznie piękne.

– A kiedy wyszłyśmy z malutkiego przystanku, od razu słychać było japońskie świerszcze, takie gromadne cykanie. I do tego upalny, słoneczny dzień – opowiada Anna Zadora. – Prosto z tego małego dworca poszłyśmy nad pobliskie jezioro, a w nim fantastycznie czysta lazurowa woda, a wokoło krajobraz w stylu hawajskim. Dla mnie region Okinawy bardzo przypomina wyglądem właśnie Hawaje. Zresztą w Japonii przeżyłyśmy bardzo wiele chwil, gdy czułam się, jakbym była w środku jakiejś pięknie napisanej powieści albo w środku jakiegoś pięknego wiersza – zapewnia Anna Zadora.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2 Cena: 160000 PLNSzukasz gotowego do zamieszkania lokum w spokojnej okolicy, które łączy nowoczesny styl z domowym ciepłem? To mieszkanie w miejscowości Wożuczyn-Cukrownia czeka właśnie na Ciebie!Kluczowe informacje:Powierzchnia: 51,33 m²Piętro: 1. piętroCena: 160 000 zł do negocjacjiUkład pomieszczeń:Mieszkanie zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnej funkcjonalności i przestrzeni:Kuchnia z jadalnią: Serce domu, idealne na wspólne posiłki.Salon: Przestronny i jasny, idealny do odpoczynku.Pokój: Ustawna sypialnia lub pokój dla dziecka.Duża łazienka: Komfortowa przestrzeń, która pomieści wszystko, czego potrzebujesz.Przedpokój: Komunikacja łącząca pomieszczenia.Standard wykończenia:Mieszkanie po remoncie, dzięki czemu prezentuje się bardzo świeżo i nowocześnie:Sufity: Efektowne, nowoczesne sufity podwieszane, które nadają wnętrzu charakteru.Podłogi: Praktyczne połączenie paneli (w pokojach) oraz płytek (w kuchni i łazience).Okna: Nowoczesne okna PCV (plastikowe), zapewniające dobrą izolację cieplną.Ogrzewanie: Dwa niezależne źródła ciepła – wydajny piec na ekogroszek oraz klimatyczny kominek, który stworzy wyjątkowy nastrój w zimowe wieczory.Media i udogodnienia:Mieszkanie jest w pełni uzbrojone i gotowe do eksploatacji:Wodociąg miejskiKanalizacjaInstalacja elektrycznaDlaczego warto?Miejscowość Wożuczyn-Cukrownia to lokalizacja dla osób ceniących spokój, a jednocześnie wymagających pełnej infrastruktury technicznej. Niskie piętro (1.) jest ogromnym atutem dla rodzin z dziećmi oraz osób starszych. Mieszkanie nie wymaga nakładów finansowych na start – wchodzisz i mieszkasz!Cena: 160 000 zł do negocjacjiZapraszam do kontaktu i na prezentację mieszkania!Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Data dodania ogłoszenia: 29.04.2026Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2
Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy Cena: 2600000 PLNGotowy biznes inwestycyjny w sercu Roztocza – KrasnobródCena - 2 600 000 zł brutto (w tym 23% Vat)Na sprzedaż dochodowa nieruchomość położona w atrakcyjnej turystycznie miejscowości Krasnobród, w regionie Roztocze. To idealna propozycja dla inwestora szukającego gotowego biznesu pod wynajem krótkoterminowy.Najważniejsze atuty nieruchomości:dom w konstrukcji szkieletowej, wybudowany przez właściciela – specjalistę w tej dziedziniewykonanie w wysokim standardzie, z dbałością o detale i trwałośćbudynek zaprojektowany od początku jako obiekt pod wynajem (odkurzacz centralny, oddzielna pralnia)7 niezależnych apartamentów o zróżnicowanej powierzchnikażdy apartament wyposażony w aneks kuchenny i prywatną łazienkęsprzedaż obejmuje pełne, wysokiej klasy wyposażenienieruchomość gotowa do generowania dochodu od pierwszego dniaUdogodnienia dla gości:przestronna, zadbana działkaaltana wypoczynkowaboisko do siatkówkistoły i ławki zewnętrzneklimatyczny leśny zakątekhamaki i strefy relaksuDodatkowy potencjał inwestycyjny:możliwość dokupienia ok. 20 arów działki budowlanejopcja rozbudowy (np. dodatkowe domki pod wynajem) lub powiększenia części rekreacyjnejInformacje formalne:sprzedaż jako gotowy biznesfaktura VAT 23%To nieruchomość, która łączy świetną lokalizację, przemyślany projekt i realny potencjał dochodowy — idealna inwestycja w rozwijającym się regionie turystycznym.Działka i budynek posiadają wszystkie media.Zainteresowany? Zapraszam na prezentację, w trakcie której można zobaczyć potencjałnieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakupnieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepszeoferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytaniadotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:• Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości• Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej• Rzetelne oceny wartości nieruchomości• Uzyskanie świadectwa energetycznegoNie zwlekaj – zadzwoń już dziś!Paweł WyszyńskiDoradca ds. nieruchomościtel. 781 812 827e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości ZamośćData dodania ogłoszenia: 24.04.2026Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Białoruski reżim ?W Polsce reżim Tuska!!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 21:00Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Regionalny kibicTreść komentarza: No to są jaja! Sezon się kończy a kluby będą potrzebować punktów więc Pan Jacek zapewne będzie skóry do rozmów i posypią się karteczki i karneData dodania komentarza: 30.04.2026, 20:30Źródło komentarza: W III lidze występował w trzech zespołach. Dziś jest szkoleniowcem Orkana BełżecAutor komentarza: AMBER GOLDTreść komentarza: Wy tępe lemingi na prawdę myślicie że ten sopocki POdawacz płaszczów coś w sprawie pana Poczobuta zrobił ?! Tacy jesteście naiwni ??? Przecież to oszust ! Jego ten polak tyle obchodzi co oszukani ludzie w Amber Gold !!!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:26Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: Z Hrubieszowa.Treść komentarza: Ciebie za to co napisales powinni Cie zgwałcić pała po d.pie zeby Ci mozg zboczeńcu z pranym mózgiem zebys zapamiętał do konca zycia . Oczywiscie za obrażanie stróżów prawa ! Ciemnoto PiSlamu.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:03Źródło komentarza: Hrubieszowska drogówka odbiera prawa jazdy jedno po drugim!Autor komentarza: Z Laszczowa.Treść komentarza: Typowy stary przydupas ludzi patologi ktora kradła gdzie tylko sie dało któremu zrobiono pranie mozgu i dał sie sprzedac za miskę ryzu . Ślepy z nienawisci i nic nie widzi jak teraz oszuści uciekli za granice na Węgry . Pochodze z tych stron i wstyd mi za Ciebie ze jestes taki naiwny .Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:32Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: mięso armatnieTreść komentarza: kto na koszarach nie może znaleźć miejsca parkingowego? mieszkańcy czy pracownicy wojska? wszystkie osiedla dookoła jednostki są zastawiane przez samochody pracowników wojska. wojsko to zakład pracy chronionej ? spora część pracowników ma ewidentny problem ze wzrokiem? nie widzi znaków drogowych, czy jednak ma problem ze zrozumieniem ich? badania lekarskie jakim cudem przechodzą? przecież tu ewidentnie albo wzrok albo głowa chora jest.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długa
Reklama
Reklama
Reklama