Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 22:18
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Gm. Werbkowice: Z Malic do Argentyny i po złoty medal na Mundialu

Rodzinne korzenie Juana Foytha, piłkarza reprezentacji Argentyny, sięgają do gminy Werbkowice. Jego pradziadkowie - Bartłomiej Golowka (Główka) i Pelagia z domu Pańczuk - emigrowali z Malic. Wraz z czwórką dzieci przybyli do Argentyny w 1939 roku. Potem babcia obrońcy argentyńskiej reprezentacji spotkała jego przyszłego dziadka, Juana Foytha, a ich syn Ariel jest ojcem obrońcy reprezentacji Argentyny, obecnego mistrza świata w piłce nożnej.
Gm. Werbkowice: Z Malic do Argentyny i po złoty medal na Mundialu
Przodkowie Juana Foytha. To oni wyjechali z Polski, z Malic. Od prawej Bartłomiej (pradziadek piłkarza), Zofia, Pelagia (prababcia), Nadia, a wyżej Włodzimierz (z prawej) i Olga (babcia). (WP SportoweFakty – Archiwum Ariela Foytha)

Juan Foyth ma 25 lat. Urodził się w mieście La Plata. Jest reprezentantem piłkarskiej kadry Argentyny. Prawy obrońca rozegrał 17 meczów w reprezentacji. Na co dzień jest piłkarzem hiszpańskiego Villarreal CF. Na Mistrzostwach Świata w Katarze zagrał tylko jeden mecz, w półfinale z Chorwacją. Dziennikarz Piotr Koźmiński z WP SportoweFakty podczas mistrzostw dotarł do ojca piłkarza i ustalił, że rodzina babci Juana Foytha pochodziła z Polski, a konkretnie z Malic w gminie Werbkowice.

Ariel Foyth, ojciec piłkarza, przez cały mundial przebywał w Katarze i oglądał wszystkie mecze reprezentacji Argentyny. Dla Foythów najbardziej sentymentalny był mecz fazy grupowej między Polską a Argentyną. Właśnie te dwa kraje tworzą historię ich rodziny.

Wszystko zaczęło się w Malicach

– Moi dziadkowie, Bartłomiej Golowka i Pelagia z domu Panczuk, wraz z czwórką dzieci przybyli do Argentyny w 1939 roku. Na pokładzie Barco Asturias, który wypłynął z Southampton, przypłynęli do portu w Buenos Aires - opowiedział dziennikarzowi WP SportoweFakty Ariel Foyth, ojciec zdobywcy Pucharu Świata. – Nasza rodzina pochodziła z miejscowości Malice. Jedną z czwórki dzieci, która przybyła do Argentyny z moimi dziadkami była Olga, moja mama, a babcia Juana – tłumaczy ojciec reprezentanta Argentyny.

– Po dotarciu do Buenos Aires moja rodzina została zakwaterowana w hotelu dla imigrantów, w portowej części miasta – z ożywieniem tłumaczył ojciec argentyńskiego piłkarza. – Stamtąd po pewnym czasie przetransportowano ich do Punta del Indio, do miejscowości o nazwie Veronica, gdzie znajdowała się kolonia imigrantów. Najpierw pracowali na roli dla innych, najmowali się do żniw i zbiorów, w różnych miejscach regionu, a następnie sami kupili ziemię i stworzyli na niej piękne gospodarstwo – opowiada ojciec reprezentanta Argentyny, potomek imigrantów z Malic.

Nauki z Malic pomogły przetrwać

Umiejętność uprawy roli i hodowli zwierząt rodzina Foytha przywiozła z Polski, ze wspomnianych Malic. Na argentyńskiej ziemi Polacy radzili sobie coraz lepiej. Ich gospodarstwo szybko się rozwijało.

– Po pewnym czasie było już na tyle duże, że plony pokrywały potrzeby żywieniowe rodziny, a nadwyżki produktów rolnych sprzedawali – opowiada Ariel Foyth.

Przodkami Juana Foytha, którzy wyjechali z Malic są Bartłomiej (pradziadek piłkarza), Pelagia (prababcia), Nadia, Włodzimierz i Olga (babcia) oraz Zofia. Pradziadkowie piłkarza, czyli Bartłomiej i Pelagia dożyli w Argentynie późnej starości. Tam zmarli i tam są pochowani.

Babcia spotyka przyszłego dziadka piłkarza

W Argentynie Olga, babcia piłkarza spotkała Juana Foytha, Argentyńczyka, który pochodził z Czechosłowacji. Z tego związku urodziło się dziewięcioro dzieci, w tym ojciec reprezentanta Argentyny.

– Moje starsze rodzeństwo mówiło jeszcze po polsku. Z biegiem lat znajomość polskiego zaczęła zanikać w naszej rodzinie, bo starsi umierali i młodsi nie mieli się już od kogo uczyć – tłumaczy Ariel Foyth, zapewniając jednak, że Polska wciąż jest dla nich ważna. – To nieodłączna część historii naszej rodziny – mówi ojciec mistrza świata.

W rodzinie jest nie tylko pamięć o Polsce, ale i polskie paszporty. – Posiada je troje członków naszej rodziny, w tym ja – przyznaje Ariel, który polski paszport zabrał ze sobą do Kataru.

Niewielu w Malicach pamięta

Ostatnim naocznym, wciąż żyjącym, strażnikiem i świadkiem polskiej historii w rodzinie Foythów jest 92-letnia obecnie Zofia (Sofia), która jako 7-latka przybyła z rodziną do Argentyny. To ciocia ojca piłkarza.

Pytaliśmy w Malicach o przodków Juana Foytha.

– Znałam rodzinę Główków, mieszkali w sąsiedztwie. Ale oni po wyzwoleniu wyjechali do Tarnopola na Ukrainie. Poza tym imiona są inne niż przodkowie tego piłkarza – mówi 92-letnia mieszkanka Malic, obecnie mieszkająca pod Zamościem.

Ponad 90 lat ma Jan Łyciuk, który pamięta, gdzie mieszkał Bartłomiej Główka.

– Jego żona mieszkała na zakręcie w pobliżu obecnej szkoły w Malicach. Tam był dom Pańczuków. Faktycznie emigrowali z Polski, ale nie wiem gdzie, nie pamiętam również kiedy to było – opowiada Jan Łyciuk.

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Józef 14.02.2023 21:48
Malice to chyba gmina Werbkowice

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wolne media Treść komentarza: Oczywiście policji brak.Jezdzą tymi pierdziawkami jak chcą. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 22:10 Źródło komentarza: Hrubieszów: Mógł wjechać w wózek z dzieckiem, zapłaci słony mandat Autor komentarza: Tadek Treść komentarza: W Hrubieszowie ludzie w budynkach nawet nie słyszeli alarmu a szkoły normalnie prowadziły lekcje,wstyd. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 22:02 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Blazen. Treść komentarza: Trol co widze sie odezwał któremu zamiast mozgu ma siano pomieszane z olejem . Ciezko sie pogodzić ze jego ludzie nie sa przy wypasionym korycie ! Bys sie wstydził jezeli bys miał chociaz troche honoru i ambicji . Tak zachowuja sie tylko błazny taki jak ty . Data dodania komentarza: 17.09.2026, 20:07 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: Mechanik . Treść komentarza: O czym ty piszesz takie nie stworzone rzeczy czlowieku , jezeli sie nie znasz na silnikach i mechanice . Co ty porównujesz silnik Mana do Stara chyba co widze to jestes nie poważny . To były inne czasy ! Data dodania komentarza: 17.09.2026, 19:55 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: młoda mieszkanka Treść komentarza: Skandal będziemy pamiętać przy wyborach jeszcze raz skandal Data dodania komentarza: 17.09.2026, 17:23 Źródło komentarza: Radni Zamościa podnieśli sobie diety o 50 proc. Mimo sprzeciwu opozycji Autor komentarza: sosna Treść komentarza: PIS w Sejmie - Donald Trump !, Donald Trump ! Donald Trump ! i wszystko jasne , podziękujcie mu . Data dodania komentarza: 17.09.2026, 14:11 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy
Reklama
Reklama
Reklama